Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie tylko Wiedźmin. Historia polskich gier komputerowych

Wydawnictwo: Open Beta
7,26 (100 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
5
8
35
7
28
6
17
5
5
4
1
3
1
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394162511
liczba stron
400
język
polski
dodał
Wojcieszy

Twórcy, którzy swoje pierwsze hity programowali 20 lat temu po lekcjach na komputerze kolegi, dziś produkują gry bawiące cały świat. Przedsiębiorcy, którzy w niemowlęcym okresie III RP kopiowali cudze gry za pieniądze na giełdach komputerowych, trafili z czasem na listy najbogatszych Polaków, a ich firmy osiągają wielomilionowe przychody. Polskie gry, dla których na przełomie ustrojów sukcesem...

Twórcy, którzy swoje pierwsze hity programowali 20 lat temu po lekcjach na komputerze kolegi, dziś produkują gry bawiące cały świat. Przedsiębiorcy, którzy w niemowlęcym okresie III RP kopiowali cudze gry za pieniądze na giełdach komputerowych, trafili z czasem na listy najbogatszych Polaków, a ich firmy osiągają wielomilionowe przychody. Polskie gry, dla których na przełomie ustrojów sukcesem była sprzedaż w kilkuset egzemplarzach, dziś sprzedają się w milionach.

"Nie tylko Wiedźmin. Historia polskich gier komputerowych" to opowieść o ludziach i ich wirtualnych dziełach. Zaczyna się w mrocznych czasach PRL-u, gdy władza nie dbała o prawa autorskie, a producentom sen z powiek spędzały takie problemy, jak zakup czystych kaset magnetofonowych, na które można było nagrywać gry. Potem przedstawia trudne próby nawiązania walki z pięknymi, dopracowanymi produkcjami z Zachodu. I kończy się happy endem, bo dziś świat już wie, że "nie tylko Wiedźmin".

Która polska firma jako pierwsza podbiła świat? Dlaczego polska branża gier narodziła się na stadionie Legii? Kto zbudował potęgę dystrybucyjną dzięki sprzedaży samolotów wojskowych Amerykanom? Jakie studio wzięło nazwę od psa sąsiada? Dlaczego upadło słynne Metropolis? Co mają wspólnego film "Gliniarz z Beverly Hills" i przygodówka Jack Orlando? Dlaczego na mapach dodawanych do edycji kolekcjonerskiej pewnej słynnej produkcji znalazła się krew? Czemu Dariusz Szpakowski nie chciał nagrać komentarza do serii FIFA? W jaki sposób tragedia 11 września 2001 roku wpłynęła na losy prawdopodobnie najlepszej polskiej strategii? Jak doszło do tego, że pierwszą produkcją na licencji Wiedźmina była gra SMS-owa? To tylko mała część pytań, na jakie odpowiada "Nie tylko Wiedźmin. Historia polskich gier komputerowych".

Marcin Kosman przeprowadził na potrzeby książki rozmowy z ponad 60 osobami, które wniosły istotny wkład dla rodzimej branży elektronicznej rozrywki. Są wśród nich legendarni twórcy gier Adrian Chmielarz i Maciej Miąsik, współzałożyciel CD Projektu i współtwórca Wiedźmina Michał Kiciński, szef Techlandu Paweł Marchewka, prezes CI Games Marek Tymiński i wielu innych. Z mozaiki wspomnień i anegdot wyłania się obraz branży, która długie lata walczyła z rzeczywistością, zanim wspięła się na szczyt. I nie planuje drogi w dół.

 

źródło opisu: http://openbeta.shoplo.com/kolekcja/frontpage/nie-...(?)

źródło okładki: http://openbeta.shoplo.com/kolekcja/frontpage/nie-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 315
Zielony | 2015-10-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 września 2015

Przez mroczny las, w ciemną noc na koniu galopuje białowłosa postać. W blasku księżyca odbijają się jej dwa miecze przytwierdzone do pleców - jeden na potwory, drugi na ludzi. Dojeżdża do małej wioski, poszukuje strawy i noclegu, zamiast tego jakaś kobieta prosi go o odczynienie klątwy z jego ukochanego, który nocami przemienia się w wilka. Zmęczony Białowłosy na początku nie chce się zgodzić na przyjęcie zlecenia, lecz brzdęk florenów w sakwie kobiety sprawia, że szybko zmienia zdanie. Nikt nie obiecywał, że łatwo być wiedźminem.

Zwłaszcza w trzeciej części gry, w którą obecnie pogrywam, i która z braku czasu zajmie mi pewnie dużo czasu. I dobrze, bo gra jest naprawdę świetna, a fabuła bije na głowę "Sezon Burz" - ostatnią książkę o Geralcie z Rivii Andrzeja Sapokowskiego - twórcy postaci
Wiedźmina, który jednak za bardzo się w tej historii nie popisał. Nie ma wątpliwości, że "Wiedźmin 3: Dziki Gon" to jedna z najlepszych polskich gier komputerowych. Aby osiągnąć taki sukces polscy twórcy gier przebyli długą drogę, którą postanowił przybliżyć nam Marcin Kosman. I nie ma wątpliwości, że to człowiek odpowiedni do tego, bo na grach zjadł zęby. Jego artykuły można przeczytać chociażby w magazynie PSX Extreme, czy Polygamia.pl, którego jest redaktorem naczelnym.

Z początku sądziłem, że, przynajmniej pierwsza połowa "Historii Polskich Gier Komputerowych" Kosmana będzie kalką "Bajtów Polskich" Bartłomieja Kluski i Mariusza Rozwadowskiego (o którego tragicznej śmierci dowiedziałem się niedawno... przykre, że odchodzą tacy młodzi ludzie pełni pasji). Nic z tych rzeczy. Koso (bo pod taką ksywką znam autora z comiesięcznego czytania "Szmatławca") zamiast kalkować darmowego e-booka z CD Action wolał te fragmenty skrócić, opisać rzeczy, których w "Bajtach Polskich" nie było, często nawet odsyłając Czytelnika do wspomnianego e-booka, gdyby ten zechciał poszukać większą ilość informacji. Co zresztą też polecam, bo to dobry e-book jest ;P

Nie jest jednak tak, że autor całkowicie pomija, i spłyca pokrywające się z "Bajtami Polskimi" fragmenty. Miło po raz kolejny przypomnieć sobie czasy Amigi i kitrania się przed rodzicami z "Franko", czy wreszcie jarać się "Cytadelą", która powstała tylko dlatego, że twórcy nie wiedzieli o tym, że na Amigę nie da się robić FPS-ów ;P. Mimo wszystko nie czuje się w tym przypadku uczucia deja vu, a i jest wiele ciekawych anegdotek i opowieści, których w "Bajtach Polskich" nie było.

Jednak "Bajty Polskie" kończą się w miejscu, w którym "Nie Tylko Wiedźmin" się dopiero rozpędza. Tamten e-book kończył się na czasach genialnego "Teenagenta", książka Marcina Kosmana opisuje wszystko do współczesności. Dzięki temu znalazłem tu jeszcze więcej wspominek z czasów przeszłych, że wspomnę tu chociażby o "Targecie" (muzyka!!!), "Mortyrze" (który był niezły, ale ostatecznie lekko mnie zawiódł), czy naprawdę świetnym, aczkolwiek mocno niedocenionym "Pyle". Wiele też rzeczy, którymi jestem totalnie na świeżo, jak choćby "Wiedźminy", czy pocieszny "Bulletstorm". Dlatego "Nie tylko Wiedźmin" to książka przy której bardzo przyjemnie psuło mi się oczy. Czytało się o tych wszystkich produkcjach, o historiach ich powstania, Koso nie oszczędzał na anegdotach i zabawnych sytuacjach. Naprawdę jest to kapitalna książka dla fanów gier.

Jednocześnie jest to opowieść o ludziach, którzy włożyli naprawdę wiele pracy w to, byśmy mogli z naszym trzecim "Wiedźminem" konkurować ze światową czołówką, a nie jest tajemnicą, że tu, w Polsce mieliśmy sporo pod górkę. To opowieść o pasji, determinacji, poświęceniu. Każdy z ludzi, z którymi spotkał się Marcin Kosman na potrzeby swojej książki ma do powiedzenia naprawdę wiele.

Podoba mi się też to, że wiele tu rzeczy "okołogrowych". Poczytamy więc co-nieco o pismach komputerowych, i wojnach między platformami. Jest sporo o lokalizacjach, także tych bazarowych. A tego mi brakowało w "Bajtach Polskich"

Troszkę tylko drażnił mnie podział książki na lata. Tzn. może nie sam podział, co raczej nieścisłości z nim związane. Bo czasami dokładniejsze opisanie czegoś wymagało cofnięcia się poza narzucone przez daną część granice. W efekcie, gdy czytamy o konsolach (Część 4: Lata 2002-2007), to aby przybliżyć Czytelnikowi mniej obeznanemu w temacie, skąd się taki sprzęt wziął w naszym pięknym kraju, Koso zaczął pisać o Pegazusie i przełomie lat 80 i 90. Wprowadza to lekki chaos i myślę, że podział na platformy, jak u Rozwadowskiego i Kluski byłby znacznie lepszy.

Zbyt często nie rozpisuję się o wydaniach książek, ale Geralt robiący sobie samoje... selfie z innymi, popularnymi bohaterami gier mnie urzekł :). W dodatku rysował to Śledziu, który do pism komputerowych wykonał wiele świetnych historyjek (Fido i Mel, czy Super 8-bit i Ambitny Łoś... kto pamięta? :D). Jednak wydawnictwu zdarzyła się też wpadka z pomyleniem stron w artykule o grze Chrome.

"Nie Tylko Wiedźmin" Marcina Kosmana jest książką, w której pasję autora czuć na każdej stronie. Polecam... i myślę, że nie tylko fani gier będą się przy tej książce dobrze bawić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyrzuć chemię z domu

Bez niepotrzebnego trucia doskonały poradnik odtrucia naszego otoczenia. Liczne przepisy na wyroby nibytochemiczne stosowane w domu. W kuchni,...

zgłoś błąd zgłoś błąd