Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piwo. Wszystko co musisz wiedzieć, żeby nie wyjść na głupka

Wydawnictwo: Znak Literanova
7,48 (170 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
20
8
51
7
62
6
24
5
5
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324036622
liczba stron
272
słowa kluczowe
piwo
kategoria
hobby
język
polski
dodał
Radogost

 

źródło okładki: materiały wydawnictwa

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
yodapl książek: 203

Ku chwale piwnej rewolucji!

Tak to już jest na tym świecie, że jedni ludzie widzą dane zjawisko, przedmiot, czy ideę jako niewarte poświęcenia większej uwagi bzdety, a drudzy odnajdują w nich swoją pasję. Jazda na rowerze, majsterkowanie, żonglowanie, gra w kręgle; takich przykładów jest na pęczki. A produkty spożywcze? Czemu nie! Większość z nas ogranicza się do codziennej herbatki przy śniadaniu, czy kieliszka wina do obiadu, ale są i tacy, którzy z wypiekami na twarzy opowiadają o chińskiej Lung Ching, czy mozelskim rieslingu. Okazuje się, że również piwo można zaliczyć do kategorii produktów-światów, które jeśli tylko da się im szansę, prezentują przed nami swoje bogactwo. Piwo to przecież najstarszy napój alkoholowy na świecie, a przez ponad 6000 lat udokumentowanej historii musiało osiągnąć różnorodność większą niż kolejne wersje jasnego pełnego.

O tej różnorodności stylów przypomnieli sobie w latach 70. XX wieku Amerykanie. Grupa piwoszy podróżujących po Europie i studiujących żywe, ale i zupełnie martwe, czy dogorywające style piwa, postanowiła spróbować zburzyć stereotyp beznadziejnego piwa z ich kraju. I choć koncerny-molochy wciąż radzą sobie dobrze i w USA i na całym świecie, to piwowarzy domowi i właściciele małych browarów zdołali osiągnąć coś niesamowitego: tchnęli nowe życie w amerykańskie piwowarstwo, a w dzisiejszych Stanach w ponad 4000 browarów warzy się blisko 100 gatunków piwa.

W Polsce tzw. piwna rewolucja zaczęła się w 2011 roku, kiedy rzemieślniczy browar Pinta wypuścił piwo...

Tak to już jest na tym świecie, że jedni ludzie widzą dane zjawisko, przedmiot, czy ideę jako niewarte poświęcenia większej uwagi bzdety, a drudzy odnajdują w nich swoją pasję. Jazda na rowerze, majsterkowanie, żonglowanie, gra w kręgle; takich przykładów jest na pęczki. A produkty spożywcze? Czemu nie! Większość z nas ogranicza się do codziennej herbatki przy śniadaniu, czy kieliszka wina do obiadu, ale są i tacy, którzy z wypiekami na twarzy opowiadają o chińskiej Lung Ching, czy mozelskim rieslingu. Okazuje się, że również piwo można zaliczyć do kategorii produktów-światów, które jeśli tylko da się im szansę, prezentują przed nami swoje bogactwo. Piwo to przecież najstarszy napój alkoholowy na świecie, a przez ponad 6000 lat udokumentowanej historii musiało osiągnąć różnorodność większą niż kolejne wersje jasnego pełnego.

O tej różnorodności stylów przypomnieli sobie w latach 70. XX wieku Amerykanie. Grupa piwoszy podróżujących po Europie i studiujących żywe, ale i zupełnie martwe, czy dogorywające style piwa, postanowiła spróbować zburzyć stereotyp beznadziejnego piwa z ich kraju. I choć koncerny-molochy wciąż radzą sobie dobrze i w USA i na całym świecie, to piwowarzy domowi i właściciele małych browarów zdołali osiągnąć coś niesamowitego: tchnęli nowe życie w amerykańskie piwowarstwo, a w dzisiejszych Stanach w ponad 4000 browarów warzy się blisko 100 gatunków piwa.

W Polsce tzw. piwna rewolucja zaczęła się w 2011 roku, kiedy rzemieślniczy browar Pinta wypuścił piwo „Atak Chmielu”. Obficie chmielone amerykańskimi odmianami chmielu, z mocarną goryczką i bezprecedensowym aromatem leśnym i smakiem cytrusowym zapisało się złotymi zgłoskami na karcie polskiego piwowarstwa. W przeciągu marnych 5 lat od tego czasu dokonało się niezwykle wiele; w Polsce istnieje już prawie 200 browarów, z czego lwia część to małe browary rzemieślnicze, a kunszt i wyobraźnia nadwiślańskich piwowarów zdaje się dziś nie mieć granic.

Oczywiście, historia piwa oraz zjawisko piwnej rewolucji to nie są tematy, które da się opisać w kilkuset słowach. To są tematy na książkę! A tak się składa, że ktoś ją niedawno właśnie napisał. Tomasz Kopyra, bo to o nim mowa, jest samozwańczym kronikarzem piwnej rewolucji w Polsce, propagatorem kultury picia i historii nie-tak-złocistego trunku, prosumentem piwa, a na dokładkę blogerem i vlogerem, który w swojej niszy jest najpopularniejszy na świecie. Przez 4 lata swojej działalności na YouTubie wyprodukował blisko 2000 filmików o piwie, a niniejsza książka jest swoistą syntezą tejże działalności przelaną na papier. Stąd ja, jako stały widz pana Tomka miałem podczas lektury ciągłe uczucie deja vu. Rzecz jasna, to nie jest wcale wada książki, ale zdaje się, że to właśnie totalni piwny laicy wyniosą z niech najwięcej. A zdecydowanie jest co!

Książka podzielona jest na cztery sekcje i opowiada o tym jak powstaje piwo, jakie są style piwa, jak piwo uwarzyć samemu w domu oraz jak wygląda i co kryje branża piwowarska w Polsce i nie tylko. Zmieszczenie takiej ilości informacji na jakiś 250 stronach wydaje się karkołomnym zadaniem, ale w mojej opinii popularny Kopyr wywiązuje się z niego bardzo dobrze. Proces powstawania piwa jest imponująco szczegółowo wyłożony, a więc czytelnicy z zamiłowaniem do chemii organicznej znajdą spełnienie w morzu zasad i skomplikowanych nazw związków chemicznych. Ci, których bardziej interesuje gotowy produkt odnajdą się w rozdziale poświęconym stylom piwa i odbędą podróż dookoła świata, po papach, pivnicach i gasthausach. Szczególnie edukacyjne wydaje się być demaskowanie piwnych mitów jak dolewanie byczej żółci do piwa, czy głupot takich jak serwowanie piwa w temperaturze bliskiej 0°C.

Bardziej wymagający czytelnicy, którzy spodziewają się akademickiego podejścia i drobiazgowego wyczerpywania tematu mogą poczuć się nieco zawiedzeni, szczególnie rozdziałem o domowej produkcji piwa liczącym 20 stron. Jest to temat na osobną książkę, pewnie nawet kilka, a więc każdy będzie musiał samodzielnie ocenić, czy ta garstka stron odpowiada jego oczekiwaniom.

Ja, mimo iż o piwie już troszkę wiem, nie byłem zawiedziony. Kopyr przemyca w swojej książce osobowość znaną z YouTube, a więc i swoje czasem nieco czerstwe żarciki i gawędziarski styl wypowiedzi. Sam tekst doprawiony jest także solidną porcją interaktywnych zdjęć oraz schludnych przypisów. Stali widzowie Tomasza Kopyry mogą się zastanawiać nad kupnem książki, ale dla początkujących piwoszy jest to pozycja obowiązkowa, zwłaszcza, że tego typu publikacja w języku polskim jest w zasadzie bezprecedensowa. Ze swojej strony mogę tylko zachęcić każdego do zgłębiania bogactwa piwnego świata, bo o ile dobre wino, czy dobra kawa istnieją mniej lub bardziej w świadomości przeciętnego Polaka, tak dobre piwo wciąż toruje sobie drogę pod nasze strzechy. Idzie mu na szczęście dobrze, a książka Tomasza Kopyry może ten pochód tylko wspomóc.

Mateusz Rożanów

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (428)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1645
Pablos | 2016-11-28
Na półkach: Przeczytane, [2016]
Przeczytana: 19 listopada 2016

Tomasz Kopyra od lat opowiada w internecie o piwie, jest jednym z bardziej znanych beer geeków, a zawdzięcza to nie tylko wiedzy i pasji dla tematu, ale chyba przede wszystkim autentyczności. Facet mówi to, co myśli, nie uśmiecha się w kierunku pewnych marek, potrafi przekazać wiedzę, swoje zdanie, wraz z wyczerpującym uzasadnieniem, no… i robi też po prostu wrażenie swoimi zdolnościami sensorycznymi oraz talentem komediowym, niektóre wielkie testy piw oglądałem kilka razy, i tylko po to, żeby szczerze się pośmiać.

Kiedy autor zapowiedział książkę faktycznie logicznie zabrzmiało, żeby pewne podstawowe pojęcia, pewną wiedzę o temacie mieć na półce pod ręką, a nie zaglądać do internetu lub przeglądać starsze filmy autora. Piwo to wdzięczny temat nie tylko do smakowania, ale i oglądania lub czytania, i wydaje mi się, że książka z góry była skazana na sukces. Wystarczy, że autor będzie pisał tak, jak mówi - i rzecz sama się obroni. I tak też się stało.

Książka opowiada o piwie w...

książek: 35
Karolina | 2016-10-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 października 2016

Książka "Piwo. Wszystko, co musisz wiedzieć, żeby nie wyjść na głupka" wydaje się być ukoronowaniem wieloletniej działalności Tomasza Kopyry, który z powodzeniem prowadzi swój blog i kanał o piwie w serwisie YouTube. Odnajdujemy w niej ten sam styl przekazywania wiedzy i poczucie humoru autora. Możemy traktować ją jako podręcznik skierowany do nowicjuszy, którzy dopiero stawiają swoje pierwsze kroki w piwnym świecie. Przyda się jednak także tym, którzy swoją wiedzę chcą pogłębić i usystematyzować, albo po prostu zabłysnąć w towarzystwie jakąś ciekawostką na temat piwa. Napisana w sposób bardzo przystępny, bez odwołań do wielu innych publikacji, co podczas lektury tego typu książek bywa dość męczące. Wydana w bardzo ciekawy sposób, pełna zdjęć i detali, które po prostu cieszą oko. Dodatkowo, mamy możliwość skorzystania z materiałów multimedialnych dostępnych w bezpłatnej aplikacji. Sprawdziłam, wszystko działa bez zarzutu.Czytając dowiedziałam się z czego i w jaki sposób powstaje...

książek: 135
Hotwarty | 2016-11-01
Przeczytana: 31 października 2016

Wbrew obawom, powstałym na skutek zapowiedzi samego autora, książka ma jednak sporo do zaoferowania osobom, dla których hasła "piwo rzemieślnicze" czy "piwna rewolucja" nie są niczym nowym. Dla "niewtajemniczonych", pozycja obowiązkowa.

książek: 139
Logun | 2016-12-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 listopada 2016

Książka znanego blogera piwnego, będąca w zamierzeniu rodzajem piwnej mini encyklopedii. Książka podzielona jest na kilka rozdziałów, jak np style piwne, składniki piwa czy też krótki samouczek jak samemu zacząć warzyć piwo. Ogólnie plusem jest, że taka pozycja w ogóle na rynku zaistniała, dobrze że powstał taki piwny elementarz za którym nie stoi żaden wielki browar, mamy tu więcej obiektywizmu i dzięki tego typu publikacją można dowiedzieć się jak różnorodny jest świat piwa który na koncernowym lagerze wcale się nie kończy. Z drugiej strony dla osób obytych już nieco w temacie książka nie wynosi już nic nowego, w najlepszym razie systematyzuje wiedzę, choć bazując choćby na ilości informacji które są na blogu, wypada dość blado. Myślę, że można było umieścić jakąś bibliografię, przypisy, cokolwiek co mogło by pomóc w dalszym pogłębianiu wiedzy. In minus także samo wydanie książki, nie oczekiwałem albumu na papierze kredowym, ale to wygląda jak poskładana w domu w darmowym...

książek: 160
Tversky | 2017-02-10
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 10 lutego 2017

Książka Tomasza Kopyry zaznajamia czytelnika z podstawowymi pojęciami dotyczącymi piwa, jego produkcji, degustacji i konsumpcji. Osoby, które czytały inne książki na temat tego trunku lub po prostu w miarę wiernie śledziły blog Pana Kopyry, mogą być poniekąd rozczarowane. W porównaniu z video-blogiem prowadzonym przez autora książka jest bardziej stonowana, a sama ilość przekazywanych informacji nie wyróżnia jej szczególnie na tle innych pozycji poświęconych tej tematyce. Innymi słowy, przekaz zatracił swój charakterystyczny pazur i bezpośredniość, a treść, mimo iż rzetelnie omówiona, nie wnosi nic nowego – więcej można się dowiedzieć ze wspomnianego video-bloga. Trochę szkoda, gdyż kto jak kto, ale autor mógłby na pewno przekazać wiele nietuzinkowych informacji i anegdot dotyczących polskiego (i zapewne światowego) środowiska browarniczego. Niemniej jednak, osoby, które dotychczas nie zetknęły się z tematyką piwa, na pewno bardzo skorzystają z lektury i im książkę tą gorąco polecam.

książek: 81
Goornik | 2016-10-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 października 2016

Tomasz Kopyra znany mi był jedynie jako vloger (tekstów z czasów gdy prowadził klasycznego bloga nie znam) w związku z czym byłem ciekaw jak będzie się go odbierało czytając a nie słuchając (tym bardziej że sam przyznaje że pisanie go męczy i bardziej odpowiada mu konwencja vloga). Po przeczytaniu książki muszę stwierdzić że jeżeli rodzi się to w pewnych bólach to na pewno nie czuć tego podczas lektury. Styl jest bardzo fajnie wyważony - nie ma przegięcia ani w kierunku literatury stricte fachowej dla wtajemniczonych ani nie ma w drugą stronę przesadnych uproszczeń.
Dla osób do tej pory nie siedzących w temacie książka ta jest bardzo dobrym wprowadzeniem. Tym dla których temat piwnej rewolucji i kraftu nie jest obcy pozwoli uzupełnić wiedzę lub przynajmniej usystematyzować tą już posiadaną.

Pozycja godna polecenia dodatkowo zważywszy na deficyt tego typu publikacji w języku polskim.

książek: 215
Kacper | 2016-11-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 listopada 2016

Super. Interesuję się piwem od niedawna, a ta książka jest na początek idealna. Autor w prosty sposób wyjaśnia podstawy i pomaga odnaleźć się w bardzo bogatym piwnym świecie. Proces produkcyjny, składniki, style, degustacja, piwowarstwo domowe - wszystko tutaj jest. Polecam.

książek: 82
Kuba | 2016-10-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 października 2016

Bardzo zgrabne zapełnienie luki na polskim rynku wydawniczym. Książek o piwowarstwie niestety, w naszym ojczystym języku, jak na lekarstwo. Osobiście połknąłem ową książkę w kilka godzin, stanowi znakomite uporządkowanie wiedzy każdego piwowara. Trudno mi jednak ocenić tę książkę z perspektywy "laika", myślę, ze mnogość sformułowań typu: "diacetyl", "alfakwasy", oraz inne wyrażenia naturalne dla beergików, mogą być trudne dla przeciętnego piwosza. Z drugiej strony, inaczej się takiej książki nie dało napisać, myślę, że stosunek przystępności przekazywanej wiedzy, do jej merytorycznej zawartości, został zachowany, jednak podkreślam, mówię z perspektywy piwowara domowego, więc specjalistyczne sformułowania, były dla mnie naturalne. Jeśli ktoś odczuł, że piwo może dać z siebie więcej, niż żubr, czy tyskie, jak najbardziej powinien po tę książkę sięgnąć. Ostrzegam jednak, wejście w świat piw rzemieślniczych to wycieczka w jedną stronę. Później piwo, to już nie tylko napój do...

książek: 26
Karol | 2016-11-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 listopada 2016

Książka napisana przez człowieka, dzięki któremu interesuję się piwem na poziomie, jakim się interesuję. Pamiętam czasy, kiedy, bez szczególnej przyjemności zresztą, piłem koncernowe wyroby pokroju Żubra czy Harnasia, np. przy spotkaniu z kolegami w plenerze czy podczas pracy w ogródku. Wtedy myślałem o piwie jako o "alkoholowym napoju chłodzącym", nic ponad to. Pewnego razu zauważyłem na sklepowej półce porter z Okocimia. Wziąłem na spróbowanie. Wtedy przekonałem się, że piwo może smakować inaczej. Tylko że wtedy owy porter był szczytem ekstrawagancji. Potem zasięgnąłem informacji i okazało się, że istnieją dziesiątki, a nawet setki gatunków piwa, diametralnie się od siebie różniących smakiem i zapachem. W końcu odkryłem kanał Tomka Kopyry na Youtubie, gdzie degustował on rzemieślnicze piwa. Oglądałem i słuchałem, jak opowiada o tajemnicach piwnego świata, zachwyca się aromatami piw, o których w życiu nie słyszałem. Wyczuwał takie rzeczy, że postanowiłem jeszcze bardziej zgłębić...

książek: 30
kasiap | 2016-11-29
Na półkach: Przeczytane

Czy stojąc przed długą półką w markecie wypełnioną po brzegi komercyjnym piwem zastanawiałeś się co wybrać, dochodząc po pewnym czasie do wniosku, że przecież nie ma to znaczenia bo i tak wszystko smakuje tak samo? Jeśli tak, muszę Cię zmartwić. Jesteś na dobrej drodze, żeby poddać się piwnej rewolucji, która ogarnęła nasz kraj i zbiera obfite żniwo. Do takiego samego wniosku dochodzi coraz więcej piwoszy, którzy nie są zadowoleni z tego co oferuje im przeciętny koncern piwowarski. Część z nich poszerzając swoją wiedzę na temat piwa odkrywa nowe style, nowe browary i smaki, które wcześniej nie były im znane. Część idzie dalej i zaczyna warzyć własne piwo w domu, z czasem opracowując własne receptury, co rzadko kiedy kończy się jako krótka przygoda ale zostaje jako pasja.
Bez względu na to jaki jest stan Twojej wiedzy na temat piwa ta książka może być jej uzupełnieniem. Jako całkowity laik dowiesz się że piwa nie robi się z chmielu a przynajmniej nie tak jak jest to rozumiane. Jako...

zobacz kolejne z 418 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd