Zwrotnik koziorożca

Tłumaczenie: Anna Kołyszko
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
8,5 (4 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
1
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tropic of Capricorn
data wydania
ISBN
8308024211
liczba stron
354
słowa kluczowe
erotyka, biograficzne, obyczaj
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Karolina

Od początku kariery literackiej Henry Millera pisarstwo jego owiane było atmosferą skandalu. Pierwsze wydanie autobiograficznej trylogii, obejmującej Black Spring, wydany niedawno nakładem WL Zwrotnik Raka i wreszcie Zwrotnik Koziorożca, ukazało się w Paryżu w latach trzydziestych i natychmiast zostało objęte surowym zakazem wwozu do USA. Choć od tej pory minęło przeszło pół wieku, Miller nie...

Od początku kariery literackiej Henry Millera pisarstwo jego owiane było atmosferą skandalu. Pierwsze wydanie autobiograficznej trylogii, obejmującej Black Spring, wydany niedawno nakładem WL Zwrotnik Raka i wreszcie Zwrotnik Koziorożca, ukazało się w Paryżu w latach trzydziestych i natychmiast zostało objęte surowym zakazem wwozu do USA. Choć od tej pory minęło przeszło pół wieku, Miller nie przestaje budzić kontrowersji, znajdując w kolejnym już pokoleniu czytelników tyleż samo wielbicieli, co zagorzałych wrogów. W oczach krytyki jednak ma pisarz ugruntowaną pozycję klasyka literatury współczesnej; stał się źródłem inspiracji dla nowoczesnej prozy, odkrywając dla niej nie eksplorowane wcześniej dziedziny przeżyć, zaskakując formą, szokując niedostępnym dotąd literaturze obscenicznym językiem. Przedmiotem analizy artystycznej jest u Millera przede wszystkim sfera przeżyć erotycznych. Poprzez obsesyjną erotykę ukazuje pisarz bezsens, pustkę odhumanizowanego XX-wiecznego świata, jego brzydotę, rozkład - jest w niej poczucie zagrożenia, przeczucie nadciągającej katastrofy. Lecz jest niej także dziwny mistycyzm i... niemała dawka humoru. Miller zdumiewa bogactwem języka, stylu, konwencji. Szokuje brutalnym naturalistycznym opisem, to znów wprowadza elementy tragifarsy, gdzie indziej wdając się z kolei w rozważania natury estetycznej. Często pojawia się też w powieści rodzaj surrealistycznych wizji sennych. Plastyczność tej prozy, jej rytmiczność, bogactwo języka - to wszystko oddaje z podziwu godnym mistrzostwem przekład Anny Kołyszko, zadając przy okazji kłam przekonaniu o ubóstwie w języku polskim słownictwa z zakresu tzw. "stref intymnych".

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (878)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 722
Karolina | 2014-11-18
Na półkach: Przeczytane, 2014, Posiadam
Przeczytana: 14 listopada 2014

Henry Miller to autor, którego mogę czytać (byle nie za dużo na raz), ale na pewno nie chciałabym spotkać. W realu zapewne zamiast intelektualnej pożywki, ożywionej polemiki, otrzymałabym śliniącego się faceta, myślącego raczej główką niż głową. I wcale nie próbuję się dowartościować. Dla Millera rola kobiety w głównej mierze sprowadzała się do kopulacji. Zwrotnik Koziorożca dostarcza wielu niezbyt wysmakowanych aczkolwiek ‘kwiecistych’ opisów bujnego życia seksualnego Henry’ego Millera. Niewyżytym małolatom odradzam jednak lekturę, bo to nie tylko tania pornografia. Książka jest bardzo bogata, zróżnicowana ale przede wszystkim chaotyczna i nużąca. Momentami naprawdę zmuszałam się do przeczytania kolejnych fragmentów, bo uchwycenie tropu Millera momentami było wręcz niemożliwe. Gubiłam się w potoku tych niesubordynowanych myśli. Jednak jak na tak ‘nudną’ pozycję, zaskakująco wiele stymulujących i interesujących puent w niej znalazłam. W centrum zainteresowania Millera zawsze był...

książek: 74
merdevsky | 2013-08-22
Na półkach: Przeczytane

„On jest w porządku, kiedy pisze o ruchaniu, ale kiedy zaczyna filozofować to zasypiam.” - Tak mówił o Millerze Bukowski. Jakże trafnie.

książek: 458
Metaforzysta | 2018-06-07
Przeczytana: 07 czerwca 2018

Najbardziej kontrowersyjny pisarz pierwszej połowy XX wieku. Jak wypada w oczach dzisiejszego czytelnika?

Szczerze mówiąc, to więcej kontrowersji niż umiejętności literackich. Miller chyba uważał, że te jego loty wyobraźni w kosmos i z powrotem są tak niezwykłe, że nic więcej już nie trzeba w tej książce. Duży błąd, bo potencjał całkiem spory.

Z pewnością twórczość Millera miały duży wpływ na rewolucję seksualną, bo nawet dziś opisy seksu mogą być uznane za dosyć "bezpruderyjne". Jednak jest to bardziej ciekawostka dla zainteresowanych tym tematem, a dla zwykłego czytelnika jest to tylko ciekawy opis seksu, ciągnący się przez wiele stron. Jednemu się spodoba, drugiemu nie.

Nie podoba mi się za to światopoglądowe przedstawienie autosylwetki, zwłaszcza, że na tym opiera się w zasadzie cała książka. Miller tylko ogólnikowo przedstawia o co mu w zasadzie chodzi. Cały jego manifest ginie gdzieś w tych odlotach wyobraźni i opisach seksu. Po przeczytaniu książki wiem tylko, że nic mu...

książek: 81
rysiuek | 2015-03-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 marca 2015

Moja pierwsza przeczytana Książka Millera. Tak jak inni komentujący mowili: czuję rodzaj przesytu i mam dość, choć jestem pewien że kiedyś sięgnę po inne jego książki. Na czym polega ta trudność? Na zwykłej nudzie, która momentami gęstym strumieniem płynie z całych kartek powieści, tak jak na długich fragmentach surrealistycznych, pisaniu automatycznemu, ciągu luźnych skojarzeń, które często nie niosą dużej treści, ale ukazują jaki chaos dzieje się w głowie osoby mówiącej. Bo jaka jest pewność, że choćby połowa z tej treści to autobiografia Millera?

książek: 18
OsomKonrad | 2016-03-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Miller nie stworzył opus magnum - opus magnum stworzyło jego życie, rysujące się w nieco delirycznej konwencji, pisanej przemiennie stylem łachudry z wielkomiejskiego rynsztoka i filozofa, snującego refleksje o egzystencji. Złamanie zasady decorum w każdej sferze, oddarcie z świętości tego, co święte, uczynienie z książki pozbawionej fabuły książkę o czymś - to jest prawdziwa sztuka. Sztuka dla sztuki; wulgaryzmy, zapętlenie siebie w podkolorowanych obrazach minionych lat, wykreowanie świata pierd*lenia - tylko Miller mógł uczynić z podobnej opowiastki coś, po co warto sięgnąć.

książek: 770
ouLIPOgram | 2011-08-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Prowokuje ale to dobrze, od tego jest literatura. Dobrze, pod warunkiem, że poza tym ma się coś do powiedzenia. A Miller ma.

książek: 480
oneofakind | 2014-08-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 listopada 2012

Wychodzę z założenia, że nie tylko to, co cieszy i krzepi kształtuje czytelniczy gust. Nie lubię się smucic, ale nie mam nic przeciwko sięganiu po smutną literaturę.
Stety czy niestety, jestem jedną z tych osób, które jak zaczną czytać książkę to muszą ja skończyć czytać, nie zależnie od tego jaka byłaby nudna czy niezrozumiana.
Muszę przyznać, że nie jest to literatura dla mnie. Fakt, że lubię śmiałe wątki erotyczne chyba podwyższa moja opinię na temat tej książki. Chcąc nie chcąc, często przylapywalam się na tym że podczas czytania myślę zupełnie o czym innym, nie potrafię się skupić. Po prostu sposób w jaki jest napisana nie przemawia do mnie.
Być może nie dorosłam jeszcze do tego typu literatury.

książek: 30
Martyna | 2013-02-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Bardzo trudna, wydaje mi się, że nie wystarczy, by przeczytano ją raz. Ja wkrótce rozpocznę drugi. Na przemiennie czyta się ją bardzo 'ciężko' i jak taniego pornosa (takie się czyta w ogóle...?;) ). Opisy są bardzo bogate i skomplikowane, wręcz męczące dla mnie czasami, w zupełnej opozycji do niektórych sytuacji. Nie można odmówić sprawności literackiej autorowi, bawi się i to całkiem nieźle. Okrutne jest dla mnie postrzeganie świata przez bohatera, ale nie to jest w gestii oceny.

książek: 133
Kinga | 2012-03-31

Jedna z lepszych książek jakie czytałam.

książek: 2017
Efemeryda | 2017-11-26
Na półkach: Nie posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 19 listopada 2017

Młodzianką będąc musiałam przeczytać coś o czym mówiło się, że jest niecenzuralne i na jakimś indeksie było, a szeptem dodawało teksty o pornograficznych opisach. Wówczas znalazłam czego szukałam, a jako bonus należy potraktować wzbogacenie obcojęzycznego słownictwa o zwroty tradycyjnie pomijane w popularnych słownikach. Przyznaję też, że te nudne części pominęłam. Po latach przeczytałam ponownie po polsku. Doceniłam obrazowy, dosadny czasem wręcz wulgarny język (żywię szacunek dla tłumacza) i przestałam doszukiwać się tylko opisów ekscesów. To jest także portet sfustrowanego współczesnego człowieka na początku zawodowej drogi. Tyle, że napisany niespójnie, momentami nudno i ziewać się chce. Nie przeczytałam od razu, wymagała kilku podejść. Nigdy też nie ciągnęlo mnie do zapaoznania się z pozostałymi częściami cyklu.

zobacz kolejne z 868 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wielki powrót literackiego skandalisty

Literacki buntownik, skandalista, outsider. Tym razem nie mówimy jednak o Charlesie Bukowskim, lecz o Henrym Millerze, którego powieści przez lata znajdowały się w indeksie „ksiąg zakazanych” i który przetarł szlak dla nowej amerykańskiej prozy. Czym zasłużył sobie na miano skandalisty? Czy budzące kiedyś kontrowersje powieści nadal szokują?


więcej
Dobrze wyjść z pisarzem: Henry Miller

Po Bowlesie i Chatwinie czas na kolejnego pisarza, który od momentu przeczytania jego pierwszej książki – w moim przypadku był to „Sexus” – wydawał mi się inspirujący (i zabawny). Zakres i intensywność tych inspiracji w ciągu kilku lat wielokrotnie zmieniały się, ale Henry Miller nadal pozostaje w czołówce moich ulubionych autorów.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd