Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ziemia wojny

Tłumaczenie: Ewa Skórska
Wydawnictwo: Feeria
7,54 (41 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
7
8
10
7
7
6
5
5
3
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Zemlia Wajny
data wydania
ISBN
9788372294265
liczba stron
448
słowa kluczowe
Czeczenia, Rosja, wojna, konflikt
język
polski

Wyjątkowa, kontrowersyjna, głośno komentowana w Rosji powieść o Kaukazie autorstwa Julii Łatyniny, niezależnej dziennikarki rosyjskiej, porównywanej do Anny Politkowskiej. Julia Łatynina pisze o ludziach, dla których wojna jest jedynym znanym im sposobem na życie i zarabianie pieniędzy. Daje nowy, złożony obraz Kaukazu i mentalności jego mieszkańców na tle negatywnego wizerunku Rosjan. W jej...

Wyjątkowa, kontrowersyjna, głośno komentowana w Rosji powieść o Kaukazie autorstwa Julii Łatyniny, niezależnej dziennikarki rosyjskiej, porównywanej do Anny Politkowskiej.

Julia Łatynina pisze o ludziach, dla których wojna jest jedynym znanym im sposobem na życie i zarabianie pieniędzy. Daje nowy, złożony obraz Kaukazu i mentalności jego mieszkańców na tle negatywnego wizerunku Rosjan. W jej książce wszyscy są terrorystami, a różni ich jedynie to, że są po przeciwnych stronach barykady.
Karty książki wypełniają brutalne akty przemocy, walka, zdrady, krótkotrwałe sojusze, cyniczne bohaterstwo. Ostra, mocna proza, która zapiera dech.

 

źródło opisu: strona wydawcy

źródło okładki: strona wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 786
Jane Rachel | 2014-12-29
Przeczytana: 17 grudnia 2014

Wojna jest dla nich życiem. Wojna jest dla nich zarobkiem. Ich świat złożony jest z walk, przemocy, terroryzmu, fałszywego bohaterstwa, rywalizacji i krótkotrwałych porozumień. Poznajcie ludzi, dla których wojna jest wszystkim; ludzi, o których pisze Julia Łatynina i pokazuje nowy, złożony obraz Kaukazu.

Wyobraź sobie, że jesteś w samym centrum takiego właśnie życia. Jest ono złożone ze zwycięstw i porażek, ludzie ciągle się zabijają, wojna pochłania kolejne ofiary, spokój trwa dosłownie chwilę, a cisza przed burzą zwiastuje kolejne fale cierpienia. Na taką książkę czekałam, trzymając w rękach ogromny, gruby egzemplarz Ziemi wojny Julii Łatyniny, autorki, która postanowiła przybliżyć nam ten brutalny, tragiczny i mrożący krew w żyłach obraz. Pytanie, czy to właśnie otrzymałam?
Przez pierwsze sto stron w ogóle nie mogłam odnaleźć się w powieści. Wszystkiego było za dużo. Gubiłam się w faktach, które przedstawiała pani Łatynina, gubiłam się w fabule i ogólnie z trudem przebrnęłam przez te sto tron. Postaci było za dużo, ich imiona i nazwiska ciągle mi się mieszały, a niekiedy były do siebie trochę podobne i trudno było mi je zapamiętać. Poza tym długość rozdziałów i wielkość egzemplarza (który jest po prostu bardzo duży) też utrudniały czytanie; zwłaszcza wieczorem, kiedy miałam chwilę na czytanie, ale fabuła nie wciągała, a rozdział miał kilkadziesiąt stron zapisanych drobnym drukiem. Pierwsze wrażenie było niestety negatywne.
Ale czy tak było przez cały czas? Na szczęście nie. W pewnym momencie Ziemia wojny stała się prostsza w czytaniu, zaczęła wciągać, a do tego po pewnym czasie odnalazłam się w fabule i między bohaterami. Często zdarzało się tak, że rola wielu postaci była boleśnie krótka, pojawiali się na chwilę i znikali szybciej, niż mogłabym przypuścić. Wiązałam ogromne nadzieje z Ziemią wojny i nie chciałam szybko zrażać się do powieści, a niestety, jak wcześniej zaznaczyłam, początek nie należał do najlepszych. W związku z tym z wielką radością zauważyłam, że po ponad stu stronach książka pani Łatyniny zaczęła mnie wciągać. Nie było to przyciąganie na zasadzie „JUŻ. TERAZ. MUSZĘ. CZYTAĆ” tylko zaciekawienie, które sprawiało, że z chęcią zagłębiałam się w lekturę. Klimat powieści jest bardzo ciężki – i nie jest to nic dziwnego, bo tematyka nie należy do łatwych i przyjemnych. Obraz Kaukazu jest brutalny. Pani Łatynina nie oszczędza Czytelnikowi wrażeń i prezentuje bogate, krwawe i nieprzyjemne opisy walk, ich efektów i życia bohaterów. To wszystko robi ogromne wrażenie.
Ale jest jeszcze jeden minus Ziemi wojny, który razem z nudnym początkiem wpłynął na ocenę książki – choć sama powieść była wciągająca i ciekawa, to styl autorki nieraz sprawiał, że trudno było mi zrozumieć powieść. Był ciężki, trochę skomplikowany i trudny. Wydawać by się mogło, że pasuje do powieści, ale sama tematyka jest ciężka, więc styl autorki często pogarszał sytuację. Przez wiele stron nie mogłam się do niego przyzwyczaić, a kiedy już przyzwyczaiłam się, na kolejnych stronach komplikował się bardziej.

Czy polecam Ziemię wojny? Jeśli lubicie powieści takie jak ta, nie przeszkadza wam ciężki styl, liczba bohaterów i jesteście gotowi, aby zmierzyć się z tym wielkim tomiszczem, jak najbardziej polecam. Jest to książka godna polecenia, ale z pewnymi minusami, które czasami utrudniają czytanie i poznawanie sytuacji na Kaukazie. Nie żałuję, że po nią sięgnęłam, bo Ziemia wojny pokazuje naprawdę brutalny obraz ludzi, którzy dosłownie żyją wojną. Ocenę książki zaniża początek, który okazał się tak trudny i skomplikowany styl autorki.


http://zanim-zajdzie-slonce.blogspot.com/2014/12/161-ziemia-wojny-julia-atynina.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dobra córka

Książka mnie nie porwała i na pewno nie jest to pozycja podobna do poprzednich książek Karin Slaughter, które wręcz pochłonęłam.

zgłoś błąd zgłoś błąd