Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wybacz mi, Leonardzie

Cykl: Moondrive
Wydawnictwo: Otwarte
7,95 (1713 ocen i 251 opinii) Zobacz oceny
10
266
9
363
8
471
7
382
6
143
5
57
4
19
3
7
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Forgive Me, Leonard Peacock
data wydania
ISBN
9788375152791
liczba stron
408
język
polski
dodała
Sophie

Leonard Peacock kończy osiemnaście lat. Z tej okazji szykuje prezenty dla przyjaciół, goli głowę na łyso i zabiera do szkoły pistolet… Tego dnia zamierza rozliczyć się z przeszłością i dorosłymi, którzy go nie rozumieją. W świecie Leonarda nie ma miejsca na kompromisy, wszystko jest albo czarne, albo białe. Jak w starych filmach z Humphreyem Bogartem... Pif-paf! „Wybacz mi, Leonardzie” to...

Leonard Peacock kończy osiemnaście lat. Z tej okazji szykuje prezenty dla przyjaciół, goli głowę na łyso i zabiera do szkoły pistolet… Tego dnia zamierza rozliczyć się z przeszłością i dorosłymi, którzy go nie rozumieją. W świecie Leonarda nie ma miejsca na kompromisy, wszystko jest albo czarne, albo białe. Jak w starych filmach z Humphreyem Bogartem... Pif-paf!
„Wybacz mi, Leonardzie” to jedna z trzech powieści młodzieżowych Matthew Quicka. To książka o szukaniu zrozumienia i buncie przeciwko zasadom, którymi kierują się dorośli.

 

źródło opisu: http://otwarte.eu/

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 210
Ath | 2016-01-07
Na półkach: Przeczytane

Poznajcie go. Nieśmiałego, cichego, ale bardzo wartościowego chłopaka: Lenarda Peacocka. Nie różni się on niczym od innych nastolatków. Jeśli nie bierzemy oczywiście pod uwagę tego, że planuje odebrać sobie życie. Popełnić samobójstwo. Zniknąć z tego świata. Bo cierpi. Bo nikt go nie rozumie. Bo trzyma w sobie sekret i myśli, że to jedyne wyjście. Woli zamilknąć na zawsze, niż powiedzieć jedno zdanie. Opisać jedną historię. Jedno zdarzenie. Przed zatrzymaniem bicia własnego serca chce zrobić kilka ważnych rzeczy. Dać kilka prezentów. Uzyskać odpowiedzi na nurtujące go pytania. Zrobić coś, czego nigdy by nie dokonał. Odwiedza znajome twarze, mówi im ostatnie zdanie i wreszcie trzymając pistolet przy własnej skroni, ma nacisnąć spust. Ale czy tego dokona?


Umrzeć.
Umrzeć.
Umrzeć.

Nie jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Matthew Quicka. Po zaskakującym Poradniku pozytywnego myślenia oraz wzruszającym Niezbędniku obserwatorów gwiazd widziałam, iż muszę dowiedzieć się, co autor ten ma jeszcze do pokazania. Wybacz mi, Leonardzie jest zdecydowanie inną książką, niż te wyżej wymienione. Nie opowiada o wielkiej miłości, ba, wątek romantyczny zajmuje tam tylko kilka stron. Przez całą lekturę, utrzymuje się w niej smutna i melancholijna atmosfera. Im bardziej zbliżamy się do Leonarda, poznajmy jego marzenia, uczucia, lęki i wydarzenia z życia, tym bardziej nie chcemy się z nim rozstawać.


Umrzeć.
Umrzeć.
Umrzeć.

Książka jest bardzo emocjonalna. Gra na naszych uczuciach, jakby były one parą skrzypiec. Raz doprowadza nas do granic złości, innym razem wzbudza w nas wielkie poczucie smutku, aby zaraz rozciągnąć nasze usta w wielki uśmiech. Takiej emocjonalnej paczki nigdy wcześniej nie dane było mi czytać, co wywołało u mnie nie lada zaskoczenie. Bardzo spodobał mi się przekaz autora oraz to w jaki sposób zbliżył nas do głównego bohatera i jego problemów, jednakże nie jestem pewna czy chciałabym to wszystko przeżyć jeszcze raz.



Umrzeć.
Umrzeć.
Umrzeć.

Czego nauczyła mnie ta książka? Na pewno pokazała mi świat oczami osoby, która czuje się osamotniona, zagubiona i przestraszona. Dzięki temu, poznałam inny światopogląd i to jak na pewno nie powinniśmy radzić sobie z problemami. Oprócz tego, zauważyłam, iż często aspirujemy do towarzystwa osób, którym na nas nie zależy, a nie dostrzegamy tych, którzy szanują, darzą sympatią, a przede wszystkim liczą na nas i znają naszą wartość. Myślę, że takie prawdy, taki morał zawarty w tej książce, sprawia, iż wiele czytelników pokocha ją już od pierwszych stron i bardzo będzie żałować kiedy przełożą już tą ostatnią.

Umrzeć.
Umrzeć.
Umrzeć.

Wybacz mi, Leonardzie nie porusza tylko jednego tematu. Dzięki swojej indywidualności, zahacza o miliony innych i dzięki temu przybliża nas do świata niezrozumiałego nastolatka. Ale czy tylko do jego życia? Przecież każdy z nas ma w sobie coś z głównego bohatera. Nie tylko młodzież jest nieśmiała, nie tylko oni mają obawy i złe wspomnienia z przeszłości. Każdy z nas chciałby poznać odpowiedzi i rozwinąć wszystkie wątpliwości odnośnie swojego życia, swoich problemów i zmagań. Myślę, że książka nie jest skierowana tylko do nastolatków, bo jak wspomniałam wcześniej - każdy z nas się w niej odnajdzie. Wiek nie ma tu znaczenia.

Umrzeć.
Umrzeć.
Umrzeć.

Nie wiem jak jeszcze mogę zachęcić Was do przeczytanie tej pozycji. Myślę, że po zapoznaniu się z recenzją będziecie albo już kochać tę książkę albo jej nienawidzić, lecz zdecydowanie każdy z Was musi poznać ją osobiście, aby wyrazić ostateczne zdanie. Ja zostałam mile zaskoczona, troszkę wykorzystana emocjonalnie i zdziwiona dość nijaką końcówką, ale całą powieść będę wspominać mile i z uśmiechem na twarzy. To było kilka godzin świetnej zabawy, poznanie innego życia, innych problemów i spojrzenia na świat troszkę pesymistycznym okiem. Polecam nie zależnie od wieku, płci, światopoglądu i podejścia do życia. Może Leonard podpowie Wam jak rozwiązać pewne problemu lub jak po prostu trzymać się od nich z daleka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mały Książę

Cudowna książka! Czytałam ją już wiele razy i nigdy mi się jeszcze nie znudziła. Opowiada o chłopcu, który przyleciał na Ziemię aby... znaleźć przyjac...

zgłoś błąd zgłoś błąd