Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mińsk. Przewodnik po Mieście Słońca

Tłumaczenie: Małgorzata Buchalik
Seria: Sulina
Wydawnictwo: Czarne
5,97 (38 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
9
6
17
5
9
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375360561
liczba stron
152
słowa kluczowe
Białoruś
język
polski

Jeśli przyjeżdżacie do Mińska pociągiem z Europy, zanim powita was Plac Bramy Miasta Słońca, musicie przejść przez czyściec a pierwszą Bramę strzegącą granicy Krainy Szczęściaa przestrzega Artur Klinau i natychmiast rozbudza ciekawość czytelnika. Następnie wprowadza go w świat szerokich placów, pomników, kolumnad i pałaców górujących nad życiem szarych ludzi. Pokazuje utajnione życie...

Jeśli przyjeżdżacie do Mińska pociągiem z Europy, zanim powita was Plac Bramy Miasta Słońca, musicie przejść przez czyściec a pierwszą Bramę strzegącą granicy Krainy Szczęściaa przestrzega Artur Klinau i natychmiast rozbudza ciekawość czytelnika. Następnie wprowadza go w świat szerokich placów, pomników, kolumnad i pałaców górujących nad życiem szarych ludzi. Pokazuje utajnione życie wewnętrzne Miasta otwarte podwórka stanowiące centrum życia mikrospołeczności, bramy opanowane przez filozoficznie nastawionych pijaczków i kobiety-orchidee tęskniące do lepszego życia, parki pełne miłości i nienawiści. Ludzie i Miasto są ze sobą nierozerwalnie związani, zniewoleni przez siebie nawzajem.Jednak aMińsk. Przewodnik po Mieście Słońcaa jest nie tylko wspaniałym albumem socjalistycznej architektury, lecz także esejem o burzliwej historii Białorusi, powieścią autobiograficzną i poetycką wizją odrealnionego świata idei. Według autora ma być to pierwszy krok do zbudowania mitologii Mińska. Po Mińsku można chodzić całymi dniami i nie zobaczyć tego, co opisał Artur Klinau. Udało mu się bowiem pokazać, że ta betonowa pustynia prowadzi własne, pełne wewnętrznej logiki życie. Że jest monumentalnym pałacem, miastem poświęconym słońcu, mieniącym się wszystkimi odcieniami żółci pod kobaltowym niebem. Labiryntem, atlasem architektury, barokowo-konstruktywistyczną fasadą, za którą tętni biedne, ale barwne i tajemnicze życie. Nie każdy może je dostrzec, bo Mińsk niechętnie odkrywa przed przyjezdnymi swe tajemnice. Książka Klinaua to klucz do Miasta, ale też do zrozumienia dzisiejszej Białorusi i jej dziwnej historii.Andrzej Brzeziecki, Nowa Europa Wschodnia

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (106)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 734
czytankianki | 2015-03-05
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 23 lutego 2015

Nigdy nie byłam w Mińsku i być może dlatego wyobrażałam go sobie jako szare, betonowe miasto o monumentalnym, socrealistycznym sznycie. Czytając książkę Artura Klinau, zobaczyłam jednak miasto, owszem, pokiereszowane przez historię, ale pełne dźwięków i zapachów, oraz na swój sposób piękne. Tak piękne, jak wydawać się może dowolne miejsce na świecie, w którym spędziło się szczęśliwe chwile.

W „Przewodniku po Mieście Słońca” nie znajdziemy ani listy zabytków, ani standardowych informacji przydatnych podczas zwiedzania. Tak naprawdę autor oprowadza nas po swoim dzieciństwie przypadającym na przełom lat 60.i 70., a spędzonym właśnie w Mińsku. Odwiedza adresy, które kiedyś były ważne dla jego rodziny, albo z różnych względów budzą miłe wspomnienia, takie jak na przykład to:

[…] Przy delikatesach stał jeszcze jeden nader interesujący nas obiekt, mianowicie automat z wodą sodową. Woda z syropem kosztowała trzy kopiejki. Automaty przypominały Mojdodyry - potwory z książeczki dla dzieci....

książek: 181
Bartosz | 2016-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2016

Krytyczne, zarazem liryczne spojrzenie na dzieciństwo i młodość autora, spędzone w "Krainie, której nie ma. Narodzie, którego nie ma. Mieście, którego nie ma. Wyspie, której nie ma. Miejscu którego nie ma", czyli w Utopii, jaką był Związek Radziecki. Mikrokosmos jednego ze sztandarowych projektów socrealistycznej urbanistyki: Mińska służy za pretekst do opowiedzenia o utopii komunistycznego świata generalnie.
To wciągający portret miasta, którego uroda daleka jest od europejskich kanonów, a kształt podyktowała potrzeba wcielenia w kamień i beton programu ideologicznego utopii komunistycznej. Jest to także emocjonalna, niełatwa rozprawa z dorastaniem i życiem w tym wyjątkowym świecie, w którym autor wychowuje się, wierzy w niego, po czym wiarę swą traci. Towarzyszy mu niepozbawione goryczy spojrzenie na trudne losy Białorusi i Białorusinów: kraju i narodu o tragicznej historii i nieskrystalizowanej tożsamości.
Znakomita książka, choć poszukiwaczy faktów, literatury historycznej czy...

książek: 2427
Michał | 2011-03-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 marca 2011

Sposób, w jaki Klinau opisał Mińsk, tytułowe Miasto Słońca, jest możliwy tylko dla osób silnie związanych z danym miejscem i posiadających niespotykany zmysł obserwacji i interpretacji otaczającej rzeczywistości/Rzeczywistości*.

Od razu powiem, że jeżeli ktoś szuka opowieści o Mińsku i Białorusi po uzyskaniu przez ten kraj niepodległości, to nie jest ta książka - z ostatniego 20-lecia Autor wspomina tylko krótki epizod, zaraz przed rozpoczęciem trzeciej kadencji prezydentury Łukaszenki. "Miasto Słońca" to przede wszystkim opowieść z dzieciństwa Autora, czyli mniej więcej z okresu 1970-1983.

Mało który przewodnik autobiograficzny zawiera tyle poetycznych i filozoficznych porównań, co z jednej strony może być atutem, zwłaszcza dla metafizyków, a z drugiej strony przysporzyć trudności w czytaniu i przeżywaniu opowiadań Autora, zwłaszcza moim zdaniem dotyczyć to będzie pragmatyków.

Zwraca uwagę fakt na dojrzewanie Klinaua - od pierwszych wspomnień do tych ostatnich, kiedy zachwyt i...

książek: 680
Daga | 2012-12-21
Przeczytana: 21 grudnia 2012

Poetycka, pełna metafor. Zamykam oczy i idę ulicami Miasta Słońca.

książek: 788
Aga | 2016-08-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 września 2016
książek: 218
Pavol | 2016-05-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2016
książek: 231
Wishezz | 2016-04-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 kwietnia 2016
książek: 111
Arokis | 2015-08-20
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 0
| 2015-04-25
Na półkach: 2015, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 kwietnia 2015
książek: 64
Michał Czepkiewicz | 2015-02-13
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 96 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd