Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szarańcza

Tłumaczenie: Carlos Marrodán Casas
Seria: Salsa
Wydawnictwo: Muza
6,57 (619 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
39
8
62
7
230
6
133
5
104
4
14
3
18
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La hojarasca
data wydania
ISBN
9788374956147
liczba stron
128
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

W dogorywającym już po okresie ekonomicznej świetności Macondo umiera znienawidzony niemal przez wszystkich mieszkańców lekarz, który niegdyś odmówił całemu miasteczku swej zawodowej pomocy. Teraz nadeszła dla Macondo chwila odwetu: lekarzowi zostanie odmówiony pochówek. Chyba że znajdzie się ktoś kto wbrew miasteczku i pewnie samemu sobie wyłamie się, by spełnić "haniebny obowiązek". W swej...

W dogorywającym już po okresie ekonomicznej świetności Macondo umiera znienawidzony niemal przez wszystkich mieszkańców lekarz, który niegdyś odmówił całemu miasteczku swej zawodowej pomocy. Teraz nadeszła dla Macondo chwila odwetu: lekarzowi zostanie odmówiony pochówek. Chyba że znajdzie się ktoś kto wbrew miasteczku i pewnie samemu sobie wyłamie się, by spełnić "haniebny obowiązek".
W swej debiutanckiej powieści przyszły noblista potrafił, we właściwy dla siebie sposób, połączyć narastające napięcie klasycznego westernu z nierozwiązywalnym konfliktem sumień antycznej tragedii, tworząc zarazem jedną z pierwszych "pieśni" eposu o Mocondo i rodzinie Buendía.

 

źródło opisu: MUZA, 2009

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1278)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1377
Wojciech Gołębiewski | 2014-04-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 kwietnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Dyskomfort po napisaniu negatywnej recenzji „Nie ma kto pisać do pułkownika”, akurat wczoraj /17.04.2014/ tj w dniu śmierci wielkiego pisarza, szybko minął dzięki lekturze, jego debiutanckiej „Szarańczy”, która potwierdza moją tezę o niszczycielskim wpływie Paryża. Przeczytałem również liczne recenzje, które odwołują się do Sofoklesa, wskutek zamieszczenia przez autora urywka „Antygony”. Ja odebrałem to WSPANIAŁE opowiadanie całkowicie inaczej, a zbliżone stanowisko znalazłem tylko w recenzji opatrzonej godłem „Bacha85”.

Do miasteczka przybywają JEDNOCZEŚNIE dwaj mężczyżni, a mieszkańcy nie wiedzą, który jest nowym proboszczem. Po rozpoznaniu who is who ich losy toczą się paralelnie, a autor często podkreśla ich fizyczne podobieństwo. I to jest sedno sprawy, której istotę wyjaśnia porównanie dwóch uroczystości pogrzebowych. Porównajmy ich kariery. Pierwszy - ...

książek: 4985
adorable | 2014-04-04
Przeczytana: 04 kwietnia 2014

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2014/04/szarancza-gabriel-garcia-marquez.html

Szarańcza to szeroko rozprzestrzeniony gatunek owada prostoskrzydłego z rodziny szarańczowatych. Ich charakterystyczną cechą jest odbywanie dalekich wędrówek, podczas których wyrządzają ogromne straty w uprawach, zwłaszcza zbóż. Owe szkodniki przemieszczają się niezwykle szybko i w dużych grupach, co znacznie wpływa na stopień ich szkodliwości. Bez dłuższego zastanowienia można stwierdzić, iż niektórzy ludzie przejawiają zachowania podobne do tych, jakie cechują szarańczę. Z tego względu chciałam sprawdzić, czy Gabriel García Márquez, kolumbijski pisarz i laureat Nagrody Nobla, kierował się tym w swojej książce pt. "Szarańcz"a.

Narratorami w "Szarańczy" są: 11-letni chłopiec, jego 30-letnia matka Izabela oraz dziadek będący pułkownikiem szanowanym w Macondo. Czytelnik poznaje ich w dniu pogrzebu lekarza, do którego mieszkańcy pałali nienawiścią, ponieważ niegdyś ów doktor odmówił pomocy potrzebującym...

książek: 313
illuminatus | 2012-07-22
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 22 lipca 2012

Debiut Marquez'a uznaję za udany.



Przeczytałem inne opinie użytkowników LC.pl i jestem w szoku. I trochę zły. Zły, ponieważ nikt nie postarał się o głębszą analizę fabuły. W zamian są wtórne, przetworzone z innych witryn recenzje oraz rozczarowanie, że krótkie nie okazało się dobre.

Mamy na początku wskazówkę, która powinna ułatwić nam przegląd miasteczka i pierwszych zdarzeń w nim następujących. Wiemy zatem, że "Szarańcza" nawiązuje do antycznego dzieła Sofoklesa, do wartości i problematyki poruszanych w "Antygonie". Oprócz "konfliktu antycznego" w "Szarańczy" szalenie ważna jest historia Polinika, która, z tego, co widzę, została przez każdego pominięta, mimo że fragment "Antygony", jako słowo wstępu, traktuje właśnie o nim. Marquez wodzi czytelnika, niejednokrotnie i bardzo bezpośrednio. Kiedy?

Warto zwrócić uwagę na pozornie niepotrzebne uwagi bohaterów (np. Adelajdy, gdy pierwszy raz widzi doktora). Każdy zorientuje się lub już to zrobił, że Polinik w "Szarańczy' jest...

książek: 385
Julls | 2014-05-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 maja 2014

Jak zapewne wiecie, ta niezbyt długa książka jest literackim debiutem Marqueza. Jak na pierwszą powieść, jest całkiem ciekawa i dość dobrze dopracowana. Zachwyciły mnie piękne, plastyczne opisy miasteczka Macondo i jego mieszkańców. Nie było ich zbyt wiele, więc nie zmęczyły mnie tak, jak te w „Miłości w czasach zarazy”.
Już od pierwszych stron widać, że opowiadanie nawiązuje do antycznej tragedii Sofoklesa- „Antygony”, która niestety nie przypadła mi zbytnio do gustu. Nawiązań nie jest na szczęście zbyt wiele i są one dość subtelne, chodzi w nich raczej o problematykę i symboliczne znaczenie bohaterów, więc nie dawało mi się to zbytnio we znaki.
Narrację prowadzą trzy osoby- ojciec, córka i wnuczek. Jest to dość ciekawy zabieg, mamy szansę poznania Macondo oczami trzech różnych osób. Akcję tworzą dość chaotycznie połączone wspomnienia i rozmyślania narratorów, a jej czas nie przekracza jednego popołudnia. Momentami gubiłam się w tym gąszczu rozmaitych retrospekcji i rozważań,...

książek: 359
zoska111 | 2015-12-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 grudnia 2015

Nie jest to Marquez w wielkiej formie. Znam większość jego twórczości i to jest najsłabsza z jego książek jaką dotąd czytałam. Jak dla mnie absolutny przerost formy nad treścią.

książek: 299
Mikosek17 | 2014-12-02
Na półkach: Przeczytane

Jeśli ktoś jest fanem "Sto lat samotności" to z pewnością spodoba się mu również "Szarańcza". Jest to książka osadzona również w Macondo, z postaciami, które się się pojawiają w jego najbardziej znanym dziele. Po raz kolejny mamy szansę, żeby obcować w częściowo magicznym i częściowo realnym świecie. "Szarańcza" jest to jedna z pierwszych przez niego wydanych książek, co można odczuć, gdyż świat w owej pozycji nie jest jeszcze tak rozbudowany jak w późniejszym dziele Marqueza. Jeszcze nie zarysowuje się tak ewidentnie realizm magiczny, a fabuła jest lekko mniej wciągająca. Ale to wciąż wspaniałe pióro kolumbijskiego pisarza. Warto zapoznać się z dziełami, które autor tworzył przed "Sto lat...", żeby zobaczyć jak powoli dochodził do pewnego rodzaju mistrzostwa swojego stylu. Do tego umożliwia nam Marquez dłuższe obcowanie w Macondo i w życiu jego mieszkańców, co jest wielkim plusem dla jego fanów, dla ludzi, którzy nie zachwycili się jego najbardziej znaną książką, czytanie...

książek: 1105
future-death | 2012-11-19
Na półkach: Przeczytane

"Zjawiła się kompania bananowa, a w ślad za nią szarańcza. Wymieszana, wrzaskliwa szarańcza, złożona z odpadków ludzkich, resztek z innych miasteczek; plewy wojny domowej, która wydawała się coraz bardziej odległa i nierzeczywista. Szarańcza była bezlitosna(...) odpadki ze sklepów, szpitali, domów rozrywki, elektrowni; odpadki samotnych kobiet i mężczyzn(...) poddała się ziemi, zapadła w nią i stała się jej częścią jak wschodzące ziarno. (Macondo, 1909"

Właśnie wróciłam ze swoistego mikroświatka Macondo początku XX wieku. Nie spędziłam tam dużo czasu - od ok. wpół do trzeciej do trzeciej popołudniu to chyba niewielki odcinek dnia? Lecz w ciągu tych trzydziestu kilku minut, może więcej...podróżowałam w czasie. Skoczyłam do przeszłości, powróciłam na chwilę i znowu uciekłam do tyłu. W sumie sama nie wiem, w którym dokładnie punkcie zaczyna się ta historia. Czuję się nieco skonfundowana przez poznanie kilku wątków i próbuję stworzyć idealną układankę z myśli, zbieranych przy każdej...

książek: 106

Nie lubię tego całego upalnego nudziarstwa gości pokroju Marqueza. Ale jakoś, zupełnie przypadkiem, połknąłem “Szarańczę”.

Ta powieść, to tak naprawdę pierwsza większa rzecz późniejszego Noblisty. Zabrałem się za to na spacerze, kiedy Jeremiasz był łaskaw przysnąć. Wciągnęło. Może dlatego, że Marquez jeszcze nie umiał koncertowo nudzić ;-)

“Szarańcza” to opowieść o małym miasteczku, Macondo, które wir historii i biznesu odnalazł, przeżuł, połknął i wydalił. Osią powieści jest historia przybysza, który jest lekarzem. To dziwak i samotnik, którego nienawidzi całe, prawie opustoszałe miasteczko. Lekarz odmówił onegdaj pomocy jednemu z mieszkańców. Teraz, kiedy został odnaleziony martwy w swoim zapuszczonym mieszkaniu, ludzie chcieliby widzieć, jak gnije bez niczyjej pomocy. Taka zemsta. Jednak pułkownik – dziwny przyjaciel, który kilka lat gościł lekarza w swoim domu – zmusza rodzinę, by wspólnie dokonać pochówku.

Historia opowiadana na trzy głosy: pułkownika, jego córki i wnuka...

książek: 319

Akcja, wzbogacona o liczne retrospekcje, odbywa się w przeciągu niespełna godziny. Tę samą sytuację obserwujemy z perspektywy trzech osób, co jest interesującym zabiegiem. Ze wspomnień narratorów dowiadujemy się, jaki był Doktor, a także jacy są mieszkańcy Macondo. Najpierw poznajemy rzeczywistość powierzchownie i, gdy już jesteśmy bliscy moralnych ocen, wyłaniają się nowe fakty, a pozory zostają zburzone. Obok Doktora mamy jeszcze postać księdza - Szczeniaka. Doktor i Ksiądz - z jednej strony podobni, a z drugiej tak różni, że małomiasteczkowe społeczeństwo umiejscowiło ich na dwóch przeciwległych biegunach. Dlaczego?
Ciekawa, bardzo dobrze napisana, ale mimo wszystko to jedna z tych lektur, które nie pozostają długo w mojej pamięci.

książek: 338
Leśna_czytelnia | 2014-02-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 lutego 2014

""Szarańcza" to debiutancka powieść Gabriela Garcii Marqueza, udowadniająca, że nie liczy się ilość, a jakość. Niespełna studwudziestostronicowa powieść sięga do tradycji antycznej tragedii, ciążącego nad bohaterami fatum, stawiającego jednostkę w sytuacji pozornego wyboru. Pewnej nocy lekarz, który przybył do Macondo wiele lat temu, odmawia udzielenia pomocy rannym. Karą za ten haniebny czyn jest odmówienie mu w przyszłości pochówku."

Czy znajdzie się ktoś, kto ośmieli się pochować zwłoki doktora? Obszerniejsza recenzja na moim blogu, serdecznie zapraszam:

http://artlifi.blogspot.com/2014/02/nieszczesne-zwoki-bez-czci-pozostay.html

zobacz kolejne z 1268 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd