werka777 
status: Czytelnik, dodał: 8 książek, ostatnio widziany 17 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-21 17:18:17
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Pierwszy raz (tom 2)

Autorka postawiła na narrację trzecioosobową, jednak przeplotła kolejne działy perspektywą Sary i Pawła ukazując raz po raz sytuację jednego, jak i drugiego bohatera – jak dla mnie wystarczająco pozwalając zbliżyć się do każdego z nich. Ona nie potrafi zaufać. Z jednak strony przyjacielska, z drugiej złośliwa. Wymagająca cierpliwości i wystawiająca nerwy Pawła na wielką próbę. Oj, gdyby nie... Autorka postawiła na narrację trzecioosobową, jednak przeplotła kolejne działy perspektywą Sary i Pawła ukazując raz po raz sytuację jednego, jak i drugiego bohatera – jak dla mnie wystarczająco pozwalając zbliżyć się do każdego z nich. Ona nie potrafi zaufać. Z jednak strony przyjacielska, z drugiej złośliwa. Wymagająca cierpliwości i wystawiająca nerwy Pawła na wielką próbę. Oj, gdyby nie był w niej zakochany, chyba dawno by sobie odpuścił. Tymczasem zaniknął mężczyzna skupiony wyłącznie na cielesnych podbojach, pojawił się w zamian za to pomocny, zdeterminowany i wiedzący jak dogodzić swojej kobiecie bohater. Oboje wypadli wiarygodnie, dlatego też chętnie kibicowałam im podczas tej niekoniecznie wybitnie wyboistej drogi. Gdybym jednak miała wybierać tę jedną postać, która wzbudziła moją sympatię, na pewno bez wahania postawiłabym na niego.

W tle rodzeństwo i przyjaciele. Pozytywne relacje oparte na uczciwości, ale także delikatnym cierpieniu. Autorka zrezygnowała z wielkich dramatów przeszłości, więc nie znajdziecie walczących z traumami i powstających z popiołu cierpiętników. Zostaje jednak przywołany motyw, który opracowała Agata Czykierda-Grabowska w pierwszym tomie tej serii – miłość Leny i Kuby, a więc zarazem niespełnione uczucie Pawła, który w myśl zakochania zakłócił swoją przyjaźń z serdecznym znajomym.

„Stand by me” to bez dwóch zdań powieść o miłości. Pojawiają się więc i sceny uniesień i szczera rozmowa, kolejne pokonywane wspólnie etapy i wolno budowane zaufanie. Wszystko w granicach dobrego smaku tak, by korzystnie pobudzić wyobraźnię złaknionego dobrego romansu czytelnika. To się autorce udało. Główną przeszkodą w relacji bohaterów okazuje się niechlubna renoma Pawła, owszem, mogąca budzić jakieś tam obawy, ale momentami zaborczość Sary wydawała mi się odrobinę przesadzona. Ta historia nie ma wielkich zwrotów akcji czy momentów zaskoczenia, akcja mknie powoli – oparta jednak na przyjemnych dialogach. Może spodziewałam się jakiegoś większego wstrząsu, który przerwałby ten spokojny trans, więc to wciąż „Adam” jest dla mnie najlepszą powieścią autorki. Nie oznacza to, że żałuję czasu poświęconego „Stand by me”, wręcz przeciwnie. Jeśli szukacie naturalnie wypadającej, potrafiącej pobudzić zmysły love story, sięgajcie śmiało.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/09/stand-by-me-agata-czykierda-grabowska.html#more

pokaż więcej

 
2018-09-20 15:38:01
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

PORUCZNIK, TA PIĘKNA I TA BRZYDSZA SIOSTRA
Hardy, odważny, potrafiący rzucić kąśliwym komentarzem. Wilhelm Janike, porucznik Luftwaffe, może nie jest bogiem urody i natura poskąpiła mu budzącej respekt postawy, ale to taki typ, który osobowością potrafi nadrobić zaistniałe w wyglądzie braki. I zdobyć serce kobiety. Rosa i Hilda, najważniejsze przedstawicielki płci pięknej tej historii, to...
PORUCZNIK, TA PIĘKNA I TA BRZYDSZA SIOSTRA
Hardy, odważny, potrafiący rzucić kąśliwym komentarzem. Wilhelm Janike, porucznik Luftwaffe, może nie jest bogiem urody i natura poskąpiła mu budzącej respekt postawy, ale to taki typ, który osobowością potrafi nadrobić zaistniałe w wyglądzie braki. I zdobyć serce kobiety. Rosa i Hilda, najważniejsze przedstawicielki płci pięknej tej historii, to siostry, które jednak pomimo łączącej ich krwi i nici przyjaźni pod względem fizycznym i dotyczącym charakteru niewiele mają ze sobą wspólnego. Rosa jest piękna, ale niedostępna. Mądra, ambitna, choć może nieco zbyt naiwna w niektórych życiowych wyborach. Hilda to ta brzydsza, ale gotowa do poświęceń. Prawdziwa śląska dzioucha, która owszem – wymaga poznania i czasu – ale odwdzięcza się za to sowicie.

BOHATEROWIE DRUGOPLANOWI
W tle starsze pokolenie, ludzie mierzący się z kwestią swojej przynależności, młodzi łapiący się różnych ugrupowań w imię przetrwania i oczywiście czarny charakter, do szpiku kości zły Otto, nieobawiający się uderzyć kobiety czy wykorzystać kontaktów by zaszkodzić drugiemu człowiekowi. Egoista, którego powinna spotkać surowa kara. Czy jednak spotka?

PO PROSTU ŻYCIE
Justyna Wydra stworzyła historię do bólu prawdziwą. Do bólu, bo nie zabraknie w niej cierpienia, jak z resztą nie zabrakło go w obliczu rzeczywistego obrazu wojny. Prawdziwą, bo w ostatniej fazie czytania zastanawiałam się, czy faktycznie to wszystko w rodzinie autorki nie zdarzyło się naprawdę. Nieszczęśliwe miłości, trudne decyzje, walka na froncie, uczucie rodzące się tam, gdzie nikt się go nie spodziewał. Ludzkie wsparcie, ale i nienawiść. Wielkie rozstania i powroty. W końcu tragedia, na którą przez długi czas wcale się nie zanosiło. Dlaczego jedna z powieściowych bohaterek Zaniemówiła? O tym czytelnik ma okazję przekonać się dopiero na samym końcu.

WOJNA I ŚLĄSK
Książka zaczęła się intrygująco, choć na samym początku zdezorientowała mnie niemała ilość bohaterów i wzmianki dotyczące rodzinnych relacji postaci. Potem wniknęłam w tą nieprzewidywalną treść w pełni delektując się jej smakiem. Autorka bardzo starannie buduje tło historyczne, nieraz odwołując się do rzetelnych źródeł. W późniejszej fazie książki z tego rezygnuje, pozwalając wykazać się własnej wyobraźni. Dość wyraźnie pole do popisu daje Justyna Wydra kwestii śląskości. Jest wplatana gwara, która jednak nie zakłóca odbioru zdań tym, którzy jej nie znają i jest też temat przynależności ludzi zamieszkujących akcentowane Tychy. Gdzie czerech na pięciu mieszkańców zagłosowało za przyłączeniem regonu do Polski, ale też gdzie obywateli wciągnięto na volkslistę czy zachęcono do udziału w zgrupowaniach Hitlerjugend.

PODSUMOWANIE
O Zaniemówieniu można byłoby pisać długo. Bo to historia wymykająca się schematom, zaskakująca, niezamknięta w ramach jednego gatunku. Wszystkiego tutaj po trochu, więc nie radzę nastawiać się na wielce romantyczną opowieść o wojennej miłości czy na sensację z krwawymi obrazami z pola bitwy. To historia o ludziach, a więc o różnych obliczach życia w zamierzchłej Polsce, a konkretnie – co ma dla tej książki znaczenie – na zamierzchłym Śląsku. Ja, jako że właśnie tutaj się urodziłam i tutaj mieszkam, a wspomniane w treści Tychy czy Mikołów odwiedzam nieraz, darzę tę książkę podwójnym sentymentem. Wam polecam, jako niestandardową lekturę, która wzbogaca w wiedzę i trzyma w niepewności do ostatniej strony.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/09/zaniemowienie-justyna-wydra-dlaczego.html#more

pokaż więcej

 
2018-09-19 08:15:41
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

NAZNACZONE TRUDEM
Z jednej strony pełna zapału pani grafik, kobieta zdecydowanie pomocna – co udowadnia już na samym początku – niekonfliktowa, otwarta na innych ludzi. Pełna ciepła osoba, jak z resztą wszystkie główne bohaterki powieści Doroty Gąsiorowskiej. Z drugiej - nosząca na swoich barkach pewnej ciężar, który od czasu do czasu daje o sobie znać. Nie jest to w owej historii jedyna osoba...
NAZNACZONE TRUDEM
Z jednej strony pełna zapału pani grafik, kobieta zdecydowanie pomocna – co udowadnia już na samym początku – niekonfliktowa, otwarta na innych ludzi. Pełna ciepła osoba, jak z resztą wszystkie główne bohaterki powieści Doroty Gąsiorowskiej. Z drugiej - nosząca na swoich barkach pewnej ciężar, który od czasu do czasu daje o sobie znać. Nie jest to w owej historii jedyna osoba borykająca się ze swoim bagażem trudnych doświadczeń. Pojawia się także motyw samotnej matki zmagającej się z wychowaniem dość charakterystycznego dziecka, bo przecież i w rzeczywistości wokół nas pełno ludzi, którzy w swojej codzienności dźwigają jakiś krzyż.

MIESZANKA DRUGOPLANOWYCH OSOBOWOŚCI
Smaczku dodają postaci drugoplanowe, sprawiające, że książka nie podąża wyłącznie jednym torem. Jest miły Piotrek, jego zdecydowanie nieprzyjemna partnerka – budująca negatywny obraz dość stereotypowej pustej blond lali. Pojawia się Błażej, który również namiesza w życiu głównej bohaterki, mały Michałek – niezwykle celnie interpretujący smutne rysunki Laury i jest wspomniana już powyżej, borykająca się z samotnym wychowywaniem dziecka Hania – która z kolei sprawia, że w powieści nie brakuje motywu przyjaźni. Prawdziwa mieszanka osobowości i wrażeń. Do wyboru, do koloru.

WIDOKI, ZAPACHY, SMAK
Przytulny dom z kominkowym piecykiem, małe kamieniczki, kubek imbirowej herbaty pitej na werandzie. Do tego zapach czekolady wydobywający się ze starej, mającej swoją historię i duszę cukierenki oraz nieraz przywoływany aromat pobudzającej kawy. Autorka zdecydowanie lubi rozpieszczać zmysły czytelnika, stroniąc od zimnego obrazu zatłoczonych metropolii, stawiając zaś na urokliwe, niepowtarzalne miejsca, w których każdy element ma jakieś znaczenie.

POWIEŚĆ O KILKU WĄTKACH
Co oznaczają smutne rysunki bohaterki? Kim jest mężczyzna z zawadiackim spojrzeniem zerkający na Laurę ze zdjęcia? Jakie rodzinne sekrety staną z nią w końcu twarzą w twarz? Powieść o przyjaźni, szczęśliwej i nieszczęśliwej miłości – o różnych jej obliczach. O utracie, szukaniu własnego miejsca na ziemi, o ludziach przychylnych, ale i nieobliczalnych, o nowym rozdziale życia i wielkiej niespodziance. Przygotowała bowiem autorka zaskakujący finał, który musiałam przeczytać dwa razy, by upewnić się, czy czegoś nie pomyliłam. Ciepła powieść obyczajowa, przyjemna, choć niepłytka, pełna uroku małej społeczności i starego domu, z tajemnicą, kilkoma wątkami i bohaterką, której ciężko nie polubić. Ja ze swojej strony polecam.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/09/przedpremierowo-karminowe-serce-dorota.html#more

pokaż więcej

 
2018-09-17 16:44:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Saga braci Steelów (tom 3)

PRYWATNE ŚLEDZTWO
Po każdy kolejny tom tej serii sięgam w towarzystwie rozlicznych obaw. Zawsze mam wrażenie, że autorka nie będzie w stanie już niczym mnie usatysfakcjonować, a potem okazuje się, że wcale nie jest tak źle. Teraz było podobnie. Na pierwszy plan tej historii wychodzą nie rozliczne namiętności, ale właśnie wątek kryminalny. Są trudne wspomnienia małego chłopca, przywoływane ...
PRYWATNE ŚLEDZTWO
Po każdy kolejny tom tej serii sięgam w towarzystwie rozlicznych obaw. Zawsze mam wrażenie, że autorka nie będzie w stanie już niczym mnie usatysfakcjonować, a potem okazuje się, że wcale nie jest tak źle. Teraz było podobnie. Na pierwszy plan tej historii wychodzą nie rozliczne namiętności, ale właśnie wątek kryminalny. Są trudne wspomnienia małego chłopca, przywoływane tajemnicze zniknięcia dzieci, ludzkie bestialstwo i teraźniejsze śledztwo. Główna bohaterka depcze po piętach tym, którzy mają coś na sumieniu, a przestępcy wyłaniają się ze wszystkich stron. Obecność jednego nieco nagięła granice prawdopodobieństwa, ale przymykam oko – wszak to nie kryminał, a romans. Z wątkiem dotyczącym poszukiwań na własną rękę, autorka poradziła sobie całkiem nieźle.

NIEJEDNOLICI
Podobają mi się różne odcienie głównych bohaterów, którzy w tej części nie zostali namalowani jednolitym kolorem. Talon potrafi dominować, bywa gwałtowny, ale też ma swoje słabości – momentami sprawiając wrażenie zagubionego, udręczonego, wymagającego wsparcia. Jade to kobieta silna, odważna, gotowa do poświęceń, choć w obliczu ukochanego także krucha i niepewna. W tle ludzie gotowi do pomocy, przyjaciele, rodzina, ale także czarne charaktery, które stają się obiektem literackiego polowania czytelnika. Czy będzie okazja ich dopaść? Tego zdradzić nie mogę.

TO NIEKONIECZNIE MI SIĘ PODOBAŁO
O ile sama relacja miłosna głównych bohaterów, ta oparta na rozmowie, jest dobra, nie potrafię przekonać się do scen erotycznych, które często rozpoczynały się tak, że czułam zażenowanie i nie byłam w stanie czerpać z nich jakiejkolwiek satysfakcji. Bohaterowie przeżywają kryzysy, są zrozpaczeni, walczą z demonami – więc jako lekarstwo zawsze pojawia się właśnie seks. Czasami aż trudno było mi uwierzyć, że czytam o czymś smutnym po to, by sekundę później „słuchać” odgłosów klapsów. Może i temat BDSM jakoś skrajnie mi nie przeszkadza, tutaj jednak ta kwestia wypadła niestety mocno niefortunnie.

PODSUMOWANIE
Choć Saga braci Steelów wcale się nie kończy, bo w zagranicznych wydaniach widziałam kolejne tomy dotyczące losów pozostałych członków tej rodziny, następuje wielki finał dotyczące ściśle Talona i Jade – w ich temacie autorka zdaje się powiedziała już wszystko, co miała do przekazania. Książka ma swoje wady i zalety, ale mnie nie rozczarowała. Po zapoznaniu się z pierwszym tomem i docierając do tego uznaję, że autorka – jak na romans – poszła w dobrym kierunku, choć nie dopracowała wszystkich wątków tak, jakbym sama sobie tego życzyła. Ale to już moje osobiste przekonania.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/09/saga-braci-steelow-tom-3-opetanie-helen.html#more

pokaż więcej

 
2018-09-16 08:26:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Joanna Chyłka (tom 8)

Z NEPALU… AŻ DO CHYŁKI
Remigiusz Mróz jak zawsze potrafi wstrzelić się w topowy temat. Nie tak dawno w telewizji głośno było o kontrowersjach związanych ze wspinaczkami górskimi, no i proszę. Nie pomyślałabym, że wokół takiego tematu można uwić tak intrygującą sprawę i zarazem prawnicze wyzwanie. Nadzwyczajna, ale znana wielu wyłącznie ze szklanego ekranu sprawa staje się częścią codzienności...
Z NEPALU… AŻ DO CHYŁKI
Remigiusz Mróz jak zawsze potrafi wstrzelić się w topowy temat. Nie tak dawno w telewizji głośno było o kontrowersjach związanych ze wspinaczkami górskimi, no i proszę. Nie pomyślałabym, że wokół takiego tematu można uwić tak intrygującą sprawę i zarazem prawnicze wyzwanie. Nadzwyczajna, ale znana wielu wyłącznie ze szklanego ekranu sprawa staje się częścią codzienności Chyłki. Niepożądanie oczywiście. Zawiła kwestia związana z ambitnym sponsorem wyprawy, niejasności dotyczące odnalezionych ciał, wielka wyprawa na nepalskie ziemie. Choć z pozoru wszystko wydaje się oczywiste, na pewno takie nie jest.

BOHATERKA I JEJ WŁASNE PROBLEMY
Równowartościowym wątkiem kryminalnym okazują się groźby i poczynania szaleńca dotyczące stricte życia Joanny Chyłki. Jak na prawnika przystało, bohaterka nieraz już miała okazję mierzyć się z niebezpieczeństwem, tym razem staje się ono jednak namacalne bardziej, niż kiedykolwiek wcześniej. I równie mocno zaskakuje jego finał. Ta obrona sądowa, z którą będzie musiała się mierzyć, wymaga zatem od niej podwójnego wkładu pracy, determinacji i odwagi – a zagorzali fani serii wiedzą, że tego na pewno Joannie nie brakuje. Twardo stąpająca po ziemi kobieta, którą nie tak łatwo zastraszyć, w tym tomie musi stawić czoła wielu wyzwaniom. A jedno z nich zdaje się być początkiem długiej i trudnej drogi. Jakiej? O tym na pewno czytelnicy będą mieli okazję przeczytać w kolejnych tomach, jak w posłowiu zapowiada sam autor książki.

DODATKOWE SMACZKI
W książce wyczuwalna jest znajomość w zakresie prawa i pracy adwokatów. To przedkłada się na wiarygodność historii. Ciekawy smaczek stanowią wzmianki o nepalskiej kulturze, często kontrowersyjnej, dla nas niezrozumiałej – a dla tej historii mającej o wiele większe znaczenie, aniżeli mogłoby się na początku wydawać. Jest klimat niebezpieczeństwa, napięcie, etapowe docieranie do kolejnych faktów, jest i znany u Mroza humor. Oj tak, uśmiechnęła mi się buźka na wzmiankę o fryzurze Rutkowskiego. Autor wkracza także w obszar uczuciowy głównej bohaterki i jej odwiecznego towarzysza, Zordona, udowadniając, że istnieją związki stroniące od romantycznych gestów i słów. Tego na pewno w ich przypadku nie uraczycie wypatrzyć.

PODSUMOWANIE
Kryminał z niecodziennym motywem przewodnim, rozbudowanym tłem i sprawą niepodążającą wyłącznie jednym torem. Są zwroty akcji i elementy zaskoczenia, w wyniku czego naprawdę nie tak łatwo rozgryźć tajemnicę i wywęszyć winnego. Swojej przygody z tą serią wcale nie rozpoczęłam od pierwszego tomu (czego bardzo żałuję), więc nie mam porównania „Kontratypu” z częściami otwierającymi ten cykl. Ta jednak, podobnie jak i „Testament”, spełniła moje oczekiwania i nakarmiła wrażenia do syta. Z pewnością sięgnę po więcej.

Więcej na: https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/09/kontratyp-remigiusz-mroz-co-sie.html#more

pokaż więcej

 
2018-09-15 00:03:27
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

ZARYS FABUŁY
Albert Maillard tkwi przy łóżku Edouarda Pericourta towarzysząc mu w trudnym powrocie do rzeczywistości żywych. Ból, jęki, krzyki i okaleczone ciało. Nie jest łatwo, kiedy wojna pozostawia wieczny ślad fizyczny i psychiczny. Przetrwali, choć teraz trudno zacząć im funkcjonować tak, jak kiedyś. Stanąć w obliczu normalności. Z czasem jednak zaczyna łączyć ich nie tylko przyjaźń, ale...
ZARYS FABUŁY
Albert Maillard tkwi przy łóżku Edouarda Pericourta towarzysząc mu w trudnym powrocie do rzeczywistości żywych. Ból, jęki, krzyki i okaleczone ciało. Nie jest łatwo, kiedy wojna pozostawia wieczny ślad fizyczny i psychiczny. Przetrwali, choć teraz trudno zacząć im funkcjonować tak, jak kiedyś. Stanąć w obliczu normalności. Z czasem jednak zaczyna łączyć ich nie tylko przyjaźń, ale także pewien plan. Pomysł kunsztownego przekrętu i słodkiej zemsty na człowieku, który przyłożył rękę do doznanych przez nich krzywd. Nadszedł czas na wyrównanie rachunków.

WOJNA I (NIE)POKÓJ
Listopad 1918. Działania wojenne odbierają życie tysiącom osób. Na polu walki każda chwila może okazać się ostatnią, a świadomość czającego się w pobliżu, niebezpiecznego wroga, wyzwala w ludziach różnorodne instynkty. Autor kreśli obraz tragedii, dramatu krwawych czasów przeszłości. Nie ukazuje go przez pryzmat bohaterstwa, ale bezsensowności walki – z perspektywy osób, które niechętnie mierzą się ze śmiercią. Nie jednak sama wojna staje się tutaj tematem przewodnim powieści, a zawarty pokój, czas rekonwalescencji, w trakcie którego wbrew pozorom nic nie jest łatwiejsze. Wręcz przeciwnie. W każdym człowieku wciąż pozostaje wyraźny ślad traumatycznych doświadczeń, w wyniku czego można zadać sobie pytanie. Czy faktycznie lepiej mają ci, którzy przeżyli?

CHRYTY PLAN
Wojna to nie tylko kwestia honoru, ale i wielkie pieniądze. Pośród jej konsekwencji wielu próbuje doszukać się zysków i niektórym wychodzi to całkiem dobrze. Podczas gdy Albert walczy ze stanami lękowymi nie panując nad stresem, a Edouard ze swoimi ubytkami twarzy może budzić postrach, porucznik Pradelle, ze spojrzeniem przeszywającym na wskroś, stawia na prężny interes, gotowy kopać leżącego. Bohaterowie powieści z pewnością nie zostali podzieleni na tych zupełnie niewinnych, białych i czarnych, choć do drugiego ze wspomnianych kolorów doskonale wpasowuje się właśnie Pradelle. Na wskroś zepsuty, przebiegły i cyniczny wcale nie musi okazać się absolutnym zwycięzcą. Wszak „Do zobaczenia w zaświatach” to historia wielkiego przekrętu, a wielki plan daje o sobie znać szczególnie w drugiej połowie powieści – misternie skonstruowany i spektakularny.

PODSUMOWANIE
Francja po Wielkiej Wojnie. Dramat, kłamstwo i intryga. Etapowe podnoszenie się z popiołów. Czas wielu przemian, bo w końcu co nas nie zabije, to wzmocni. Przyjaźń i nienawiść, złudne nadzieje na działanie paktu pokoju. Książka ma swój klimat, choć wymaga cierpliwości. Autor lubi zarzucić dłuższym opisem przy jednoczesnym towarzystwie świeżego pomysłu. „Do zobaczenia w zaświatach” to książka trudna do zamknięcia w ramach jednego gatunku, dość specyficzna, potrafiąca sypnąć goryczą i humorem. Ambitna i słusznie zekranizowana. Teraz nie pozostało mi zatem nic innego niż skonfrontować wrażenia z filmem.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/09/do-zobaczenia-w-zaswiatach-pierre.html#more

pokaż więcej

 
2018-09-14 22:18:52
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

ONI Z PRZESZŁOŚCI I ONI DZIŚ
Jak na powieści Amy Harmon przystało, kolejny raz na pierwszym planie stają postaci nietuzinkowe, a już na pewno owo stwierdzenie może dotyczyć Samuela. Chłopak wychowywany w rezerwacie trafia w progi publicznej szkoły, ponieważ komuś obiecał ją ukończyć. Od zawsze wykluczony ze społeczności ze względu na swoje „mieszane” pochodzenie. Pół Indianin, pół biały, z...
ONI Z PRZESZŁOŚCI I ONI DZIŚ
Jak na powieści Amy Harmon przystało, kolejny raz na pierwszym planie stają postaci nietuzinkowe, a już na pewno owo stwierdzenie może dotyczyć Samuela. Chłopak wychowywany w rezerwacie trafia w progi publicznej szkoły, ponieważ komuś obiecał ją ukończyć. Od zawsze wykluczony ze społeczności ze względu na swoje „mieszane” pochodzenie. Pół Indianin, pół biały, z bagażem znajomości niezwykłych legend, ale też pokładami odwagi i frustracji – które nieraz kończą się bójką. Josie to dziewczyna bardzo wrażliwa, młodsza od Samuela, choć jak na swój wiek nader dojrzała. To sytuacja rodzinna zmusiła ją do przyspieszonego dorastania, a determinacja, chęć do nauki i pozyskiwania wiedzy oraz ciężka praca sprawiły, że pomimo niewielkiego budżetu Josie załapała się na lekcje pianina u pewnej starszej i chętnej do pomocy pani. W książkach autorki zawsze cenię to, że pozwala stanąć w świetle reflektorów postaciom niewyidealizowanym, mającym swoje słabości, na pewno nie greckim bogom, a raczej tym nieśmiałym, poturbowanych przez los, wymagającym akceptacji. Nie zawiodłam się i tym razem.

MIŁOŚĆ NIEWINNA
Historia o miłości, tej czystej, nieokaleczonej brudem wyłącznie fizycznego zaślepienia. Oparta na zaufaniu, szczerości, przełamywaniu barier, rozmowie, wzajemnej pomocy i niezwykłej więzi, która sama w sobie rodzi pomiędzy bohaterami chemię. Pomiędzy tym kwestia poszukiwania swojego miejsca, zrozumienia, przyjmowania na klatę kolejnych ciosów zadawanych przez los. Upływ czasu i cierpienie, które jest potrzebne po to, by potem móc poczuć prawdziwe szczęście.

MUZYKA, KSIĄŻKI, INDIAŃSKIE LEGENDY
Autorka pomiędzy wątki uczuciowe wplata muzykę, nazwiska kompozytorów, emocje towarzyszące dźwiękom. Melodie płynące prosto z serca i mieszające się ze słowami klasyki literatury, którą bohaterowie poznają odkrywając szereg nowych wyrazów. Absolutnie uwielbiam motyw indiańskich legend, kwestie języka stosowanego przez plemię Nawahów, opisywane tradycje. Nie wiem w jakim stopniu Amy Harmon posłużyła się faktami, a w jakim własną wyobraźnią, ale zrobiła to po mistrzowsku. W tle mała społeczność, ludzie życzliwi, chętni do pomocy, niezawodni, dobrze doinformowani w kwestii kolejnych sensacji, tragedii czy plotek.

PODSUMOWANIE
Emocjonująca, wiarygodna, zapadająca w pamięć lektura. Urzekająca wrażliwością, wielobarwnym tłem i niezwykłymi bohaterami. Klimatem zbliżona do „Making Faces”, którą również pokochałam i szczerze Wam polecam. Jeśli szukacie dobrej książki o miłości szczerej, opartej na rozmowie, akceptacji i zrozumieniu – „Biegając boso” może okazać się strzałem w dziesiątkę.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/09/biegajac-boso-amy-harmon-muzyka.html#more

pokaż więcej

 
2018-09-12 21:42:17
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

SPOTKANIE Z BABĄ JAGĄ
Spotkała na swojej drodze autorka Babę Jagę we własnej osobie. Rzecz to niesłychana. Jej duch wyszedł poza gęstwiny syberyjskiej kniei, szepcząc do ucha porady na ludzkie troski i zadawane pytania. Ta, która wyglądem budzi strach, słowem niesie pocieszenie. Spisała więc autorka odpowiedzi Baby Jagi w swoim notatniku, by podzielić się nimi ze światem. Bo choć nie ma...
SPOTKANIE Z BABĄ JAGĄ
Spotkała na swojej drodze autorka Babę Jagę we własnej osobie. Rzecz to niesłychana. Jej duch wyszedł poza gęstwiny syberyjskiej kniei, szepcząc do ucha porady na ludzkie troski i zadawane pytania. Ta, która wyglądem budzi strach, słowem niesie pocieszenie. Spisała więc autorka odpowiedzi Baby Jagi w swoim notatniku, by podzielić się nimi ze światem. Bo choć nie ma jednoznacznych porad na człowiecze problemy, zawsze znajdzie się słowo refleksji i naprowadzenia. Drogowskaz właściwej drogi.

PYTANIA I ODPOWIEDZI
Jak wytrzymać wspólne zamieszkiwanie z byłym chłopakiem? Jak przestać się wściekać na innych? Czy muszę wybierać między miłością a karierą? Jak najlepiej wykorzystać swój wolny czas? – to tylko kropla w morzu pytań, z którymi przychodzi zmierzyć się tytułowej Babie Jadze. Nie łatwe ma kobiecina zadanie, bo zarzucający ją wątpliwościami ludzie potrafią zafundować całą gamę tematów, zaczynając od tych prozaicznych, banalnych, na tych dotyczących sensu ludzkiej egzystencji kończąc. Od tych dotyczących życia w społeczeństwie do rozterek stricte wewnętrznych, skupionych na własnym „ja”. A Baba Jaga nie daje prostych odpowiedzi i nie zbywa. Przywołuje świat przyrody i matki natury ukazując funkcjonowanie poszczególnych jego elementów tak, by odbiorca ruszył wyobraźnią i sam zapracował na konkretne, słuszne wnioski. Z humorem i powagą, z finezją czy dosadną myślą. Baba Jaga uczy jak żyć i nie dać się zwariować. Jak znaleźć ukojenie, którego wbrew pozorom wcale nie trzeba szukać daleko.

SPECYFICZNY JĘZYK
Podzielonej na trzy główne działy książeczce towarzyszy specyficzny styl wypowiedzi zapisywanych porad. O ile pytania zadawane przez ludzi przybierają współczesną, zwyczajną, ale prozaiczną postać, słowa płynące z ust Baby Jagi mają swój klimat. Oryginalny szyk zdań, nadarzające się błędy ortograficzne czy interpunkcyjne, zdobione stosem wyszukanych porównań, kryją w sobie niepowtarzalną magię, bez której książka nie byłaby już taka sama.

CO Z TYMI MĄDROŚCIAMI?
Podobnie jak na okładce, na której gości zarys sztuki ludowej, wewnątrz publikacji pojawiają się folklorystyczne rysunki, które poprzez uosobienie czy animizację – podobnie jak słowo pisane Baby Jagi – budzą refleksje. Czy to poradnik wielce praktyczny? Niekoniecznie. Czy warty uwagi? Z pewnością tak. Lek dla duszy, coś na poprawę humoru, lekcja nowego podejścia do problemów codziennego dnia, ucząca dystansu i pokornego przyjmowania kolejnych wyzwań. Zdecydowanie oryginalny kąsek na półkach księgarń.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/09/baba-jaga-radzi-taisia-kitaiskaia.html#more

pokaż więcej

 
2018-09-12 15:19:49
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Jak podpowiada sam tytuł, i jak obwieszcza streszczenie, na czele tej powieści staje temat ratowania pozyskanych w testamencie ziem. Spadek zazwyczaj kojarzy się z bogactwem, z wyraźną korzyścią majątkową. Tutaj jednak w grę wchodzą obowiązki, które wymagają czegoś więcej – wkładu sił i ponadprzeciętnej pracy, którą można dojść do szczytnych celów. Ale nie ma niczego za darmo. Na południowych... Jak podpowiada sam tytuł, i jak obwieszcza streszczenie, na czele tej powieści staje temat ratowania pozyskanych w testamencie ziem. Spadek zazwyczaj kojarzy się z bogactwem, z wyraźną korzyścią majątkową. Tutaj jednak w grę wchodzą obowiązki, które wymagają czegoś więcej – wkładu sił i ponadprzeciętnej pracy, którą można dojść do szczytnych celów. Ale nie ma niczego za darmo. Na południowych ziemiach Ameryki czeka bohaterkę porządna harówa. Specjalistyczny sprzęt, potrzebna wiedza, ludzie do pomocy – to wszystko okazuje się niezbędne w prawidłowym funkcjonowaniu gospodarstwa, a tego powieściowa Charley nie ma. Głównym motywem historii jest zatem walka o plony, ale także bój o odnalezienie swojego własnego, bezpiecznego miejsca, o akceptację, dobre imię, o szczęście. Nie zabraknie osób przychylnych i nieprzychylnych, tych wymagających czasu i tych kochających. Jest i wątek miłosny i problem współczesnego rasizmu, który jak się okazuje – w wielu zakątkach świata wciąż nie został jeszcze zażegnany.

Autorka postawiła nie na jeden, a kilka atrakcyjnych wątków, spośród których odrębny stanowi motyw powracającego brata, pominiętego w spadku rodzinnym. Po wielu latach rozłąki dochodzi do konfrontacji rodzeństwa, które będzie miało okazję przekazać sobie swoje żale. Choć Baszile nie poskąpiła kreacji męskich bohaterów, to kobiety stanowią tutaj siłę napędową, są obrazem motywacji, zwycięstwa, waleczności. I mam tutaj na myśli główną bohaterkę, czarnoskórą Charley, która początkowo spotyka się z nieprzychylnością, wieloma odmowami, poczuciem bezradności. A jednak poprzez pracę i wytrwałość daje z siebie wszystko zyskując moją sympatię. Czy i sympatię zaściankowych mieszkańców? O tym powinniście przekonać się sami.

Malownicze tło, ciekawy motyw, intrygujący bohaterowie i szeroki zakres problematyki powieści. Wymagająca opieki i zrozumienia, ale potrafiąca odwdzięczyć się w dwójnasób matka natura oraz silna bohaterka, która musi przejść ciężką drogę przewartościowania własnego życia i nauki funkcjonowania w zupełnie nowym środowisku. Powieść może nie wielce zaskakująca, ale mająca swój niezapomniany klimat. Książka z przekazem, skłaniająca do myślenia, pozostająca na dłużej i mająca ukrytą pomiędzy atrakcyjną treścią głębię. Nie zawiodłam się na autorce i Wam z czystym sumieniem polecam debiut naznaczony słowami zachwytu przez samą Oprah Winfrey.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/09/krolowa-cukru-natalie-baszile.html#more

pokaż więcej

 
2018-09-11 21:58:12
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

ZARYS FABUŁY
Piotr i Justyna byliby szczęśliwym małżeństwem, nie mogącym narzekać na brak pieniędzy, zdrowia czy czasu, gdyby nie uciążliwa matka mężczyzny i jego pociąg do pięknych, kobiecych ciał. Szanowany lekarz lubi po godzinach wyszaleć się w łóżku wyzwolonych i lubiących ostrą zabawę pań. Niezobowiązująco oczywiście, bo przecież tak naprawdę kocha swoją żonę. Nie wszyscy potrafią jednak...
ZARYS FABUŁY
Piotr i Justyna byliby szczęśliwym małżeństwem, nie mogącym narzekać na brak pieniędzy, zdrowia czy czasu, gdyby nie uciążliwa matka mężczyzny i jego pociąg do pięknych, kobiecych ciał. Szanowany lekarz lubi po godzinach wyszaleć się w łóżku wyzwolonych i lubiących ostrą zabawę pań. Niezobowiązująco oczywiście, bo przecież tak naprawdę kocha swoją żonę. Nie wszyscy potrafią jednak trzymać się wyznaczonych granic i z czasem to, co miało być słodką tajemnicą, przeradza się w obsesję.

Kiedy Justyna zaczyna nabierać podejrzeń, a jedyną osobą, która zdaje się ją rozumieć, jest kolega z pracy, nad spokojnym dotąd małżeństwem zostaje postawiony wielki znak zapytania. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej w momencie, gdy zaczynają ginąć kochanki Piotra, a on zostaje postawiony w świetle podejrzeń.

Kim jest morderca? Dokąd dotrą Justyna i Piotr? Jak niebezpieczna bywa zdrada? I czym jest Klub Niewiernych?

JUSTYNA, PIOTR I ONE
On ją kocha, ale przy okazji zdradza. Bo ponad miłością stoją pragnienia przeżywania szaleńczych, niezobowiązujących, łóżkowych przygód, których nie zaznał w młodości. Piotr to taki typ mężczyzny, który potrafi stanąć w obronie własnej żony, atakowanej przez jego matkę, a przy okazji okłamywać ją na boku. Taki, który z jednej strony składa obietnice, z drugiej je łamie. Czy jeśli zdradził raz, zdradzi kolejny? Czy popełniane błędy czegoś go nauczą? I w końcu, czy jest mordercą? Podczas gdy Piotr zdaje się być bohaterem negatywnym, choć jak na życiową książkę przystało – nie został namalowany czarną kredką, a różnymi odcieniami szarości, to Justyna budzi współczucie, oszukiwana, odstawiona na boczny tor, z czasem odnajdująca zrozumienie u boku przyjaciela. Mamy więc tutaj małżeństwo pozornie ciche, przykładne, a mające swoje tajemnice.

ALEŻ POTRAFIĄ NAMIESZAĆ
Drugi plan został usłany całą paletą różnorodnych osobowości, a każdej z nich należałoby poświęcić chociaż jedno słowo. Jest wścibska i nieszczędząca kąśliwych uwag mamuśka, wycofana i targana sprzecznymi emocjami Beata – siostra głównego bohatera, jest przyjaciel z pracy, szereg kochanek na czele z nieobliczalną Dominiką i jest też tajemniczy ON, najwyraźniej zepsuty, zły, kierujący się żądzą zemsty i wymierzenia sprawiedliwości. Wszak należy mieć na uwadze to, że „Klub niewiernych” nie jest powieścią obyczajową o rozstajach ludzkich dróg i próbach ratowania małżeństwa. To thriller, z krwi i kości, taki, który potrafi zarzucić i mocnym słowem i trupem. A na brak ofiar narzekać nie można.

ZDRADY I ZABÓJSTWA
Miłość w tej powieści została poddana wielu próbom. Autorzy podważyli jej idealny obraz, dając upust namiętności, ta zaś potrafi dominować i nie zawsze z miłością się wiąże. Ludzkie potrzeby, przekraczające granice moralności, potrafią wyglądać i zaczynać się niewinnie. Jak się kończą? Tutaj spektakularnie. Bo tuż obok wątku niedochowującego wierności męża czy zwad na linii synowa-teściowa pojawia się motyw mordercy, który daje o sobie znać w prologu, odrębnych rozdziałach i w końcu w życiu bohaterów – wjeżdżając w historię na pełnym gazie. Duet Lingas-Łoniewska i Koziarski potrafi trzymać w niepewności, potrafi zafundować zwroty akcji – nieodwracalne - i na pewno zaskakuje, na początku, w środku i na samym końcu – dokładnie tak. Sama ostatnia strona zostawia czytelnika z szeroko otwartymi ustami. Popis umiejętnej kreacji zawiłych miłosnych relacji pani Agnieszki i budowy wnikliwych portretów psychologicznych pana Daniela daje w efekcie historię, na którą warto się skusić. A Wy, macie ochotę wytropić mordercę i zobaczyć, jakie konsekwencje niesie ze sobą niewierność?

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/09/klub-niewiernych-agnieszka-lingas.html#more

pokaż więcej

 
2018-09-10 11:27:35
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

TRENER I ZAWODNICZKA
Popularny piłkarz, Niemiec (pamiętacie o czym wspominałam na początku?), rewelacyjny zawodnik, który zarazem teraz daleki jest od ideału. Dlaczego? Na wskutek własnego zachowania, a w zasadzie jego braku, jakby nic dookoła nie raczyło go zaciekawić. Główna bohaterka, owszem, wspomina o jego atrakcyjności fizycznej, ale zarazem nie wynosi go na piedestały – nie czyni z...
TRENER I ZAWODNICZKA
Popularny piłkarz, Niemiec (pamiętacie o czym wspominałam na początku?), rewelacyjny zawodnik, który zarazem teraz daleki jest od ideału. Dlaczego? Na wskutek własnego zachowania, a w zasadzie jego braku, jakby nic dookoła nie raczyło go zaciekawić. Główna bohaterka, owszem, wspomina o jego atrakcyjności fizycznej, ale zarazem nie wynosi go na piedestały – nie czyni z niego nieskazitelnego boga, wręcz przeciwnie. Potrafi nadmienić takie cechy ludzkiej fizjologii, które skutecznie studzą pożądanie i żądze. Przez to robi się śmiesznie. Zachowując więc równowagę pomiędzy tym, co ociekające słodyczą, a tym, co pospolite – wychodzi bardzo przystępna oraz intrygująca mieszanka cech – także w przypadku narratorki, którą okazuje się jakże istotna dla tej historii Sal. Nade wszystko kochająca swoją rodzinę, z jednej strony nieśmiała, z drugiej waleczna i zdeterminowana dziewczyna z pewnością przypadła mi do gustu. I dobrze, bo w jej towarzystwie przyszło mi spędzić nie małą ilość czasu i stron.

MIŁOŚĆ NA DRUGIM PLANIE?
Książka jest o tyle intrygująca, że pomimo dość obszernego formatu bardzo późno pozwala czytelniczkom poczuć satysfakcję wynikającą z klarownego obrazu rodzącej się miłości. Pojawia się szereg wątków pozornie drugoplanowych (a często dominujących), podążających za relacją głównych bohaterów, przez co nie można narzekać na nudę, przy jednoczesnym towarzystwie przyjemnego oczekiwania na najlepsze. Zawodowe relacje bardzo powoli przeistaczające się w przyjaźń (a gdzie tam im do miłości!) sprawiają, że to nie namiętność, a sport, treningi, pasja, relacje zachodzące w drużynie czy rodzinne więzi zajmują największą powierzchnię uwagi czytelnika. To nie jedna z tych książek, w których wszystko zostaje rozegrane na wstępie, a potem tylko godzą się i rozstają – jak w Modzie na sukces. Tutaj najlepsze autorka zostawiła dla tych najbardziej cierpliwych. Czy to dobrze? Wszystko zależy od oczekiwań. Ja poczułam się nagrodzona tym, że udało mi się dobrnąć do finału – i wcale nie było to trudne. Dla tych, którzy jednak liczą na nieustanne wybuchy namiętności i typową, miłosną historię – powieść może okazać się niewystarczająco ciekawa.

PODSUMOWUJĄC
Jest kwestia uciążliwych mediów, nietypowe zachowanie Kultiego, jego mające jakieś podłoże milczenie, jest niewyparzony język Sal, humor, frustracja, niezrozumienie i w końcu to, na co wszyscy czekają, miłość. „Kulti” okazuje się książką specyficzną, z nieschematycznymi, bo dalekimi od ideału postaciami i mieszanką emocji. Być może powątpiewałam w wiarygodność istnienia pewnego listu z przeszłości – i na tym ten temat zakończę, bo nie chcę spolerować – to całokształt wydał mi się jak najbardziej realny. Polecam więc wielbicielkom nieszablonowych powieści o miłości, choć przypominam jeszcze raz – uczucie przez długi czas nie wychodzi tutaj na pierwszy plan. Znany piłkarz, jego fanka i dojrzali bohaterowie, którzy lata nastoletnie mają już dawno za sobą. Tego jeszcze nie było? Zatem macie okazję zmierzyć się z pomysłem Mariany Zapata.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/09/kulti-mariana-zapata-trener-i.html

pokaż więcej

 
2018-09-07 17:29:49
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Zemsta i przebaczenie (tom 6)

NIE ZABRAKŁO ZASKOCZENIA
Mając do dyspozycji cały wachlarz osobowości, bohaterów, którzy w czasach okrutnych walk obierali różne, mniej czy bardziej bogate w kontrowersje decyzje, Joanna Jax ma okazję pokazać konsekwencje poszczególnych działań, przyszłość naznaczoną piętnem podjętych wyborów. Nadchodzi czas względnej stabilizacji, nowej rzeczywistości, podczas której każdy będzie musiał...
NIE ZABRAKŁO ZASKOCZENIA
Mając do dyspozycji cały wachlarz osobowości, bohaterów, którzy w czasach okrutnych walk obierali różne, mniej czy bardziej bogate w kontrowersje decyzje, Joanna Jax ma okazję pokazać konsekwencje poszczególnych działań, przyszłość naznaczoną piętnem podjętych wyborów. Nadchodzi czas względnej stabilizacji, nowej rzeczywistości, podczas której każdy będzie musiał znaleźć swoje miejsce. Sprawiedliwość w końcu zaczyna wkraczać na pierwszy plan, choć nie zabraknie zaskoczeń. Pod względem postaci i czekających ich losów autorka potrafi postawić na nietuzinkowość i oryginalność. Nie wszystko byłam zatem w stanie stuprocentowo zaakceptować, ale muszę przyznać, że serwowane elementy niebanalnego rozwoju wydarzeń potwierdziły warty uwagi i pomysły styl autorki.

WOJNA, A JEDNOSTKA
Oczywiście nie ma banalnego podziału na tych dobrych i tych złych, każdy ma w sobie coś z szarości, stąd ta część, jak i cała seria, mogą pochwalić się wiarygodnym wydźwiękiem. Stanowiąca tło wojna, w którą zaangażowana jest Polska, Niemcy i Rosja to zatem nie obraz podziałów na przyjaciół i wrogów, ale skomplikowana machina składająca się z jednostek, pośród których w każdym narodzie można znaleźć uczciwość i ułudę.

Książce nierozerwalnie towarzyszą żywe emocje. Niektóre ze scen porażają okrucieństwem, inne przynoszą spokój i nadzieję. Miłość, przyjaźń, śmierć, zemsta i przebaczenie. Każdy może postawić na swojego ulubionego bohatera i autentycznie mu kibicować. Wszystkie postaci mają jednak coś ważnego do przekazania i stanowią dowód na to, że wojna to nie tylko tragedia narodu, kolejne liczby ukazujące straty – to cierpiący człowiek, z imienia i nazwiska, który pomimo zakończenia walk musi dźwigać piętno trudnych dni. Być może aż do śmierci.

HISTORIA W TLE
Przy okazji całej serii, jak i tego tomu, Joanna Jax buduje rzetelne, konkretne, choć niezanudzające tło historyczne, dzięki któremu o drugiej wojnie światowej wiem teraz więcej, niż po lekcjach w szkole, które jednym uchem puszczałam, drugim wypuszczałam. Tutaj wszystko jest żywe, dynamiczne, aż chciałoby się więcej.

PODSUMOWANIE
Wielki finał i niezawodny tom. Trochę szkoda rozstawać się z bohaterami, których przygoda gdzieś tam w tle mojego codziennego życia stale trwała. Nie zawiodłam się na treści, wręcz przeciwnie – mniej czy bardziej zadowolona z rozwoju wydarzeń podziwiałam kunszt autorki i cieszyłam się, że nie zepsuła autentyczności babrając całość słodyczą i wyłączną radością. Polecam więc i Wam.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/09/zemsta-i-przebaczenie-dolina-spokoju.html#more

pokaż więcej

 
2018-09-06 19:29:07
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

NIEIDEALNI
Nieczęsto w powieściach mogących kandydować do tytułu romansów czytelnicy mają okazję spotkać się z bohaterami nieidealnymi pod względem fizycznym. Częściej autorzy wybierają tę łatwiejszą drogę i kupują wyobraźnię czytelników ładnym opakowaniem. Ale nie Edyta Świętek. Zacznijmy zatem od Marka. Zamożny, choć kryjący się ze swoim bogactwem, nieustępliwy, zdeterminowany, niestroniący...
NIEIDEALNI
Nieczęsto w powieściach mogących kandydować do tytułu romansów czytelnicy mają okazję spotkać się z bohaterami nieidealnymi pod względem fizycznym. Częściej autorzy wybierają tę łatwiejszą drogę i kupują wyobraźnię czytelników ładnym opakowaniem. Ale nie Edyta Świętek. Zacznijmy zatem od Marka. Zamożny, choć kryjący się ze swoim bogactwem, nieustępliwy, zdeterminowany, niestroniący od jednonocnych przygód. Ale – uwaga – także nie wyjątkowo przystojny i co więcej, mający delikatny problem z seplenieniem. Zaryzykowała autorka? Zaryzykowała i udowodniła, że silna osobowość potrafi wypełnić luki serwowane przez matkę naturę czy po prostu dotkliwą przeszłość. Daria również nie jest klasycznym wzorcem piękna, choć niesamowite oczy są tym, co zwróciło uwagę głównego bohatera i co najbardziej zachowało się w mojej pamięci. Płochliwa, targana chwiejnymi emocjami, pracowita, wrażliwa, choć krocząca przez życie w nieustannym towarzystwie lęku i strachu. I to widać.

CZY TO NA PEWNO MIŁOŚĆ?
Jak sugeruje okładka i tytuł, Edyta Świętek serwuje czytelnikom historię o miłości, skomplikowanej, bo wystawionej na wiele prób. Także prób wytrzymałości samego odbiorcy tej książki. Przyznam, że przez pewien czas miałam wątpliwości co do uczucia rodzącego się pomiędzy Darią, a Markiem. Jego zaangażowanie wydawało mi się wręcz nachalne i zastanawiałam się nad tym, czy aby na pewno jego wybranka czuje to samo pragnienie, które targa nim. Owszem, kiedy bohaterowie byli blisko siebie, iskrzyło. Kiedy tylko się rozstawali i kiedy Daria kolejny raz stawiała na ucieczkę, czułam się nieco poirytowana. Wiele wyjaśnia budzący się w drugiej połowie wątek kryminalny – oj tak, ofiar i strachu na pewno nie zabraknie. Ale dopiero pod koniec udało mi się w pełni przekonać co do chemii łączącej tych dwoje. Może gdyby autorka postawiła na narrację pierwszoosobową i tym samym obnażyła myśli bohaterów, byłoby inaczej.

WĄTKI POBOCZNE
Atutem tej historii okazują się wątki poboczne, które nieustannie towarzyszą tematowi przewodniemu. Są tajemnice skrywane przez Darię i Marka, ściśle powiązane z anonimowością, na którą postawili. Jest kwestia rodzinnych problemów bohaterki, przypisywanego jej kandydata na męża i jest wspomniany wątek kryminalny, który czasami zdaje się wychodzić z tła na pierwszy plan. W efekcie czego, pomimo drobnych mankamentów i dość przewidywalnej fabuły, całość wypada nieźle. Książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem.

PODSUMOWANIE
Nie jestem tą książką tak zachwycona, jak pierwszym tomem serii Spacer Aleją Róż, ale mimo to powieść okazała się dla mnie przyjemną rozrywką, podczas której ani chwili się nie nudziłam. Autorka nie przeładowała fabuły słodyczą i nie dała bohaterom stuprocentowo się sobą nacieszyć, w wyniku czego w ich związku jeszcze wiele może się zdarzyć. Były drobne mankamenty, a jednak jestem bardzo ciekawa kontynuacji, po którą sięgnę już niedługo.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/09/tam-gdzie-rodzi-sie-miosc-edyta-swietek.html#more

pokaż więcej

 
2018-09-04 14:32:47
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

DZIADEK, WNUCZKA I KONFLIKT
Na nietuzinkowych bohaterów postawiła autorka powieści i o ile zdeterminowana i tak bardzo prawdziwa Magda wydaje się po prostu kobietą z krwi i kości, hołdującą wyższym wartościom, uczciwą i dającą ludziom szansę, to właśnie starszy mężczyzna, Ludwik, wbrew pozorom, staje w świetle reflektorów. To jego opowieści, te przekazywane ustnie i na papierze budzą...
DZIADEK, WNUCZKA I KONFLIKT
Na nietuzinkowych bohaterów postawiła autorka powieści i o ile zdeterminowana i tak bardzo prawdziwa Magda wydaje się po prostu kobietą z krwi i kości, hołdującą wyższym wartościom, uczciwą i dającą ludziom szansę, to właśnie starszy mężczyzna, Ludwik, wbrew pozorom, staje w świetle reflektorów. To jego opowieści, te przekazywane ustnie i na papierze budzą największe emocje i potężną, ciężką do okiełznania ciekawość. Z nią można się zaprzyjaźnić i jej kibicować, on przejmuje pełną uwagę kiedy tylko pojawia się na literackiej scenie. I choć nie jest to bohater, który lubi się przymilać, wręcz budzi dość ambiwalentne uczucia, pośród których można znaleźć i złość, i litość, jego odkrywana po kawałeczku przeszłość z każdym krokiem przynosi zrozumienie. Dwa zupełnie różne pokolenia i jedna książka, w której konflikt podąża tuż za zgodą, moralne prawdy za bestialstwem, a nienawiść za przebaczeniem.

SEKRETY JAKO GŁÓWNY WĄTEK
Jak podpowiada sam tytuł, autorka częstuje czytelnika historią skoncentrowaną na pewnej tajemnicy, ba, na pewno nie jednej. Sylwia Trojanowska tak konstruuje kolejne rozdziały, że pomimo kolejnych, pojawiających się puzzli budujących pełen obraz, z każdym kolejnym etapem jest coś do odkrycia. Krótkie wzmianki, zasłyszane opowieści to wszystko czeka na przybranie pełnego kształtu, a źródłem informacji jest człowiek, któremu zwierzanie się nie przychodzi łatwo, który – co więcej – nosi w sobie poczucie winy. Co zrobił? Czego się dopuścił? Co widział na własne oczy? Odpowiedzi na te pytania Wam nie zdradzę, ale podszepnę, że naprawdę warto pokusić się o samodzielne poszukiwania. Książka jest rewelacyjna.

„Ludzie z jakichś powodów noszą w sobie tajemnice. Strzegą ich za wszelką cenę, choć jestem pewien, że ciężar niektórych przytłacza niczym głaz.”

W TLE RÓŻNORODNOŚĆ
Fenomen tej historii polega na tym, że oprócz mocno intrygującego, przodującego wątku uwitego wokół sekretów przeszłości, w tle rozgrywanych jest kilka kwestii pobocznych, może nie na równi, ale na pewno także atrakcyjnych. Jak to przy okazji powrotów na stare śmiecie bywa, bohaterka spotyka dawnych znajomych, jest postać miejscowego dziwaka wierzącego w chochoła, jest przyjaźń, są plotki, pojawia się delikatnie zarysowany – ale jest – wątek kryminalny i oczywiście miłość. Ta ostatnia akurat, tuż po sekretach dziadka, ma również dość istotne znaczenie. Na brak wrażeń i anemiczną akcję z pewnością ponarzekać sobie nie można. Cały czas dzieje się coś, co podtrzymuje wysoki poziom zainteresowania i skupienia.

PODSUMOWANIE
Sięgając po tę książkę nie miałam pojęcia, że to nie jest jednotomowa, samodzielnie funkcjonująca powieść. Tymczasem okazuje się, że będzie dalszy ciąg, co mocno mnie zaskoczyło, ale w dużym stopniu także i ucieszyło. Już niecierpliwie wypatruję kontynuacji. Oby nie trzeba było długo czekać, bo mam wrażenie, że ciężko będzie mi wytrzymać. Od czasu, kiedy przeczytałam pierwszą powieść Sylwii Trojanowskiej minęło sporo czasu. Autorka już wtedy posiadała ogromny potencjał, ale do tego momentu poczyniła gigantyczne postępy. Jeśli tak będą wyglądać kolejne jej książki, ja biorę je w ciemno. A Wam serdecznie polecam sięgnąć po „Sekrety i kłamstwa”. Macie co odkrywać.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/09/sekrety-i-kamstwa-sylwia-trojanowska.html#more

pokaż więcej

 
2018-09-03 13:32:13
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Saga z dziesiątej wsi (tom 3)

NIESZCZĘŚLIWA MIŁOŚĆ, CZYLI JANEK, SARA I BASIA
Akcja powieści rozgrywana jest na dwóch płaszczyznach czasowych. Zacznijmy od początku, czyli od obrazu starej, polskiej wsi, w której to morgi, plotka i zdanie rodziców uważane są za najważniejsze. A ci ostatni nie zawsze kierują się dobrem własnego dziecka, a raczej własnym widzimisię. To właśnie tutaj rozgrywają się losy Janka i Sary, którzy...
NIESZCZĘŚLIWA MIŁOŚĆ, CZYLI JANEK, SARA I BASIA
Akcja powieści rozgrywana jest na dwóch płaszczyznach czasowych. Zacznijmy od początku, czyli od obrazu starej, polskiej wsi, w której to morgi, plotka i zdanie rodziców uważane są za najważniejsze. A ci ostatni nie zawsze kierują się dobrem własnego dziecka, a raczej własnym widzimisię. To właśnie tutaj rozgrywają się losy Janka i Sary, którzy stanowią przykład miłości nieszczęśliwej, niespełnionej ze względu na czynniki zewnętrzne. W tę całą grę zostaje wplątana także zmuszona do małżeństwa Basia, która wcale nie odgrywa roli szkodnika burzącego obraz wielkiego uczucia. Wręcz przeciwnie. To postać tej kobiety budziła we mnie największe pokłady współczucia. Zaciągnięta do ciężkiej pracy i rodzenia dzieci, do samodzielnego dźwigania na własnych barkach trudów tamtejszej codzienności. Naznaczona piętnem nieszczęścia już przy samych narodzinach. Roniąca niejedną łzę na swoim smutnym losem.

POTOMKOWIE
Druga część powieści to już współczesne losy potomków tych bohaterów, których poznajemy na samym początku. Jest australijska wnuczka Sary, Róża, jest i nieszczęśliwa rodzina Janka. Zdrady, nieszczęścia, demony Zefiryna ukryte w murach barokowego kościoła czy obcięty warkocz babci. Spełnione marzenia, gorzkie łzy, niespodzianki losu i spontaniczne uczucia. A pomiędzy tym wszystkim niemała ilość emocji czytelnika.

GORZKIE OBLICZA ŻYCIA
Jako że to trzeci tom cyklu, ja zaś postanowiłam po niego sięgnąć bez znajomości poprzednich, traktuję go jak samodzielnie funkcjonującą historię. Z całym przekonaniem stwierdzam, że jak najbardziej tak się da. Nie mam jednak możliwości zestawienia Wam poszczególnych części, a co za tym idzie, opisania spadku czy wzrostu jakości twórczości tej autorki. „Miłość na dziesiątek wsi” to nie jest słodka czy wielce pozytywna opowieść. Na jej kartach pojawia się ból, niesprawiedliwość, smutek, są też oczywiście mniejsze czy większe radości, które po przebrnięciu przez te trudniejsze momenty jesteśmy w stanie docenić.

PRZESZŁOŚĆ vs. TERAŹNIEJSZOŚĆ
Autorka trafnie opisała obraz dawnej wsi, oddała jej klimat wraz z brutalnym sposobem podejścia do drugiego człowieka i z grzeszkami tych pozornie szanowanych. Skontrastowała to z wolną teraźniejszością, jak się okazuje, często niemniej bolesną, choć będącą w stanie sprzeciwić się przeszłości. Książka ma swoje wady, spośród których najbardziej kłopotliwą okazała się nagromadzona w pewnym momencie ilość nowych bohaterów. Trudno było mi połapać się kto jest kim, ale kiedy poradziłam sobie z niedogodnościami, dotarłam do finału szybko – w towarzystwie niejednej, głębszej refleksji.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/09/miosc-na-dziesiatej-wsi-agnieszka.html#more

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
824 815 10199
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (86)

Ulubieni autorzy (1)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd