Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,17 (275 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
20
9
29
8
47
7
89
6
65
5
21
4
4
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363841300
liczba stron
416
język
polski
dodał
Sebastian

Paweł Sieniawski, bohater „Bingo”, najnowszej książki Szczygielskiego, jest prezenterem telewizyjnego serwisu informacyjnego. Ma żonę i córkę, a także... kochanka. Postać ta została zainspirowana obserwowanymi przez autora sytuacjami z życia kilku prawdziwych prezenterów telewizyjnych. Anna, mająca niespełnione literackie ambicje żona Pawła, jest scenarzystką popularnej telenoweli "Okna...

Paweł Sieniawski, bohater „Bingo”, najnowszej książki Szczygielskiego, jest prezenterem telewizyjnego serwisu informacyjnego. Ma żonę i córkę, a także... kochanka. Postać ta została zainspirowana obserwowanymi przez autora sytuacjami z życia kilku prawdziwych prezenterów telewizyjnych. Anna, mająca niespełnione literackie ambicje żona Pawła, jest scenarzystką popularnej telenoweli "Okna miłości. Pewnego dnia przypadkiem odkrywa prawdę o swoim mężu, a to odkrycie przekreśla sens całego jej małżeństwa i popycha do zemsty.

 

źródło opisu: http://latarnik.com.pl/

źródło okładki: http://latarnik.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 179
Na półkach: Przeczytane

"Bingo" Marcin Szczygielski

Na "Bingo" Marcina Szczygielskiego czekałam z giga niecierpliwością - było warto! Lubię i jego pióro, i to, jak postrzega świat.Cenię go za bezkompromisowość, nazywanie rzeczy po imieniu, przenikliwość, odwagę, niebywałą inteligencję, humor. Jego książki wywołują we mnie wiele emocji - osobiście i płaczę ze śmiechu, ale i skóra mi cierpnie (cieszę się, ze nie muszę być słoikiem, korposzczurem, karierowiczką, topową pisarką, celebrytką - że żyję i robię to, co i jak chcę). Oj, dają te tytuły do myślenia, ale i czyta się je z przyjemnością.

W "Bingo" zasadniczo zachwyciło mnie wszystko: i język, i fabuła, i przemyślenia - na naprawdę różnych poziomach. Zero nudy! Jedyne, co mi przeszkadzało, to wulgarne wstawki. Nie chodzi o przekleństwa (bo te - wiem, wiem, lipa - wręcz lubię), ale o dosadne, bardzo dosadne nazewnictwo czynności seksualnych (jakoś tak). Nie lubię. No i jak dla mnie za szybko się akcja zawinęła (lubię tomiszcza).

Marcin Szczygielski ma dryg do obrazowania naszej codzienności - robi to z niebywałą lekkością, nie siląc się na wielkie formy - a i tak dociera do sedna. W "Bingo", jak i w innych swoich książkach, pisarz (jeden z moich ulubionych) znów namalował niewiarygodnie prawdziwy obraz polskiego społeczeństwa, naszej obyczajowości, a także tego, co jest dla nas dziś ważne. Jesteśmy fatalni. Okropna jest świadomość, jak kreowane są dzisiejsze gwiazdy, autorytety, systemy wartości, jakimi prawami rządzi się rynek mediów (książek także). Smutne, ze nie dość, ze idziemy na łatwiznę, to jesteśmy poddawani przebiegłym manipulacjom. Schodzimy na psy. Podobało mi się też pokazanie paluchem, że nic nie jest takie, jakie się nam wydaje - i dlatego przed przylepieniem komuś bądź czemuś łatki warto być bardziej wnikliwym, uważnym.

Wydaje mi się, że "Bingo" nie jest pozycją dla każdego - zarówno ze względu na materię, ale i dlatego, że jest ostra, dosadna, no nie bierze - jak to mówią - jeńców. Ja ją kupuję - ustawię na półce obok "Berka" i "Bierek", żeby wracać, jak tylko moja genialna pamięć ZNÓW poczyni reset.

***

"Dedykuję tę książkę okłamywanym żonom polskich kryptogejów – w szczególności tych oglądanych codziennie na ekranach naszych telewizorów, na deskach scen naszych teatrów, na murawach boisk, w fotelach naszego Sejmu oraz w internetowych portalach i w celebryckich rankingach. Dedykuję ją także przerażonym, zakłamanym pedziom, którzy umierają ze strachu przed ujawnieniem, którzy oszukują swoje żony i dzieci, udając macho i nadgorliwych konserwatystów." Marcin Szczygielski

https://www.facebook.com/rybaczytaipisze?_rdr=p

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopaki Anansiego

Fajna opowieść zabawna ,niestety chyba nasłabsza z wszystkich książek autora dobrze się czyta ,z uśmiechem ale po przeczytaniu nie ma motywacji aby pr...

zgłoś błąd zgłoś błąd