Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Moje krwawe korzenie

Tłumaczenie: Bartosz Donarski
Wydawnictwo: Kagra
7,5 (32 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
12
7
8
6
5
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
My Bloody Roots
data wydania
ISBN
9788363785086
liczba stron
240
język
polski
dodał
tomollino

Max Cavalera, jedna z największych osobowości świata muzyki metalowej, oddaje w wasze ręce autobiografię, której nierzadko bolesna szczerość i absolutna niezgoda na kompromis sięgają znacznie głębiej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Gdy z początkiem 1996 roku brazylijska Sepultura oddawała w ręce fanów redefiniujący pojęcie ciężkiego brzmienia album „roots”, świat był u ich stóp. Któż...

Max Cavalera, jedna z największych osobowości świata muzyki metalowej, oddaje w wasze ręce autobiografię, której nierzadko bolesna szczerość i absolutna niezgoda na kompromis sięgają znacznie głębiej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.

Gdy z początkiem 1996 roku brazylijska Sepultura oddawała w ręce fanów redefiniujący pojęcie ciężkiego brzmienia album „roots”, świat był u ich stóp. Któż przewidziałby, że pierwszy i jak dotąd jedyny metalowy zespołu z Brazylii, któremu udało się odnieść międzynarodowy sukces na tak olbrzymią skalę, już za chwilę miał legnąć w gruzach.

Po raz pierwszy Max Cavalera zdradza nam tu historię, jak skromny chłopak z Belo Horizonte wdrapał się na sam szczyt metalowego panteonu, spadł z niego i odrodził się na nowo, by pod szyldem Soulfly znów zatriumfować.

Od niepozornych początków w oparach wojskowej dyktatury w Brazylii, rodzącą się pasję do muzyki, utratę ojca i walkę o przetrwanie, przez budzące grozę rytuały candomblé, uliczne bijatyki, wizyty w dzielnicach nędzy i odległych dżunglach Amazonii, po zatracenie się w nałogach, rozstania i powroty oraz nieustanne dążenie do odnajdywania siebie na nowo – moje krwawe korzenie dają nam możliwość przyjrzenia się od środka karierze i życiu Maksa Cavalery, człowieka dla którego muzyka pozostała ważna jak bezwarunkowo oddana mu rodzina.

„Zrobiłem sobie kiedyś osobistą listę najlepszych metalowych wokalistów – Maksa nie mogło na niej zabraknąć” – Dave Grohl (Nirvana, Foo Fighters)

„Otwartość na nowe czyni z Maksa rzadki gatunek muzyka” – Sean Lennon

„Grając z Maksem łączyło nas niebywałe muzyczne pokrewieństwo” – David Ellefson (Megadeth)

„Max to w tej branży ekscentryk. Jest sobą” – David Vincent (Morbid Angel)

Max Cavalera, grający na gitarze wokalista, założyciel zespołów Sepultura, Nailbomb, Soulfly i Cavalera Conspiracy, mieszka w Phoenix w Arizonie z żoną Glorią i wielodzietną rodziną.

Joel McIver, współpracownik dziennika „The Guardian”, magazynów „Metal Hammer”, „Classic Rock” i „Rolling Stone”, uznany brytyjski autor ponad 20 biografii ze świata metalu i rocka.

 

źródło opisu: http://www.kagra.com.pl/sepultura/moje-krwawe-korz...(?)

źródło okładki: http://www.kagra.com.pl/sepultura/moje-krwawe-korz...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 765
PonuryDziadyga | 2016-04-04
Przeczytana: 04 kwietnia 2016

I pomyśleć, że zaczęło się od Queen i... "Mechanicznej pomarańczy".

Mam problem z uczciwym ocenianiem dokonań Sepultury po odejściu Cavalery w 1996 roku. Obiektywnie to niezłe albumy, ale brak charyzmatycznego lidera, jakim był Max sprawiło, że nie traktuję tego zespołu zbyt poważnie. Bo kto bierze na poważnie, przykładowo, Queen bez Mercury'ego? Albo kto by się jarał Slayerem bez Kinga, czy Metallicą bez Hetfielda?

Sama książka jest bardzo udana, choć byłem rozczarowany jej długością - lekko ponad dwieście stron o ikonie metalowego jazgotu? "Trochę" mało...
Max nie koloryzuje, nie upiększa. Wyjaśnia powody odejścia (choć niezbyt wyczerpująco), przybliża początki Sepultury i metalowej sceny w Brazylii i opowiada o swoich nałogach, z którymi koniec końców udało mu się wygrać.
Cytaty współpracowników czasem gryzą się z treścią, chronologia miejscami kuleje, ale można na to przymknąć oko. Językowo trzyma się mocno, choć nie unika wulgaryzmów w miejscach średnio się do tego nadających (mi to jednak nie przeszkadza). Wydanie nie ustrzegło się błędów, choć jeśli ktoś jest mniej wybredny, to zniesie to z łatwością.

Drobne minusy nie mają tu zresztą większego znaczenia, bo mamy okazję poznać historię życia jednego z najbardziej niezwykłych muzyków i jego wybitnego bandu. Celowo napisałem "bandu", bo jakoś do Soulfly i Cavalera Conspiracy nie mogę przywyknąć, więc fragmenty o nich traktowałem jako niezbędną, ale mniej interesującą część książki.

Jeżeli chcesz poszerzyć swoją wiedzę, pośmiać się, czasem zadumać, albo dowiedzieć się, czy Paulo Junior umie grać na basie, czym Max wkurzył Lemmy'ego, albo jakim cudem Eddie Vedder został przez niego obrzygany, to możesz śmiało sięgnąć po "Moje krwawe korzenie".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Real Madryt. Królewska era Galacticos

Nie chcę powielać tego co zostało już tu napisane, dlatego pokusiłem się o kilka luźnych przemyśleń odnośnie treści. Ciekawe spostrzeżenie w jednym z...

zgłoś błąd zgłoś błąd