Małe zbrodnie małżeńskie

Tłumaczenie: Barbara Grzegorzewska
Wydawnictwo: Znak
7,21 (4591 ocen i 326 opinii) Zobacz oceny
10
311
9
698
8
794
7
1 529
6
652
5
441
4
77
3
72
2
6
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Petits crimes conjugaux
data wydania
ISBN
978-83-240-0920-6
liczba stron
112
język
polski

"Kiedy widzicie kobietę i mężczyznę w urzędzie stanu cywilnego, zastanówcie się, które z nich stanie się mordercą". Ta książka to przewrotna, zabawna i pełna zaskakujących zwrotów akcji opowieść o związku dwojga kochających się niegdyś ludzi. Co zostało między nimi po 15 latach małżeństwa? Schmittowi udała się nie lada sztuka: napisał dramat, który czyta się jak najbardziej wciągającą powieść.

 

Brak materiałów.
książek: 1138
magda | 2011-01-04
Na półkach: Przeczytane, Na półce
Przeczytana: 02 stycznia 2011

Eric-Emmanuel Schmitt – pochądzący z Francji dramaturg, eseista i powieściopisarz. Ukończył studia filozoficzne. Wychowany w rodzinie ateistów, z przekonania gnostyk – pewna noc okazała się dla niego punktem zwrotnym w życiu duchowym, co podkreśla w każdym dłuższym wywiadzie. W Polsce znany z takich powieści jak ”Oscar i Pani Róża” czy „Marzycielka z Ostendy”.

„Zbrodnia to niesłychana, pani zabija pana”. Przynajmniej tak pomyślałam patrząc na okładkę oraz po przeczytaniu na odwrocie cytatu: „Kiedy widzicie kobietę i mężczyznę w urzędzie stanu cywilnego, zastanówcie się, które z nich stanie się mordercą”. Szalenie intrygujące, nie sądzicie? Przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie, w związku z czym postanowiłam powiedzieć „Salut” twórczości Schmitta.

Ta przepięknie wydana książeczka to napisane w formie dramatu studium małżeństwa z 15-letnim stażem. Gilles, dotknięty po wypadku amnezją, wraca wraz z żoną do mieszkania, które wydaje mu się obce. Lisa podejmuje próby przywrócenia mężowi pamięci i odzyskania ich dawnego życia. Takie przynajmniej jest założenie, jednak bolesne widmo małych zbrodni małżeńskich czai się gdzieś w ciemnych rogach salonu. Podczas czytania powietrze wokół aż iskrzy, a napięcie potęgują dodatkowo ilustracje Sylwii Kowalczyk – pasujące jak ulał, a jednak nie zdradzające fabuły.

„Małe zbrodnie małżeńskie” czytałam z zapartym tchem. „Małe zbrodnie małżeńskie” to króciutkie, acz nieustannie „dokręcające śrubę” dzieło. „Małe zbrodnie małżeńskie” to doskonale podparty psychologicznie, pełen nienachalnej metafizyki i życiowej mądrości dialog dwojga ludzi, którzy pobrali się z miłości. To próba znalezienia odpowiedzi na dręczące ludzkość pytanie o naturę miłości, które jednak nie narzuca żadnego światopoglądu, a może pomóc znaleźć pewien punkt odniesienia, perspektywę. W końcu to opowiadanie z wręcz kryminalną intrygą, napisane z niebanalnym poczuciem humoru i smakiem.

Czy pani zabiła pana, czy może to jednak pan wygrał w ostatecznej walce? Warto sprawdzić na własne oczy.

zapraszam na mojego bloga: http://1magdasz.wordpress.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak wysoko sięga miłość? Życie po Broad Peak. Rozmowa z Ewą Berbeką

Wyłowiona na spośród biedronkowych propozycji :) Pozycja , z którą powinni zapoznać się samozwańczy doradcy małżeńscy i "specjaliści" od pie...

zgłoś błąd zgłoś błąd