Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W cieniu zdarzeń

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,61 (104 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
17
7
42
6
25
5
13
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Skyggedåd
data wydania
ISBN
9788378397625
liczba stron
344
słowa kluczowe
literatura norweska,
język
polski
dodała
Barbara

W deszczowe piątkowe popołudnie w lipcu 2011 roku ośmioletni jedynak Sander Mohr umiera we własnym domu. Rodzice są zdruzgotani. Inger Johanne Vik, psycholog zajmująca się kryminalistyką, uważa, podobnie jak wszyscy inni, że chłopczyk zginął na skutek tragicznego wypadku. Jedynie młodziutki Henrik Holme, policjant, który zaledwie przed sześcioma tygodniami ukończył szkołę, zaczyna podejrzewać,...

W deszczowe piątkowe popołudnie w lipcu 2011 roku ośmioletni jedynak Sander Mohr umiera we własnym domu. Rodzice są zdruzgotani. Inger Johanne Vik, psycholog zajmująca się kryminalistyką, uważa, podobnie jak wszyscy inni, że chłopczyk zginął na skutek tragicznego wypadku. Jedynie młodziutki Henrik Holme, policjant, który zaledwie przed sześcioma tygodniami ukończył szkołę, zaczyna podejrzewać, że być może nie wszystko wyglądało tak kolorowo w zamożnej i pozornie świetnie funkcjonującej rodzinie mieszkającej pod jednym z najlepszych adresów w Oslo. Bez doświadczenia, za to z ogromną siłą woli i intuicją angażuje Inger Johanne w śledztwo, które przynosi nieoczekiwany wynik. W cieniu narodowej katastrofy na wyspie Utøya, która dotknęła Norwegię w dniu śmierci Sandra, tych dwoje usiłuje rozwikłać najbrudniejsze tajemnice rodziny chłopca. Pogoń za prawdą o śmierci ośmiolatka staje się brutalną konfrontacją z uprzedzeniami i znieczulicą, ze wstydem, upokorzeniem i kłamstwami...

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl

źródło okładki: http://www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 154

Książka Anne Holt „W cieniu zdarzeń” przełamała moją złą passę. Nie miałam dotąd okazji przeczytać skandynawskiego kryminału, który by mnie nie znudził. Wiem, że narażam się w tej chwili fanom norweskich i szwedzkich kryminałów, ale taka jest prawda. Nie dałam się do tej pory wciągnąć w opowieści o świecie przestępczym najspokojniejszych krajów Europy. Zawsze czułam, że historie te mają w sobie więcej z tęsknoty za sensacją i tragedią w lokalnym wydaniu, aniżeli z opowieści kryminalnych na tyle realnych dla danej kultury, abym mogła w nie uwierzyć.


Powieść „W cieniu zdarzeń” skutecznie zmieniła moje podejście do tego rodzaju literatury. Okazało się bowiem, że także Norwegowie mogą tworzyć realistyczne obrazki kryminalne, tylko trzeba się do tego przyłożyć i wiedzieć, o czym się pisze. Holt bezspornie wie – w końcu była reporterką, adwokatem i ministrem sprawiedliwości w Norwegii. Lokalny świat zbrodni poznała od podszewki, dlatego teraz tak umiejętnie tworzy z niego tło dla swoich powieści.

Pora na wyznanie: jestem recenzentem specyficznym. Gdy pojawia się hasło „powieść kryminalna”, biorę ją do siebie bez zapoznawania się z opisem na okładce. Pozwalam powieści się zaskoczyć. W końcu nie wybieram książek dla przyjemności, ale jest to pewnego rodzaju praca. Piszę recenzje wszystkich kryminałów, jakie uda mi się wyłapać z listy dostępnych pozycji. Nie zawsze musi się trafić coś dobrego. Wy zapewne tak nie działacie, dlatego zdradzę Wam tyle z fabuły, ile zmieściło się na okładce. Stracicie tylko tyle, ile sam wydawca postanowił ujawnić, ale może dacie się przekonać do lektury. Równocześnie muszę przyznać, że to właśnie brak wiedzy na temat zdarzeń, które dla głównej fabuły tworzą tytułowy „cień”, przyniósł mi najwięcej przyjemności z lektury. Wielkim zaskoczeniem (pozytywnym rzecz jasna) okazało się dla mnie to, z jaką finezją Holt wpisała prawdziwe wydarzenia w swoją powieść. W czym rzecz? Już tłumaczę. Ośmioletni chłopiec umiera we własnym domu. Wydaje się, że zmarł przypadkiem, w wyniku zbytniej pobudliwości, której rodzice nie potrafili okiełznać. Trudno jest podejrzewać, że mogło być inaczej. Rodzice Sandera Mohra uchodzą za dobrych ludzi. Nikomu nie przychodzi do głowy, że mogliby skrzywdzić własne dziecko. Dramat rodzinny rozgrywa się na tle narodowego kryzysu – oto na wyspie Utøya dochodzi do masakry, w wyniku której dziesiątki niewinnych ludzi tracą życie. Norweska policja zostaje postawiona na równe nogi. Każdy, kto może się przydać, zostaje skierowany do sprawy masakry. Sprawa śmierci Sandera Mohra przypada w udziale młodemu, niedoświadczonemu policjantowi, który szybko orientuje się, że dzieciństwo chłopca nie było tak kolorowe, jak się wszystkim wydawało.

„W cieniu zdarzeń” to książka nie tyle kryminalna, chociaż rzecz jasna wątków kryminalnych w niej nie brakuje, co studium dwóch przypadków. Rodzinnej tragedii, w której nikt nie jest bez winy i społecznego odbioru masowej masakry, jakiej dopuścił się w 2011 roku Anders Breivik. Holt doskonale radzi sobie z ukazaniem sposobu zachowania się Norwegów w świetle narodowej tragedii. Pokazuje ludzki niepokój, niedowierzanie, niekiedy zaś oderwanie od problemu, niewiedzę i obojętność. Jasno daje także do zrozumienia, że wielkość zdarzenia nie ma znaczenia. Że ludzka śmierć zawsze będzie śmiercią, bez względu na to, czy dotknęła jednej czy kilkudziesięciu osób. Warto także powiedzieć, że „W cieniu zdarzeń” porusza tematy, o których się często milczy, tematy, które między innymi w Norwegii wydają się nie istnieć. Niestety, problematyka książki jest w dużej mierze uniwersalna. Ślepota na ludzkie nieszczęścia objawia się w każdej kulturze i w każdym społeczeństwie. Holt się z nią rozprawia po mistrzowsku. Nie milczy, ale głośno mówi o tym, z czym sama prawdopodobnie musiała się stykać przez lata swojej pracy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Julia zaczyna od nowa

Nieciekawa i banalna. Napisana bez polotu. Bohaterowie nijacy, płascy i jacyś tacy mało sympatyczni. Za dużo wulgaryzmów (wypowiadanych głównie przez...

zgłoś błąd zgłoś błąd