rozwińzwiń

Małe zbrodnie małżeńskie

Okładka książki Małe zbrodnie małżeńskie autorstwa Éric-Emmanuel Schmitt
Okładka książki Małe zbrodnie małżeńskie autorstwa Éric-Emmanuel Schmitt
Éric-Emmanuel Schmitt Wydawnictwo: Znak utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
96 str. 1 godz. 36 min.
Kategoria:
utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Petits crimes conjugaux
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Data 1. wydania:
2003-09-03
Liczba stron:
96
Czas czytania
1 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324026623
Tłumacz:
Barbara Grzegorzewska
Małe zbrodnie małżeńskie to przewrotna, zabawna i pełna zaskakujących zwrotów akcji opowieść o związku dwojga kochających się niegdyś ludzi. Co zostało między nimi po 15 latach małżeństwa? Schmittowi udała się nie lada sztuka: napisał dramat, który czyta się jak najbardziej wciągającą powieść.
Średnia ocen
7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Małe zbrodnie małżeńskie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Małe zbrodnie małżeńskie



1420 924

Oceny książki Małe zbrodnie małżeńskie

OPINIE i DYSKUSJE o książce Małe zbrodnie małżeńskie

avatar
7672
7649

Na półkach:

Nie zainteresowała mnie.

Nie zainteresowała mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
191
100

Na półkach: ,

Czy ogrom życia, myśli, relacji, uczuć, decyzji, dramatów, piękna może zostać ukazany jedynie dzięki zdaniom dialogu? Przy tym dialogu, który rozgrywa się jednego popołudnia lub wieczoru?
Ta książka pana Schmitt`a jest właśnie taka — niezwykłe gęsta co do treści. Zadziwiałem się, czytając ją. I samo uchwycenie momentu największego napięcia w 15letnim małżeństwie — fenomenalne! Książka jest pełna nasączonych mądrością zdań, na przykład: „Liso, każdy związek jest domem, do którego klucze znajdują się w rękach mieszkańców. Jeśli zamknie się ich od zewnątrz, dom stanie się więzieniem, a oni więźniami.” Tyleż w niej akcentów na prawdy związane z miłością, odpowiedzialnością, dylematami, które potrzebują odważnych decyzji. Jak dla mnie książka jest swoistym przekrojem przez sposoby myślenia człowieka: i kobiety, i mężczyzny. Nie ukrywam, wyznanie Lisy na temat zazdrości, która może pożerać kobietę, jest powalające. Może cytat, aby ci, co się wahają z decyzją przeczytania książeczki (w końcu to tylko 112 stron!),poczuli smak pióra Erica Emmanuela i sięgnęli po nią:
„Mam dwa mózgi. Nowoczesny i staroświecki. Nowoczesny szanuje twoją wolność, upaja się tolerancją, wykazuje zrozumienie. Staroświecki chce mieć cię na wyłączność, nie ma zamiaru się z nikim dzielić, podskakuje przy każdym niespodziewanym telefonie, wpada w popłoch na widok tajemniczego rachunku z restauracji, posępnieje, kiedy poczuje na tobie jakiś nowy zapach, drży, kiedy zaczynasz dbać o kondycję albo kupujesz nowe ubrania, nabiera podejrzeń, kiedy uśmiechasz się przez sen, czuje żądzę mordu na samą myśl, że obejmuje cię inna kobieta, że czyjeś ramiona splatają się na twojej szyi, że czyjeś uda rozchylają się pod tobą… Jest jak gad o żółtych i przenikliwych oczach, czai się we mnie, czujny, niezmordowany… Taka jestem, Gilles. I choćbyś posłał mnie na intensywne kursy, choćbyś mnie wychowywał latami, nie wyrwiesz ze mnie tego zwierzęcego, instynktownego podejścia do miłości.”
Kapitalnym jest dzięki tej książce jeszcze raz spotkać się z prawdą o tym, jak skomplikowany potrafi być człowiek. I jak ukazuje autor, nie tylko kobieta. Także Gilles ma swoje ciekawe „pazurki”, swoje podchody i sztuczki. Książka ostrzega, że w głowie każdego człowieka (nie tylko w głowie Lissy) mogą niekiedy pojawić się „termity, które niszczą konstrukcję domu twojego, naszego życia”. Uważam, że to bardzo prawdziwa, z życia wzięta książka. Może ona potrząsnąć i w pewnym sensie wzbudzić czujność w odniesieniu do życia, małżeństwa, ja dopiszę — także kapłaństwa. Może i we mnie są mechanizmy, których do tej pory nie widziałem… Może i ja mam swoją książkę „Małe zbrodnie małżeńskie”, która okazuje się nie być fikcją literacką, ale moim życiem, albo co najmniej — moim dziennikiem… Ciekawym był odkryć tą ironię autora, tak to odczytuję, że w książce „Małe zbrodnie małżeńskie” jest mowa o książce pod tym samym tytułem, a której autorem jest główny bohater. Chyba najciekawszym jest jednak pytanie: czym są tytułowe "małe zbrodnie"? Czy to są same myśli, czy już wypowiedziane kłamstwa, czy wychylone na uśmierzenie niewypowiedzianego bólu kieliszki, a może pewne podjęte i zrealizowane decyzje…? I zakończenie książki — jak mówimy w Polce: „Miodzio!”
.
Zachęcam do lektury.
.
ks. Paweł Kamola

Czy ogrom życia, myśli, relacji, uczuć, decyzji, dramatów, piękna może zostać ukazany jedynie dzięki zdaniom dialogu? Przy tym dialogu, który rozgrywa się jednego popołudnia lub wieczoru?
Ta książka pana Schmitt`a jest właśnie taka — niezwykłe gęsta co do treści. Zadziwiałem się, czytając ją. I samo uchwycenie momentu największego napięcia w 15letnim małżeństwie —...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
450
420

Na półkach:

dobrze czytane i odegrane (Beata Kawka, Mirosław Zbrojewicz)...

tym razem książka jednoznacznie skierowana do dorosłych - bez posmaku, że to jakby bardziej dla młodzieży (w przeciwieństwie do niektórych znanych książek tego autora)...

"niestety-kotlety"... nic specjalnego... ani to mądre, ani oryginalne, ani pociągające jakiegoś rodzaju urodą...

o życiu małżeńskim i jego zakrętach, w wykonaniu raczej przeciętnej pary męsko-damskiej (choć raczej trudno uznać za przeciętne zdarzenie małżeńskie, na przykład takie, jak... walnięcie jednego małżonka przez drugiego w łeb czymś ciężkim w ramach próby sprzątnięcia go z tego świata z powodu osobistej frustracji związkiem/sobą samym, itp... a następnie szpital, amnezja i wspólne roztrząsania tego co zaszło, pełne wzajemnej "ostrożności" - zmyłek, kłamstw, udawania na zmianę z wyznaniami z głębi duszy, etc... :D - oczywiście o ile o "głębszej głębi duszy" ;) w przypadku tych bohaterów może być mowa, bo wszystko to jest co nieco pomerdane i momentami, moim zdaniem, cudaczne...)

anyway, nie polecam, jeśli ktoś chce poczytać ciekawą literaturę... natomiast jako czytadło/słuchadło, nieprymitywne, choć średnio ciekawe i nieszczególnie odkrywcze - może być...

dobrze czytane i odegrane (Beata Kawka, Mirosław Zbrojewicz)...

tym razem książka jednoznacznie skierowana do dorosłych - bez posmaku, że to jakby bardziej dla młodzieży (w przeciwieństwie do niektórych znanych książek tego autora)...

"niestety-kotlety"... nic specjalnego... ani to mądre, ani oryginalne, ani pociągające jakiegoś rodzaju urodą...

o życiu małżeńskim i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

12370 użytkowników ma tytuł Małe zbrodnie małżeńskie na półkach głównych
  • 9 414
  • 2 956
2283 użytkowników ma tytuł Małe zbrodnie małżeńskie na półkach dodatkowych
  • 1 390
  • 503
  • 121
  • 63
  • 59
  • 52
  • 50
  • 45

Inne książki autora

Éric-Emmanuel Schmitt
Éric-Emmanuel Schmitt
Francuski dramaturg, eseista i powieściopisarz, z wykształcenia filozof. Swoją pierwszą powieść napisał w wieku 11 lat. Uczęszczał do École Normale Supérieure, jednej z przodujących francuskich uczelni humanistycznych. Zdobył tam najbardziej prestiżowy z francuskich certyfikatów nauczycielskich oraz doktorat z filozofii. Na świecie jest znany głównie jako twórca teatralny. Pierwszym krokiem do sławy była sztuka „Don Juan on Trial” wystawiona w 1991 roku i następnie wspierana przez Royal Shakespeare Company. Następna sztuka, „The Visitor” z 1993 roku, była triumfem, który przyniósł autorowi trzy Molièry (dla najlepszego aktora, odkrycia teatralnego i przedstawienia). Sztuka była tłumaczona i wystawiana na całym świecie. Wersja muzyczna została przygotowana przez Théâtre Impérial de Compiègne i wystawiana w Operze Londyńskiej. Po dwóch sukcesach Schmitt porzucił pracę wykładowcy filozofii na Uniwersytecie w Savoir, aby zostać pisarzem pełnoetatowym. Następnym osiągnięciem stała się sztuka Enigma Variations, uznawana za najbardziej popularną pracę Schmitta na świecie. W ciągu zaledwie dekady stał się jednym z najpoczytniejszych francuskojęzycznych autorów na świecie. Jego książki tłumaczone są na 35 języków, a sztuki wystawiane w ponad czterdziestu krajach. Książki Schmitta w większości bazują na sztukach teatralnych o tych samych tytułach.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wolałbym żyć Thierry Cohen
Wolałbym żyć
Thierry Cohen
Czytałam tę książkę jako młoda dziewczyna na progu dorosłości. Pamiętam, że książka mnie zafascynowała, ale nie byłam w stanie zrozumieć jej sensu. Przez 10 lat ciągle o niej myślałam i wracałam myślami, gdy tylko przekraczałam próg dawnego pokoju. Stała na półce oczekując na odpowiedni moment, by ponownie po nią sięgnąć. Dziś, te wiele lat później, książka dosłownie przywędrowała do mnie. Przybyła z mojego rodzinnego domu i zadomowiła się w moim, który tworzę od lat. Dziś widzę w niej wybór. I rozumiem. Wybór każdego człowieka dotyczący pytania - czym będzie karmił swoją duszę? Będzie dla niej dobry, wspierający, opiekujący się jej niepokojami czy raczej ignorujący, traktujący jako najgorszą formę mówiącą o tym, co dobre, a co złe. Spoglądam na tę powieść zupełnie inaczej. Jako matka i żona widzę w niej inne emocje, których nie rozumiałam kiedyś. Żal, rozpacz i ogromną samotność człowieka, który jest na granicy życia i śmieci. Toczącą się wojnę dwóch dusz uwięzionych w jednym ciele. Dziś, pod wpływem tej historii (wymyślonej lub na bazie doświadczeń),chce zadbać o swoją duchowość. Potraktować ją poważnie. Zatrzymać się i zapytać - czego dziś Ci trzeba? Brakuje mi słów, a jednocześnie kłębi się we mnie ich całe mnóstwo. Odkładam na półkę, by wrócić ponownie, za kilka lat. Jestem ciekawa, co wtedy będę chciała o niej powiedzieć, czym do mnie przemówi, co zatrzyma mnie na dłużej… Polecam. Bardzo.
Ilona - awatar Ilona
oceniła na91 miesiąc temu
Idź, kochaj Tomek Tryzna
Idź, kochaj
Tomek Tryzna
O tym, że biednemu zawsze wiatr w oczy, kotwica w plecy i chleb masłem do ziemi. Książka pokazuje historię upadku jednej rodziny, zapoczątkowanego przez włamanie do mieszkania, do którego w pewnym stopniu przyczynił się jej najmłodszy członek i jednocześnie narrator całej opowieści. Narracja prowadzona jest z punktu widzenia jedenastolatka (i jest w niej swego rodzaju młodzieńcza lekkość i naiwność, ale też dojrzałość dziecka wychowywanego w ciężkich warunkach). Chociaż poszczególni członkowie rodziny starają się nie poddawać i podejmują szereg prób wyjścia z biedy, a niekiedy pojawiają się jakieś drobne sukcesy, to autor za nic nie da im wytchnąć i cały czas podkręca spiralę beznadziei. Żaden dobry uczynek nie zostanie bez kary, żaden świetlany plan się nie ziści, żaden pomocny człowiek nie okaże się tak do końca szlachetny, i generalnie nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej. Ponadto narrator jest chłopcem obdarzonym bujną wyobraźnią, często odpływającym w świat fantazji - i te momenty bywają wprowadzone w tekst w bardzo dezorientujący sposób. Apogeum tego wszystkiego znajduje się w finale, gdzie autor traci już jakiekolwiek hamulce w ciskaniu nieszczęściem w swoich bohaterów, a przy tym jest to fragment napisany tak niejasno, zagadkowo i enigmatycznie, że nie jestem nawet do końca pewna, co tak właściwie się tam wydarzyło.
niedź - awatar niedź
ocenił na68 miesięcy temu

Cytaty z książki Małe zbrodnie małżeńskie

Więcej

Pesymizm to przywilej człowieka, który myśli.

Pesymizm to przywilej człowieka, który myśli.

Éric-Emmanuel Schmitt Małe zbrodnie małżeńskie Zobacz więcej

Co to znaczy kochać mężczyznę? To znaczy kochać go na przekór sobie, na przekór niemu, na przekór całemu światu. To znaczy kochać go w sposób, na który nikt nie ma wpływu.

Co to znaczy kochać mężczyznę? To znaczy kochać go na przekór sobie, na przekór niemu, na przekór całemu światu. To znaczy kochać go w sposó...

Rozwiń
Éric-Emmanuel Schmitt Małe zbrodnie małżeńskie Zobacz więcej

Kochać to znaczy mieć tę wytrzymałość, która pozwala przechodzić przez wszystkie stany, od cierpienia do radości, z tą samą intensywnością.

Kochać to znaczy mieć tę wytrzymałość, która pozwala przechodzić przez wszystkie stany, od cierpienia do radości, z tą samą intensywnością.

Éric-Emmanuel Schmitt Małe zbrodnie małżeńskie Zobacz więcej
Więcej