Gdzie kończy się cisza?

Tłumaczenie: Janusz Ochab
Seria: Kobieca strona thrillera
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,15 (305 ocen i 72 opinie) Zobacz oceny
10
22
9
21
8
74
7
88
6
72
5
22
4
5
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Accident
data wydania
ISBN
9788378397656
liczba stron
424
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Barbara

Dokąd ma uciec córka obciążona sekretem, który ją zabija? Co ma zrobić matka, której dziecko próbowało odebrać sobie życie? Susan Jackson ma kochającą rodzinę i piękny dom, a jej życie wydaje się szczęśliwe i poukładane, lecz gdy Charlotte, jej nastoletnia córka, wbiega pod autobus i zapada w śpiączkę, Susan musi przewartościować swoje spojrzenie na świat. Szukając przyczyn próby samobójczej...

Dokąd ma uciec córka obciążona sekretem, który ją zabija? Co ma zrobić matka, której dziecko próbowało odebrać sobie życie?

Susan Jackson ma kochającą rodzinę i piękny dom, a jej życie wydaje się szczęśliwe i poukładane, lecz gdy Charlotte, jej nastoletnia córka, wbiega pod autobus i zapada w śpiączkę, Susan musi przewartościować swoje spojrzenie na świat. Szukając przyczyn próby samobójczej córki, Susan odkrywa w jej pamiętniku wzmiankę o jakiejś przerażającej tajemnicy. Zaczyna prywatne śledztwo i trafia do mrocznego świata, o którego istnieniu nie miała nawet pojęcia…

Na ile rodzic może poznać swoje dziecko i co może zrobić, by w pełni mu ufało? Jak bardzo nierozwiązane sprawy z przeszłości mogą wpłynąć na życie człowieka po latach?

 

źródło opisu: www.proszynski.pl

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1136
Ewa | 2015-08-24
Przeczytana: sierpień 2015

Matka i córka. Pierwotna więź, wydaje się najsilniejsza na świecie. Chyba każda mała dziewczynka chce być taka jak jej mama. To z nią za rękę poznaje świat, do niej się uśmiecha i wyznaje miłość każdego dnia. Niestety (a może stety) lata mijają i dochodzi do pewnego przewartościowania poglądów. Mamina królewna staje się podlotkiem, wreszcie – nastolatką. Często zamkniętą w sobie, zbuntowaną, niechętną rzeczywistości. Dziewczyną, dla której rozmowa z rodzicielką przestaje być najważniejsza na świecie, która posiada swój świat i swoje grono znajomych, do którego rodzice nie mają już wstępu. Dość standardowy scenariusz ? Być może.

Sue kocha Charlotte ponad wszystko. Jest jej jedynym dzieckiem, za które oddałaby życie. I mimo iż ich wzajemne relacje nie należą do najcieplejszych wie, że tak naprawdę w głębi serca córka ją kocha. I kiedy pewnego dnia nastolatka wracając ze szkoły rzuca się pod nadjeżdżający autobus od razu zdaje sobie sprawę iż całe to zdarzenie było nieprzypadkowe. Nie jest to nieszczęśliwy wypadek, a próba samobójcza. I mimo że całe otoczenie kobiety próbuje jej wytłumaczyć iż jej tok myślenia jest błędny ona nie ustaje w swoim własnym, prywatnym śledztwie. Do czego ją to doprowadzi..?

W książce narracja przebiega dwutorowo. Z jednej strony akcja dzieje się w teraźniejszości, na przestrzeni kilku dni od tragicznych zdarzeń jakie dotknęły Charlotte i Sue, zaś z drugiej – cofamy się w przeszłość, do początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy to przyszła szczęśliwa żona i matka przeżyła gehennę u boku rzekomo zakochanego w niej Jamesa, który więził ją w swoim domu, był chorobliwie zazdrosny oraz maltretował psychicznie i fizycznie. Efektem tych zajść jest depresja pourazowa, z którą przez długie lata zmagała się główna bohaterka. Oba te ciągi narracyjne są z sobą nierozerwalnie związane a opisywane zdarzenia wiodą do rozwiązania zagadki.
Są pozycje, w których aż chce się przewracać kolejne strony (w moim przypadku – naciskać przycisk w czytniku odsyłający na kolejną stronę). „Gdzie kończy się cisza” dla mnie właśnie do takich lektur należy. I mimo iż z całą pewnością można powiedzieć, iż zakończenie do pewnego stopnia dało się przewidzieć i tak książka dla mnie na klimat. Autorka umiejętnie oddała odczucia towarzyszące matce, której dziecku stała się krzywda – tą bezradność, samotność i poczucie ogólnej beznadziei. Biorąc pod uwagę fakt, iż wcześniej głównej bohaterce wskutek traumatycznych przeżyć towarzyszyła depresja pourazowa członkowie jej rodziny nie do końca chcą dać wiarę jej przeczuciom. Widać także, do jakich poświęceń może posunąć się kobieta pragnąca ponad wszystko dobra swojej córki.

Polecam. Szczerze. Matkom, córkom, kobietom. Wszystkim. Jest tu element napięcia, jest całe spektrum uczuć, są dreszcze. Naprawdę warto !

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pozdrowienia z Korei. Uczyłam dzieci północnokoreańskich elit

Nie wiem dlaczego, ale nigdy specjalnie nie interesowałam się Koreą Północną. Tym razem jednak mocno zaintrygował mnie tytuł książki. Czytając, miałam...

zgłoś błąd zgłoś błąd