Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,38 (413 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
31
9
77
8
86
7
119
6
55
5
28
4
7
3
8
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Clara y la penumbra
data wydania
ISBN
9788374957489
liczba stron
592
słowa kluczowe
malarstwo, sztuka, thriller
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Rok 2006. Artystycznym rynkiem rządzi kierunek zwany hiperdramatyzmem, w którym ludzie stają się dziełami sztuki. Żywe płótna można kupić, postawić w galerii lub we własnym salonie, sprzedać, wywieźć do innego kraju, poćwiartować i porzucić w Lasku Wiedeńskim... Właśnie tam zostaje odnaleziona martwa, czternastoletnia modelka, a zarazem zniszczony obraz Defloracja, autorstwa Bruno Van Tyscha....

Rok 2006. Artystycznym rynkiem rządzi kierunek zwany hiperdramatyzmem, w którym ludzie stają się dziełami sztuki. Żywe płótna można kupić, postawić w galerii lub we własnym salonie, sprzedać, wywieźć do innego kraju, poćwiartować i porzucić w Lasku Wiedeńskim... Właśnie tam zostaje odnaleziona martwa, czternastoletnia modelka, a zarazem zniszczony obraz Defloracja, autorstwa Bruno Van Tyscha. Rozpoczyna się podwójne śledztwo, prowadzone przez policję i towarzystwo ubezpieczeń dzieł sztuki. Intrygujący thriller o silnym ładunku erotycznym zagłębia się w półmrok natury ludzkiej, docierając do pozornie nieprzekraczalnych granic. To również metafora społeczeństwa, w którym życie i godność tanieją, gdy do głosu dochodzą pieniądze lub sława.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 120
gosii | 2014-12-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 grudnia 2014

Nie wierzył własnym oczom. Spoglądające na niego żółciutkie stworzenie było istotą z innego świata, demonem z chińskiej bajki, chochlikiem o skórze zabarwionej siarką. Owszem, Klara, ale niezupełnie. (s. 135-6)

Zawód Klary przerastał go. (...) pracować jako obraz - to było coś, co przekraczało jego zdolność pojmowania. (s. 137)

Zachowywała nieznośny spokój. Przyzwyczaiła się panować nad sobą, co dawało jej nad nim przewagę. Bardzo trudno było ją wyprowadzić z równowagi, gdyż płótna są bezgranicznie cierpliwe. (s. 147)

W wieku pięćdziesięciu pięciu lat człowiek już nie ma paliwa, żeby długo się czerwienić. Stara krew traci siłę. (s. 165)

Jesteśmy tym, za co inni płacą, żebyśmy byli. (s. 176)

Naszą prawdziwą naturą jest maska. (s. 328)

Kiedy dojrzewamy, zaczynamy w końcu rozumieć, że prawda jest rzeczą względną. To tak, jakby nasze oczy przyzwyczaiły się do życia. Zaczynamy rozumieć, że dzień i noc, a może nawet życie i śmierć, nie są niczym innym jak tylko różnymi stopniami tego samego światłocienia. Odkrywamy, że jedyną prawdą jest półmrok i tylko on zasługuje na to, by go tak nazywać. (s. 381-2)

Nigdy nie mógł zrozumieć, co go tak bardzo pociągało w tej szczupłej, zaledwie dwudziestotrzyletniej dziewczynie. Na pierwszy rzut oka wydawało się to proste: April Wood była piękna, ubierała się z wyzywającą elegancją, a jej kultura i inteligencja okazały się wyjątkowe. Ale miała w sobie coś, co zniechęcało do niej natychmiast. W tamtym okresie pracowała na stanowisku dyrektora Bezpieczeństwa u Ferruciolego; mimo że bogata, mieszkała sama i nie miała przyjaciół. Zdawało mu się, że odkrył, co ją dzieliło od ludzi: powolna, głęboka nienawiść, jak podskórna trucizna. Panna Wood wydzielała nienawiść wszystkimi porami. (s. 413-4)

A najgorsze w piekle jest to, że nie wiesz, czy już się w nim znajdujesz. (s. 498)

Nadal była wydepilowana, to oczywiste, lecz z tym widokiem zdążyła się już zżyć. Jej twarz bez podkładu nabierała swojego zwykłego wyrazu - przeszłością stawało się to żółte monstrum wprawiające Jorgego w osłupienie. Nie była już pomalowana, nie nosiła metek. Nie jest łatwo żyć bez etykietek i farby, ale będzie się musiała przyzwyczaić. (s. 584)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sekretne życie drzew

Fascynujące życie ekosystemu leśnego mógł tak opisać tylko ktoś, kogo to autentycznie zachwyciło. Widzę sens istnienia każdego organizmu i każdej rośl...

zgłoś błąd zgłoś błąd