Kiedyś na pewno

309 str. 5 godz. 9 min.
- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Cykl:
- Miętowa (tom 8)
- Data wydania:
- 2013-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-01-01
- Liczba stron:
- 309
- Czas czytania
- 5 godz. 9 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788323776918
Kamila i Dorota to przyjaciółki z liceum wiele czasu spędzają razem, dużo rozmawiają, mają kłopoty w domu i w życiu uczuciowym. Ich relacja zostanie poddana ciężkiej próbie. Seria miętowa to współczesna Polska: aktualne problemy, radości i tematy z życia tu i teraz.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Kiedyś na pewno w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Kiedyś na pewno
Poznaj innych czytelników
2808 użytkowników ma tytuł Kiedyś na pewno na półkach głównych- Przeczytane 2 393
- Chcę przeczytać 415
- Posiadam 269
- Ulubione 68
- Z biblioteki 30
- Młodzieżowe 26
- Ewa Nowak 20
- 2012 15
- Chcę w prezencie 14
- 2011 13






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Kiedyś na pewno
Typowa książka „dla nastolatek” z czasoprzestrzenią w latach dwutysięcznych
Typowa książka „dla nastolatek” z czasoprzestrzenią w latach dwutysięcznych
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążki Ewy Nowak czytałam jako nastolatka, czyli jakąś dekadę temu, ale postanowiłam sięgnąć po losową pozycję w przerwie między kryminałami i horrorami. Nie wiedziałam, że historie bohaterów są rozwijane w innych częściach, ale ocenię tę książkę jako odrębną pozycję. Wiem, że wyszła prawie 20 lat temu, ale nie uważam, żeby to, co nie podobało mi się w niej, było stricte związane z przemijającym czasem. Nie bawiłam się jakoś super. Od mniej więcej połowy książki straciłam zapał. Moim zdaniem kwestie bohaterek są zbyt egzaltowane, kwieciste i poetyckie. Zaakceptowałabym to u jednej z nich, która słynie ze swojej rozbuchanej wyobraźni, ale u wszystkich pozostałych? Dla mnie po prostu nie wydawało się to naturalne, żeby osiemnastolatki wypowiadały się jak nomen omen postacie z książki, nie prawdziwe osoby. Przeszkadzało mi to, że temat zdrady i tajemnic był strasznie rozwałkowywany. Wydaje mi się, że ograniczenie tego do jednego, dwóch przypadków, ale dobrze opisanych byłoby lepszym rozwiązaniem niż przedstawienie tego jako "w zasadzie to każdy ma jakieś poważne tajemnice i w sumie to każdy w związku zdradza", bo takie odniosłam wrażenie. Również przewijający się od początku do końca wątek twórczości i uwielbienia dla Jacka Kaczmarskiego, zwłaszcza w odniesieniu do jego sytuacji rodzinnej, bardzo źle się zestarzały. Nie za bardzo wiem, jak ja mam tę książkę ugryźć, tym bardziej że jej autorką jest psycholog - czy ona przemyca uniwersalne prawdy, które mogą mnie czegoś nauczyć, czy są w niej po prostu opisane historie i to ja sama mam wyrobić sobie pogląd. Z jednej strony Dorota dużo wypowiada takich stwierdzeń, które można by było potraktować jako złote myśli. Z drugiej strony całe zachowanie matki Artura i Kamili odnośnie do wybaczania zdrad było moim zdaniem wątpliwe. Są też sytuacje, kiedy ktoś chce zareagować w określony sposób, a ktoś inny doradza mu coś, z czym ja się nie do końca zgadzam. Mam niedosyt po przeczytaniu książki, ale nie bawiłam się za dobrze na tyle, żeby chcieć sięgnąć po inne pozycje. Były ciekawe momenty, kiedy poznawałam myśli bohaterów i w pełni odczuwałam solidarność z nimi, ale jednak były potem inne fragmenty, które tę prawdziwość przeżyć zaburzały. Mam tez wrażenie, że poruszone były bardzo ważne kwestie, np. czy zawsze musi być jakiś ważny powód, żeby podjąć ważną decyzję, albo czy nie wystarczy, żeby podobać się samemu sobie, ale moim zdaniem nie były te kwestie wystarczająco rozwinięte.
Moje streszczenie dla siebie:
Kamila i Dorota to przyjaciółki, ale mają przed sobą coraz więcej tajemnic, typowo filmowych niedopowiedzeń. Kamila zawodowo tańczy, aż w pewnym momencie po prostu przestaje. Jej rodzice ciągle się kłócą. Jej ojciec umawia się po kryjomu z Ktosią, która radzi mu, jak zjednać sobie swoją żonę, która jednak dowiaduje się o tej relacji i wyprowadza się z domu. Kamila chodzi z Arturem, ale zdradza go na turnusie z Waligórą, który jednak z każdą idzie w ślinę, ale ją też Artur zdradza z Agnes, tyle że ona mu przebacza, choć na zasadzie "teraz ma być wszystko po mojemu", a on jej nie przebacza. Dorota ma irytującą młodszą siostrę i bardzo kiepskich rodziców, którzy są znanymi scenarzystami i w ogóle nie dbają o swoje dzieci, ale nikt im tego wprost nie powie. Kradnie swojej babci pieniądze, kupuje za nie MP3, ale kiedy po czasie przyznaje się do tego, dziadkowie nie chcą jej w ogóle w to uwierzyć. Dorota myśli, że podoba się nowemu trenerowi Toniemu, ale ten widzi w niej tylko świetny obiekt do naprawy pod kątem ortodonty, ortopedy itd. Koleżanki Kamili i Doroty również zdradzają swoich partnerów albo umawiają się ze zdradzającymi facetami. Kamila nikomu nie mówi, że jej kontuzja jest udawana, a Dorota wierzy, że teraz do końca życia będzie męczyć się z tymi pieniędzmi.
Książki Ewy Nowak czytałam jako nastolatka, czyli jakąś dekadę temu, ale postanowiłam sięgnąć po losową pozycję w przerwie między kryminałami i horrorami. Nie wiedziałam, że historie bohaterów są rozwijane w innych częściach, ale ocenię tę książkę jako odrębną pozycję. Wiem, że wyszła prawie 20 lat temu, ale nie uważam, żeby to, co nie podobało mi się w niej, było stricte...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem przeciętna Ewa.
Całkiem przeciętna Ewa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, w której łączą się wątki innych dzieł Ewy Nowak. Dwie główne bohaterki, jak każda postać wykreowana przez tę Pisarkę, mają dość wyraziste charaktery i konkretne przygody, przeszkody do pokonania, lekcje do odrobienia. Mam wrażenie, że niektóre wątki zostały przez Autorkę zmienione w trakcie i zapomniane, przez co nie byłam w stanie odczuwać takiej przyjemności z czytania, jak przy pozostałych książkach.
Książka, w której łączą się wątki innych dzieł Ewy Nowak. Dwie główne bohaterki, jak każda postać wykreowana przez tę Pisarkę, mają dość wyraziste charaktery i konkretne przygody, przeszkody do pokonania, lekcje do odrobienia. Mam wrażenie, że niektóre wątki zostały przez Autorkę zmienione w trakcie i zapomniane, przez co nie byłam w stanie odczuwać takiej przyjemności z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść młodzieżowa, godna polecenia. Główne bohaterki to maturzystki - Dorota i Kamila, które przeżywają różne problemy rodzinne, szkolne i miłosne. Na orbicie ich życia krążą rodzice, dziadkowie, rodzeństwo oraz jeszcze dwie koleżanki - Natasza i Kicia.
Poruszane tu zagadnienia są bardzo poważne: miłość, zdrada, lojalność. Bohaterki zdradzają, kłamią, są złośliwe, kradną, mają ogromne wyrzuty sumienia, nie wiedzą, jak wybrnąć z kłopotów. Samo życie. Fabuła dotyczy zwykłych, przeciętnych rodzin, żadna patologia. Te dziewczyny wbrew pozorom nie robią nic nienormalnego. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie okłamał bliskich, nie zdarzyło mu się niczego zwędzić, nie zaplątał się w dziwne sytuacje, nie powiedział nic złośliwego.
Może ta książka nie jest wybitna literacko, ale jest prawdziwa. To są problemy zwykłego dnia, a nastolatki przeżywają wszystko intensywniej, nie nie zawsze też wyraźnie rozgraniczają dobro i zło.
Bardzo ważny wydaje mi się wątek relacji rodzinnych - nie wszyscy rodzice kochają swoje dzieci....
Fragmentami, ale krótkimi - cukierkowate, lecz ogólnie polecam.
Powieść młodzieżowa, godna polecenia. Główne bohaterki to maturzystki - Dorota i Kamila, które przeżywają różne problemy rodzinne, szkolne i miłosne. Na orbicie ich życia krążą rodzice, dziadkowie, rodzeństwo oraz jeszcze dwie koleżanki - Natasza i Kicia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoruszane tu zagadnienia są bardzo poważne: miłość, zdrada, lojalność. Bohaterki zdradzają, kłamią, są złośliwe,...
Odskocznia od bardzo wymagającego "Zabij Kleopatrę" Parnickiego, które wymaga skupienia 200%. Jednocześnie pierwszy tom "miętowej serii, którego nie czytałam w czasach młodzieńczych.
"Kiedyś na pewno" kontynuuje rozpoczętą na dobre w "Michale Jakimśtam" tendencję mało sympatyczny bohaterek. Kamila i Dorota niby bardzo się różnią, ale jedno je łączy: kłamstwa. Na każdym kroku ukrywają prawdę przed sobą nawzajem i najbliższymi osobami, aż staje się to niemożliwe. I wtedy przychodzi katharsis, wyznanie win, uratowanie dziewczęcej przyjaźni (za to ogromny plus dla autorki)... i odrobina goryczy, bo nie wszystkie rany da się zaleczyć, a odpuszczenie win jest niemożliwe, jeśli nikt nie wierzy w naszą spowiedź.
Dobre strony powieści to wspomniana już krzepiąca wina przyjaźni, która wychodzi zwycięsko z niełatwych prób (dotyczy to zarówno relacji między Kamilą a Dorotą, jak i relacji między Dorotą a jej młodszą siostrą) oraz generalna spójność tematyczna (wszystko kręci się wokół kłamstw i zdrad, stawiane są ważkie pytania o moralność, często pozbawione łatwych odpowiedzi). Wady to trochę chropawa konstrukcja książki, pewne rozchwianie, redundancje, pójścia na skróty, oraz zupełnie żenująca postać Ktosi-wielbicielki Kaczmarskiego, która nazywa go Bogiem z wielkiej litery. I mówię to jako osoba, która twórczość Kaczmarskiego lubi - mierzi mnie jednak taki kult jednostki, i to w dodatku w stosunku do postaci, cóż, dosyć nędznej. Prawdę mówiąc nie wiem, po co ten wątek apoteozy Kaczmarskiego w ogóle tam był, można to było załatwić zgrabniej.
Mimo wszystko lepsze niż "Michał Jakiśtam". Ewa Nowak chyba odpuściła sobie kurczowe trzymanie się konwencji nastoletniego romansu, który musi się skończyć skojarzeniem par, i historii wyszło to na dobre.
Odskocznia od bardzo wymagającego "Zabij Kleopatrę" Parnickiego, które wymaga skupienia 200%. Jednocześnie pierwszy tom "miętowej serii, którego nie czytałam w czasach młodzieńczych.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Kiedyś na pewno" kontynuuje rozpoczętą na dobre w "Michale Jakimśtam" tendencję mało sympatyczny bohaterek. Kamila i Dorota niby bardzo się różnią, ale jedno je łączy: kłamstwa. Na każdym...
Bardzo fajna
Bardzo fajna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspominałam Wam już kiedyś, że kiedy byłam w gimnazjum, przeczytałam serię miętową Ewy Nowak do "Ogona Kici" włącznie i na tym zakończyłam - gimnazjum się skończyło, a ja, pochłonięta licealnymi obowiązkami, jakoś o tej serii zapomniałam. Myśl o jej przeczytaniu wróciła do mnie jednak na studiach - zaczęłam czytać tę serię od początku i wreszcie osiągnęłam sukces - nie dość, że powtórzyłam wszystkie czytane dotychczas tomy, to nawet wzięłam się już za część, której do tej pory nie znałam - a mianowicie "Kiedyś na pewno".
W tym tomie poznajemy losy dwóch przyjaciółek, Kamili Jutrzenko oraz Doroty Janowskiej. Pierwsza jest dziewczyną atrakcyjną, laureatką konkursów tanecznych - pewnego dnia stwierdza jednak, że ma już dosyć życia w biegu, między kolejnymi treningami - dlatego udaje, że ma kontuzję nogi. Na obozie poznaje także Marcina, który ją szybko w sobie rozkochuje - dziewczyna ma jednak chłopaka... A jakby tego było mało, jej rodzice chyba są blisko rozwodu. Przeciwieństwem Kamili jest jej przyjaciółka Dorota, zgarbiona dziewczyna z krzywymi zębami, która nigdy dotąd nie spotkała się z zainteresowaniem ze strony płci przeciwnej. Nastolatka będzie musiała zmierzyć się ze swoimi kompleksami i z tym, co zrobiła babci...
- Czego w życiu nienawidzisz najbardziej? - zapytał ją miękko.
- Dwóch słów: "kiedyś", bo to jakby deklaracja, że się nie umie umiejscowić w czasie, czyli zmyśla, i "na pewno", bo na tym świecie nic nie jest pewne - wyszeptała.
Ten, kto przeczytał "Ogon Kici", zastanawia się pewnie, jak potoczyły się dalej losy dziewczyny. Dowiadujemy się tego w tym tomie - Kicia i Natasza chodzą do klasy razem z Kamilą i Dorotą i każda z nich będzie opowiadać nam o swoich problemach. Dziewczyny bardzo się do siebie zbliżą i pokażą pewną niewygodną prawdę, od której często uciekamy: że często szukamy wytłumaczenia dla swojego złego postępowania, zaś ganimy takie samo u innych.
On zdradził? No zapomniał się, chłopaki tak mają. Ona zdradziła? Jak mogła, co za latawica! Ja zdradziłam? Jeśli już, to tego drugiego, w końcu pierwszego kocham... Ona rozbiła czyjąś rodzinę? Takie to się powinno wsadzać do więzienia. Moja koleżanka chce rozbić czyjąś rodzinę? Biedna, ona tylko się zakochała, przecież to nic złego, prawda? Jakie to prawdziwe - widzimy błędy tylko niektórych osób...
Jak możecie zauważyć, jest w tym tomie dużo o zdradach. Autorka ciągnie niewygodny temat, jaki wywołała w "Ogonie Kici" - w końcu współczuliśmy tej dziewczynie, a jednocześnie czytaliśmy z przerażeniem: co, gdyby ktoś taki pojawił się w życiu naszej rodziny? Czytając, miałam wrażenie, że bohaterowie sami siebie oszukują, że wszyscy oni są siebie warci. Momentami nie lubiłam już żadnego z nich. Ale czy powinnam?
Właściwie mogłabym już w tym momencie zakończyć tę recenzję, ale uznałam, że to dobry moment, aby powiedzieć Wam o czymś, co chodzi mi po głowie już od kilku poprzednich tomów. Autorka jest wielką fanką twórczości Jacka Kaczmarskiego. W każdym tomie znajdziemy odwołania do jego tekstów, nawet jako motta powieści. Do tej pory ograniczało się to jednak stricte do jego twórczości, dlatego nie zwróciłam na to szczególnej uwagi. Jednakże w "Kiedyś na pewno" jedną z drugoplanowych bohaterek jest Blanka Maria Kłosiewicz, autorka książki poświęconej właśnie Jackowi Kaczmarskiemu (zarówno Kłosiewicz, jak i jej powieść są wytworem wyobraźni Ewy Nowak). I ta oto Blanka nazywa Kaczmarskiego Bogiem. Naprawdę. I to multum razy. Dlaczego jednak tak mnie to zmartwiło?
Zwyczajnie nie mogę zgodzić się z tym, żeby jakiegokolwiek twórcę tak nazywać. Czy nie jest to trochę niedorzeczne? Zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę to, że książka powstała w roku 2007, czyli już przynajmniej od 10 lat znany był problem alkoholizmu Kaczmarskiego (źródło). A jest to jeszcze bardziej przykre, jeśli wie się o tym, co o samym Kaczmarskim mówiła (około 2017 roku) jego córka Patrycja Volny (którą możemy znać jako Lottę ze "Stulecia Winnych") - jak się okazuje, Kaczmarski jej matkę bił, przez co kobieta musiała schronić się razem z córką w domu samotnej matki (źródło). Oczywiście wiem, że pani Ewa Nowak w roku 2007 jeszcze nie mogła wiedzieć o tym, jak Jacek Kaczmarski traktował swoją rodzinę, ale jednak problem jego alkoholizmu był już znany - dlatego tak smutno czytało mi się te peany na cześć jego osoby.
A Wy co o tym wszystkim sądzicie? Może twórczość Kaczmarskiego do Was nie trafia, a może jesteście jego fanami? I wracając jeszcze bardziej do "Kiedyś na pewno" - czy zgadzacie się z tym, że "kiedyś" i "na pewno" to takie straszne słowa? ;)
http://arnikaczyta.blogspot.com/2021/10/czemu-to-widzisz-drzazge-w-oku-swego.html
Wspominałam Wam już kiedyś, że kiedy byłam w gimnazjum, przeczytałam serię miętową Ewy Nowak do "Ogona Kici" włącznie i na tym zakończyłam - gimnazjum się skończyło, a ja, pochłonięta licealnymi obowiązkami, jakoś o tej serii zapomniałam. Myśl o jej przeczytaniu wróciła do mnie jednak na studiach - zaczęłam czytać tę serię od początku i wreszcie osiągnęłam sukces - nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez książkę przebrnęłam całkiem szybko, jednak nie ma grubszego sensu. Wątki fabuły są czasami przerywane i nie mają dalszego rozwoju sytuacji. Co prawda jest to książka skierowana dla młodszych czytelników (może dlatego mój punkt widzenia ten książki jest inny).
Przez książkę przebrnęłam całkiem szybko, jednak nie ma grubszego sensu. Wątki fabuły są czasami przerywane i nie mają dalszego rozwoju sytuacji. Co prawda jest to książka skierowana dla młodszych czytelników (może dlatego mój punkt widzenia ten książki jest inny).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to(Odświeżając pamięć cudzymi opiniami, co walką jest straszną, jakbym czytała to sto lat temu) jedna ma problem, bo jest zbyt zajebista, a druga, bo nie jest. No błagam.
*Po latach nie została ze mną nawet ogólna koncepcja. Totalnie nijaka, niezapadająca w pamięć pozycja. Problemy nastolatek widać takie właśnie są.
(Odświeżając pamięć cudzymi opiniami, co walką jest straszną, jakbym czytała to sto lat temu) jedna ma problem, bo jest zbyt zajebista, a druga, bo nie jest. No błagam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to*Po latach nie została ze mną nawet ogólna koncepcja. Totalnie nijaka, niezapadająca w pamięć pozycja. Problemy nastolatek widać takie właśnie są.