Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Wiśniowy Klub Książki

Tłumaczenie: Anna Rogulska
Seria: Zaczytaj się
Wydawnictwo: Znak Literanova
4,89 (220 ocen i 56 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
6
7
16
6
51
5
53
4
39
3
32
2
10
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Cherry Cola Book Club
data wydania
ISBN
9788324024483
liczba stron
384
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Maura Beth organizuje klub książki, aby uchronić lokalną bibliotekę przed zamknięciem. Jej inicjatywa spotyka się z entuzjastycznym przyjęciem. Na wiernych czytelników oprócz interesujących rozmów czekają bowiem pyszne smakołyki. Klubowicze od dyskusji nad "Przeminęło z wiatrem" przechodzą do plotek, wymiany przepisów, zwierzania się z sekretów i snucia marzeń. Zawiązują się przyjaźnie, a gdy...

Maura Beth organizuje klub książki, aby uchronić lokalną bibliotekę przed zamknięciem. Jej inicjatywa spotyka się z entuzjastycznym przyjęciem. Na wiernych czytelników oprócz interesujących rozmów czekają bowiem pyszne smakołyki.

Klubowicze od dyskusji nad "Przeminęło z wiatrem" przechodzą do plotek, wymiany przepisów, zwierzania się z sekretów i snucia marzeń. Zawiązują się przyjaźnie, a gdy na horyzoncie pojawia się przystojny Jeremy, serce bibliotekarki zaczyna bić szybciej.

Czy popularność klubu pozwoli ocalić bibliotekę?

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3818,Wisniowy-Klub-Ksiazki

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 123
moniss | 2015-08-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lipca 2015

Szukając lekkiej lektury na wakacje sięgnęłam (na moje nieszczęście) po "Wiśniowy Klub Książki" autorstwa Ashton Lee.
Spodziewałam się przyjemnej obyczajowej powieści z wątkiem miłosnym i dużą ilością książek w tle. Srodze się zawiodłam ponieważ:
1. raptem dwie dobrze znane książki (chyba nawet szkolne lektury w USA)zostały ledwie wspomniane
2. na spotkaniach klubu, wszyscy tylko jedli, zamiast dyskutować o książkach (niektórzy to tylko na żarcie przychodzili po czym wracali do domu), a nawet jeśli była chwila dyskusji na temat, to bardzo krótka
3. nie czułam ani grama napięcia, gdy ważyły się losy biblioteki, ech...wogóle nie poczułam ani miligrama napięcia brnąc przez tę marnej jakości powieścidełko
4. na wątek miłosny czekałam niemal do końca tego gniota i dostałam zaledwie wzmiankę, że Jeremy i Maura wpali sobie w oko(tak, tak, to był początek ich "wielkiej" miłości), a dalej też było bardzo letnio i po macoszemu - czyli wątku miłosnego wcale. No dobra, czasami do siebie dzwonili, spotkali się raz jeszcze, ale nic poza tym, bo włąściwie nie jest to wcale tematem tej książki
5. wszyscy bohaterowie opisani na "jedno kopyto" (może poza radnym i jego przybocznymi cieniami-przygłupami ), absolutnie po wypowiedziach nie da się ich rozróżnić, chyba że mówią o sobie/swojej pracy/rodzinie. O jakiemkolwiek, choćby szczątkowym zarysie psychologicznym postaci można zapomnieć
6. odnoszę wrażenie, ze autorka nie przeczytała tego, co wcześniej napisała, gdyż najpierw mamy, jeśli się nie mylę 5 miesięcy na uratowanie biblioteki, a pod koniec nagle się okazuje, że tych miesięcy było 7. W jednym rozdziale pozostał tylko tydzień do spotkania klubu, a w kolejym aż trzy.

Czytając, odnosiłam często wrażenie, że nie pisała tego dorosła osoba lecz nastolatka wprawiająca się dopiero w roli pisarki (wskazówka: radny i spółka wypisz wymaluj to typowy chłopak-lider z amerykańskiego liceum + jego głupi jak but przyboczni).

Książka nudna i gdyby nie wątek miłosny, o którym wspomniano na okładce (na którego pojawianie się czekałam niemal do samego końca tego powieścidła), to rzuciłabym ją w kąt bardzo szybko. I tak zamiast maksymalnie dwóch dni, w ciagu których zwykle czytam takiej wielkości książki, męczyłam się z nią aż tydzień. Ale skończyłam i powiem tyle - koszmarna strata czasu.

ODRADZAM TĘ LEKTURĘ!!!

No chyba, że ktoś się pokusi na tych kilka przepisów kulinarnych zawartych na końcu książki. Poza tym szkoda czasu i pieniędzy nie tylko na jej zakup, lecz także wydrukowanie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Obelisk kładzie się cieniem

Pierwsze strony książki i już trup (jak w Sandomierzu). Do domu wraca w trumnie mama Flawii, zaginiona dziesięć lat wcześniej, a na peronie pod pocią...

zgłoś błąd zgłoś błąd