Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sodoma i Gomora

Tłumaczenie: Tadeusz Boy-Żeleński
Cykl: W poszukiwaniu straconego czasu (tom 4)
Wydawnictwo: MG
8,36 (292 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
91
9
71
8
52
7
38
6
23
5
9
4
4
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
À la recherche du temps perdu. Sodome et Gomorrhe
data wydania
ISBN
9788377792179
liczba stron
586
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

„Sodoma i Gomora” to czwarty tom quasi-autobiograficznego cyklu Marcela Prousta „W poszukiwaniu straconego czasu”, uznanego w powszechnej opinii krytyków za arcydzieło literatury. (Pierwsza część nosi tytuł „W stronę Swanna”, druga „W cieniu zakwitających dziewcząt”, trzecia „Strona Guermantes”). Piękno niektórych zdań tych powieści zapiera dech w piersiach. Zawdzięczamy to również...

„Sodoma i Gomora” to czwarty tom quasi-autobiograficznego cyklu Marcela Prousta „W poszukiwaniu straconego czasu”, uznanego w powszechnej opinii krytyków za arcydzieło literatury. (Pierwsza część nosi tytuł „W stronę Swanna”, druga „W cieniu zakwitających dziewcząt”, trzecia „Strona Guermantes”). Piękno niektórych zdań tych powieści zapiera dech w piersiach. Zawdzięczamy to również niesłychanej maestrii tłumaczenia Tadeusza Boya-Żeleńskiego.

Bohater po przyjeździe do Balbec, stopniowo zakochuje się w Albertynie, która przebywa w pobliżu. Jednocześnie dołącza do „małego klanu” Verdurinów. Pani Verdurin znacznie się wzbogaca, co pozwala jej zacząć bywać w wyższych sferach.

Marcel zaczyna podejrzewać Albertynę o skłonności homoseksualne.

 

źródło opisu: wydawnictwomg.pl

źródło okładki: wydawnictwomg.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 131
Piktor | 2016-03-09
Na półkach: Przeczytane

Po nieznacznie malejącej jak dotąd satysfakcji z lektury "W poszukiwaniu straconego czasu", tutaj nastąpiło pewne przełamanie: tom czwarty wydał mi się bardziej imponujący od wszystkich poprzednich, przebijając nawet pierwszy. Jego zaletą jest między innymi złożoność, różnorodność - zaczyna się od solidnego wstrząśnięcia czytelnikiem dosadnym i miejscami nawet wulgarnym wątkiem homoseksualnym. Wstrząs nie wynika oczywiście z tematu, ale raczej z faktu, że dość dosadny, brutalny opis poczynań barona de Charlus mocno kontrastuje z jak dotąd raczej grzecznym, zdystansowanym charakterem opisów Prousta. Potem grzeczność powraca, choć motyw homoseksualizmu, o którym autor pisze zresztą bardzo ciekawie, nieprzerwanie osnuwa ten tom. Następnie mamy "dożynanie" socjologicznego portretowania Guermantów, tym razem zaglądając do salonu księżnej Marii i tym razem nie jest to ani trochę męczące (choć wciąż, dla mnie, nie jest też fascynujące). Najdoskonalsza część zaczyna się następnie, gdy czytelnik zostaje zabrany z powrotem do Balbec - Proust (nareszcie) odkłada wówczas socjologię na dalszy plan, by zrobić miejsce sennej, leniwej, niezwykle przyjemnej atmosferze oraz przede wszystkim psychologii. W tym tomie po raz pierwszy autor nie wrzuca do powieści znacznej liczby nowych postaci, a skupia się na rozwoju już poprzednio zarysowanych portretów psychologicznych (w tym narratora, co przyjąłem z największą radością) oraz budowaniu wspaniałych opisów relacji - narratora z Albertyną, barona z Morelem i wielu innych, mniejszych. Powracają (w mniejszej ilości niżbym chciał, to prawda) oderwane od biegu wydarzeń filozofujące przemyślenia autora, z których zdobył mnie zwłaszcza fragment poświęcony snom. Piękny jest też choćby (mniej oderwany) opis odczuć narratora wspominającego zmarłą babkę. Wspomnieć jeszcze można świetne zakończenie, pełne mistrzowsko zbudowanego napięcia emocjonalnego.

Konstrukcja zaczyna się robić coraz bardziej imponująca, Proust coraz częściej zaczyna wiązać odległe punkty swojej powieści. Podoba mi się kierunek, w jakim to zmierza i choć tak z osobna "Sodoma i Gomora" nie jest jakąś obłędną książką, to już teraz przeczuwam, że "W poszukiwaniu straconego czasu" jako zamknięta całość będzie czymś więcej niż sumą swoich tomów.

8.0/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dolores Claiborne

Dolores Claiborne. Jak niezwykle przyjemnie było do niej powrócić po wielu latach. To jedna z moich ulubionych powieść Stephena Kinga. Tym razem w wer...

zgłoś błąd zgłoś błąd