rozwińzwiń

Oblubienica z Azincourt

Okładka książki Oblubienica z Azincourt autorstwa Joanna Hickson
Okładka książki Oblubienica z Azincourt autorstwa Joanna Hickson
Joanna Hickson Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Cykl: Katarzyna Walezy (tom 1) powieść historyczna
556 str. 9 godz. 16 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Cykl:
Katarzyna Walezy (tom 1)
Tytuł oryginału:
The Agincourt Bride
Data wydania:
2014-10-02
Data 1. wyd. pol.:
2014-10-02
Liczba stron:
556
Czas czytania
9 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308054123
Tłumacz:
Maria Zawadzka-Strączek
Jej olśniewająca uroda była przyczyną wojny. Jej odwaga podbiła serce króla.
Epicka powieść o Katarzynie Walezy, księżniczce, która dała początek dynastii Tudorów.


Rok 1401. Mette, córka paryskiego piekarza, trafia na dwór króla Francji Karola VI Szalonego jako mleczna mamka nowo narodzonej księżniczki Katarzyny. Bardzo szybko w sercu Mette rodzi się matczyna miłość i przez pięć lat kobieta opiekuje się charakterną dziewczynką. Tymczasem Europa jest sceną tragicznych wydarzeń, później opisywanych jako Wojna Stuletnia. Gdy po raz kolejny dochodzi do eskalacji konfliktu między Anglią a Francją, księżniczka Katarzyna zostaje wysłana na dziesięć lat do zakonu. Do Paryża powraca jako młoda, niedoświadczona, ale na pewno już nie naiwna dziewczyna. Katarzyna i Mette spotykają się ponownie i razem rozpoczynają walkę o przetrwanie na dworze pełnym intryg, zdrad, wielkiej polityki i jeszcze większej nienawiści. Z początku wydaje się, że Katarzyna i jej opiekunka na dworze nic nie znaczą, nieoczekiwanie jednak po klęsce Francuzów w bitwie pod Agincourt znaczenie księżniczki w zdominowanym przez mężczyzn świecie zaczyna rosnąć…

Czy kochająca Mette zdoła uchronić Katarzynę przed siłami, które chcą ją zniszczyć?
A może ogromna lojalność opiekunki obróci się przeciwko Katarzynie?

Oblubienica spod Azincourt to wciągająca, lekka, ale i inteligentna powieść historyczna dla kobiet. Joanna Hickson w niezwykle żywy i barwny sposób przybliża realia epoki, kreuje postaci z krwi i kości, a przede porusza temat ubezwłasnowolnionych i wykorzystywanych kobiet, które mimo przeciwności losu żyją z podniesioną głową.
Średnia ocen
6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Oblubienica z Azincourt w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Oblubienica z Azincourt



5955 1295

Oceny książki Oblubienica z Azincourt

Średnia ocen
6,9 / 10
77 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Oblubienica z Azincourt

avatar
1135
740

Na półkach:

"Oblubienica z Azincourt" jest to wciągająca powieść historyczna rozgrywająca się podczas wojny stuletniej. Zaczyna się w momencie, gdy młoda dziewczyna Mette trafia na dwór francuski, gdzie zostaje nianią jednej z córek Karola Szalonego i Izabeli Bawarskiej - Katarzyny. Niebawem, królewna musi rozstać się ze swoją opiekunką. Po dłuższym okresie ich drogi stykają się ponownie. Mette staje powiernicą sekretów Katarzyny oraz oraz jej zaufaną służącą. Niebawem królewna zostaje wydana za mąż za władcę Anglii Henryka.

Jest to książka o kobiecie, która nie boi się łamać panujących na dworze konwenansów i negować woli rodziny królewskiej. Katarzyna jest tutaj przedstawiona jako królewna ambitna, nie bojąca się niczego, jasno wyrażająca swoje zdanie i nie znosząca sprzeciwu. Jedyną osobą, jakiej może w pełni zaufać jest Mette, która w pełni respektuje jej zdanie i jest gotowa na każde jej skinienie. Mette, zaś zawsze może liczyć na pomoc Katarzyny. Stara się również, o to, by jej dzieciom żyło się jak najlepiej i cały czas je wspiera.

"Oblubienica z Azincourt" jest to ciekawa powieść z bogatym tłem historycznym, ciągłymi zwrotami akcji i sprawnie poprowadzoną narracją. Mam nadzieję, że niedługo sięgnę po drugi tom.

"Oblubienica z Azincourt" jest to wciągająca powieść historyczna rozgrywająca się podczas wojny stuletniej. Zaczyna się w momencie, gdy młoda dziewczyna Mette trafia na dwór francuski, gdzie zostaje nianią jednej z córek Karola Szalonego i Izabeli Bawarskiej - Katarzyny. Niebawem, królewna musi rozstać się ze swoją opiekunką. Po dłuższym okresie ich drogi stykają się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1024
435

Na półkach:

Ostatnio czytałam "Azincourt" Cornwella, więc tym razem mogłam spojrzeć na ten fragment historii od drugiej strony.
Tam głównymi bohaterami byli Anglicy tu są nimi Francuzi.
Obydwie książki równie ciekawe i dobrze napisane. Na pewno sięgnę po drugi tom tej serii.

Ostatnio czytałam "Azincourt" Cornwella, więc tym razem mogłam spojrzeć na ten fragment historii od drugiej strony.
Tam głównymi bohaterami byli Anglicy tu są nimi Francuzi.
Obydwie książki równie ciekawe i dobrze napisane. Na pewno sięgnę po drugi tom tej serii.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5924
1295

Na półkach: ,

Być może podpadnę niektórym czytelnikom, ale napiszę swoje zdanie i wystawię swoją, zaniżoną w porównaniu do innych, ocenę. „Oblubienica z Azincourt” Joanny Hickson nie spodobała mi się szczególnie. Na ocenę na pewno miał wpływ fakt, że ostatnio czytałam inna powieść o Katarzynie de Valois i obraz bohaterki w obu książkach bardzo się różnił. Co ciekawe, w żadnej z nich nie przypadł mi do gustu. W „Oblubienicy…” księżniczka jest niestety postacią nierealną, co na kształt skrzyżowania świętej z aniołem. Żadnych wad, po prostu ideał pod względem wyglądu i charakteru, do tego mądra inteligentna i zorientowana polityce, same superlatywy. Niby jest to powieść historyczna, ale ja odniosłam wrażenie, że są to bardzo swobodne wariacje na temat życiorysu jednej z postaci historycznych, przy czym nacisk kładę na „swobodne”. Do tego bardzo obszerne tło historyczne, tylko cały czas miałam wrażenie, że nie o końca, wręcz aż mało wiarygodne. Służąca dopuszczona do obrad, uczt czy innych uroczystości, pełniąca rolę damy dworu, do tego tytułowana przez arystokracje, to raczej mało wiarygodna scenka ze średniowiecza. Zresztą tych niewiarygodnych scenek było dużo więcej, nie podobał mi się też sposób myślenia poszczególnych bohaterów, bardzo współczesny, wiec obraz epoki też mnie nie zadowolił. Poza tym nie podobało mi się, że autorka przeinacza fakty i dopasowuje je do swojej powieści, nie lubię tego w książkach historycznych, mogę wybaczyć wypełnienie według fantazji niewiadomych, ale przeinaczanie to już za dużo.
Sama powieść wydał mi się niepotrzebnie rozwlekła i nie ukrywam, nudnawa. Na pewno też nie będę czytała drugiego tomu.

Być może podpadnę niektórym czytelnikom, ale napiszę swoje zdanie i wystawię swoją, zaniżoną w porównaniu do innych, ocenę. „Oblubienica z Azincourt” Joanny Hickson nie spodobała mi się szczególnie. Na ocenę na pewno miał wpływ fakt, że ostatnio czytałam inna powieść o Katarzynie de Valois i obraz bohaterki w obu książkach bardzo się różnił. Co ciekawe, w żadnej z nich nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

268 użytkowników ma tytuł Oblubienica z Azincourt na półkach głównych
  • 163
  • 101
  • 4
57 użytkowników ma tytuł Oblubienica z Azincourt na półkach dodatkowych
  • 31
  • 7
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Oblubienica z Azincourt

Inne książki autora

Joanna Hickson
Joanna Hickson
25 lat pracowała w radiu i telewizji BBC, gdzie przygotowywała materiały do wiadomości, programów informacyjnych i kulturalnych. Skończyła filologię angielską i politykę, ale historią zainteresowała się już jako zafascynowana „Henrykiem V” i innymi sztukami Szekspira uczennica. Obecnie z powodu kontraktu z wydawnictwem Harper Collins na trylogię książek historycznych zajmuje się wyłącznie pisaniem. Już jest gotowa druga część serii, opowiadająca o dalszych losach Katarzyny Walezy, która zapoczątkowała dynastię Tudorów, pt. „Oblubienica Tudora”, która zostanie wydana w listopadzie tego roku, a trzecia, o Wojnie Dwóch Róż i Cecylii Neville, planowana jest na przyszły rok. Pisarka mieszka w dwustuletnim szkockim domku wiejskim, w towarzystwie męża, wielopokoleniowej rodziny i niesfornego teriera irlandzkiego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Żona oficera Philippa Gregory
Żona oficera
Philippa Gregory
Anglia, rok 1920. Stephen Winters dwa lata po zakończeniu wojny wciąż zmaga się z koszmarnymi wspomnieniami i nie potrafi normalnie funkcjonować, chociaż ze wszystkich sił odrzuca myśl, że mógł zostać dotknięty ,,chorobą wojenną”. Kiedy poznaje młodziutką Lily Valance, początkującą śpiewaczkę, która nie chce myśleć o przeszłości i pragnie czerpać z życia garściami, wierzy, że taka kobieta mogłaby go uleczyć. Lily nie odpowiada na jego fascynację, jest zakochana w kimś innym (wbrew sugestii opisu),ale gdy znajduje się w trudnej sytuacji osobistej, zostaje zmuszona do przyjęcia oświadczyn Stephena. Jak wiecie, lubię pisarstwo Philippy Gregory. Zdaję sobie sprawę, że ta pisarka jest dość kontrowersyjna, głównie przez to jak ukazuje pewne postacie historyczne, czasem w sprzeczności z narracją, która jest o nich powszechnie przyjęta. Sama nie jestem fanką jej ukazania chociażby Henryka VII czy Elżbiety York, ale jednak jest to jedna z tych autorek, której książki zazwyczaj co najmniej mnie zadowalają. Tutaj mamy do czynienia z mniej znanym wymiarem twórczości Gregory, powieścią historyczną z fikcyjnymi bohaterami. I mój główny zarzut jest taki, że jej styl chyba średnio pasuje do takiej tematyki. Książki Gregory zazwyczaj są dość długie i szczegółowe, szczególnie wydania z Książnicy są bardzo obszerne, ta tutaj niespecjalnie odstaje, ale mam wrażenie, że za mało się w niej działo, pewne sceny i szczegóły były zbędne, natomiast końcówka z wątkiem tajemnicy jednocześnie trzymała w napięciu i gryzła się z powolnością wcześniejszych tomów. Jednak sam zamysł i myśl przewodnia tej powieści są bardzo dobre i ważne. ,,Żona oficera” to przede wszystkim opowieść o toksycznym związku oraz o spustoszeniach, jakie w ludzkim umyśle czyni wojna. Chociaż teoretycznie Lily jest protagonistką, to fabuła krąży głównie wokół tego, co dzieje się w głowie Stephena – mężczyzny całkowicie złamanego, dręczonego przez PTSD, które wypiera, naznaczonego też dzieciństwem w cieniu brata. Stephen przekracza kolejne granice, popada w coraz większe szaleństwo, ale jednocześnie w jego głowie wszystko wydaje się logiczne i oczywiste. Jak zazwyczaj Gregory, mamy tu dużą rolę konwenansów i zaznaczony motyw dyskryminacji kobiet, przez co z przerażeniem można się zastanowić, jak zachowania, które przez lata uchodziły za normalne i oczywiste, mogły prowadzić do niesłychanych patologii. I bardzo ciekawe jest to, że autorka ukazuje relację małżonków w sposób, który dziś znajduje się w wielu romansach i erotykach – Stephen twierdzi, że tak pragnie Lily, że nie musi przejmować się jej zgodą na zbliżenie, traktuje ją jak dziecko, które trzeba ,,wychować”, podkreśla jej niedoświadczenie i uległość. I o ile w innych książkach może być to pokazywane jako dowód wielkiej miłości, coś fajnego, mającego wywołać ekscytację i fantazje o silnym macho, tak tutaj jest ukazywane z całą obrzydliwością i potwornością, a w zachowaniu Stephena nie ma nic pociągającego. Nieco mniej ciekawił mnie wątek Lily, ale jej początkowa niewinność i naiwność, późniejsze zgorzknienie, a w końcu walka o siebie i ogromna potrzeba bycia kochaną i szanowaną także były na plus. Bardzo podobał mi się też wątek z Charliem. Chociaż nie przepadam za trójkątami i motywami grania na dwa fronty, tak tutaj bardzo dobrze rozumiałam uczucia bohaterów. To nie jest idealna powieść pod względem bycia fikcją literacką. Akcja przez większość czasu nie porywa, bohaterowie jakoś bardzo mnie nie podbili, ich relacjom czasem czegoś brakowało (chociaż wątek romantyczny baaardzo mnie kupił). Ale jako książka mająca pokazać okrucieństwo wojny, analizująca toksyczne relacje i zniszczoną psychikę, wnikliwie, bez moralizowania, ale i bez usprawiedliwiania zła – jest bardzo warta uwagi. ,, Krzywda może nas spotkać wyłącznie ze strony osób, które kochamy.”
FannyBrawne - awatar FannyBrawne
ocenił na72 lata temu
Druga cesarzowa Michelle Moran
Druga cesarzowa
Michelle Moran
To powieść historyczna. Polecam ją wszystkim miłośnikom gatunku. Czyta się ją z wielką przyjemnością i zaciekawieniem, bo to perełka. Autorka przenosi nas w czasy napoleońskie, a dokładnie w ostatnie lata panowania Napoleona I. Wydarzenia przedstawiane są oczami Marii Ludwiki (Luizy) drugiej żony Napoleona, Pauliny jego siostry i jej szambelana. Michelle Moran ma niezwykły dar subtelnej narracji, prowadzi czytelnika po zakamarkach historii w sposób tak spokojny, że nawet awantury między rodzeństwem Bonapartów nie budzą niesmaku. To zasługa kultury wypowiedzi. W swojej powieści autorka porusza także ważne kwestie, takie jak zdobycze rewolucji francuskiej, problem zniesienia niewolnictwa, skutki zaborczych wojen Napoleona i jego tyranię. Podoba mi przedstawienie osoby cesarza i jego rodziny - ludzi przesadnie ambitnych, zachłannych i samolubnych, którzy zdobywając władzę, zaszczyty i pieniądze zatracili szacunek dla drugiego człowieka. To ważny przekaz tej powieści. Niestety autorka nie uniknęła błędów merytorycznych. Po pierwsze to poród Marii Ludwiki był tak ciężki i skomplikowany, że lekarz poprosił Napoleona o decyzję koga ratować - matkę czy dziecko. Tymczasem w powieści rzecz idzie jak po maśle. Dwa Maria Ludwika nie miała romansu z hrabią Adamem Neippergerem przed zawarciem małżeństwa z Napoleonem. Hrabia otrzymał zadanie uwiedzenia cesarzowej, która chciała trwać przy mężu. I jeszcze jedno, Napoleon miał zaufanego sługę, który miał na imię Constant. Przekazał on w swoich pamiętnikach wiele cennych informacji o życiu cesarza. Nie ma go w powieści. Uważam, że autorzy tego gatunku powinni zwracać wielką uwagę na rzetelność historyczną, ponieważ są przekazicielami i popularyzatorami wiedzy o przeszłości. Mimo to polecam.
KotBazyli - awatar KotBazyli
ocenił na73 lata temu
Królowe Sherry Jones
Królowe
Sherry Jones
Zawsze lubię sięgać po tego typu klimaty jak czasy, w których żyły królowe i ich potomkowie. Jak dla mnie są to bardzo ciekawe lata i z zainteresowaniem o nich czytam. Dlatego też tym razem sięgnęłam po tą lekturę z nadzieją, że będzie to strzał w dziesiątkę. Przeczytałam kilka recenzji na jej temat i ktoś z czytelników na tym profilu napisał, że czuł się jakby czytał książki Phillipy Gregory. Miałam dokładnie to samo odczucie. Może trochę mniej bogate słownictwo ale podobny styl pisania. Wszystko zaczyna się od 4 sióstr, których matka za wszelką cenę pragnie aby zostały bogatymi królowymi i rządziły. Niestety oczywiście w tamtych czasach nie jest to wcale takie proste ponieważ to mężczyźni zawsze byli panującymi i dzierżącymi władzę. Wszystkie 4 siostry- Małgorzata, Sancha, Beatrycze i Eleonora są tak zdeterminowane, że zrobią wszystko aby być rządzącymi. Najbardziej jest zdeterminowana Małgorzata, która twardo prze do przodu za wszelką cenę. Oczywiście nie obywa się od mnóstwa intryg, kłamstw, zdrad i podstępów na dworze. Każdy chce jak najwięcej ugrać dla siebie i zdobyć przywództwo. Jak się okazuje- małżeństwa, które pozawierały siostry też nie są do końca idealne i szczęśliwe. Ich mężowie-królowie na tronach bardzo szybko nudzą się młodymi dziewczętami i zaczynają chodzić na boki. Z tych związków rodzą się nieślubne dzieci-synowie, które stanowią zagrożenie dla prawowitych dziedziców. Jak widać zatem cała powieść opiewa jedna wielka intryga i skandale, które co jakiś czas docierają do ludności państwa i powodują tym samym bunty. Książkę czyta się naprawdę super i lekko. Denerwowały mnie trochę błędy w pisowni, Dużo literówek i uciętych słów- to rzeczywiście przeszkadzało. Natomiast cała reszta jak najbardziej ok.
Wiolek - awatar Wiolek
ocenił na67 lat temu
Królewska kochanka Anne O'Brien
Królewska kochanka
Anne O'Brien
Zacznę od tego, że jakiś czas temu czytałam „Zakazaną królową” tej autorski i tamta pozycja przypadła mi bardzo do gustu, więc i tym razem miałam spore oczekiwania. Niestety się zawiodłam. Autorka stara się wmówić czytelnikowi, że Alice Perrers to dziewczę wyjątkowe i niezwykłe (tym tłumaczyć można zafascynowanie króla Edwarda i wybranie jej na swą kochankę). A tak się składa, że Alice z kart tej powieści jest dosyć zwyczajna i niczym się nie wyróżnia. A szkoda, bo ta postać historyczna dawała spore pole do popisu autorce, która mogła stworzyć postać naprawdę wyjątkową. W samym romansie z królem brak iskry, gorącego uczucia. Wszystko jest bezbarwne, a miejscami nawet nudne. O’Brien bardzo mało miejsca poświęca życiu dworskiemu, skupia się raczej na uczuciach głównej bohaterki (a wachlarz tych uczuć jest niestety dosyć ubogi). Wszystko opisuje powierzchownie, nie zagłębia się w szczegóły. Nie znajdziemy w tej książce wielu dworskich intryg. Brak tu szerszej perspektywy, która ukazałaby cały dwór króla oraz wszystkie, także nieczyste zagrania Alice. Bo przez całą książkę miałam wrażenie, że autorka za wszelką cenę chce pokazać królewską faworytę w jak najlepszym świetle i ją wybiela. Autorka kilka razy miesza czas teraźniejszy z przeszłym. Język jest raczej prosty, a niektóre zwroty czy wypowiedzi bohaterów nie pasowały mi do opisywanej epoki. Postacie drugoplanowe autorka opisuje przy pomocy jednej czy dwóch cech i tak te osoby prezentują się przez całą książkę. Te niedociągnięcia nie są jednak rażące i nie przeszkadzają w odbiorze całości. Mimo wszystko czyta się to dobrze, a losy Alice wciągają. Nie są to literackie wyżyny, a informacja z okładki sugerująca, że O’Brien jest lepsza od Gregory to spore nadużycie. Ale jeśli ktoś szuka książki niewymagającej, nieangażującej i odprężającej po ciężkim dniu, to jest to dobry wybór. Ja miło spędziłam czas i odprężyłam się podczas lektury. A czasem właśnie to wystarcza.
Justitia - awatar Justitia
oceniła na69 lat temu
Lady Jane. Niewinna zdrajczyni Alison Weir
Lady Jane. Niewinna zdrajczyni
Alison Weir
Po kilku powieściach Gregory postanowiłam zmienić autora, żeby przekonać się czy inna narracja potwierdzi Jej obserwacje i odczucia na temat epoki Tudorów. Nie jestem historykiem, ale obie panie piszą tak, jakby w XVI wiecznej Anglii w ogóle ludzie nie doznawali pozytywnych uczuć, jakby nie było wdzięczności, miłości, dobra. Całe otoczenie króla i wszyscy jego krewni potrafią jedynie nienawidzić, spiskować, zdradzać, oskarżać -najczęściej fałszywie, kopać pod innymi dołki etc. I tu, w "Niewinnej zdrajczyni "nie brakuje prawdziwie czarnych charakterów: Krwawa Mary, która (brzmi dziwnie znajomo:( gotowa jest ratować nieistniejące dziecko w łonie Jane, ale nie ją samą -i choć zdaje sobie sprawę z tego, że dziewczyna jest niewinna wydaje wyrok bo...narzeczony nie przyjedzie !Nie, nie dlatego, że boi się ofensywy protestantów czy dalszych spisków tylko dlatego, że Filip jej nie poślubi jeśli nie utrzyma swojego pierwotnego postanowienia(moja niezawodna pod względem życiowej mądrości Babcia rzekłaby: "nie wszystko złoto co się świeci" czyli zastanów się dziecko co on ci jeszcze zrobi i powie czy czego odmówi bo tak mu będzie wygodniej); Jan Dudley planujący jak zastąpić prawowite spadkobierczynie królewskiej korony własnym synem oraz Frances Brandon -cioteczna wnuczka Henryka VIII, nimfomanka i sadystka nie wahająca się poświęcić własnej córki, jej szczęścia, spokoju i w efekcie życia dla ambicji, paru zamków i skrzyń z klejnotami więcej. Smutne co z ludźmi robi chęć zysku, tytułów i bycia "pamiętanym", nieważne jak. Na plus pod kątem człowieczeństwa chyba tylko pani Ellen, wychowawczyni Jane, dozorcy więzienni oraz kat (!). Lektura wymaga dużej koncentracji uwagi, bowiem narracja rozpisana jest na wiele głosów, jest też sporo szczegółów wskazujących, w którym kierunku potoczą się wydarzenia. Oddaje mroczny klimat epoki, ale też pozbawia złudzeń na temat motywów ludzkiego działania. Odrębnie od wydarzeń na dworze królewskim i okolicach, rozpatrywać należy przejawy fanatyzmu religijnego i to zarówno w wersji katolickiej jak i protestanckiej. Tu pozwolę sobie na drobny przytyk w kierunku Autorki -skoro obie kobiety, zarówno Maria jak i Jane, młode królowe były tak świetnie wykształcone w dziedzinie nie tylko języków, ale literatury i teologii, odbyły dziesiątki rozmów ze swoimi nauczycielami, trudno zrozumieć jak mogły nie pojmować prawdy oczywistej dla każdego wierzącego człowieka, prawdy takiej, że Bóg jest jeden i nie ma żadnego znaczenia w jakim kościele ktoś się modli ani czy czyni to podczas mszy i w jakim języku czyta Biblię... Taki solidny warsztat i takie stereotypy, droga pani Weir:)
Amalia - awatar Amalia
oceniła na63 lata temu
Niewolnica Ellen Alpsten
Niewolnica
Ellen Alpsten
 Jeżeli nie będziemy sugerować się tytułem oraz okładką, wskazujące na "romans historyczny", to zostanie nam ciekawa historia. Autorka osnuła opowieść na autentycznych wydarzeniach z roku 1861-1865, kiedy to wyruszyła wyprawa w poszukiwaniu źródeł Nilu, prowadzona przez Samuela White Baker`a, angielskiego podróżnika oraz jego towarzyszki, Florence Barbara Maria Finnian,( Florica Maria Sas, Maria Freiin von Sas) Barbara Maria Szasz, węgierkę pochodzenia szlacheckiego. Jej życiorys to burzliwa historia. Faktycznie została porwana przez hordy tureckie, i sprzedana w Widyniu (należącego do Imperium Osmańskiego),miejscowemu paszy. Uczestnicząc przy handlu niewolników, dostrzegł ją Baker i przekupił strażników aby dziewczyna mogła uciec. Od tej poru stała się jego własnością. Pobrali się prawdopodobnie w Bukareszcie ( Autorka nieco zmieniła tok wydarzeń ). Kiedy Baker dostał pozwolenie królowej angielskiej na drugą już wyprawę w głąb Afryki, zabrał ją ze sobą. Od tej pory nigdy się nie rozstawali i darzyli się wielką miłością. Podczas wyprawy spotkali Johna Hanninga Speke i Jamesa Augusta Granta, którzy już odkryli źródło Nilu, czyli Jezioro Wiktorii, Bakerowi i Florence zostało poszukiwanie drugiej odnogi rzeki. Ostatecznie zostali odkrywcami Wodospadu Murchisona i Jeziora Alberta ( N`yanza),drugiego źródła Nilu. Florence to pierwsza biała kobieta, która zaszła tak daleko w głąb Afryki, a Baker za odkrycie otrzymał tytuł szlachecki i został mianowany gubernatorem Ekwatorii ( region w Sudanie Południowym, dawnej prowincji angielskiej) . Ich dalsze losy to również liczne wyprawy. Samuel White Baker napisał wiele książek , miedzy innymi "Albert N`yanza". Autorka najprawdopodobniej czerpała z niej wiedzę. A wracając do książki, śledzimy morderczą wyprawę, pełną niebezpieczeństw w krainie dzikich zwierząt i chmary moskitów, piękno przyrody, wrogich plemion, ich zwyczaje i wygląd budzący strach. Rządnych pieniędzy i okrutnych handlarzy niewolników i kości słoniowej. Trudy podróży podczas suszy i pory deszczowej, choroby, walki z własną słabością, upór i siła woli, bunt tragarzy, chciwych kacyków plemiennych, jak również oddanych sobie czarnoskórych. To są plusy powieści, do minusów zaliczam pewną skrótowość, przeskoki w czasie, jak i niedokończenie niektórych wątków, momentami sytuacje lekko podkoloryzowane, śmiałe sceny seksu. Tytuł oryginału powieści "Die Quellen der Sehnsucht" to" Źródła tęsknoty". Bardziej adekwatne niż "Niewolnica". I okładka w wydaniu niemieckim znacznie ładniejsza.
Ewa Kluz - awatar Ewa Kluz
ocenił na66 miesięcy temu
Obiecaj mi, że będziesz wolny Jorge Molist
Obiecaj mi, że będziesz wolny
Jorge Molist
Jest rok 1484; na małą rybacką wioskę Llafranc na północ od Barcelony napadają mauretańscy korsarze. Zabijają część mężczyzn, a kobiety i dziewczynki porywają, aby sprzedać je jako niewolnice. Wśród nich jest matka i siostra 12-letniego Joan'a oraz jego bliska przyjaciółka. Ramos, ojciec chłopca tuż przed śmiercią zwraca się do niego słowami: Obiecaj mi, że będziesz wolny. Chłopiec przysięga sobie spełnić prośbę ojca, ale na razie jest to niemożliwe. Postanawia też, że zrobi wszystko, aby odnaleźć i uwolnić bliskie mu osoby - matkę, siostrę i przyjaciółkę zabaw. Niedługo po śmierci ojca wraz z młodszym bratem Gabrielem dostaje się do Barcelony, gdzie uczy się fachu księgarza, a wkrótce ulega urokowi córki złotnika. Ale panosząca się inkwizycja, która dotarła też do Barcelony, skazuje na śmierć jego nauczyciela i pracodawcę pana Corro oraz całą jego rodzinę. Joan, za przepisywanie zakazanych ksiąg skazany zostaje na dwa lata galer. Wiele lat upłynie zanim Joan zrealizuje daną umierającemu ojcu obietnicę; wiele zniesie upokorzeń, bólu, cierpienia, ale też wiele zrozumie, nauczy się życia i doceni smak wolności. A czy uda mu się zrealizować plany i marzenia, czy wypełni ostatnią wolę umierającego ojca przekonacie się czytając powieść. Fajnie napisana książka historyczna z wieloma autentycznymi zdarzeniami i postaciami tamtego okresu, pokazująca południową Europę pod koniec XV wieku z jej władcami, prześladowaniami, wojnami, walkami o wpływy. Uczestniczymy w życiu ludzi tamtej epoki, poznajemy pracę księgarzy, puszkarzy, ludwisarzy, złotników i innych rzemieślników, obserwujemy rodzące się uczucia, zdrady, pogardę. Wciągająca awanturniczo-przygodowa powieść, którą się czyta z dużym zainteresowaniem i przyjemnością.
Anna Lipińska-Czajkowska - awatar Anna Lipińska-Czajkowska
oceniła na87 lat temu
Sen Kleopatry Christian Jacq
Sen Kleopatry
Christian Jacq
Kleopatra (ta Kleopatra!) miała piękny sen. Ujrzała w nim pod maską Aleksandrii, w której Ptolemeusze „zdeptali instytucje faraonów ustanowioną przez bogów, […] gdzie złoczyńca wyżej stoi niż prawy obywatel, a polityczne intrygi zastąpiły sprawiedliwe rządy", tysiącletni Egipt o niezmierzonych bogactwach. Jego urzeczywistnienie wymagało od niej, młodziutkiej kobiety, jeszcze nastolatki, „odegrania roli królowej, bez względu na konsekwencje". I zrealizowała go! Uczyniła Egipt potężnym, dobrze funkcjonującym państwem. Jednak oprócz marzeń miała jeszcze nieprzeciętną inteligencję (znała bardzo dużo języków obcych),chęć nauki, otwarty umysł i urodę. Podejrzewam, że z tych wszystkich cech dobrego polityka i władczyni, ta ostatnia była najważniejsza. Dosyć odważny wniosek z mojej strony, który mogę złagodzić do innego – jeśli nie najważniejsza to decydująca w ostatecznym osiąganiu sukcesów dzięki pozostałym oraz zdecydowanie ułatwiająca realizacje stawianych sobie celów. Gdyby nie uroda, fortel z dywanem w komnacie Cezara, zakończyłby się wyrzuceniem jej za drzwi (a właśnie tak zrobił z jej siostrą) i utratą potężnego sprzymierzeńca do walki o władzę z bratem. Cezar nie zadałby sobie minimum trudu w odkrywanie jej pięknego umysłu. To dzięki urodzie utorowała drogę innym przymiotom swojej duszy i umysłu. Rozkochała w sobie dwa razy starszego od siebie mężczyznę, który ułatwił jej odzyskanie władzy, ryzykując utratę własnej. I żeby nie wiem kto, co i w jaki sposób mi udowadniał, że jest inaczej, to psychologiczna teoria atrybucji w tym przypadku bierze zdecydowanie górę nad wszystkim, zmuszając do przyjęcia smutnego wniosku – uroda ułatwia życie osobie ją posiadającą. Reszta ma pod górkę. Niestety. A tę jednoznaczną myśl zawdzięczam autorowi tej powieści. Opowieści, której charakter był silnie zdeterminowany przez jego profesję. Egiptologa piszącego nie tylko opracowania historyczne, ale i powieści historyczne. To dlatego w tych ostatnich czułam więcej historyka niż pisarza. Mając wiedzę historyczną, nie tylko opierał fabułę na bardzo dobrze znanych mu i udokumentowanych faktach, ale i pisał jak naukowiec. Potraktował trochę tę powieść jak opracowanie z tezami do udowodnienia, nie omieszkując przy tym stawiać mnóstwa pytań retorycznych, jak na wykładowcę, nawykłego do pobudzania studentów do myślenia, przystało. Położył nacisk na prawdę historyczną, z której zbudował solidną osnowę opowieści. Bardzo precyzyjnie i logicznie odbudował skomplikowaną sieć układów politycznych i koneksji między bohaterami. Nie miałam najmniejszego problemu z ich zrozumieniem i powiązaniem zależności, ponieważ autor miał dar czynienia rzeczy skomplikowanych i zawiłych, prostymi i przejrzystymi. By uwiarygodnić fabułę, posunął się nawet do wbudowywania w tekst oryginalnych wspomnień i relacji świadków opisywanych wydarzeń. W tym samego Juliusza Cezara. Inkrustował go bardzo umiejętnie, bo gdyby nie przypisy informujące mnie o tym, nie zauważyłabym różnicy w stylu narracji. Odczuwałam natomiast momenty, kiedy opowieść snuł historyk, a kiedy tę rolę przejmował pisarz. W tym pierwszym przypadku prym wiodły nie tylko wydarzenia historyczne, ogólne spojrzenie na sytuację polityczną Egiptu i Rzymu oraz na strukturę społeczną Aleksandrii, ale i szczegóły życia codziennego – warunki życia ludności, ich jedzenie, ubiór, wierzenia, a także osiągnięcia szeroko pojętej kultury. Natomiast pisarz ujawniał się tam, gdzie brakowało faktów i potrzebna była wyobraźnia. Przede wszystkim w dialogach bohaterów, mających spajać opowieść w jednolitą całość. Niestety z różnym skutkiem. Muszę przyznać, że autor jest lepszy w roli historyka-pisarza niż pisarza-historyka. Dlatego ta powieść to przede wszystkim beletrystyczne odtworzenie procesu dochodzenia Kleopatry do władzy i warunków oraz czynników, dzięki którym ją zdobyła. Szeroka panorama sieci zależności i uwikłań personalnych ukazana w relacji narratora zewnętrznego, oddającego przede wszystkim napięcie sytuacji politycznej, a nie wewnętrzny świat bohaterów. Wątek romansowy autor tylko zarysował, uciekając wręcz od scen erotycznych, które tak pięknie mogły nasycić emocjonalnie ukazywane fakty. Nie pomogły nawet elementy magii, które w tak silnym kontekście naukowym, budziły we mnie wrażenie sztuczności. To dlatego powieść ta trafiła mi do umysłu, a nie do serca. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na65 lat temu
Kobiety wojny Dwu Róż: księżna, królowa i królowa matka Philippa Gregory
Kobiety wojny Dwu Róż: księżna, królowa i królowa matka
Philippa Gregory David Baldwin Michael Jones
Trzy kobiety, trzy różne charaktery i trzy historie na tle bardzo burzliwych czasów Wojny Dwóch Róż. Jakobina Luksemburska, jej córka Elżbieta Woodville oraz Małgorzata Beaufort (mata Henryka VII Tudora) musiały stawić czoła wielu przeciwnościom losu, wykazać się nie lada dyplomacją, żeby w ogóle zachować głowę, a także przebiegłością, aby w porę trafnie stawać po właściwej stronie konfliktu. Jakkolwiek byśmy nie oceniali tych trzech postaci z perspektywy czasu, każda z wymienionych kobiet wykazała się ponad przeciętną inteligencją i determinacją. Niestety, historiografia dla żadnej z nich nie była szczególne łaskawa i w źródłach historycznych zgodnie z trendem epoki wszystkie trzy panie jeśli już zostały wspomniane, to albo jako przykład niemal świętej (Małgorzata Beaufort),albo ladacznicy (Elżbieta Woodville),albo czarownica (Jakobina Luksemburska). Dla mężczyzn tworzących kroniki tylko te trzy kanony były zarezerwowane dla kobiet i w efekcie współcześni historycy muszą czytać między wierszami i wyciągać wnioski z pobocznych źródeł (np. rachunki, listy, wyroki sądowe),aby oddać sprawiedliwość kobietom, które de facto tworzyły historię Anglii na równi z mężczyznami. Książka składa się z trzech esejów ciekawie napisanych, do tego zawiera obszerne wprowadzenie autorstwa Philippy Gregory, w którym pisarka wyjaśnia trudności ze znalezieniem wiarygodnych źródeł na temat życia i działalności nie tylko tych trzech, ale wszystkich kobiecych postaci historycznych. Jest to interesujące (choć nieobowiązkowe) uzupełnienie historycznego cyklu Dynastia Plantegenetów i Tudorów.
Elżbieta - awatar Elżbieta
oceniła na73 lata temu

Cytaty z książki Oblubienica z Azincourt

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Oblubienica z Azincourt