pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Ocalić życie
Bohaterka tej książki, Maria Magdalena naszych czasów, przeszła piekło na ziemi. Przez całe lata cierpiała, coraz bardziej pogrążając się w rozpaczy. Coraz mocniej pragnęła śmierci, ponieważ sądziła,... Bohaterka tej książki, Maria Magdalena naszych czasów, przeszła piekło na ziemi. Przez całe lata cierpiała, coraz bardziej pogrążając się w rozpaczy. Coraz mocniej pragnęła śmierci, ponieważ sądziła, że tylko kres życia może ją wyzwolić z koszmaru. A jednak zwyciężyła: ocaliła nie tylko swe życie, lecz także swą duszę. Powieść porusza problemy molestowania, wiarołomstwa, rozwiązłości seksualnej. Wszyscy cierpimy i będziemy cierpieć z powodu rozmaitych rzeczy, które nas dręczą lęków, wątpliwości, samotności, nałogów. I wszyscy potrzebujemy ratunku. pokaż więcej.
Moja Biblioteczka

Opinie znajomych
Dyskusje o książce
Opinie czytelników
Książka jest niewątpliwie trudna w odbiorze. I specyficzna, o tak. Należy do tej grupy lektur, które czyta się po parę stron, a później długo się nad nimi rozmyśla. Miałam podobnie, dlatego całość szła mi niezwykle opornie.
Do tego szczególnego momentu; właśnie wtedy nastąpił punkt zwrotny.
Później zaczęło się to, co nazywam "mocnym wciągnięciem się w historię, czyli szalone latanie wzrokiem po tekście i pochłanianie wszystkiego po kolei aż do samego końca". I właściwie nie jestem pewna, czy to dobrze, czy wręcz odwrotnie. Niemniej, muszę powiedzieć, że po raz pierwszy nie byłam poirytowana akcją, która – według mnie – ciągle tylko przyśpiesza i nie da rady za nią zdążyć. Tym razem czułam się trochę inaczej; tak jakbym przeciekła do fabuły i z równym napięciem śledziła losy jej bohaterów, zachowując się tak jak oni, będąc nimi.
Zresztą, przełomem było jednak zakończenie, które Karen Kingsbury nam przedstawiła. Sama siebie zaskoczyłam, ponieważ pierwszy raz w życiu, gdy tylko dobiegł...
Trafiłam na tą książkę zupełnie przypadkowo. Po przeczytaniu krótkiej notki zdecydowałam, że to coś dla mnie-mądra książka, pozwalająca nieco inaczej spojrzeć na życie, pozwalająca w pewnym sensie stawać się lepszym człowiekiem. Od tej właśnie pozycji rozpoczęła się moja przygoda z twórczością Karen Kingsbury. Wszystkie jej książki są niesamowicie ciepłe i "niosą radość życia". Polecam gorąco!
Może tak powinno się podchodzić do tragicznych wydarzeń jakie nas spotkały?
Wybaczać? Przyjmować? Uważać, że nic nie dzieje się bez przyczyny, nawet gdy to, co nas dotknęło jest bardzo złe?
Nie wiem, to nie dla mnie. Wierzenie w to, że "Bóg tak chciał" może i pomaga, ale czy Bóg również chciał, dając wolną wolę, by było tylu złych ludzi? To już sprawa do osobistego rozważania, dość konfliktowego nawet, bo wiara to sprawa indywidualna każdego człowieka więc nie będę się w to zagłębiać.
Irytowała mnie ta książka. Być może dlatego, że mam problem z zaakceptowaniem zła jakie nas otacza, problem z zaakceptowaniem tego, że ból którego doświadczamy ma nas umocnić, bo "Bóg wie, co robi".
Książka mocno pompatyczna, zbyt podniosła o fatalnym zakończeniu.
Mozaika złożona z kilku bardzo podobnych do siebie historii. Nie powinnam może oceniać książki po jej okładce, ale prawdą jest, że miałam o tej powieści dość negatywne zdanie zanim jeszcze ją otworzyłam. Trzeba to głośno powiedzieć: okładka jest tragiczna. Uduchowiona, podrasowana photoshopem twarz, a pod spodem jak pięść w oko panorama miasta.
Ale dobrze, jestem ponad moje uprzedzenia. Przeczytam chociaż, co z tyłu napisało wydawnictwo. "Maria Magdalena naszych czasów"? Litości, błagam.
Jednak z braku laku i tak w końcu sięgnęłam po tę źle zapowiadającą się opowieść.
I szczerze powiedziawszy nie było tak źle. Czasem dostawałam szczękościsku czytając wydumane, grafomańskie frazy, rodem z powieści Daniel Steel. Ale chwilami dochodziłam do wniosku, że sama historia jest całkiem interesująca.
Oto mamy tę słynną "Marię Magdalenę naszych czasów" - przepiękną Mary Madison, kobietę sukcesu, która pomimo ciężkich życiowych doświadczeń jest w stanie przezwyciężyć demony swojego życia i nieść św...
Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.
,,Bohaterka tej książki, Maria Magdalena naszych czasów, przeszła piekło na ziemi. Przez całe lata cierpiała, coraz bardziej pogrążając się w rozpaczy. Coraz mocniej pragnęła śmierci, ponieważ sądziła, że tylko kres życia może ją wyzwolić z koszmaru. A jednak zwyciężyła: ocaliła nie tylko swoje życie, lecz także swoją duszę.
Powieść porusza problemy molestowania, wiarołomstwa, rozwiązłości seksualnej. Wszyscy cierpimy i będziemy cierpieć z powodu rozmaitych rzeczy, które nas dręczą - lęków, wątpliwości, samotności, nałogów. I wszyscy potrzebujemy ratunku.,,
Źródło : http://www.tolle.pl/pozycja/ocalic-zycie
Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.
Książka którą przeczytałam jednym tchem....
























