Keela

Cykl: Bracia Slater (tom 2.5)
Wydawnictwo: L.A. Casey
7,26 (58 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
15
7
21
6
9
5
5
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
język
angielski
dodała
bookish

Keela Daley is stressed out with nightmares and memories from her past, they are haunting her. She has no time to dwell on them as she is moving out of her dog box sized apartment and into her first house with her fiancé. Moving house is a dreaded task, and Keela would love nothing more than for things to go quietly and smoothly, but when you’re engaged to a Slater brother, nothing goes...

Keela Daley is stressed out with nightmares and memories from her past, they are haunting her. She has no time to dwell on them as she is moving out of her dog box sized apartment and into her first house with her fiancé. Moving house is a dreaded task, and Keela would love nothing more than for things to go quietly and smoothly, but when you’re engaged to a Slater brother, nothing goes quietly or smoothly. Nothing.

Alec Slater loves his woman. He also loves playing games and surprising her. Picking moving day to do both, turns out to be a failure of epic proportions. Alec wants to make it up to Keela for his mistakes, but as the day goes on, and things go from bad to worse, he doesn’t know if living with him is something she wants anymore.

What started out as a simple day of packing and moving house turns into the day from Hell. Unwanted house guests. Business propositions. Alcohol. Pregnancy tests. Panic attacks. Fighting. Arguing. Sex, and everything else that is crazy and represents the name Slater. Keela has a choice to make, and not one she will make lightly.

Keela adores Alec, and what Keela adores, Keela cherishes.

 

źródło opisu: https://www.amazon.com/author-rank/Erotica/books/1...(?)

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1025
werka777 | 2018-03-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 marca 2018

HUMORZASTA KEELA
Doceniony przez polskie czytelniczki Alec, swoją drogą przesadnie sobie ufający w podejmowanych decyzjach, tym razem schodzi na dalszy plan. Z szeregu zwariowanej rodziny krok do przodu robi Keela, która przedstawia czytelnikowi swój pełen dylematów świat. Niezdecydowana, niepewna siebie, zmienna w swoich nastrojach... Można by powiedzieć, humorzasta jak kobieta w ciąży. Trochę słusznie, momentami nad wyrost. Nie przeszkadzała mi, choć nie jest tym typem, z którym mogłabym się zaprzyjaźnić. A w temacie bycia ciężarną dodam tyle, że porównanie nie do końca wyssałam z palca. Motyw testu ciążowego ma w tej powieści swoje miejsce.

MOCNY POCZĄTEK WYZNACZKIMIEM CAŁEJ TREŚCI?
Książka zaczyna się z przytupem. Przyznam, że licząc na banalnego uzupełniacza serii, mocno się zdziwiłam. Choć szybko okazało się jednak, że nie wszystko jest takie, jakby się mogło wstępnie wydawać. Na tempo akcji generalnie narzekać nie można. Cały czas coś się dzieje, co nie oznacza, że pochwalam wszystkie pomysły autorki, która momentami naciągała problemy głównej bohaterki do granic przesady. Rozbawiła mnie, w nie do końca w pozytywnym tego słowa znaczeniu, scena z testami ciążowymi, na temat której, unikając spolerowania, rozpisywać się nie będę. Mimo to i tak uważam, że uzupełnienie części o Alecu jest o wiele lepsze od zbędnej „Bronagh”. Choć ja zdecydowanie bardziej preferuję te docelowe, główne tomy cyklu, fanatyczki serii mogą się poczuć takimi dodatkami usatysfakcjonowane.

FINAŁ JAKO ZAPOWIEDŹ
Oceniam na plus także stonowane słownictwo powieści „Keela”. Po względem wulgaryzmów była ona najlżejsza, co uświadomiło mi dobitnie, że zdecydowanie wolę okrzesanych i w miarę szanujących swoją mowę bohaterów. Książka jednak okazuje się intrygującą zapowiedzią i wstępem do części o kolejnym z braci „Kane”, więc można mówić o niej jako o swego rodzaju małym cliffhangerze.

PODSUMOWANIE
Można poczytać, ale nie trzeba. Wszystko w zależności od stopnia sympatii kierowanej w stronę Braci Slater. Lepsza od „Bronagh” – porównanie dla tych, którzy jednak chcieliby by po nią sięgnąć. Wciąż stanowiąca niezobowiązujący dodatek, oprócz finału niewiele wnoszący w historię serii – to z kolei dla tych, którzy się wahają. Dla mnie żadna rewelacja, ale jak wspomniałam, nie jest to najgorszy element tej serii i źle się przy tym nie bawiłam.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/03/bracia-slater-keela-la-casey-nie.html#more

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Nowe ucieszki Cieszka

Nowe Ucieszki Cieszka są kontynuacją przygód Cieszka synka ogrodników. Tymrazem do Cieszka dołącza jego przyjaciółka Katrzynka, nie zabraknie również...

zgłoś błąd zgłoś błąd