Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Oblubienica z Azincourt

Tłumaczenie: Maria Zawadzka
Cykl: Katarzyna Walezy (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,93 (55 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
13
7
22
6
8
5
7
4
0
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Agincourt Bride
data wydania
ISBN
9788308054123
liczba stron
556
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Jej olśniewająca uroda była przyczyną wojny. Jej odwaga podbiła serce króla. Epicka powieść o Katarzynie Walezy, księżniczce, która dała początek dynastii Tudorów. Rok 1401. Mette, córka paryskiego piekarza, trafia na dwór króla Francji Karola VI Szalonego jako mleczna mamka nowo narodzonej księżniczki Katarzyny. Bardzo szybko w sercu Mette rodzi się matczyna miłość i przez pięć lat kobieta...

Jej olśniewająca uroda była przyczyną wojny. Jej odwaga podbiła serce króla.
Epicka powieść o Katarzynie Walezy, księżniczce, która dała początek dynastii Tudorów.


Rok 1401. Mette, córka paryskiego piekarza, trafia na dwór króla Francji Karola VI Szalonego jako mleczna mamka nowo narodzonej księżniczki Katarzyny. Bardzo szybko w sercu Mette rodzi się matczyna miłość i przez pięć lat kobieta opiekuje się charakterną dziewczynką. Tymczasem Europa jest sceną tragicznych wydarzeń, później opisywanych jako Wojna Stuletnia. Gdy po raz kolejny dochodzi do eskalacji konfliktu między Anglią a Francją, księżniczka Katarzyna zostaje wysłana na dziesięć lat do zakonu. Do Paryża powraca jako młoda, niedoświadczona, ale na pewno już nie naiwna dziewczyna. Katarzyna i Mette spotykają się ponownie i razem rozpoczynają walkę o przetrwanie na dworze pełnym intryg, zdrad, wielkiej polityki i jeszcze większej nienawiści. Z początku wydaje się, że Katarzyna i jej opiekunka na dworze nic nie znaczą, nieoczekiwanie jednak po klęsce Francuzów w bitwie pod Agincourt znaczenie księżniczki w zdominowanym przez mężczyzn świecie zaczyna rosnąć…

Czy kochająca Mette zdoła uchronić Katarzynę przed siłami, które chcą ją zniszczyć?
A może ogromna lojalność opiekunki obróci się przeciwko Katarzynie?

Oblubienica spod Azincourt to wciągająca, lekka, ale i inteligentna powieść historyczna dla kobiet. Joanna Hickson w niezwykle żywy i barwny sposób przybliża realia epoki, kreuje postaci z krwi i kości, a przede porusza temat ubezwłasnowolnionych i wykorzystywanych kobiet, które mimo przeciwności losu żyją z podniesioną głową.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2014

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1651
Isadora | 2015-09-28
Przeczytana: 28 września 2015

Początkowo nic nie wskazywało na to, że dziesiąte dziecko francuskiej pary królewskiej - Izabeli Bawarskiej i Karola VI Szalonego, księżniczka Katarzyna Walezyjska, w jakikolwiek sposób zapisze się na kartach średniowiecznej historii. Los i okoliczności sprawiły jednak, że choć była zaledwie pionkiem w politycznej grze swoich francuskich krewnych, została królową Anglii z prawem do francuskiego tronu, matką Henryka VI Lancastera oraz protoplastką dynastii Tudorów. Zanim jednak dane jej było poślubić Henryka V Plantageneta, wiele musiało się wydarzyć zarówno w jej życiu, jak i historii rodzinnego kraju.

Losy Katarzyny poznajemy za sprawą bohaterki fikcyjnej, Guillaumette Dupain, jej mamki, niani, zaufanej służki i powiernicy, a więc osoby niewiele znaczącej, za to wiedzącej i orientującej się we wszystkich niemal sprawach istotnych dla fabuły. Dzięki niej dowiadujemy się, jak wyglądało dzieciństwo i młodość nie tylko księżniczki, ale również gromadki pozostałych dzieci monarszej pary, a nie miało ono nic wspólnego z popularnymi wyobrażeniami o baśniowym, wolnym od trosk życiu. Katarzyna i jej rodzeństwo niemal od urodzenia pozostawali pod niedbałą opieką sztabu służących, zapomniani i zaniedbywani przez własnych rodziców: pogrążonego w szaleństwie ojca, nękanego napadami szału i oderwanego od rzeczywistości oraz rozwiązłej matki pochłoniętej własnymi miłostkami i intrygami, mającymi jej zapewnić pełnię władzy - do momentu, kiedy można ich było wykorzystać, jako pionki w politycznej grze, przygotowując dla nich mariaże zgodne z interesem ich matki oraz jej kochanka, księcia Burgundii, Jana bez Trwogi. Kiedy Izabeli Bawarskiej pozostaje do dyspozycji jedynie Katarzyna, wraz ze swym książęcym kochankiem próbuje osłabić wpływy delfina Karola (późniejszego Karola VII zwanego Zwycięskim) i wydać córkę za angielskiego króla z prawami do francuskiego tronu po kądzieli, Henryka V Plantageneta. Katarzyna, rozdarta między miłością i lojalnością do brata i przyszłego męża, rzecz jasna nie ma nic do gadania, zostaje postawiona przed faktem dokonanym i na mocy traktatu pokojowego w Troyes, będącego następstwem dotkliwej dla Francuzów klęski pod Azincourt, poślubia angielskiego monarchę.

Nie przepadam za zabiegiem, na jakie zdecydowała się Joanna Hickson – zastosowaniu narracji pierwszoosobowej i opowiadaniu o rozgrywających się wydarzeniach z perspektywy postaci fikcyjnej, niezaangażowanej w ich tok, ale doskonale zorientowanej w realiach. Nieporównywalnie bliższa jest mi forma przyjęta przez Philippę Gregory (charakterystyczna dla wszystkich powieści cyklu tudorowskiego i wojen kuzynów, za wyjątkiem „Błazna królowej”), gdzie rolę narratorki bierze na siebie główna bohaterka i to z jej punktu widzenia czytelnik poznaje ważne wydarzenia historyczne, które protagonistki dotyczą pośrednio lub bezpośrednio, na kształtowanie których ma wpływ lub też odwrotnie – które formują jej przyszłość w mniejszym bądź większym stopniu. W przypadku „Oblubienicy z Azincourt” wybór takiej a nie innej narratorki niejako wymusza wprowadzenie do fabuły wątków, które nie mają dla niej większego znaczenia, niewiele do niej wnoszą, bo dotyczą prywatnego życia fikcyjnej postaci i jej relacji z podopieczną; jest to zwyczajnie średnio interesujące w obliczu wydarzeń kształtujących historię średniowiecznej Europy, a poza tym dość nużące. Z drugiej strony to właśnie dzięki opiekunce młodej księżniczki poznajemy tragiczną sytuację królewskich dzieci, niełatwe i skomplikowane relacje pomiędzy Katarzyną a jej rodzeństwem i rodzicami – relacja osoby pozostającej nieco na uboczu, zdystansowanej, a jednocześnie posiadającej kompetencje, by je ocenić i o nich opowiedzieć, sprawia, że podane informacje stają się bardziej wiarygodne, niż gdyby przekazywała je czytelnikowi sama księżniczka.

Autorka niezwykle umiejętnie wprowadza czytelnika w zawiłości fabuły, z dbałością o historyczną wiarygodność, a zarazem ciekawie i czytelnie zarysowując kontekst polityczny. Wyjątkowo barwnie i intrygująco ukazuje Francję wstrząsaną wewnętrznymi konfliktami między Burgundczykami, zwolennikami Jana bez Trwogi i wspierającą go królową a stronnikami hrabiego Armagnac opowiadającego się za delfinem; Francję, która po klęsce pod Azincourt musiała ulec angielskiemu monarsze. Mamy tu szalonego króla niezdolnego do sprawowania rządów i ambitną królową gotową na wszystko, byle tylko utrzymać się u władzy, nawet jeśli oznacza to odsunięcie od tronu własnego syna. Jest tu więc królewski dwór, gdzie ścierają się różne wpływy i stronnictwa, zawiązują się sojusze, rodzą intrygi, dochodzi do zdrad i trwa otwarta bądź zakulisowa walka o władzę. Pośrodku tego wszystkiego, w centrum wydarzeń i w sercu tego gniazda intryg mamy dorastającą Katarzynę, od najmłodszych lat marionetkę w rękach krewnych: zarówno matka, jak i brat pragną wykorzystać ją do swoich celów wydając za angielskiego króla, by w ten sposób zyskać przewagę nad drugą stroną konfliktu.

Jak na ironię o samej księżniczce trudno powiedzieć cokolwiek więcej – jest po prostu kolejną arystokratką, przeznaczoną do dynastycznego małżeństwa, zmuszoną przez okoliczności i los do podporządkowania się woli krewnych. Autorka starała się udramatyzować jej postać, każąc przeżyć wewnętrzny konflikt wybierając pomiędzy lojalnością wobec brata i przyszłego męża, ale tak naprawdę jej myśli i uczucia nie mają żadnego znaczenia – fakt zaślubin z Henrykiem V automatycznie stawia ją w opozycji do delfina, czyniąc ją wrogiem Karola, co osłabia dramatyzm jej sytuacji, bo tak naprawdę wcale nie dokonuje żadnego wyboru i o niczym nie decyduje. Katarzyna to świadoma swego przeznaczenia, pogodzona z losem i poddająca się woli krewnych młoda kobieta, której osobowość nie do końca ma szansę zabłysnąć; błyszczą za to bohaterowie bardziej wyraziści, kształtujący rzeczywistość: delfin, późniejszy król Karol VII Zwycięski, zdeterminowany, by dochodzić swych praw, konsekwentnie dążący do celu; Henryk V Plantagenet – rycerski, ale też brutalny i bezwzględny czy Jan bez Trwogi – cyniczny i wyrachowany okrutnik. Katarzyna niknie w natłoku tych postaci, ale… jest, jak powinno być. Jako francuska księżniczka i oblubienica angielskiego króla raczej nie ma szansy, by pokazać swą osobowość. Czytelnik, który zna jej dalsze losy, może mieć nadzieję, że w następnym tomie postać Katarzyny nabierze rumieńców – poznamy ją jako nielubianą angielską władczynię, późniejszą wdowę, która spotyka na swej drodze niejakiego Owena Tudora…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przeminęło z wiatrem

Przeczytałam dwutomowe wydanie z wydawnictwa Albatros. Dobrze się czyta, muszę to jednak napisać: SCARLETT JEST OKROPNA!!!

zgłoś błąd zgłoś błąd