Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Lubonie. Powieść z X wieku

Cykl: Dzieje Polski (tom 2)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,76 (95 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
8
8
9
7
24
6
27
5
16
4
0
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377856178
liczba stron
302
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
wiedźma

Jest rok 964. Nieopodal Gniezna do dworu należącego do rodu Luboniów nieoczekiwanie powraca z niewoli niemieckiej Włast, syn zamożnego władyki. Nikt nie wie, że ukrywa pewną tajemnicę. Jest bowiem chrześcijańskim duchownym, który przybrał imię Matia. Dowiaduje się o tym władca Państwa Polan, książę Mieszko, na którego dworze panują obyczaje pogańskie. Docierają tam jednak wieści o potędze...

Jest rok 964. Nieopodal Gniezna do dworu należącego do rodu Luboniów nieoczekiwanie powraca z niewoli niemieckiej Włast, syn zamożnego władyki.
Nikt nie wie, że ukrywa pewną tajemnicę. Jest bowiem chrześcijańskim duchownym, który przybrał imię Matia. Dowiaduje się o tym władca Państwa Polan, książę Mieszko, na którego dworze panują obyczaje pogańskie.
Docierają tam jednak wieści o potędze kneziów i panów, którzy się ochrzcili. Ci zaś uchodzą za zdrajców i niemieckich przyjaciół, a lud, nie dowierzając im, stroni od nich i czyha tylko, by się ich pozbyć. Książę Polan także nie okazuje ochoty do nawrócenia. Tymczasem na ziemie polskie przybywa księżniczka czeska Dobrawa. Mieszko ją poślubia i przyjmuje chrzest.
Wypowiada potajemnie wojnę starej wierze i rozpoczyna długotrwały proces chrystianizacji swojego państwa. Pomaga mu w tym ojciec Matia...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2015

źródło okładki: http://www.sklep.zysk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 948

Łopatologia, tendencyjność, płaskość. Powieść historyczna z tezą - w dodatku niekonsekwentnie przekazywaną czytelnikowi. Na plus zaliczyć można język, szczególnie w opisach przyrody, ale poza tym Kraszewski nic ciekawego do zaoferowania nie ma.

Książka jest zwyczajnie nudna. W większości kompiluje lub referuje opracowania i źródła historyczne, nie siląc się na własne interpretacje i ukazanie historii od „wewnątrz”. Postacie określane są powtarzanymi co chwila opisami charakterów, brak niestety ukazania tych cech w zachowaniu; o Dobrawie dowiedzieć można się przykładowo, że męską ma twarz i wolę, taka pani powinna władać, ale cóż po tak niezwykle ciekawym opisie, skoro księżna pojawia się bardziej jako element tła w ledwie kilku scenach (i, oczywiście, wcale się „męsko” nie zachowuje, bo fochem i łzami wymusza spełnienie obietnicy). Kraszewski - siłą rzeczy - hołduje dawnym poglądom, jakie nie odzwierciedlają obyczajów tzw. barbaricum (zarówno słowiańskiego, jak i germańskiego) - czyli kalce funkcjonowania rodziny i roli kobiety w społeczeństwie rzymskim. Sprowadza więc kobiety do potulnych niewiastek siedzących cicho w kącie, którym większe prawa przyniosło chrześcijaństwo. Dziwi to tym bardziej, że potrafił autor wpleść w narrację historię wojowniczych Czeszek z czasów jak najbardziej pogańskich, co takiemu spojrzeniu na ówczesne stosunki całkowicie przeczy… To tylko jeden z elementów wewnętrznej sprzeczności świata wczesnego średniowiecza, jaki stworzył Kraszewski. Jeszcze bardziej objawiają się te niekonsekwencje przy głównej linii tendencyjnego konfliktu ukazanego w powieści: chrześcijaństwo -pogaństwo. Pomijając już naiwność wizji wprowadzania nowej religii i anachroniczne motywacje przypisywane aż po dziś dzień przyjęciu chrztu przez Mieszka - autor nie jeden raz stwierdza łopatologicznie, że chrześcijanie to jak jeden mąż - wszyscy dobrzy i wspaniali, by nagle uznać Niemców, chrześcijan, za złych i okrutnych; wiele razy przypomni, aby czytelnik nie zapomniał, że słowiańscy poganie to ciemnota i złe serca, ale wtem - że żaden inny lud jak oni nie jest gotowy przyjąć chrześcijaństwa, bo przecież wierzenia to tak wielce do chrześcijaństwa podobne… Najbardziej jednak urzekł mnie główny bohater powieści, Włast, czyli ukrywający swą tożsamość chrześcijańskiego kapłana ojciec Matia, który ujrzawszy zgliszcza własnego domostwa - nie martwi się, czy ktoś w pożarze zginął. Martwi się, że prowizoryczna kaplica nie ocalała. Widać złe pogańskie serce bije w nim mocno…
Sądzę, że powieść ta może się dziś spodobać tylko tym, którzy (jeśli zdołają przez nią przebrnąć) podzielają tendencyjne zapatrywania na chrystianizację Polski i dzięki temu nie będzie przeszkadzać im teza krzycząca z co drugiego zdania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Grace i Grace

Po tę książkę sięgnęłam zupełnie przypadkiem podczas poszukiwań innej powieści M. Atwood - osławionej "Opowieści Podręcznej". Po lekturze mu...

zgłoś błąd zgłoś błąd