6,69 (185 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
11
8
24
7
54
6
48
5
23
4
13
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380320253
liczba stron
342
słowa kluczowe
kabaret, wywiad, Ani Mru-Mru
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

TEGO NUMERU NIE ZNACIE! Marcin Wójcik Zawieszony na studiach za podrobienie podpisu. Zagrał kiedyś w teatrze rolę pół człowieka – pół pompki. Michał Wójcik Nie lubi szpitali, bo za dużo razy w nich przebywał. Lubi za to tatuaże. A poza tym wcale nie ma na imię Michał. Waldemar Wilkołek Musi się wyspać. Każdy Ryjek kosztuje go pięć lat życia. Występy w Ani Mru-Mru zaczął od grania na...

TEGO NUMERU NIE ZNACIE!

Marcin Wójcik

Zawieszony na studiach za podrobienie podpisu. Zagrał kiedyś w teatrze rolę pół człowieka – pół pompki.

Michał Wójcik

Nie lubi szpitali, bo za dużo razy w nich przebywał. Lubi za to tatuaże. A poza tym wcale nie ma na imię Michał.

Waldemar Wilkołek

Musi się wyspać. Każdy Ryjek kosztuje go pięć lat życia. Występy w Ani Mru-Mru zaczął od grania na brzuchu.

Od 15 lat rozśmieszają miliony Polaków, ich występy gromadzą pełne sale widzów, a klipy w sieci osiągają kilkumilionowe odsłony. Ich twarze zna każdy: od Podkarpacia po Pomorze Zachodnie. Ani Mru-Mru to nie zwyczajny kabaret. To zjawisko. Książka "Ani Mru-Mru. O dwóch takich, co było ich trzech" przedstawia Ani Mru-Mru, jakich nie znacie. Jak wygląda życie trzech najśmieszniejszych facetów w Polsce, gdy śmiech cichnie, a sale pustoszeją?

"Jak zniknie frajda, zniknie kabaret" - mówi Marcin Wójcik. Oni jednak wciąż dobrze się bawią, a wraz z nimi cała Polska. Mają niecodzienną przyjemność przychodzenia do pracy, w której spotykają całą salę uśmiechniętych ludzi, ale czy łatwo zarabiać na życie śmiechem w kraju, którego obywatele mają opinię ponuraków? W przezabawnej książce Marcin Wójcik, Michał Wójcik i Waldemar Wilkołek z właściwą sobie nonszalancją opowiadają o pracy kabareciarza: skąd się wzięła nazwa grupy? Czym się inspirują przy pisaniu skeczy? Na kim testują nowe żarty? Czy nie mają czasem siebie dość? Co myślą o swoich konkurentach?

W szczerej rozmowie odsłaniają nie tylko kulisy warsztatu, ale uchylają też drzwi do życia prywatnego, ilustrując barwne opowieści nieznanymi zdjęciami z domowych archiwów. Z humorem opowiadają o blaskach i cieniach sławy, o tym, z kim lubią pić wódkę, z czego wypada żartować, a z czego nie, jak pracują nad skeczami, czy chętnie słuchają dowcipów, dlaczego Michał Wójcik nie lubi Tofika. I wreszcie: jaka jest tajemnica tego, że nadal potrafią tak dobrze bawić się na scenie?

"Gdybyśmy byli początkującym kabaretem, a któryś z nas zapomniałby skeczu, dwóch pozostałych zrobiłoby wszystko, żeby go uratować. Po piętnastu latach na scenie, gdy widzimy kolegę stojącego – umownie – nad takim wielkim szambem, to nas tak bawi, że po prostu trzeba podejść i go pchnąć. Zrobimy wszystko, żeby go pogrążyć".

 

źródło opisu: http://www.wielkalitera.pl/

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (366)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 754

Nie mogę być obiektywna oceniając tę książkę. Uwielbiam większość polskich kabaretów, a na żywo zobaczyć jakiś to dla mnie raj. Ale moim numerem 1 jest kabaret Ani Mru-Mru. Jestem ich wierną fanką od 2006 roku i jeżdżę na ich występy, kiedy tylko mam taką możliwość (a mam ją - na swoje szczęście - często). Bo to uwielbiam. Bo rozśmieszają mnie, często do łez. Bo według mnie dają z siebie wszystko na scenie, aby tylko sprawić widzom radość. Bo widzę, że doceniają fanów. Bo są - z wadami i zaletami - normalnymi ludźmi z poczuciem humoru!

A książka? Jak się wciągnęłam w czytanie, tak nie przestałam aż do ostatniej strony. Po tylu latach zainteresowania kabaretem Ani Mru-Mru myślałam, że niewiele jest rzeczy o nich, które jeszcze mnie zaskoczą. Jednak wywiad tyle nowości mi pokazał! Czasem było szczerze i poważnie, a czasem wzbudzałam ciekawość domowników, z czego ja się tak głośno śmieję. Wywiad jest bardzo naturalny, czytając go, bez problemu mogę stwierdzić, że został zachowany...

książek: 850
Thomas886 | 2015-12-29
Na półkach: Biografia..., Przeczytane, 2015
Przeczytana: 11 grudnia 2015

Rozmowa z Marcinem i Michałem Wójcikami, którzy wbrew pozorom nie są braćmi oraz Waldemarem Wilkołkiem, czyli członkami jednego z najlepszych kabaretów Ani mru mru.

Książka napisana w formie wywiadu, który podczas czytania wywołuje także masę śmiechu.
Teoretycznie kabareciarze powinni być zawsze w dobrym humorze i rozśmieszać osoby z zewnątrz, lecz w praktyce także są ludźmi i mają normalne życie oraz problemy życia codziennego.
Z tej książkowej pozycji można bardzo wiele dowiedzieć się o ich grupie oraz o każdym z osobna, poznać ich historie życiowe, drogę do kabaretu, jak wyglądała, co na to wpłynęło, życie zawodowe, a także możemy wkroczyć do ich życia prywatnego.

Jest to pierwsza moja książka tego typu i pozostawiła tylko pozytywne wrażenia, więc mogę ją polecić nie tylko fanom znanej i lubianej w Polsce oraz za granicą formacji Ani mru mru, ale każdemu kto chce się relaksować lekturą...

książek: 641
Mey-Mey | 2016-02-11
Przeczytana: 11 lutego 2016

Bardzo dobry, rzeczowy wywiad rzeka z wszystkimi członkami kabaretu Ani Mru-Mru. Dużo ciekawostek zza kulis, ciekawych niuansów pracy kabareciarza. Jednak powtarzające się rozmowy o pieniądzach i zarobkach trochę mnie nużyły.

książek: 458
Yave | 2015-06-16
Przeczytana: 16 czerwca 2015

Ani Mru-Mru to jeden z tych niewielu polskich kabaretów, które naprawdę szczerze szanuję i z tych potrafiących mnie potężnie rozbawić. Ba, to prawdopodobnie trzecie miejsce na kabareciarskim podium, a to już coś znaczy! Tym bardziej ucieszyłem się na wieść o podobno "bardzo szczerej spowiedzi" tej trójki. Gdy tylko ukazała się na półkach, opróżniłem portfel i zabrałem się do lektury.

Powiedzieć, że było warto, to jak nie powiedzieć w zasadzie nic. To chyba zaraz po "Mustainie" najlepsza tego rodzaju (celebryckiego, że tak to ujmę, choć to chyba obraza dla niektórych) książka, jaką kiedykolwiek trzymałem w ręku. Zarówno pan Michał, Waldek, a w szczególności Marcin tworzą na stronach książki niezwykle mocną więź z czytelnikiem. Śmiało mogę ich nazwać kumplami teraz, po skończeniu lektury. Ta cała "spowiedź" jest tak niesamowicie otwarta, szczera i do bólu prawdziwa (bo panowie wcale nie boją się używać mocnych wyrazów, mówią jak jest), że ma się wrażenie, jakby się przy stole z...

książek: 1666
Ewelina | 2015-07-28
Przeczytana: 24 lipca 2015

Świetna książka w formie wywiadu, która ukazuje członków kabaretu Ani Mru Mru nie tylko takich jak widać na scenie podczas występów, ale też jako zwykłych ludzi ze swoimi problemami, niesłabnącym poczuciem humoru, przeżywającymi wzloty i upadki w życiu prywatnym.

Fajnie, że każdy z kabareciarzy miał swój prywatny rozdział i tylko z nim była rozmowa.... fajnie, że opowiadają o tym jak się tworzy materiał na występ, jak wygląda życie między występami czy bezpośrednio po nich...

Bardzo podobała mi się ta książka i chociaż zmieniłam trochę zdanie o poszczególnych członkach kabaretu, jedni zyskali w moich oczach, inni stracili to polecam jak najbardziej tą pozycję.

książek: 2781
elfijka | 2016-02-16
Przeczytana: 16 lutego 2016

Liczyłam na to, że ta książka będzie zabawna. Że po prostu pośmieję się, czytając ją. Cóż, to jedna z tych książek, przy lekturze której człowiek zastanawia się, po co powstała. Dowiedziałam się jedynie, że najnormalniejszy z nich trzech jest Waldemar Wilkołek, który nie gwiazdorzy, ma mądre spostrzeżenia – swój chłop. Za to zaskoczeniem było dla mnie, że Marcin Wójcik, który wydawał mi się spoko kolesiem, odstawia niezłą gwiazdę. Jak się bowiem okazuje, nie jest on kabareciarzem, lecz ARTYSTĄ KABARETOWYM. Ja rozumiem, że on wymyśla i pisze skecze, a potem je przedstawia, ale naprawdę uważa, że to, co robi, jest aż tak genialne? Może niech pozostawi to ocenie odbiorcom. Jeśli miałabym w tym kabarecie wskazać artystę, to jednak byłby to Michał, który pokazuje rzeczy w fenomenalny sposób i robi z tego sztukę. Ale mało tego, okazuje się, że pan Marcin gardzi Internetem i twórcami, którzy się w nim zalęgli. Frustracja, która z niego bije, że ich skecz ma cztery miliony wyświetleń, a...

książek: 57
Pawwweł | 2017-05-19
Na półkach: Przeczytane

Pierwszą refleksją jaką miałem po przeczytaniu tej książki było to, że bardzo płynnie się ja czyta. Nie ma śmieszkowania, podśmiechujek czysto pod publikę a wszystko skomponowane bardzo proporcjonalnie.

Trzej muszkieterowie polskiej sceny kabaretowej wydali książkę w formie chyba jako takiego wywiadu rzeka. Opowiadają o swoim życiu z lekkim przymrużeniem oka ale ( i tutaj największy szacunek) opowiadają ze szczerością o cieniach tej pracy. Konflikty, nieporozumienia, problemy osobiste, relacje (niekiedy mało przyjacielskie) i przyjaźnie z kolegami z konkurencji. Szczerzy do bólu i bez pruderii.

Najlepszym rodzynkiem w tej książce są zdjęcia z lat młodości Waldemara Wilkołka i opisy przemiany w jego alter ego po napojach wyskokowych. Przepona mnie rozbolała po tym. Tak fest !

Polecam :)

książek: 3726
Aga | 2015-10-26
Przeczytana: 26 października 2015

Ani Mru-Mru, jakich nie znacie. Jak wygląda życie trzech najśmieszniejszych facetów w Polsce, gdy śmiech cichnie, a sale pustoszeją? W przezabawnej książce Marcin Wójcik, Michał Wójcik i Waldemar Wilkołek z właściwą sobie nonszalancją opowiadają o pracy kabareciarza,z humorem...o blaskach i cieniach sławy,o tym,z kim lubią pić wódkę, z czego wypada żartować, a z czego nie, jak pracują nad skeczami,czy chętnie słuchają dowcipów, dlaczego Michał Wójcik nie lubi Tofika.I wreszcie: jaka jest tajemnica tego, że nadal potrafią tak dobrze bawić się na scenie?...POLECAM!

książek: 86
kocurro | 2017-04-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 kwietnia 2017

Ciężki przypadek.
Kabaret "Ani Mru Mru" lubiłem "od zawsze". Dlatego z ciekawością i nadzieja sięgnąłem po te książkę.Niby wywiad rzeka,wiec liczyłem ze dowiem się ciekawych rzeczy o "dwóch takich co to jest ich trzech", liczyłem tez, ze będzie zabawnie. No i przeliczyłem się.Poza niewielka ilością archiwalnych zdjęć oraz naprawdę skąpa dawka szczegółów z ich historii niczego ciekawego w tej książce nie znalazłem.Malo tego,jak dla mnie lektura jest po prostu NUDNA.
Odbieram ja jako kolejny przykład publikacji, która nie wiadomo po co powstała. A w zasadzie wiadomo - jest koniunktura, należny coś wydać, zęby jeszcze trochę zarobić.To raczej przytyk pod adresem wydawcy :-)
Zacząłem się zastanawia,czy możne nagle coś mi się przestawiło i możne, po prostu przestałem ich lubić.Wrzuciłem płytkę ze "Skurczem" do DVD - dalej jest zabawnie.
Chciałem napisać, ze to lektura dla zatwardziałych fanów,ala jako ze sam do takich się zaliczam, to chyba bym się pomylił.
Dla kogo...

książek: 18
kuba37l | 2015-08-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 lipca 2015

Książka łatwa,przyjemna ale niestety nie do końca szczera do bólu.Sporo tematów jest napoczętych i nagle urwane,a skoro decyduje się ktoś na książkę biograficzną to nie ma sekretów.Najbardziej sympatyczny w kabarecie jest "Wilkołak" natomiast Marcin Wójcik pokazuje,że popularność potrafi człowiekowi namieszać w głowie.W rozmowie tej sprawia wrażenie osoby aroganckiej i wyniosłej.Bardzo lubię ten kabaret,ale po lekturze patrzę na nich troszkę z większym dystansem.

zobacz kolejne z 356 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd