Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Maluch. Biografia

Wydawnictwo: Znak
7,44 (80 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
8
8
26
7
28
6
10
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324032365
liczba stron
272
słowa kluczowe
Polska, historia, motoryzacja, maluch
kategoria
motoryzacja
język
polski
dodała
Ag2S

Wielki żywot małego fiata! Nie był szybki jak porsche ani przestronny jak ford, ale pokochały go miliony Polaków. Jeździł nim Pawlak w „Nie ma mocnych” i „Czterdziestolatek” inżynier Karwowski. Doskonale sprawdzał się jako milicyjny radiowóz oraz samochód dostawczy, gdy akurat „rzucili” pralki. Na wakacje nad Bałtyk i do Bułgarii woził całe rodziny, a trójkę marzycieli z Krakowa zabrał w...

Wielki żywot małego fiata!

Nie był szybki jak porsche ani przestronny jak ford, ale pokochały go miliony Polaków. Jeździł nim Pawlak w „Nie ma mocnych” i „Czterdziestolatek” inżynier Karwowski. Doskonale sprawdzał się jako milicyjny radiowóz oraz samochód dostawczy, gdy akurat „rzucili” pralki. Na wakacje nad Bałtyk i do Bułgarii woził całe rodziny, a trójkę marzycieli z Krakowa zabrał w zwariowaną podróż dookoła świata. Fiat 126p, popularne „toczydełko”, to członek wielu polskich rodzin. To symbol wszystkiego, co w PRL-u wzniosłe i marne zarazem. Samochód – legenda.

Skąd się wziął? Jakie plany miała wobec niego władza? Jak zdobywano na niego talony, a jak deficytowe części, gdy się psuł? I jaki spotkał go koniec?

W pierwszej, pełnej anegdot i ciekawostek biografii Malucha Przemysław Semczuk opowiada nieznaną historię złotego dziecka polskiej motoryzacji. Bogato ilustrowane wydanie zabiera czytelników w podróż do czasów młodości – własnej lub rodziców.

Idealny prezent nie tylko dla fanów motoryzacji.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 38
Dofi | 2014-11-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 listopada 2014

Kto jeszcze trochę pamięta czasy PRL-u, wie, że maluch był przedmiotem pożądania. Czymś, na co nie każdy Kowalski mógł sobie pozwolić. A nawet jeśli go było na niego stać, trudno go było dostać. Przemysław Semczuk w książce pt. „Maluch. Biografia” snuje przed czytelnikiem opowieść o małym autku, a jednocześnie zabiera nas w podróż po komunistycznej Polsce.

Jak to się stało, że polskie władze podpisały z Fiatem umowę, dzięki której można było produkować fiata 126p? Historia zaczyna się w 1968 roku, kiedy wreszcie wydaje się, że nastanie możliwość produkcji samochodu dla przeciętnego Kowalskiego. Choć można było kupić syrenę, nie spełniała ona oczekiwań. Wybór padł na fiata 126, auto najtańsze w swojej klasie, a jednocześnie ekonomiczne w eksploatacji i spełniające wymagania (przynajmniej podstawowe) nie tylko zwykłego obywatela, ale również władz.

Jednak dopiero w 1972 roku zaprezentowano pojazd, który miał być produkowany w Polsce. Po podpisaniu odpowiednich umów z Włochami, ruszyła produkcja. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić ten entuzjazm i radość. W końcu wydawało się, że wreszcie następuje jakaś normalność w kraju. Każdy chciał mieć takie auto. Nazwano je maluchem – więc widać że darzono autko powszechną sympatią. Trudniej jednak było je dostać. No chyba, że posiadało się dewizy – wtedy drzwi do szybkiego nabycia auta stały otworem. Za gotówkę, albo na raty – takie były kolejne opcje. No i warto było mieć szczęście. Pierwsi posiadacze książeczek PKO otrzymywali auto w drodze losowania.

Mało kto wie, że dwa „maluchy” wyruszyły w podróż dookoła świata. Autor relacjonuje tę eskapadę – choć równie dobrze mogłaby powstać z tego oddzielna książka. A jak Polacy użytkowali małego fiata? Wiadomo, z niebywałą fantazją. Wytłumaczeniem niech będzie to, że nie było innej możliwości, bo jak inaczej przeciętny Nowak miał przywieźć do domu pralkę, czy telewizor?

Książka Przemysława Semczuka pokazuje dlaczego i w jaki sposób maluchy znalazły się w Polsce. A przede wszystkim autor opowiada o samochodzie, który stał się legendą. Stało się tak trochę na przekór, bo właściwie nie mieliśmy żadnego wyboru. Można było znienawidzić małego fiata, albo choć trochę polubić. Zostawało to ostatnie, ponieważ właśnie to auto dawało Polakowi trochę więcej możliwości, niż miał wcześniej. Wreszcie realne stały się wypady za miasto, a nawet wyjazdy za granicę. I nikomu nie przychodziło do głowy, żeby narzekać, że jest ciasno. To była niemal wolność…

W biografii nie zabraknie ciekawostek, anegdot, a nawet dowcipów na temat malucha. Dla mnie ważna była historia, bo przecież Przemysław Semczuk, aby opowiedzieć o fiaciku, musiał również przybliżyć czytelnikom tło, opisać życie codzienne z czasów gierkowskiego PRL-u. Przyznam, że nie znam się na motoryzacji, jednak owa niewiedza nie przeszkadza mi w odbiorze książki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trzeci klucz

Harry Hole na razie mam go dość...Bardzo ciężko mi się czytało ale jak zwykle sam koniec milo mnie zaskoczył..Może wrócę do tego cyklu po dłuższej pr...

zgłoś błąd zgłoś błąd