Psy gończe

Tłumaczenie: Milena Skoczko
Cykl: William Wisting (tom 8) | Seria: Mroczny zaułek
Wydawnictwo: Smak Słowa
7,32 (506 ocen i 89 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
48
8
139
7
192
6
87
5
12
4
5
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jakthundene
data wydania
ISBN
9788364846151
liczba stron
388
słowa kluczowe
Milena Skoczko
język
polski
dodała
Ag2S

William Wisting zostaje zawieszony w czynnościach w związku z podejrzeniem o fabrykowanie dowodów w głośnej sprawie zabójstwa Cecilii Linde. Teraz, 17 lat później, wychodzi na jaw, że dowody, na podstawie których skazano sprawcę zostały sfałszowane. Media wietrzą sensację. Przez wszystkie lata służby w policji Wisting tropił przestępców. Teraz sam jest przynętą i musi jak najszybciej ustalić,...

William Wisting zostaje zawieszony w czynnościach w związku z podejrzeniem o fabrykowanie dowodów w głośnej sprawie zabójstwa Cecilii Linde. Teraz, 17 lat później, wychodzi na jaw, że dowody, na podstawie których skazano sprawcę zostały sfałszowane. Media wietrzą sensację.
Przez wszystkie lata służby w policji Wisting tropił przestępców. Teraz sam jest przynętą i musi jak najszybciej ustalić, potajemnie i na własną rękę, kto z jego współpracowników sfabrykował materiał dowodowy, i co tak naprawdę wydarzyło się 17 lat temu. Jak zawsze może liczyć na córkę, Line, która jest dziennikarką, ale pomoc przychodzi również z zupełnie nieoczekiwanej strony. Nagle ginie kolejna młoda dziewczyna. Zaczyna się dramatyczny wyścig z czasem.

 

źródło opisu: http://www.smakslowa.pl/

źródło okładki: http://www.smakslowa.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Adrian książek: 520

Zamiana ról

Powieści kryminalne operujące motywem policjanta oskarżonego o złe wypełnienie obowiązków są w mniejszości. Mało w tym dynamiki, konieczne jest sztuczne podnoszenie ciśnienia – na przykład poprzez pościgi - co może prowadzić do zmiany gatunku i nagle odbiorca, zamiast kryminału, otrzymuje powieść sensacyjną. Kolejnym problemem jest przeniesienie akcentów, ponieważ detektyw musi stać się podejrzanym. Zadanie to jest trudne. Z tym wyzwaniem świetnie poradził się Jørn Lier Horst.

Fabuła „Psów gończych” to precyzyjna struktura, autor doskonale przeplata i łączy wątki nie pozostawiając przy tym pustych miejsc. Akcja książki jest wartka i bogata w elementy psychologiczne. To połączenie było możliwie, ponieważ Jørn Lier Horst operuje dwójką bohaterów – Williamem Wistingiem oraz jego córką Line. Gdy ten pierwszy mierzy się z oskarżeniem o spreparowanie dowodów, to Lina może bez najmniejszego problemu prowadzić własne śledztwo. Schemat ten znany jest czytelnikom poprzednich powieści Horsta, ale tę powtarzalność nie sposób uznać za minus. „Psy gończe” to literatura popularna, a ta lubi „się powtarzać”. Poza tym ta dwutorowość fabuły w wydaniu Horsta, sprawdza się doskonale i nie trzeba jej zmieniać. Można cieszyć się z dobrej narracji i ciekawej zagadki kryminalnej.

A co jeżeli książkę Horsta pozbawi się tych dwóch elementów? W przypadku „Psów gończych” pozostaną motywy psychologiczne, które najmocniej zostały rozbudowane u Wiliama Wistinga. Ten śledczy zostaje postawiony w stan...

Powieści kryminalne operujące motywem policjanta oskarżonego o złe wypełnienie obowiązków są w mniejszości. Mało w tym dynamiki, konieczne jest sztuczne podnoszenie ciśnienia – na przykład poprzez pościgi - co może prowadzić do zmiany gatunku i nagle odbiorca, zamiast kryminału, otrzymuje powieść sensacyjną. Kolejnym problemem jest przeniesienie akcentów, ponieważ detektyw musi stać się podejrzanym. Zadanie to jest trudne. Z tym wyzwaniem świetnie poradził się Jørn Lier Horst.

Fabuła „Psów gończych” to precyzyjna struktura, autor doskonale przeplata i łączy wątki nie pozostawiając przy tym pustych miejsc. Akcja książki jest wartka i bogata w elementy psychologiczne. To połączenie było możliwie, ponieważ Jørn Lier Horst operuje dwójką bohaterów – Williamem Wistingiem oraz jego córką Line. Gdy ten pierwszy mierzy się z oskarżeniem o spreparowanie dowodów, to Lina może bez najmniejszego problemu prowadzić własne śledztwo. Schemat ten znany jest czytelnikom poprzednich powieści Horsta, ale tę powtarzalność nie sposób uznać za minus. „Psy gończe” to literatura popularna, a ta lubi „się powtarzać”. Poza tym ta dwutorowość fabuły w wydaniu Horsta, sprawdza się doskonale i nie trzeba jej zmieniać. Można cieszyć się z dobrej narracji i ciekawej zagadki kryminalnej.

A co jeżeli książkę Horsta pozbawi się tych dwóch elementów? W przypadku „Psów gończych” pozostaną motywy psychologiczne, które najmocniej zostały rozbudowane u Wiliama Wistinga. Ten śledczy zostaje postawiony w stan oskarżenia. Miał sfałszować dowody i skazać niewinnego człowieka. Bohater książek Horsta nie poddaje się – zaczyna własne śledztwo w sprawie zbrodni sprzed lat. Interesujący jest sposób pokazania, jak wiele należy się natrudzić, aby wygrzebać z przeszłości istotne wydarzenia. Wiliam Wisting czyta stare akta i spogląda na nie z innej perspektywy. Czas sprawił, że stał się znacznie bardziej doświadczonym policjantem, więcej wie na temat motywów morderstw, dzięki przeprowadzonym przesłuchaniom łatwiej mu wejść do głowy podejrzanemu. Dlatego rozumie sytuację, w której się znalazł. Ta zamiana ról, bycie potencjalnym przestępcą, pozwala bohaterowi na dostrzeżenie sposobu, w jaki działa system. Dopiero po oskarżeniu Wiliam Wisting zaczyna rozumieć, że śledczy nie zawsze są obiektywni, że często zadają pytania i interpretują dowody w taki sposób, aby wykazać, że ktoś był winny. Wynika to z presji dziennikarzy i społeczeństwa. W „Psach gończych” praca śledczego zostaje przedstawiona jako mozolna i wymagająca dużej dbałości o szczegóły.

W tej książce Horsta pełno jest napięć psychologicznych, ciśnienia, które odkształca bohaterów. „Psy gończe” to kryminał z dodatkową warstwą. Pozycja obowiązkowa dla fanów twórczości Jørna Liera Horsta oraz miłośników tego gatunku literatury popularnej.

Adrian Jaworek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1243)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1447
Wioleta Sadowska | 2015-05-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 maja 2015

"Zamieniali się w psy gończe pędzące za zdobyczą, której zapach wyczuli".


W akapicie kończącym moją ubiegłoroczną recenzję świetnego kryminału Jørna Liera Horsta pt. "Jaskiniowiec", zapragnęłam wydania wcześniejszych części cyklu o norweskim policjancie. Moje życzenie zostało spełnione, bowiem w księgarniach pojawił się właśnie wcześniejszy tom tego cyklu, ukazujący wydarzenia, jakie miały miejscy przed tymi, które czytelnik poznał w "Jaskiniowcu. I po lekturze "Psów gończych" nie dziwi mnie fakt, iż to właśnie ta książka autora jest najbardziej utytułowana różnorodnymi literackimi nagrodami. To bowiem kryminał wart grzechu.

Jørn Lier Horst to norweski pisarz i dramaturg, który do września 2013 r. pełnił funkcję szefa wydziału śledczego Okręgu Policji Vestfold. Studiował trzy kierunki studiów – kryminologię, filozofię i psychologię. Od 2012 r. wydaje powieści kryminalne dla młodszych czytelników, zwane serią CLUE. Jørn Lier Horst mieszka obecnie w Stavern. Jest autorem cyklu...

książek: 3266
Beata | 2015-05-09
Przeczytana: 09 maja 2015

Jest to pierwsza książka Jorna Liera Horsta, którą przeczytałam – nawiasem mówiąc, dzięki uprzejmości wydawnictwa Smak Słowa, któremu dziękuję.. Zaintrygowała mnie od początku. Napisana lekkim piórem, czytała się praktycznie sama. W dodatku napisana, tak jak lubię, w postaci krótkich rozdziałów. Akcja toczyła się bardzo szybko. Autor poprowadził ją dwutorowo. Równocześnie toczyły się dwa śledztwa, jedno – prowadzone nieoficjalnie przez Williama Wistinga i drugie - przez jego córkę Line – dziennikarkę. Jedno dotyczyło sprawy porwania i morderstwa sprzed 17 lat, drugie współczesnego zabójstwa.
Akcja tego kryminału dodatkowo skomplikowana jest oskarżeniem skierowanym wobec Williama Wistinga o fabrykowanie dowodów w dawnym śledztwie oraz zawieszeniem go w pełnieniu służby. Dochodzi do częściowego odwrócenia ról, zwyczajowy łowca staje się ofiarą. Utrudnienie stanowi upływ czasu; jak znaleźć nowe poszlaki i dowody w sprawie sprzed 17 lat.
Trudne zadanie dla pisarza – tak...

książek: 26264

..."Zmieniali się w psy gończe pędzące za zdobyczą, której zapach wyczuli. Wszystkie poboczne ślady były pomijane, nic nie było w stanie skierować ich uwagi na inny trop. Ścigali Rudolfa Haglunda robili wszystko, żeby go dopaść."

„Psy gończe” to najnowsza powieść Horsta, która ukazała się w Polsce. Jest to przedostatnia część z cyklu o policjancie Williamie Wistingu i jego córce, jaka wyszła spod ręki norweskiego twórcy. Jørn Lier Horst wciąga czytelnika od pierwszych stron. Nawet nie wiem kiedy okazało się, że to koniec tak dobrej książki. Akcja toczy się szybko, rozdziały są krótkie – co jest plusem, pozwala szybko przeskakiwać z jednego wydarzenia w drugie i być cały czas na bieżącą z akcją. Na początku nie wiedziałam o co w tym wszystkim chodzi, a rozwiązanie zagadki nie jest proste i nie wiadomo, który trop jest właściwy.
William Wisting, zasłużony i szczerze oddany swojej pracy policjant, zostaje zawieszony w czynnościach, gdy wychodzi na jaw, że w sprawie, którą prowadził...

książek: 3232
filozof | 2015-05-06
Na półkach: Przeczytane

Kiedy przeczytałem Jaskiniowca wydawało mi się,że to na razie koniec mojej przygody z tym autorem.Nie miałem możliwości przeczytania dalszych jego powieści.Aż, do poniedziałku.Kiedy to dostałem z wydawnictwa Smak Słowa, egzemplarz owej książki.Do recenzji.I nie mal od razu zabrałem się do czytania.
Nordyckie klimaty,to jest to co lubię.Więc z tym większym zapałem,zabrałem się do lektury.
Najpierw to co najważniejsze.Przynajmniej dla mnie :-) czyli fabuła.

Wiliam Wisting został zawieszony w pracy policjanta.Z powodu fabrykowania dowodów przeciwko pewnemu podejrzanemu.O zabójstwo.Czyli grubsza afera,od razu wiedziałem,że to będzie coś mocnego.
I nie myliłem się !
Już wiedziałem,że to będzie naprawdę mocna i trzymająca w napięciu książką.
Do gry też przystępuję córka Wistinga.Dziennikarka o imieniu Line.
No dalej jest jeszcze lepiej.Mamy zabójstwa i ogólnie to co lubimy w takich książkach.
Ja nie mam tak naprawdę nic tej książce do zarzucenia.
Dlatego też z wielką radością...

książek: 1872
korcia | 2015-05-14
Przeczytana: 09 maja 2015

Jørn Lier Horst pisze tak, że od pierwszego zdania potrafi wciągnąć czytelnika w fabułę książki. Akcja jest niesamowicie wartka, rozdziały dosyć krótkie, co pozwala przeskakiwać często z jednego miejsca wydarzeń do drugiego. Dzięki temu nic nie umyka czytelnikowi. Z każdym kolejnym zdaniem coraz bardziej wsiąkamy w opisaną przez Horsta fabułę, głowiąc się, o co tu chodzi... Rozwiązanie zagadki z pewnością nie jest oczywiste. Pojawia się mnóstwo tropów, ale jak znaleźć ten właściwy?

Chociaż to William Wisting jest głównym bohaterem tej serii, a co za tym idzie i "Psów gończych", to jednak trzeba przyznać, że jego córka Line odgrywa tu też bardzo dużą rolę. Dodaje trochę damskiego pierwiastka tej opowieści i wielokrotnie przyprawia czytelnika o szybsze bicie serca. W końcu jak na dziennikarkę śledczą przystało, musi być w wielu niebezpiecznych miejscach, styka się z najgorszymi przestępcami. Trudno więc nie bać się o nią, która w starciu z takimi zwyrodnialcami nie ma zbyt dużych...

książek: 383
pietruszka | 2016-06-16
Przeczytana: 16 czerwca 2016

Cztery godziny i już, przeczytana, jak w szybkich i wściekłych bez oddechu ;) Ale,ale spokojnie, atutem niesamowitym kryminałów Horsta jest ciekawe pióro i wspaniały opis pracy policji. Wiarygodny, taki rzeczywisty. Inteligentnie przemyślana akcja to dodatkowy atut. I jeszcze jedno, książka skrojona jest doskonale, ani jednej dłużyzny czy odwrotnie - skrótu. Inny klimat niż Nesbo, spokojniejszy, ale równie ciekawy. Polecam i sięgam po inne książki Horsta.

książek: 2795
8_oclock | 2015-08-05
Przeczytana: 05 sierpnia 2015

Tym razem w oparach jesiennej aury i nieustającego deszczu Wisting, "zwykły" uczciwy sumienny policjant (bez malowniczych nałogów i wybuchów emocji) zostaje zawieszony i postawiony w stan oskarżenia za fałszowanie dowodów, za co grozi bodaj 21 lat więzienia. Razem z nim odtwarzamy minione śledztwo, zastanawiamy się i ani przez moment nie korci szybsze przewracanie kartek i zakończenie. Line wspiera ojca, a kobieta, z którą się związał - nie (malowniczych scen - nie będzie!) Ktoś "pomógł" obciążyć człowieka, którego uważano za mordercę. Przez Line mamy nieustanny kontakt z prasą i jej (prasy) wpływem na śledztwo, a nawet zabójcę lub świadków. W książce nie znajdziemy fajerwerków i "kina akcji", ale jest bardzo wciągająca. Psów w książce mamy sporo, i rzeczywistych, i metaforycznych (policja na gorącym tropie), nawet konstelację i nazwę luksusowych swetrów, prezentowanych przez zabitą dziewczynę.
Zapomniałam napisać, że norweski autor porównywany jest do nowego Nesbo. Myślę, że to...

książek: 1424
Madi | 2016-08-16
Przeczytana: 15 sierpnia 2016

Skandynawski kryminał?Jak najbardziej TAK!
Po raz kolejny przekonałam się ,że skandynawskie kryminały są świetne,posiadają swoisty klimat , ciekawe zagadnienia i wielowątkowe intrygi.
Choć na początku mamy dwa odrębne śledztwa,można się już domyśleć ,że się ze sobą w jakich sposób połączą,ale co mają ze sobą wspólnego tego dowiemy się dopiero pod koniec czytania.
Bardzo dobry kryminał bez zbędnych opisów,świetne ,proste pióro autora i ciekawa fabuła,to wszystko sprawia ,że książki nie można odłożyć na dłużej,bo ciekawość rozwiązania zagadek przyciąga nas jak magnez.

książek: 40266
Muminka | 2015-05-04
Przeczytana: 01 maja 2015

Przyznam się, że nie słyszałam o Jornie Horście ani o cyklu kryminałów z Williamem Wistingiem. Wiadomo, że skandynawskie kryminały są obecnie w cenie i na topie. Dotychczas tylko jeden tom ukazał się drukiem w Polsce, a dzięki ofercie wydawnictwa Smak Słowa, które prywatnie bardzo cenię, mogłam też przedpremierowo zapoznać się z „Psami gończymi”.
Autor jest profesjonalistą jeśli o kryminalistykę chodzi. Fama głosi że 2 lata temu zirytowany kiepskim kryminałem stwierdził, że sam napisze lepszy. Dysponował do tego potrzebną wiedzą, gdyż przez kilkanaście lat pracował w policji i zna tajniki zawodu. Do jego atutów należy doświadczenie zawodowe, znajomość psychologii, kryminalistyki, procesu dochodzenia. Wedle wywiadu z polskim Newsweekiem, wykorzystuje i przetwarza istniejące, faktycznie dokonane zbrodnie, ale nie chce epatować krwawymi opisami. Ta nietuzinkowa postać samego pisarza, który twierdzi też, że w każdym zbrodniarzu/przestępcy jest pierwiastek dobra z pewnością zachęca...

książek: 887
Krzysztof | 2015-05-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2015

Po bardzo dobrym Jaskiniowcu Jorna Lier Horsta, do moich rąk wpadła kolejna powieść z Williamem Wistingiem w roli głównej. Kryminał niezwykle klimatyczny i wciągający w przedstawione w nim wydarzenia. Horst potwierdza w nim swój talent do wciągania czytelnika w prowadzone śledztwo zarazem tworząc mroczną atmosferę niepokojącą i zimną. A czyta się to błyskawicznie.

Horst podobnie, jak w Jaskiniowcu fabułe zbudował na dwóch głównych wątkach, którymi z jednej strony jest śledztwo Wistinga z drugiej jego córki Line. Dwa różne śledztwa prowadzące, jak nietrudno się domyślić do wspólnego mianownika. Śledztwo wykreowane przez Horsta jest świetne z wielu powodów, ale najważniejszym jest dla mnie taki, że wydarzenia, poszlaki podawane są w taki sposób, że jako czytelnik zostałem totalnie zaangażowany nie tylko w samą opowieść, ale w prowadzenie śledztwa. Zatrzymywałem się, analizowałem wyciągałem wnioski i próbowałem wytypować kto, co i dlaczego?

A jest co analizować. Wisting tym razem ma...

zobacz kolejne z 1233 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd