Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Książka bez sensu

Tłumaczenie: Olga Siara
Cykl: Książka bez sensu (tom 1)
Wydawnictwo: Insignis
6,77 (43 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
4
8
9
7
10
6
5
5
4
4
1
3
1
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Pointless Book
data wydania
ISBN
16862609
kategoria
rozrywka
język
polski
dodała
karollllllla

Dzieło niezwykle popularnego, bo subskrybowanego aż przez 3,7 miliona użytkowników angielskiego vlogera Alfiego Deyesa, który na swoim kanale YouTube - Pointless Blog - zamieszcza zabawne wideorelacje z codziennego życia. Książka to zaproszenie Alfiego, by dołączyć do jego kreatywnych rozrywek. Poobserwuj z tą książką ludzi. Weź ją ze sobą na randkę. Poproś nieznajomego o rysunek. Sprawdź, na...

Dzieło niezwykle popularnego, bo subskrybowanego aż przez 3,7 miliona użytkowników angielskiego vlogera Alfiego Deyesa, który na swoim kanale YouTube - Pointless Blog - zamieszcza zabawne wideorelacje z codziennego życia.

Książka to zaproszenie Alfiego, by dołączyć do jego kreatywnych rozrywek. Poobserwuj z tą książką ludzi. Weź ją ze sobą na randkę. Poproś nieznajomego o rysunek. Sprawdź, na ile schodów wejdziesz, zanim spadnie ci z głowy. Alfie rozpoczął tę książkę, ale dokończysz ją ty!

 

źródło opisu: http://www.empik.com/ksiazka-bez-sensu-deyes-alfie...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/ksiazka-bez-sensu-deyes-alfie...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 786
Jane Rachel | 2015-09-25
Przeczytana: 25 września 2015

Alfie Deyes to popularny brytyjski vloger, który na YouTube zamieszcza wideorelacje z codziennego życia. Książka bez sensu to jego zaproszenie do wspólnego, kreatywnego wypełnienia jej stron. Dlaczego „wspólnego”? Ponieważ to Alfie ją zaczął, a Ty możesz ją dokończyć.

Zaczęło się od Zniszcz ten dziennik Keri Smith. Później nastąpił wysyp podobnych „dzieł” do kreatywnego (lub nie) niszczenia. Czytałam o nich skrajnie różne opinie – od tych wychwalających pod niebiosa za ciekawe pomysły i interesujące wykonanie, aż po negatywne, których autorzy zastanawiali się nad sensem takich książek „do destrukcji”. Jak sam tytuł wskazuje, Książka bez sensu wcale go nie ma, a choć niektóre zadania były całkiem przyjemne i pomysłowe, sama zastanawiam się nad całkowitym sensem dzieła Alfiego Deyesa – nie tylko z nazwy.

Książka bez sensu podzielona jest na kilka kategorii zadań: na te, które można zrobić natychmiast, których wykonanie zajmuje trochę czasu i wymaga kreatywności, które wymagają myślenia i aktywności oraz na takie, które wykonuje się w tydzień lub miesiąc, a nawet dłużej. Niestety znalazły się i takie, które moim zdaniem są nieprzemyślane i byle jakie. Sądzę, że miały być one ciekawym, nieszablonowym i zaskakującym elementem, a wyszło z tego… no cóż… to, co wyszło.
Przykład? Znajdź pięć różnic na dwóch obrazkach. Takie zadania wykonują dzieci w kolorowankach lub magazynach poświęconych ich grupie wiekowej. Różnice te przy okazji są mało zaskakujące i banalne, a strony poświęcone tej zagadce nie mają do wykonania żadnego innego, ciekawszego zadania (chyba że ktoś chce pokolorować morze, plażę i całe molo Brighton Pier), nie wspominając już o tym, że na końcu podane jest rozwiązanie. To samo tyczy się wykreślanki i łączenia kropek. Nieprzemyślane i głupie wydało mi się również poświęcenie strony na napisanie jakiejś tajemnicy (chyba od tego są tajemnice, żeby nie dzielić się nimi z wszystkimi osobami, a tylko z wybranymi?), liczenie podanych liter w tekście, używanie jednej strony jako papieru toaletowego czy dorysowanie kobiecie i mężczyźnie genitaliów. Kilka z zadań otwarcie mówiąc było po prostu obrzydliwych.
Zadania te są również mało kreatywne. Myśląc o Książce bez sensu i jej chwytliwym tytule wyobrażałam sobie, że będzie to ten rodzaj zabawy, w której bezsens można zamienić w kreatywność i zabawę. Wypisywanie pięciu słów, które najlepiej mnie opisują, nie wydaje się szczególnie interesującym zadaniem, podobnie jak wypisywanie ulubionych rzeczy typu książka, piosenka, kolor, youtuber, przyjaciel (?), blogger itd., biorąc pod uwagę, że cały czas poznaje się nowe książki i piosenki, więc po pewnym czasie zmieniają się te ulubione.
Mimo tych całkiem sporych minusów, jakie ma Książka bez sensu, znalazłam kilka ciekawych zadań, które wymagają zaangażowania i wyobraźni. Interesujące jest układanie nowej historii z nagłówków gazet, tworzenie listy gości na swoje wymarzone przyjęcie, wyklejanie twarzy z fragmentów zdjęć z gazet (znów gazety), rysowanie komiksu o swoim tygodniu, ułożenie nowej piosenki z pięciu fragmentów innych utworów lub tzw. „strony bez sensu”, które czytelnik może wypełniać tak, jak chce. Niestety w całej książce takich zadań jest zaledwie kilka, co mocno wpływa na jej atrakcyjność i ocenę całości.

Książka bez sensu cechuje się tym, że w większości naprawdę jest bez sensu – i to nie w takim słowa znaczeniu, jak wspomniałam wcześniej, czyli bezsensowności, którą można zamienić w coś kreatywnego. Została stworzona na fali podobnych hitów do kreślenia, pisania i niszczenia. Wiele z zadań było mało oryginalnych, a podejrzewam nawet, że niektóre większość z nas robiła z ciekawości w dzieciństwie, bo w łapki grał chyba każdy z nas. Niewiele również wymagało od czytelnika kreatywności, a większość opierała się na zasadzie: zaznacz, kiedy zobaczysz…, napisz, jak chciałbyś…, pokoloruj, dorysuj, zakreśl…. Miałam wrażenie, że kilka z nich po prostu powtarza się z innych tego typu książek. Czy Książka bez sensu jest złym wyborem? Jeśli ktoś lubi takie zabawy, to z pewnością trafi w jego gust, ale jeśli oczekujecie wielkiej zabawy i elementów zaskoczenia, może Was trochę zawieść. Jak dla mnie powtórka z zabawy momentami była przyjemna.


http://zanim-zajdzie-slonce.blogspot.com/2015/09/198-ksiazka-bez-sensu-alfie-deyes.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Umierasz i cię nie ma

Para policjantow ona policyjny psycholog i on sledczy wydzialu zabojstw przechodza w stan spoczynku. Za oszczednosci i odprawy buduja pensjonat i...

zgłoś błąd zgłoś błąd