Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bachantki

Tłumaczenie: Jan Kasprowicz
5,57 (7 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
0
6
2
5
2
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
53
język
polski
dodał
tivrusky

 

Brak materiałów.
książek: 185
Fragaria | 2017-06-21
Przeczytana: czerwiec 2017

Bachantki nie są książką łatwą, prostą i przyjemną. Raczej trudną, brutalną i niejednoznaczną. Sama nie wiem co myśleć o tej tragedii. Na pewno warta jest przeczytania i dłuższego zastanowienia. Ale po kolei.
Tematem Bachantek jest kult Dionizosa. Wielu ludzi kwestionuje jego boskość. Tu pojawia się problem, bo Bachus tymi uwagami czuje się skrzywdzony. Krótko mówiąc drażnią jego ego i ambicje. Z drugiej strony mamy Pentheusa, króla Teb, oraz jego najbliższą rodzinę i świtę. Młody władca długo pozostaje niezłomny, lecz potem mięknie, zaś najbliżsi niemal od razu poddają się dzikim bachaistycznym obrzędom. Tu mogę przejść do moich przemyśleń. Według mnie obie strony "przeginają", ale jednocześnie mają rację. Dionizos jest bogiem, udowadnia to cudami. Rozumiem, wino, taniec, śpiew, ale to co robią menady pod jego wpływem nie mieści się w głowie. Dosłownie zamieniają się w bestie. Pentheus nie uznając Bachusa traci przecież życie. Nasuwa się myśl, że mógł pokłonić się bożkowi spokojniej, tak jak mężczyźni z jego rodziny, albo przynajmniej udawać. Z siłami wyższymi nie należy wojować. To prawda. Ale czy aż tak zapamiętale im się oddawać? Granica między ogiastycznymi obrzędami a zaślepiającym szaleństwem jest bardzo cienka. Bachantki ukazują również dwie natury człowieka: racjonalną i stateczną oraz dziką pragnącą oderwać się od codzienności i przeżyć niezwykłe doznania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zanim nadejdzie monsun

"Jeśli płaczesz, bo słońce zniknęło z twojego życia, przez łzy nie zobaczysz gwiazd." Rabindranath Tagore Ciepłe, przyjemne i wzruszające z...

zgłoś błąd zgłoś błąd