Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cztery sekundy do stracenia

Cykl: Ten Tiny Breaths (tom 3)
Wydawnictwo: Filia
7,94 (1912 ocen i 188 opinii) Zobacz oceny
10
335
9
343
8
530
7
411
6
207
5
57
4
13
3
12
2
2
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Four Seconds to Lose
data wydania
ISBN
9788379884124
liczba stron
556
słowa kluczowe
Young Adult,
język
polski
dodała
_Agnes_

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans. Prowadzenie lokalu ze striptizem nie jest tak fascynujące jak uważa większość facetów. Dwudziestodziewięcioletni Cain pracuje głównie nocą, jego załoga nadaje się do psychiatryka i regularnie odwiedza go policja. Zaczyna jednak wierzyć, że to także jego misja. Pewnego dnia piękna...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans.

Prowadzenie lokalu ze striptizem nie jest tak fascynujące jak uważa większość facetów. Dwudziestodziewięcioletni Cain pracuje głównie nocą, jego załoga nadaje się do psychiatryka i regularnie odwiedza go policja. Zaczyna jednak wierzyć, że to także jego misja. Pewnego dnia piękna Charlie Rourke staje
w drzwiach klubu, przez co wszystko się sypie. Zasady Caina zostają wystawione na ciężką próbę. Minęło sporo czasu odkąd dokonała tego jakakolwiek kobieta...
Dwudziestodwuletnia Charlie Rourke potrzebuje szybkich pieniędzy, by zniknąć, nim będzie za późno. Ściąganie ciuchów na scenie nie jest jej wymarzoną pracą. Gdy koleżanki z pracy marzą, by usidlić seksownego i troskliwego szefa, Charlie nie jest nim zainteresowana. Szczególnie dlatego, że Charlie Rourke nie istnieje, a dziewczyna, która ją udaje, nie może pozwolić sobie na rozproszenie uwagi niechcianym romansem. Niestety Charlie szybko odkrywa, że nie ucieknie przed uczuciem jakim darzy swojego szefa. Obawia się jednak, że strata Caina, gdy ten dowie się w co dziewczyna jest zamieszana, będzie bardziej bolesna niż którakolwiek z czekających ją kar.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl

pokaż więcej

książek: 451
geena | 2016-03-06
Na półkach: Ulubione ♥
Przeczytana: 06 marca 2016

"Jesteśmy po prostu dobrymi ludźmi z brzydką przeszłością, szukającymi idealnej przyszłości. Myślę, że znaleźliśmy ją w sobie nawzajem."


Pokusiłam się na maraton z serią Ten Tiny Breaths i wcale tego nie żałuję. Powiem więcej: jestem oczarowana! Byłam bardzo ciekawa, czy Tucker stanie na wysokości zadania i utrzyma tak wysoko postawioną poprzeczkę jaką ustawiła w poprzednich tomach. I oczywiście się nie zawiodłam, ba, otrzymałam coś o wiele lepszego! Po niepowtarzalnych "Dziesięciu płytkich oddechach" (które z miejsca trafiły na półkę moich ulubionych książek) i trochę schematycznym, ale jednak świetnie napisanym "Jednym małym kłamstwie" przyszedł czas na "Cztery sekundy do stracenia" i... przyznam to otwarcie: trzecia część jest zdecydowanie najlepsza z całej serii. Poprzednie powieści Tucker podobały mi się. Bardzo. Ale ta bije je na głowę. Lubię takie mroczne, intensywne i emocjonujące historie... Ta powieść jest po prostu niesamowita i w moich oczach zdetronizowała nawet "Dziesięć płytkich oddechów"!


"Wierzę, że niektórzy ludzie z natury są źli.
Wierzę, że poczucie winy jest silną motywacją.
Wierzę, że można dążyć do odkupienia, ale nigdy się go w pełni nie osiągnie.
Wierzę, że drugie szanse istnieją tylko w snach, nie ma ich w rzeczywistości.
Wierzę, że nie można w ciągu roku, miesiąca czy tygodnia wpłynąć na czyjeś życie.
Można to zrobić w sekundy.
Sekundy, by zjednać sobie kogoś.
Albo na zawsze go stracić."


Tym razem mamy okazję bliżej poznać Caina, tajemniczego właściciela klubu ze striptizem i byłego szefa zarówno Storm jak i Kacey, którego postać pojawiła się już epizodycznie we wcześniejszych dwóch tomach. Skryty, poukładany, silny i odpowiedzialny 29-letni Cain, głęboko wierzy, że zatrudnianie tych kobiet jest jego życiową misją:
"Wszystko, co w nich widzę, to dziewczyny potrzebujące drugiej szansy. Kobiety wymagające ochrony, ponieważ nikt im jej nie zapewnia."
Jednak pewnego dnia, mężczyzna będzie musiał wystawić swoje żelazne zasady na ciężką próbę. Bo oto w drzwiach jego klubu, pojawi się piękna, 22-letnia Charlie Rourke... Zdesperowana dziewczyna potrzebuje szybkich i dużych pieniędzy, by zniknąć, nim będzie za późno. Rozbieranie się na scenie nie jest jej wymarzoną pracą, ale czego się nie robi w imię wyższego celu... Dlatego z łatwością przybiera pozę: jest chłodna, tajemnicza, zdystansowana i trudna do rozszyfrowania. To wszystko jest tym prostsze, że całe życie Charlie opiera się na kłamstwie, bo... Charlie Rourke nie istnieje, a dziewczyna, która ją udaje, robi to bardzo dobrze.
"Czasami czuję, jakbym się przedzierał przez zewnętrzną powłokę do osoby znajdującej się wewnątrz, wtedy zadaję sobie pytanie, czy to kolejna warstwa. Niejednokrotnie się zastanawiam, czy w ogóle coś o niej wiem. Czasami wątpię, czy ona sama wie, kim jest."
Niestety Charlie szybko odkrywa, że nie ucieknie przed uczuciem jakim darzy swojego szefa - seksownego i troskliwego Caina, o którym marzą wszystkie dziewczyny w klubie. Z drugiej strony, nie może sobie jednak pozwolić, na rozproszenie uwagi niechcianym romansem. Zwłaszcza, że strata Caina, gdy ten dowie się w co jest zamieszana, będzie bardziej bolesna niż którakolwiek z czekających ją kar...


"Obietnica w jego słowach sprawia, że staje mi serce, jakby ktoś położył rękę na wahadle i zatrzymał czas. Mój czas."


"Cztery sekundy do stracenia" to bardzo dobra a jednocześnie chyba najdoroślejsza do tej pory odsłona serii Ten Tiny Breaths. K.A. Tucker zupełnie zmieniła klimat i nadała treści o wiele mroczniejszy i poważniejszy ton: wprowadziła miłość do świata narkotyków, brudnych interesów, karteli i klubów nocnych. Osobiście nie mam nic przeciwko takiemu rozwiązaniu, a nawet jestem nim zachwycona. Umierałam z niecierpliwości, by przekonać się, jak autorka rozwinie traumatyczną przeszłość Caina i co takiego ukrywa Charlie. I chyba po prostu nie mogło być lepiej! Trzeci tom jest bardziej brutalny, ostry i mroczniejszy w porównaniu z pozostałymi i bez ostrzeżenia wprowadza w świat mafijnych porachunków, uprowadzeń, morderstw i podwójnych tożsamości, by potem wrzucić w emocjonalny sztorm i pozostawić w stanie książkowego kaca.

Cain i Charlie to para, której daleko do popularnego schematu studenckiego romansu czy pierwszej miłości tak chętnie powielanej w nurcie New Adult. Zapomnijcie o wątku dziewictwa, czy niewinnych "pierwszych razach" - "Cztery sekundy do stracenia" są wręcz przepełnione erotyzmem. Namiętność sączy się tutaj niemal z każdej strony, a treść aż kipi seksem. Wszechobecna nagość, zmysłowe tańce na rurze połączone ze striptizem, czy fantazje przeplatające się z myślami bohaterów stanowią nieodłączne elementy niemal każdego rozdziału, a relacja Charlie i Caina w dużej mierze opiera się właśnie na pożądaniu i seksualności, co jeszcze bardziej podkręca klimat powieści i potęguje emocje płynące z czytania ;)


"(...) gdy w milczeniu czekam, by móc uwolnić się od mojego życia, to, które mam teraz, zaczyna być piekielnie wciągającą grą."


Przyznam, że w tym tomie odnalazłam bardzo dobrze i że zżyłam się z bohaterami jeszcze bardziej, niż jak miało to miejsce w "Dziesięciu płytkich oddechach". Autorka nie zawodzi i trzyma w napięciu do końca. Jestem pod wielki wrażeniem. Fabuła jest ciekawa, a bohaterowie wyraziści i co ważne - nieszablonowi. Z zainteresowaniem śledziłam ich mroczne perypetie i niejednokrotnie przeżywałam bałagan emocji - zmartwienia, bólu, strachu, fascynacji i ekscytacji. Burzliwa historia Caina i Charlie trzyma w napięciu niczym dobry kryminał lub film sensacyjny, błyskotliwe dialogi urozmaicają fabułę, a twist tłamszonych emocji i niebezpieczeństwa na końcu po prostu zwala z nóg!

Poza tym, "Cztery sekundy do stracenia" to zupełnie odrębna historia, choć to prawda, że postacie z poprzednich tomów wracają, jednak tylko sporadycznie, jako migawki spajające serię i nie odgrywają większej roli w historii. Dlatego książkę spokojnie mogą przeczytać również ci, którzy nie czytali poprzednich tomów. Dodatkowo, w tym tomie, narracja jest dwutorowa, a historia opowiadana jest zarówno z punktu widzenia Caina jak i Charlie.


"(...) dla mnie pozostanie Charlie - kobietą, która skradła mi serce, nim się zorientowałem, że ma je w swoich rękach."


W "Czterech sekundach do stracenia" Tucker udowodniła, że ma w sobie "to coś", dlatego jestem pewna, że każdą kolejną jej książkę wezmę całkiem w ciemno. Wystarczy mi świadomość, że to ona ją napisała. Uwielbiam tę pisarkę i od dzisiaj ma ona we mnie swoją wierną fankę. Szczerze w to wątpię, bym kiedykolwiek przestała być pod wrażeniem tego jak pisze. "Cztery sekundy do stracenia" sprawiły, że zatraciłam się w tej książce i nadal jestem nią oczarowana! Polecam, polecam, polecam!

Aha, i najważniejsze: kocham Caina. <3


"Chcę zapamiętać każdą chwilę, ponieważ nikt nigdy nie sprawi, że będę się czuła tak, jak teraz przy Cainie."


______________________
źródło recenzji:
http://recenzjeami.blogspot.com/2016/03/cztery-sekundy-do-stracenia-ka-tucker.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Maleńka Dorrit

„Mała Dorrit” – powieść wydawana w odstępach miesięcznych (każdorazowo po 34 strony) od grudnia 1855 do czerwca 1857 roku. Po niej geniusz Charles Dic...

zgłoś błąd zgłoś błąd