Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Odessa i tajemnica Skrybopolis

Tłumaczenie: Jadwiga Jędryas
Cykl: Odessa (tom 1)
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,57 (96 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
12
8
14
7
24
6
14
5
3
4
4
3
0
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
De kleine Odessa - Het levende boek
data wydania
ISBN
9788323753940
liczba stron
464
słowa kluczowe
poszukiwanie ojca, pisarstwo,
język
polski
dodała
Ivy

Odessa ma trzynaście lat, głowę pełną pomysłów i jedno pragnienie – chciałaby odszukać ojca, którego nigdy nie poznała. Pewnego dnia znajduje książkę wydzielającą z siebie dziwne światło. Chwilę później matkę dziewczynki porywają dziwne stwory. Córka musi ją ratować. Trop prowadzi do Skrybopolis, miasta pisarzy, w którym prawdopodobnie przebywa również… ojciec. Niestety w mieście dzieje się...

Odessa ma trzynaście lat, głowę pełną pomysłów i jedno pragnienie – chciałaby odszukać ojca, którego nigdy nie poznała. Pewnego dnia znajduje książkę wydzielającą z siebie dziwne światło. Chwilę później matkę dziewczynki porywają dziwne stwory. Córka musi ją ratować.

Trop prowadzi do Skrybopolis, miasta pisarzy, w którym prawdopodobnie przebywa również… ojciec. Niestety w mieście dzieje się źle – upadły pisarz Mabarak chce przejąć władzę i robi wszystko w swojej mocy, by pozbawić pisarzy inspiracji. Jak będą się bronić Szekspir, Dostojewski i Kafka? Co grozi Skrybopolis, w którym zadomowiły się stworzenia wypuszczone z najstraszniejszych historii? I jaką rolę w tym wszystkim odegra Odessa i towarzyszący jej nieznośny, gadający kanarek?

Odessa to niezwykła podróż przez świat postaci i motywów literackich, pełna humoru, magiczna opowieść o tym, co się dzieje, kiedy rzeczy opisane w książkach zdarzają się naprawdę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Egmont, 2013

źródło okładki: www.empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 748
Aleksandra | 2013-10-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 25 października 2013

Jesienne wieczory są coraz dłuższe i chociaż październik nie jest tak ponury, jak zazwyczaj, to nawał nauki skutecznie odbiera humor. Stąd też moje desperackie poszukiwania prostej, łatwej i – co najważniejsze! – zabawnej lektury! Kiedy tylko dostałam w ręce „Odessę…” byłam nieco zaskoczona grubością, ale to sprawiło, że jeszcze chętniej zaczęłam czytanie. W końcu zapowiadała się nie lada zabawa – wyruszyłam w podróż do Skrybopolis, miasta pisarzy.

Peter Van Olmen urodził się w Gandawie, młodość spędził w wielokulturowej Brukseli. Te doświadczenia były dla niego inspiracją literacką. Studiował ekonomię, jednak zawodowo zajmuje się psychologią. Pisarstwo jest jego największą pasją. „Odessa i tajemnica Skrybopolis” to jego debiutancka powieść, za którą otrzymał dwie prestiżowe nagrody. Aktualnie skończył pracę nad kolejnym tomem przygód dziewczynki.

Odessa ma trzynaście lat i żyje inaczej niż jej rówieśnicy. Jej matka wręcz więzi ją w domu. Dziewczynka nie ma przyjaciół, uczy się w zaciszu swoich czterech ścian, a jej jedyną rozrywką jest conocne wymykanie się i wędrowanie po dachach budynków. Jej największym marzeniem jest poznanie ojca – Odessa wymyślała przez wiele lat jego postać.

Wszystko zmienia się, gdy dziewczynka znajduje tajemniczą książkę, a jej matka zostaje porwana przez koszmarne stwory. Odessa poznaje wróbla, który zdecydowanie nie lubi, gdy tak się go nazywa, a on wyjawia jej tajemnicę o mieście pisarzy – Skrybopolis, a także jaki ma to związek z jej matką.
Czy Odessie uda się odnaleźć i uratować matkę? Kim tak naprawdę jest dziewczynka?

Z niezwykłym entuzjazmem podeszłam do tej lektury. Nie ukrywam, że zachęciły mnie słowa na tyle okładki – „podróż przez literaturę”, a także słynne nazwiska: Szekspir, Dostojewski, Kafka… Zapowiadało się naprawdę świetnie – obawiałam się jedynie tego, czy książka nie jest skierowana przypadkiem do młodszego odbiorcy, niż ja. I tak też się stało, chociaż ta kwestia nadal pozostaje dla mnie nieco zagmatwana.

Pomysł na książkę był naprawdę świetny. To była autotematyczna powieść – faktycznie, podróż przez literaturę. Trzeba przeczytać trochę klasyki, by rozumieć niektóre odwołania do słynnych dzieł. Z tego względu ta książka nie nadawałaby się dla kogoś, kto nie czytał chociażby „Zbrodni i kary” Dostojewskiego, która jest jedną z moich ulubionych lektur. Pod tym względem autor poradził sobie naprawdę świetnie. Oprócz nawiązywania do słynnych dzieł i postaci, widać też toposy czysto literackie, czym zaskarbił sobie moje serce.

Niestety, to równocześnie sprawiło, że książka była dosyć przewidywalna. Już od pierwszych stron, rozdziałów można było mniej-więcej przewidzieć zakończenie. Nie doświadczyłam żadnego zaskoczenia, co było rozczarowujące. Na tym fabuła traciła – o ile pomysł być ciekawy, to stracił właśnie pod tym względem. Była ona prosta i nieskomplikowana, jedyną jej zaletą natomiast ów koncept, a także szczegółowość autora, którą dostrzegałam w opisach.

Pióra van Olmena było jednak uniwersalne. Autor postawił na bogactwo treści, więc do jego opisów nie mam zastrzeżeń. Były one dokładne i proste – czytało się szybko i przyjemnie, co niezależnie od wszystkiego – zawsze było i będzie dla mnie zaletą.

Niestety od początku przeczuwałam, iż powieść będzie nieco infantylna i tak też było. Odessa ma trzynaście lat i głowę pełną pomysłów. Owszem, jej wyobraźnia niezwykle ubarwiała świat, dzięki perspektywie dziecka, wszystko było możliwe. Nie zmienia to faktu, że jest to postać niezwykle irytująca i uparta. Niezwykle zaślepiona swoimi magicznymi wizjami, rzadko kiedy zgadzałam się z nią i tylko w jej konflikcie z Dostojewskim i chłopcami o rzekomej „niższości” dziewczynek, stałam za nią murem.

Zirytowało mnie wywyższanie Szekspira i demonizacja – aż do przesady! – Dostojewskiego. Te dwie postacie ciągle były na widelcu, autor wręcz je maglował. Oczekiwałam nieco więcej, jeśli chodzi o przedstawienie literackich postaci. Innych pisarzy van Olmen wymieniał jedynie z nazwiska, rozwinął nieco Kafkę, a Flaubert, Goethe stali z tyłu, stanowili tło.

Nierozwiązaną dla mnie kwestią pozostaje pytanie – „dla kogo jest ta książka?”. Pod pewnymi względami zdecydowanie dla dzieci i młodzieży: mamy tutaj gadające zwierzęta, prostą, nieskomplikowaną fabułę, bohaterkę w idealnym wieku. Z drugiej strony autor zawarł w „Odessie…” literackie nawiązania, a i ilość stron dyskwalifikuje ją jako powieść dla młodych czytelników, którzy – nie ukrywajmy – rzadko wybierają tę czynność i książka przegrywa z komputerem.

„Odessa i tajemnica Skrybopolis” bardzo namieszała mi w głowie. Niekiedy naprawdę miło spędzałam z nią czas, innym razem – modliłam się o koniec monologów wewnętrznych Odessy. To specyficzna lektura z dobrym pomysłem, ale czy wykorzystanym w pełni? Van Olmen pozostawił we mnie niedosyt i pewnego rodzaju rozczarowanie. Być może poprawił błędy w kolejnej części.

Pozdrawiam
/ludzka-sokowirowka.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przestrzeń dla rodziny

wszystko trafione w punkt, proste, mądre, czasami nieoczywiste a czasami wręcz banalnie proste, słowa Juula powinny rozbrzmiewać w każdym domu

zgłoś błąd zgłoś błąd