Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek. Śmierć

Tłumaczenie: Katarzyna Tubylewicz
Cykl: Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek (tom 3) | Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
8,15 (168 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
28
8
55
7
35
6
14
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Döden. Torka aldrig tårar utan handskar
data wydania
ISBN
9788328014800
liczba stron
288
język
polski
dodała
Ag2S

W ostatniej części trylogii Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek każdy z mieszkańców dawnego kolektywu Ptaszek nosi już piętno znienawidzonej choroby. ICH choroby, o której wiedzieli coraz więcej, znali jej symptomy oraz kolejne etapy, a mimo to wywoływała w nich nieustający strach i panikę. Dotychczas jedynie słyszeli o kolejnych zarażonych z branży. Reine, Bengt, Lars-Åke, Seppo, Rasmus,...

W ostatniej części trylogii Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek każdy z mieszkańców dawnego kolektywu Ptaszek nosi już piętno znienawidzonej choroby. ICH choroby, o której wiedzieli coraz więcej, znali jej symptomy oraz kolejne etapy, a mimo to wywoływała w nich nieustający strach i panikę.
Dotychczas jedynie słyszeli o kolejnych zarażonych z branży. Reine, Bengt, Lars-Åke, Seppo, Rasmus, Benjamin, Paul od dawna wiedzieli, że i na nich przyjdzie czas. I rzeczywiście nadszedł. Po pierwszych pozytywnych wynikach na obecność HIV muszą się zmierzyć z mniej lub bardziej widocznymi objawami, niewyobrażalnym bólem, a w ostateczności śmiercią. Niektórzy z nich poddają się, nie chcą cierpieć i przedwcześnie odchodzą. Inni cieszą się myślą, że ostatnie chwile mogą spędzić wśród najbliższych przyjaciół i partnerów. Pozostali czekają tylko na to, kiedy ich dopadnie choroba, a kiedy już nadchodzi, niczego w swoim życiu nie żałują.

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1218
Ewwa11 | 2017-07-02
Przeczytana: 02 lipca 2017

"Żyjemy lepiej, jeśli zdamy sobie sprawę, że nasz czas jest policzony..." Czyż nie?

Chciałam na wstępie wytłumaczyć dlaczego dałam notę niżej niż w poprzednich częściach. Z niewiadomych przyczyn, nie wiem czy to wina ebooka, ale momentami ciężko mi się czytało. Chciałam skończyć całą serię w czerwcu, ale nie udało się. Trudno. Ważne,że skończyłam, czytałam wolniej, ale było warto...

W tej części bohaterów zaatakował wirus AIDS. Z całą siłą. Umierali w bólu, czasem samotni. Jeden popełnił samobójstwo. I to właśnie jego życie mamy opisane na początkowych stronach...
I możemy dojść do wniosku,że ci wszyscy homoseksualiści bez wyjątku, to zagubieni ludzie,którzy poszukiwali miłości, akceptacji i szczęścia. Ponownie przytoczę jeden z moich ulubionych cytatów: " (...)"Chcę w moim życiu móc kochać kogoś, kto pokocha mnie". To niepojęte żądanie miłości." Udało im się. Tylko wkroczyła choroba i śmierć...

Mimo wszystko starali się czerpać z życia jak najwięcej. Benjamin z Rasmusem kilka lat żyli w szczęśliwym związku. Aż do śmierci. Wzruszyłam się, gdy Benjamin odwiedził jego grób, do końca o nim nie zapomniał i nie związał się z nikim po jego śmierci. Nawet uroniłam łzy. Bardzo się zdziwiłam upartością rodziców Benjamina, ja nawet jako wyznawca religii, na pewno wybrałabym swoje dziecko, bez względu na to jaką drogę wybrało. Rodzice Rasmusa również powinni coś zrozumieć, to Benjamin czuwał przy jego łóżku, a oni nie pozwolili mu uczestniczyć w pogrzebie chłopaka, chociaż Benjamin go kochał, trwał przy nim, opiekował się nim. Te przykre słowa matki " Czy po to cię urodziłam"? Czyli po to byś był chory, wstrętny i homoseksualny? Naprawdę smutne, moim zdaniem czasami człowiek powinien przezwyciężyć swoje uprzedzenia w obliczu pewnych sytuacji. Ja jestem pewna,że zaakceptowałabym i pokochała swoje dziecko takim jakim jest. A grupa Sztokholmskich homoseksualistów miała tylko siebie. Tylko oni się wzajemnie kochali, rozumieli, wspierali i akceptowali w pełni. Nie wiem, może wtedy były inne czasy, większy ciemnogród. Mimo wszystko aż szkoda było czytać te niektóre komentarze pod ich adresem, nawet komentarze rodziny. Paul mnie najbardziej rozbawił, nawet jego pogrzeb, jakkolwiek to brzmi. Nie chcę za dużo zdradzić, po prostu przeczytajcie...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Martwa jesteś piękna

SZTUKA (PO) ŚMIERCI Eva Singer to doświadczona i pewna siebie reporterka telewizyjna. Jednak ze względu na problemy rodzinne unika ryzyka, bez kt...

zgłoś błąd zgłoś błąd