Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Małe zbrodnie małżeńskie

Tłumaczenie: Barbara Grzegorzewska
Wydawnictwo: Znak
7,26 (5850 ocen i 443 opinie) Zobacz oceny
10
422
9
842
8
1 142
7
1 906
6
849
5
496
4
95
3
77
2
9
1
12
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Petits crimes conjugaux
data wydania
ISBN
9788324026623
liczba stron
96
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Małe zbrodnie małżeńskie to przewrotna, zabawna i pełna zaskakujących zwrotów akcji opowieść o związku dwojga kochających się niegdyś ludzi. Co zostało między nimi po 15 latach małżeństwa? Schmittowi udała się nie lada sztuka: napisał dramat, który czyta się jak najbardziej wciągającą powieść.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

Brak materiałów.
książek: 136
Konrad Akowacz | 2015-12-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 listopada 2015

Schmitt w swoim dramacie dokonuje wspaniałej diagnozy tego, czym naprawdę jest miłość. Nie jest to z pewnością uczucie, które pozwala na nudę. Prawdziwa miłość wiąże się z niepewnością i strachem, o to że przedmiot naszej miłości może zostać utracony. Celowo piszę tu przedmiot, a nie podmiot, gdyż idąc egzystencjalnym tropem, miłość uznaję za pragnienie posiadania, a więc pragnienie wiążące się z uprzedmiotowieniem kogoś. Takie założenie wiąże się z tym, że pokochując kogoś sprawiamy, że jego reprezentacja staje się częścią nas samych, naszego Bycia. Zarówno Lisie, jak i Gillesowi z pewnością trudno byłoby wyobrazić sobie życie bez współmałżonka. Osoba, która pokochuje inną osobę staje się zarówno jej właścicielem, jak i niewolnikiem. Stąd wynika ogromny strach przed utratą tej drugiej osoby. Gdybyśmy ją stracili, utracilibyśmy cząstkę siebie.

Ponadto włączając w obraz siebie drugą osobę, naturalnym jest pragnienie, aby ta druga osoba była idealna. Przecież któż by nie chciał, aby to, co uznajemy za swoje było dobre i zgodne z naszymi oczekiwaniami? Wynika z tego pokusa, aby przy nadarzającej się okazji przedmiot naszej miłości ulepszyć, ale tu więcej nie mogę powiedzieć, aby nie zdradzać treści dramatu.

Ponadto relacja zależności od przedmiotu miłości w naturalny sposób musi wiązać się z pewną dozą chęci ucieczki. Któż z nas nie chce być przecież wolny? Niestety, kochając kogoś, zawsze będziemy w pewnym stopniu od niego zależnymi.

Dramat Schmitta z pewnością ukaże uważnemu czytelnikowi jeszcze więcej niuansów uczucia, o którym wydawałoby się napisano już wszystko. Dziewięćdziesięcioro-paro stronicowy dialog Lisy i Gillesa nie pozwala na oderwanie się od lektury, a dynamika wymiany zdań dorównuje żarowi ich miłości. Jednakże pomimo to, sadzę, że prawdziwy geniusz sztuka Schmitta ukazuje dopiero na deskach teatru.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trudna droga z piekła

Brian Hugh Warner, bardziej znany jako Marilyn Manson, to amerykański piosenkarz, lider i wokalista zespołu Marilyn Manson, producent muzyczny, t...

zgłoś błąd zgłoś błąd