Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zapach truskawek. Rodzinne opowieści

Wydawnictwo: Black Publishing
7,63 (89 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
15
8
18
7
19
6
15
5
5
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375367331
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Gdy byłam dzieckiem, pierwszy kęs robiłam z zamkniętymi oczami, by lepiej poczuć smak potrawy. Od zawsze uwielbiałam jeść, rozmawiać o jedzeniu, przygotowywać je, a z czasem zaczęłam też o nim pisać, a nawet je fotografować. Książka, którą napisałam, to właśnie taki pachnący, przepełniony smakami zbiór opowieści. Zaglądam w niej do kuchni mamy, piekę szarlotkę z babcią Marysią, idę na targ z...

Gdy byłam dzieckiem, pierwszy kęs robiłam z zamkniętymi oczami, by lepiej poczuć smak potrawy. Od zawsze uwielbiałam jeść, rozmawiać o jedzeniu, przygotowywać je, a z czasem zaczęłam też o nim pisać, a nawet je fotografować.

Książka, którą napisałam, to właśnie taki pachnący, przepełniony smakami zbiór opowieści. Zaglądam w niej do kuchni mamy, piekę szarlotkę z babcią Marysią, idę na targ z babcią Anią, wygrzewam się na słońcu z prababcią Janinką, ale i szperam w spiżarni Lucyny Ćwierczakiewicz oraz piekę wielkanocną babę z Marią Disslową. Wszystkie moje wspomnienia mają konkretny smak, dlatego zależało mi, by każde z nich wieńczył przepis. Dzięki recepturom moja opowieść staje się kompletna, a książkę można traktować jako zbiór historii o przeszłości, ale również jako źródło inspiracji w kuchni.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Black Publishing, 2014

źródło okładki: http://blackpublishing.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (303)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2518
onika | 2015-08-08
Na półkach: Przeczytane, Czytadła
Przeczytana: sierpień 2015

Zacznę od tego, że rzeczą, która w głównej mierze zaważyła na moim odbiorze tej publikacji, jest to, że po prostu organicznie nie znoszę gotować. Wykonywanie jakichkolwiek czynności związanych z przygotowywaniem jedzenie generuje we mnie taki poziom nieszczęścia, że to zakrawa na cud, iż potrawy, które wychodzą z moich rąk, dają się zjeść i często są określane mianem „smaczne”. Jeść uwielbiam, ale szczerze mówiąc, gdyby ktoś mi zaproponował eksperymentalne wszczepienie chlorofilu pod skórę, bez zastanowienia poddałabym się takiemu zabiegowi.

Uprawiam tutaj tę prywatę, ponieważ chcę się troszkę wytłumaczyć z mojego odbioru „Zapachu truskawek” – ta książka jest po prostu nie dla mnie. Pani Anna jest fascynatką gotowania i jedzenia. Jest też zakochana w swojej rodzinie i ma pewien rys ekshibicjonistyczny, który cechuje na ogół osoby nieśmiałe. No i miała marzenie – chciała napisać książkę. No i wyszło to coś, co istotnie ma formę książki.

Ułożone porami roku wspomnienia autorki,...

książek: 1347
Wioleta Sadowska | 2014-07-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 lipca 2014

"Jedni segregują swe wspomnienia za pomocą piosenek, które słyszeli w danym miejscu, inni wracają do przeszłości pod wpływem zapachów, a jeszcze inni cofają się w czasie dzięki smakom".

Chyba polubię gotowanie, a czas spędzony w kuchni na eksperymentowaniu różnorakich potraw, nie będzie dla mnie czasem straconym. A wszystko to przez książki, które co jakiś czas oswajają mnie z myślą, że gotowanie może być inspirujące. Najpierw cykl o Prowincji autorstwa Katarzyny Enerlich, a następnie książka Katarzyny Archimowicz pt. "Miłość w Burzanach". Od dzisiaj do tak szanownego grona dołącza również dzieło Anny Włodarczyk – kobiety, której książka po prostu smakuje.

Anna Włodarczyk urodziła się w 1984 r. w Łodzi, dorastała zaś na Mazowszu. Z wykształcenia jest prawniczką. W 2007 r. założyła bloga "Strawberries from Poland", na którym znajdują ujście jej trzy pasje: pisanie, gotowanie i fotografowanie. W magazynach i na portalach internetowych można znaleźć również jej artykuły. Anna...

książek: 1280
eduko7 | 2015-05-30
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 10 lutego 2015

Mmmm. Jaka smakowita, pachnąca książka! Można się nią delektować, smakując strona po stronie, rozdział po rozdziale, albo można zgotować sobie prawdziwą ucztę, mając przy tym pewność, że nie grozi nam po niej zgaga ani niestrawność. Przy lutowej pogodzie przyniosła zapach wiosennej, letniej i jesiennej kuchni. Przyniosła również zapach świątecznych pierniczków. Przepisy wybrane i na pewno będą wypróbowane. Mnie Autorka urzekła też zamiłowaniem do wyszukiwania kulinarnych perełek z dawnych czasów oraz umiejętnością przeplatania tradycyjnej kuchni i nowych pomysłów.

książek: 3587

Celebracja zatrzymanych chwil z życia rodzinnego, czasu spędzanego w kuchni z bliskimi oraz gośćmi, wszystkimi tymi, którzy wypełniają ramy rodziny Pani Anny. Wspomnienia na każda porę roku oraz przepisem kończący się każdy króciutki rozdział.

Lubie gotować, kocham, gdy dom przenikają różne zapachy (byle nie te ostre przypalenizny czy mocno rozgrzanego tłuszczu feee) i choć nie znoszę zabawy w wypieki, całego tego babrania to w okolicy świątecznej zbieram się do tego, żeby potem nie żałować, iż nie dostarczyłam własnemu nosowi tych niezatartych wspomnień, że oto uroczysty czas niebawem nastanie. Najpiękniej wszystko pachnie jesienią i zimą, w głownej mierze z uwagi na zewnętrzne temperatury. Latem i tak wszystko zostanie przytłoczone przez upał, czasem ostry zapach potraw będzie bardziej męczący niż sycący nasze powonienie. Zmienia się też nasza chęć na rodzaj posiłków i to co maja za zadaniem dostarczyć organizmowi. Ale już na jesień można zacząć szaleć z mocniejszymi zapachami,...

książek: 333
Sorsha | 2014-05-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 maja 2014

Książka niesamowicie magiczna, bardzo ciepła i, można rzec, o każdej porze roku pachnąca czymś innym, nie tylko truskawkami.

Blog pani Ani śledziłam od jakiegoś czasu, przede wszystkim dlatego, gdyż sama jestem miłośniczką kuchni. Zakup jej książki był dla mnie więc tylko kwestią czasu. Nie pożałowałam, aczkolwiek trzeba przyznać, że nie była to pozycja, która wciągnęła mnie do tego stopnia, że przeczytałam ją jednym tchem od deski do deski. "Zapach truskawek" to taka jakby gawęda - podzielona na cztery części odpowiadające czterem porom roku, króciutkie rozdziały, każdy stanowiący odrębną opowieść z kuchnią na pierwszym planie lub w tle. Przyjemnie się ją czyta, kiedy postanowimy na godzinkę oderwać się od rzeczywistości i zanurzyć we wspaniałym świecie smaków i aromatów. Autorka w zapierający dech w piersiach sposób opowiada o swojej pasji. W opowieści o rodzinie wplata wątki kulinarne, w opowieści o kulinariach wplata wątki rodzinne - widać, że rodzina i kuchnia to dwie miłości...

książek: 1027
anetapzn | 2014-07-07
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 07 lipca 2014

Zapach truskawek, to pierwsza książka Anny Włodarczyk, ale mam nadzieję, że nie ostatnia. Jest to zbiór niezwykłych opowieści, które podzielone są na pory roku. Obok świetnie opisanych historii z życia wziętych znajdują się liczne przepisy na wspaniale dania ozdobione zdjęciami. Każda z opisanych w książce historii dotyczy kogoś z konkretnej rodziny, rodziny autorki. Śledzimy więc losy cioć, wujków, dziadków, rodziców, poznajemy ich smutki i radości oraz życie na przestrzeni lat.Z każdej opowieści wyziera mnóstwo serca, uczuć i przywiązania, którym obdarzają siebie nawzajem bohaterowie.
W trakcie lektury wiele razy uśmiechałam się pod nosem, wiele razy też smuciłam, ale i płakałam ze śmiechu, a kilkakrotnie także z rozrzewnieniem pomyślałam - u mnie było tak samo. Te wspomnienia, które są zbieżne z tymi opisanymi przez autorkę, dotyczą głównie dzieciństwa. Oj chętnie wróciłabym do tamtych czasów.
Zapach truskawek, to opowieść magiczna, ciepła, pełna takiego swoistego balsamu na...

książek: 226
Colette | 2014-07-24
Przeczytana: 24 lipca 2014

Pozwolę sobie zacytować jeden z wielu trafnych i moich ulubionych fragmentów tej książki:

"[...] gdy wsiąka się w lekturę tak mocno, że można zapomnieć o całym świecie, a umysłem kieruje tylko podekscytowanie nakazujące pochłaniać kolejne stronice. Niedługo potem poznałam też uczucie smutku po przeczytaniu ostatniego zdania książki."

I tego właśnie doświadczyłam dzisiejszego wieczoru, uczucia smutku.
Jeszcze gorszym jest to, że jest to jedyna książka p. Anny Włodarczyk. Pozostaje mieć nadzieję, że nie ostatnia.

Dawno nie zdarzyło mi się przeczytać czegoś równie pięknego. Dla mnie ta książka jest arcydziełem, bo w tym trudnym dla mnie w życiu czasie, uratowała mi życie i dała nadzieję.

Z całego serca polecam ją wszystkim czytelnikom, bądźcie pewni, że czas poświęcony tym 346 stronom nie będzie zmarnowany.

książek: 1587
Klameczka | 2014-05-23
Przeczytana: 18 maja 2014

Na książkę Anny Włodarczyk „Zapach truskawek. Rodzinne opowieści” czekałam z niecierpliwością. Ania prowadzi bloga strawberriesfrompoland.com , a teraz spełniło się jej marzenie i wydała książkę. Blog Ani znam i często na nim bywam. Byłam ciekawa jak wypadła książka i nie zawiodłam się. Anna Włodarczyk to nie tylko blogerka i autorka książki, to mieszkająca w Gdańsku prawniczka. Jak sama o sobie mówi, jest pasjonatką pisania, fotografii i gotowania.
Miałam szlachetne zamiary usiąść wygodnie w fotelu i delektować się każdą stroną. Nie udało mi się. „Pożarłam” ZAPACH TRUSKAWEK natychmiast. Czytałam i zachłystywałam się każdym słowem. Kiedy z wypiekami skończyłam zamknęłam ostatnią stronę , postanowiłam, „dobrze, teraz zrobię to bardziej po ludzku” i przeczytałam ją drugi raz. I zanosi się na to, że chyba rozpocznę kolejny raz.
Zastanawiałam się do jakiego gatunku można zaliczyć tę książkę. Z pewnością jest to literatura kobieca. Jest to też zbiór osobistych wspomnień autorki....

książek: 679
wiedźma | 2014-08-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 lipca 2014

Klimatyczna opowieść, pełna smaków, zapachów, emocji i wspomnień o najróżniejszym stopniu apetyczności. Wszystkich jednakowo niezbędnych, aby uzyskać barwne i wiarygodne odbicie ludzkiego życia, postrzeganego przez pryzmat zmysłów. Poza tym jak przyjemnie czyta się książkę blogerki kulinarnej, niebędącą li tylko zbiorem przepisów! [Nie, żebym miała cokolwiek przeciwko książkom kucharskim]. Za to należy się Autorce duży plus.

Zarzuty? Właściwie mam tylko jeden: jakkolwiek lektura "Zapachu truskawek" dostarczyła mi wiele przyjemności - przywołując jednocześnie kilka moich prywatnych wspomnień kulinarnych - to w pewnym momencie zaczęła nużyć. Za dużo jednakowobrzmiących historii, opowiadanych tym samym, jednostajnym głosem. Czyli w praktyce: w miarę kartkowania publikacji okazywało się, że jej największa zaleta (czyli lekkie pióro twórczyni, zmysłowość i autentyczność) z czasem zaczęła zmieniać się w wadę.
Wierzę jednak, że ów mankament leży przede wszystkim po stronie tej konkretnej...

książek: 545
Erised | 2014-05-08
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 24 kwietnia 2014

Nie ma co ukrywać, że kupiłam tę książkę ze względu na sentyment do "Strawberries from Poland", który zawsze uważałam za skądinąd przyjemny, nieco oderwany od rzeczywistości blog. I książka Anny Włodarczyk też taka jest. Nie powiedziałabym, że jest ciepła - nie, raczej zamyślona a próby nadania różnym wydarzeniom owego "ciepła" poszukiwanego w książkach wspomnieniowych pozostają na moje oko próbami, jakby autorce było jeszcze wciąż żal niektórych rzeczy, jeszcze nie uleżały się w niej całkiem. Jej achronologiczność (bo wspomnienia poukładane są porami roku) właśnie wzmacnia to poczucie oderwania, niektóre osoby i miejsca najpierw się pojawiają a potem zostają przedstawione, dzieciństwo miesza się z teraźniejszością. Ale dzięki temu można tę książkę otworzyć gdziekolwiek i czytać z równą przyjemnością jak by się ją czytało od początku.
Jeżeli chodzi o styl to uważam, że trąci taką szkolną gorliwością, taką potrzebą układania długich okrągłych zdań, plastycznych, emocjonalnych. Ten...

zobacz kolejne z 293 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd