Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zapiski nosorożca. Moja podróż po drogach, bezdrożach i legendach Afryki

Wydawnictwo: Sine Qua Non
6,1 (144 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
20
7
31
6
43
5
20
4
11
3
6
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379242726
liczba stron
256
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Republika Południowej Afryki. Dzikość przyrody, ruchliwe ulice wielkich miast i bezdroża w głębi kraju. Turystyczna rzeczywistość zderzona z brawurowo zreinterpretowanym światem afrykańskich mitów. „Nie rozumiem tych trzech tygodni, tak jak nie pojmuję woli pchającej na drzewo ciało pawiana, silne i pocieszne, nie mam pojęcia, jaką tajemnicę skrywały oczy antylop i spojrzenie tego...

Republika Południowej Afryki. Dzikość przyrody, ruchliwe ulice wielkich miast i bezdroża w głębi kraju. Turystyczna rzeczywistość zderzona z brawurowo zreinterpretowanym światem afrykańskich mitów.

„Nie rozumiem tych trzech tygodni, tak jak nie pojmuję woli pchającej na drzewo ciało pawiana, silne i pocieszne, nie mam pojęcia, jaką tajemnicę skrywały oczy antylop i spojrzenie tego prześmiesznego stworzenia, kręcącego się po nocy wokół naszego namiotu w  Parku Krugera. Nie znam sekretu gór i  sztucznego jeziora. Nigdy nie dowiem się, co ludzie, tak serdeczni w pierwszym kontakcie, naprawdę o nas myśleli. Przeczuwam, że wioska w Zululandzie, gdzie zgubiliśmy się w nocy, była najbliżej prawdy, tej prawdziwej Afryki, jaką dane było zobaczyć nam, bogatym turystom, oglądającym świat przez szyby samochodu. Przeczuwam, ale nie wiem. Nie wiem nic. Poza jednym. Coś tam się zdarzyło.”

Każda podróż jest darem. Podróż w mentalność tak odległą jest darem szczególnym. Co otrzymaliśmy? Opowieść o jednym z najbardziej fascynujących krajów świata czy szczere wyznanie pisarza, że nie wyjaśni nam Afryki? Ascetyczny dziennik podróży? A może zmysłową, na wpół baśniową włóczęgę przez świat magii i archetypów Czarnego Lądu? Jedno jest pewne: Orbitowski w "Zapiskach Nosorożca" mówi o Afryce w sposób, w jaki nie zrobił tego nikt do tej pory.

 

źródło opisu: Wydawnictwo SQN, 2014

źródło okładki: Wydawnictwo SQN, 2014

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 635
RoXwellPL | 2015-02-23
Na półkach: 2015

Polak mógłby podzielić Afrykę na dwie części - tę północną, gdzie lata się ol-inkluziv nad hotelowy basen, są Araby i w ogóle (o ile jeszcze Cebulak ogarnie, że to też kontynent afrykański) i drugą - murzyny, bieda, głód, sawanny, Caritas. Po co się wdawać w szczegóły, przecież tam wszędzie tak samo. Przecież tam nic nie ma, dzicz i same niebezpieczeństwa. Kultura, opowieści, tradycje? Co? Chyba chatki z bambusa...

A tu patrzcie. Afryka ma dziesiątki krajów, setki ludów i plemion. Każde w jakiś sposób inne i szczególne, z własną historią do opowiedzenia. Orbitowski poleciał do RPA w odwiedziny do znajomej, nie swojej w dodatku. Nie planował pisać żadnej książki, nie jest w końcu pisarzem zajmującym się turystyką. A jednak to, co zastał na miejscu okazało się tak magiczne, że powstała książka pełna afrykańskich legend i opowieści.

W Zapiskach Nosorożca przeplatają się owe historie z podróżami autora. Zaczynamy w Johannesburgu, bywamy w ważniejszych i mniej ważnych miastach, jeździmy od rezerwatu do rezerwatu, jakoś tam tę Republikę Południowej Afryki zwiedzamy, ale ta część książki jest właściwie nudna. A może nie tyle nudna, co nijaka. Zwykły urlop w Afryce - co prawda nie każdy może sobie na taki pozwolić, ale jednak nic szczególnego w tej podróży nie było. Opisy rezerwatów i osad/miast mogą być ciekawe, ale... Orbitowski widzi je głównie przez szybę samochodu, co niespecjalnie fascynuje.

Za to każdy rozdział ma również w sobie jedną afrykańską legendę. Autor je wybrał, przetłumaczył i opowiedział. I w nich zaklęta jest magia tej książki. Jej piękno, wyjątkowość i to, dlaczego warto ją mieć, przeczytać i do niej wracać. Mimo iż jest to zaledwie wycinek, jedna milionowa ze wszystkich opowieści Czarnego Kontynentu, to i tak wspaniale jest je poznać.

Zapiski Nosorożca to właściwie dwie książki w jednej - opowieść Orbitowskiego o swojej podróży do RPA, która... jest zwykła i właściwie sama w sobie nie zasługiwałaby na wydanie. Ale, jak powiedział autor, najlepiej traktować ją jako długą pocztówkę z wakacji. I tak również ja polecałbym zrobić. Natomiast drugą częścią Zapisków... jest zbiór afrykańskich legend. To on nadaje książce wartości i wspaniałości. Sprawia, że Moja podróż po drogach, bezdrożach i legendach Afryki Orbitowskiego to tytuł, który zdecydowanie polecam wszystkim zaintrygowanym światem, jego barwnością i wielokulturowością. Wy zdecydowanie nie możecie przejść obok tej pozycji obojętnie.

http://ksiazkowo-wg-rafala.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tylko jedno spojrzenie

Tak się jakoś waham między 7 a 8, celując jednak ku górze. Moja druga książka autora, mogłabym rzec, dopiero, gdyż jestem ciut zaskoczona, że mając ta...

zgłoś błąd zgłoś błąd