The Beauty Myth: How Images of Beauty Are Used Against Women

Wydawnictwo: Harper Perennial
9,5 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Beauty Myth: How Images of Beauty Are Used Against Women
data wydania
ISBN
9780060512187
liczba stron
348
język
angielski
dodała
Aleksandra

Pierwsza książka Naomi Wolf, która stała się międzynarodowym bestsellerem. Wolf przekonuje, że „uroda” jest konstruktem społecznym definiowanym przez patriarchat. Kobieta jest przez społeczeństwo definiowana poprzez swój wygląd, ciało, urodę. To z kolei napędza machinę konsumpcji – koncerny odzieżowe i kosmetyczne zarabiają na tym, że kobiety „chcą się podobać”. Ten rodzaj kontroli ogranicza...

Pierwsza książka Naomi Wolf, która stała się międzynarodowym bestsellerem. Wolf przekonuje, że „uroda” jest konstruktem społecznym definiowanym przez patriarchat. Kobieta jest przez społeczeństwo definiowana poprzez swój wygląd, ciało, urodę. To z kolei napędza machinę konsumpcji – koncerny odzieżowe i kosmetyczne zarabiają na tym, że kobiety „chcą się podobać”. Ten rodzaj kontroli ogranicza tak samo jak tradycyjny wzierunek kobiety jako żony i gospodyni domowej. . „Mit urody” to obsesja doskonałości, fiksacja na punkcie spełnienia postulatu „idealnej piękności”, która więzi kobietę w spirali nadziei, nieśmiałości i nienawiści do siebie samej.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (961)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5496

„Mit urody”, esej Naomi Wolf opowiada o społecznym postrzeganiu kobiecej urody, o wpływie licznych, mających obecnie miejsce, zjawisk społecznych na kobiece piękno, kobiece ciała i kobiecy sposób myślenia. Walkę o bycie jak najpiękniejszą poddaje krytyce w kontekście pracy, kultury, mediów (przemysł kosmetyczny i jego reklamy), seksualności czy zdrowia (operacje plastyczne).

Przyznam, że na początku reagowałam trochę sceptycznie w stosunku do niektórych aspektów książki. Myślałam: „Jak to?”, „Co ta kobieta ma na myśli?”, „Kogo ona oskarża?”, a część jej słów brzmiała tak, jakby był na świecie jakiś Wielki Tajny Społeczny Spisek, dążący do osłabienia pozycji kobiet. Koniec końców jednak wszystko się wyjaśnia i choć nie ze wszystkimi przyczynami mitu urody, które podaje Autorka się zgadzam, to z głównymi tezami oraz z tym, jaki jest wpływ mitu urody na kobiety, nie mogę się nie zgodzić.

Czytając tę książkę, trzeba także wziąć pod uwagę dwie rzeczy. Pierwszą z nich jest to, że...

książek: 978
Patrycja | 2018-07-09
Przeczytana: 09 lipca 2018

Po przeczytaniu "Mitu" mam mocno mieszane odczucia. Głównym problemem tej książki jest to, że dotyczy ona typowo amerykańskiej rzeczywistości sprzed blisko trzech dekad. Pomimo szczerych chęci nie powiedziałabym, że ta pozycja jest ponadczasowa i wciąż aktualna (może jedynie rozdział dotyczący religii jest wyjątkiem, ale wszelkie religie są tak bardzo skamieniałym, niechętnym na jakiekolwiek zmiany tworem, że pod tym względem ta książka będzie aktualna i za kilkadziesiąt lat). Trochę tu teorii spiskowych, których nie lubię, trochę banałów w stylu podwójnych standardów i bardzo dużo przypisów ze statystykami, wyrokami sądowymi itp, które nijak się mają do bieżącego roku. "Mit" zmienił nieco mój sposób patrzenia na opisywane problemy, ale nie tak bardzo jak tego chciałam i niestety mam wrażenie, że ta książka niewiele tak naprawdę zmieniła. Chętnie przeczytałabym uaktualnioną wersję, ale niekoniecznie z amerykańskiego punktu widzenia.

książek: 1485
miete | 2014-12-31
Na półkach: Przeczytane

Bardzo interesująca lektura , nie ze wszystkimi konkluzjami autorki się zgadzam ale z większością tak. Otwiera oczy na machlojki przemysłu kosmetycznego i dietetycznego bezlitośnie ( i słusznie !) rozprawia się ze sztywnym i jednostronnym ideałem kobiecego piękna. Książkę gorąco polecam tak młodym dziewczętom które dzięki niej mogą uniknąć opętania anoreksją , bulimią czy innymi zabójczymi zaburzeniami odżywiania jak i tym dojrzałym , które muszą zrozumieć( wbrew temu o czym zapewniają nas producenci) że nie ma na świecie żadnego kosmetyku który jest w stanie powstrzymać proces starzenia i że kobieta w każdym wieku może być atrakcyjna i czuć się dobrze we własnej skórze a nie na siłę starać się zostać wieczną nastolatką.

książek: 1291
monikawa | 2019-02-10
Przeczytana: 09 lutego 2019

Robi wrażenie. Opracowanie obejmuje drugą połowę zeszłego wieku głównie w Stanach, z krótkimi wycieczkami do wiktoriańskiej Anglii. Swoją drogą chętnie przeczytałabym jaki wpływ na rozwój mitu urody u nas miała era "Kobiety na traktory".
Tekst jest naszpikowany przypisami, wynikami badań i danymi statystycznymi. Mimo tego czyta się z wypiekami na twarzy, miejscami wręcz jak horror. Przy końcu pojawia się ciekawa konkluzja, że przemysł kosmetyczno-farmaceutyczny upomni się w końcu i o mężczyzn. Sądząc po ilości reklam leków na potencję jaką dziś widziałam koniec jest już bliski.

książek: 231
Anna | 2016-07-21
Przeczytana: 21 lipca 2016

To nie jest dobra albo zła książka. To, po prostu, książka potrzebna. Przez połowę lektury spierałam się z autorką zarzucając jej przesadę, tendencyjność i nadinterpretację, jednak dalej zaczęłam coraz więcej odkrywać i rozumieć.

Mit urody istnieje. Z taką świadomością sięgnęłam po dzieło Naomi Wolf. Miałam zamiar zrozumieć jego źródła i mechanizmy i to założenie udało mi się spełnić. I choć zdarzało mi się czytać, jednocześnie malując paznokcie, to w głowie kiełkowała myśl: na ile mój wizerunek jest faktycznie mój? Czy to, jak chcę wyglądać, to moja niezależna decyzja czy wynik mody i społecznych wymagań?

Oczywiście, nic nie jest czarno-białe, a my już dawno przyzwyczaiłyśmy się do dbania o urodę ciesząc się tym. Wolf tego nie krytykuje - jej celem jest to, aby zachować radość z mody, makijażu czy zabiegów kosmetycznych, ale wyeliminować niesprawiedliwe ocenianie kobiet i lekceważenie ich. I chociaż książka powstała w latach 80. XX wieku, to ten przykry aspekt się nie zmienił....

książek: 118
KlaudiaB | 2016-01-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 29 stycznia 2016

Podobno każda kobieta powinna być feministką, ale świat jest przepełniony stereotypami. Te stereotypy dotyczą również feministek, które postrzegane są jako grube, złośliwe, zaniedbane. Sięgnęłam po tę książkę z czystej ciekawości. Jest prawdziwa, ciekawa i często szokująca. Autorka ma specyficzny styl pisania, używa bardzo dużo przenośni i niedopowiedzeń, ale mimo to bardzo polecam tę pozycję. Nie tylko kobietom.

książek: 372
LoboBathory | 2016-10-15
Na półkach: Przeczytane, Akademia
Przeczytana: 15 października 2016

Najbardziej przerażającą częścią opracowania Wolf jest jego aktualność. Owłosienia ciała kobiety wciąż wzbudza większe emocje niż jakiekolwiek palące zagadnienie społeczne, jak brutalność policji, zanik praw pracowniczych czy wszelkie formy wyzysku. Kontrola kobiecego ciała - a przez to zachowań, myśli i świadomości kobiet – wciąż jest zapalnym punktem naszej kultury. I chociaż Wolf pełna nadziei wypisuje nie tylko sposoby przetransformowania mitu urody tak, aby służył kobietom, a nie działał przeciwko nim i chociaż w przedmowie do nowego wydania stwierdza, że jest lepiej niż było, minimalnie, ale jednak lepiej, nie mogę podzielić jej optymizmu. Widziałam ile nienawiści wzbudza informacja o braku makijażu, depilacji, czy diety w Internecie, który, jak wiemy, ma tendencje do wyciągania z nas najgorszych cech. Wiem, że Francja chce obdzierać przemocą kobiety z ubrań. I że Polska chce zmienić kobiety w inkubatory. Czytałam „Mit urody” w samym środku Czarnego Protestu i to było...

książek: 0
konto_usuniete | 2014-11-21
Przeczytana: 21 listopada 2014

Życie zmieniłoby się na lepsze, gdyby każdy przeczytał tę książkę.

książek: 55
noctuae | 2015-08-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: lipiec 2015

Każdy powinien ją przeczytać, niezależnie od płci

książek: 773
lillithu | 2017-04-28
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 21 marca 2017

Do recenzji tej pozycji zabierałam się naprawdę długo, bo ponad miesiąc. Wynika to głównie z faktu, że niezwykle ciężko będzie mi zawrzeć w tym poście wszystko, o czym bym chciała w związku z tematem powiedzieć. A w dodatku żeby zrobić to rzetelnie i bez emocji, jako że problem w książce opisany dotyczy mnie bezpośrednio, jako kobiety- sprawa jest naprawdę dla mnie osobiście trudna. Ponadto postanowiłam ją w spokoju przetrawić, zanim zabiorę się za pisanie o niej czegokolwiek, aby zrozumieć wszelkie implikacje i zaobserwować czy faktycznie to o czym pisała autorka ma przełożenie w codziennym życiu. Jakie są moje wnioski? Zapraszam do czytania.

Książka sama w sobie podzielona jest na kilka kwestii, każda kolejna jest coraz bardziej przerażająca i szokująca. Mamy zatem tutaj temat ”Pracy”, o tym jak bardzo jesteśmy dyskryminowane zarobkowo, kiedy w dodatku uderzamy głową w szklany sufit, o czym wie niby każdy, ale dane liczbowe są jak dla mnie zatrważające. Na mnie największe...

zobacz kolejne z 951 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Przed nami długi weekend. Ostatni już tego lata. Jak go spędzicie? Dokąd się wybierzecie? A przede wszystkim, z jaką lekturą? Podzielcie się z nami swoimi wyborami czytelniczymi, tak jak i my dzielimy się naszymi z Wami! I udanego, słonecznego weekendu!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd