Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ocalić życie

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
POLWEN
data wydania
ISBN
9788375570380
liczba stron
430
kategoria
Literatura piękna
język
polski
typ
papier
7,01 (110 ocen i 16 opinii)

Opis książki

Bohaterka tej książki, Maria Magdalena naszych czasów, przeszła piekło na ziemi. Przez całe lata cierpiała, coraz bardziej pogrążając się w rozpaczy. Coraz mocniej pragnęła śmierci, ponieważ sądziła, że tylko kres życia może ją wyzwolić z koszmaru. A jednak zwyciężyła: ocaliła nie tylko swe życie, lecz także swą duszę. Powieść porusza problemy molestowania, wiarołomstwa, rozwiązłości...

Bohaterka tej książki, Maria Magdalena naszych czasów, przeszła piekło na ziemi. Przez całe lata cierpiała, coraz bardziej pogrążając się w rozpaczy. Coraz mocniej pragnęła śmierci, ponieważ sądziła, że tylko kres życia może ją wyzwolić z koszmaru. A jednak zwyciężyła: ocaliła nie tylko swe życie, lecz także swą duszę. Powieść porusza problemy molestowania, wiarołomstwa, rozwiązłości seksualnej. Wszyscy cierpimy i będziemy cierpieć z powodu rozmaitych rzeczy, które nas dręczą lęków, wątpliwości, samotności, nałogów. I wszyscy potrzebujemy ratunku.

 

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1009
Ewe25 | 2011-06-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

Książka jest niewątpliwie trudna w odbiorze. I specyficzna, o tak. Należy do tej grupy lektur, które czyta się po parę stron, a później długo się nad nimi rozmyśla. Miałam podobnie, dlatego całość szła mi niezwykle opornie.
Do tego szczególnego momentu; właśnie wtedy nastąpił punkt zwrotny.
Później zaczęło się to, co nazywam "mocnym wciągnięciem się w historię, czyli szalone latanie wzrokiem po tekście i pochłanianie wszystkiego po kolei aż do samego końca". I właściwie nie jestem pewna, czy to dobrze, czy wręcz odwrotnie. Niemniej, muszę powiedzieć, że po raz pierwszy nie byłam poirytowana akcją, która – według mnie – ciągle tylko przyśpiesza i nie da rady za nią zdążyć. Tym razem czułam się trochę inaczej; tak jakbym przeciekła do fabuły i z równym napięciem śledziła losy jej bohaterów, zachowując się tak jak oni, będąc nimi.
Zresztą, przełomem było jednak zakończenie, które Karen Kingsbury nam przedstawiła. Sama siebie zaskoczyłam, ponieważ pierwszy raz w życiu, gdy tylko...

książek: 427
alabe | 2012-07-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 października 2011

Może tak powinno się podchodzić do tragicznych wydarzeń jakie nas spotkały?
Wybaczać? Przyjmować? Uważać, że nic nie dzieje się bez przyczyny, nawet gdy to, co nas dotknęło jest bardzo złe?
Nie wiem, to nie dla mnie. Wierzenie w to, że "Bóg tak chciał" może i pomaga, ale czy Bóg również chciał, dając wolną wolę, by było tylu złych ludzi? To już sprawa do osobistego rozważania, dość konfliktowego nawet, bo wiara to sprawa indywidualna każdego człowieka więc nie będę się w to zagłębiać.
Irytowała mnie ta książka. Być może dlatego, że mam problem z zaakceptowaniem zła jakie nas otacza, problem z zaakceptowaniem tego, że ból którego doświadczamy ma nas umocnić, bo "Bóg wie, co robi".

Książka mocno pompatyczna, zbyt podniosła o fatalnym zakończeniu.

książek: 149
Edyta | 2011-08-05
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 2010 rok

Trafiłam na tą książkę zupełnie przypadkowo. Po przeczytaniu krótkiej notki zdecydowałam, że to coś dla mnie-mądra książka, pozwalająca nieco inaczej spojrzeć na życie, pozwalająca w pewnym sensie stawać się lepszym człowiekiem. Od tej właśnie pozycji rozpoczęła się moja przygoda z twórczością Karen Kingsbury. Wszystkie jej książki są niesamowicie ciepłe i "niosą radość życia". Polecam gorąco!

książek: 164
andria | 2014-08-11
Przeczytana: sierpień 2014

Bardzo przejmująca lektura…. momentami leciały mi łzy. O okrucieństwie, do którego jest zdolny człowiek. O tym, że tylko dzięki Bożej miłości możemy wyjść nawet z największej zapaści duchowej, z największego „bagna”. Potwierdza, że najgorsze zło Bóg może zamienić w dobro.

książek: 201
Katarzyna | 2015-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 marca 2015

Hmm... Czyta się długo, nie ma chwytnych scen jak w romansach jednak przekaz jaki niesie ze sobą jest wystarczającym powodem, żeby po nią sięgnąć. I mimo mozolnego początku warto dotrwać do końca, bo zakończenie jest najlepsze. Aby pojąc sens książki, należy przeczytać ją od a do z i tego życzę wszystkim, którzy wezmą ją do ręki. Nie rezygnujcie po paru pierwszych stronach, dotrwajcie do końca, warto :)

książek: 226
Agnieszka | 2013-12-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 grudnia 2013

Po raz drugi przeczytana. Dramatyczna historia. Polecam

książek: 92
karka0912 | 2014-12-27
Na półkach: Przeczytane

Podobno dla niektórych osób ta książka była wstrząsem i po prostu zmieniła życie, widzenie na świat i na Boga. Czytałam, że autorka swoimi książkami przybliża ludzi do Boga. Nie wiem czemu mnie książka nie poruszyła. Może, dlatego że już dość sie naczytałam o nieszcześliwych rodzinach, o narkomanach, o prostytucji o śmierci, gwałtach. Historie, które wymyśliła pani Karen oczywiście mogłyby być oparte na prawdziwych wydarzeniach, bo czesto słyszy sie o takich okropnościach. Przyznam sie, że czasem zakreciła mi sie łza w oku, ale no bez przesady, nie zmieniła mojego życia!

Książka opowiada o Marii, która mimo swoich traumatycznych przeżyć zdołała odnaleźć droge do Boga. Cały czas wierzyła, że Bóg ma dla niej specjalne zadanie, i że musi sie wycierpieć, aby zaznać bożej miłości. Cóż, w końcu ją znalazła i od tamtej pory pomaga kobietą, które znajdują sie w podobnej sytuacji, w jakiej była kiedyś ona.

Nie wiem także, czemu ludzie piszą, że ta ksiażka jest bardzo trudna w odbiorze......

książek: 958
alouette | 2012-09-22
Na półkach: Przeczytane

Mozaika złożona z kilku bardzo podobnych do siebie historii. Nie powinnam może oceniać książki po jej okładce, ale prawdą jest, że miałam o tej powieści dość negatywne zdanie zanim jeszcze ją otworzyłam. Trzeba to głośno powiedzieć: okładka jest tragiczna. Uduchowiona, podrasowana photoshopem twarz, a pod spodem jak pięść w oko panorama miasta.
Ale dobrze, jestem ponad moje uprzedzenia. Przeczytam chociaż, co z tyłu napisało wydawnictwo. "Maria Magdalena naszych czasów"? Litości, błagam.
Jednak z braku laku i tak w końcu sięgnęłam po tę źle zapowiadającą się opowieść.
I szczerze powiedziawszy nie było tak źle. Czasem dostawałam szczękościsku czytając wydumane, grafomańskie frazy, rodem z powieści Daniel Steel. Ale chwilami dochodziłam do wniosku, że sama historia jest całkiem interesująca.
Oto mamy tę słynną "Marię Magdalenę naszych czasów" - przepiękną Mary Madison, kobietę sukcesu, która pomimo ciężkich życiowych doświadczeń jest w stanie przezwyciężyć demony swojego życia i...

książek: 1020

Jestem mega pozytywnie zaskoczona tą książką.
Jak tylko przeczytałam pierwsze strony, pomyślałam "Oho, będzie pierdu pierdu o Bogu i jaki On nie cudowny." Nie zrozumcie mnie źle. Jestem wierzącą osobą, ale takich książek nie trawię i tyle.
Ale dałam szansę i nie żałuje.
W niektórych momentach historii Mary i Emmy miałam łzy w oczach. Bardzo poruszyły mnie ich historie, chociaż są raczej zmyślone. Nie widziałam żadnego potwierdzenia, że ta książka jest na faktach. Może i to lepiej, że to nie na faktach, bo straszne rzeczy przytrafiły się bohaterkom.
Wiara w Boga bardzo im pomogła. Może sam fakt wiary w kogoś, bądź coś daje ludziom niezwykłą odwagę oraz siłę, dzięki której potrafimy wyjść z ciężkiej sytuacji.
W tej książce widać, że osobie, która się zgubiła lub przeszła piekła na ziemi, może pomóc osoba, która sama to przeszła i wygrała.

książek: 991
jolitta | 2014-12-06
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 06 grudnia 2014

Specyficzna, ciekawa książka. Bardzo trudna w odbiorze.
Nie jest to moja pierwsza powieść tej autorki, jednak "Ocalić życie" wywarło na mnie najmniejsze wrażenie. Mówiąc bardzo prosto: nie podobała mi się, inne jej powieści bardziej do mnie trafiały, niż ta pozycja. Na zaletę "Ocalić życie" mogę powiedzieć, że porusza trudne kwestie i daje sporo do przemyśleń. Jednak mnie osobiście brakowało czegoś, takiego dopełnienia.


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Antoni Libera
    66. rocznica
    urodzin
    Gdyby nie było kiczu, nie byłoby wielkiej sztuki. Gdyby nie było grzechu, nie byłoby i życia.
  • Pierre Lemaitre
    64. rocznica
    urodzin
    To zawsze błąd mieć rację zbyt wcześnie.
  • Sven Hassel
    98. rocznica
    urodzin
    - Taka jest wola Boga. Jeśli wojna nie zabija, to nie jest to wojna. Misja, na którą was wysyłam, bez wątpienia skończy się śmiercią. Ale będzie to śmierć żołnierska. Honorowa śmierć.
    - No to, kurwa, hurra. - mruknął Mały głośno.
  • Katarzyna Rygiel
    40. rocznica
    urodzin
    Szczerość wymaga odwagi, może dlatego nie cieszy się popularnością.
  • Kazimierz Smoleń
    95. rocznica
    urodzin
  • George Gordon Byron
    191. rocznica
    śmierci
    Bo choć dla czasu staje się nicością, ona jest dla mnie całą wiecznością.
  • Jerzy Andrzejewski
    32. rocznica
    śmierci
    Każdy na ziemi ma takie niebo, czyściec i piekło, na jakie zasługuje.
  • Daphne du Maurier
    26. rocznica
    śmierci
    Szczęście nie jest wartością, którą można ocenić, jest to sposób myślenia, stan umysłu.
  • James Graham Ballard
    6. rocznica
    śmierci
    (...) Rola pisarza, jego upoważnienie i koncesja na tworzenie uległy radykalnej przemianie (...) W pewnym sensie pisarz niczego już nie wie. Nie ma żadnego moralnego prawa do narzucania czegokolwiek. Jego rola sprowadza się obecnie do zaproponowania czytelnikowi wytworu swojej wyobraźni, zbioru opcj... pokaż więcej
  • Tadeusz Rittner
    94. rocznica
    śmierci
  • Jonasz Kofta
    27. rocznica
    śmierci
    Żeby coś się zdarzyło
    Żeby mogło się zdarzyć
    I zjawiła się miłość
    Trzeba marzyć
  • Ladislav Klíma
    87. rocznica
    śmierci
    Czyż człowiek bardziej od czegokolwiek co przynależy rzeczywistości nie kocha cieni, iluzji, widm?
  • Karol Darwin
    133. rocznica
    śmierci
    Wiele małp lubi bardzo herbatę, kawę i napoje alkoholowe oraz, co sam zaobserwowałem, z przyjemnością pali tytoń.
  • Kamil Giżycki
    47. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd