Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Transcendencje codzienności. Miejsca - spotkania - obsesje

Wydawnictwo: Fundacja ANIMA
8 (2 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
0
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788388552540
liczba stron
184
język
polski
dodał
PiotrWitold

"Zjechaliśmy z szosy i wolniutko toczyliśmy się po kocich łbach, w stronę nieruchomej sylwetki. Zaczął siąpić deszcz i niepilno było nam opuszczać ciepłe auto. Pałac czekał na nas, czy tego chciał, czy nie, nie mógł się oddalić, a jego niezainteresowanie nami nie musiało nas oburzać, ani nawet obchodzić. Przeciwnie, było czymś podniecającym, bo jakby uwiarygodniało to, że nas dostrzegł, że...

"Zjechaliśmy z szosy i wolniutko toczyliśmy się po kocich łbach, w stronę nieruchomej sylwetki. Zaczął siąpić deszcz i niepilno było nam opuszczać ciepłe auto. Pałac czekał na nas, czy tego chciał, czy nie, nie mógł się oddalić, a jego niezainteresowanie nami nie musiało nas oburzać, ani nawet obchodzić. Przeciwnie, było czymś podniecającym, bo jakby uwiarygodniało to, że nas dostrzegł, że jednak coś dla niego znaczyliśmy, że nie mógł twierdzić: Nic się nie zdarzyło, nikt tu nie przyjechał". Spojrzałaś na mnie kącikiem oka, nie odwracając głowy. Raczej poczułem to, niż spostrzegłem. Twoje kołyszące się nogi znieruchomiały dość nienaturalnie, zważywszy, ze sunęliśmy po wyboistej drodze. Poczułem ich ciepło, twoje ciepło. Ciepło więcej niż cielesne, ciepło metafizyczne, ciepło oczekiwania, pragnienia, tajemnicy, która pozostając sobą wtajemnicza, zaprasza, kokietuje. Przywołuje obietnicę, nie wiedzieć czyją, kiedy i komu składaną, wieloznaczną, nieuchwytną, przyspieszającą pulsowanie krwi, skracającą oddech, wysuszającą gardło i wargi. Nie miałem ochoty wysiadać z auta. Nie chciałem tego przerywać, bałem się popsuć chwilę tak doskonałą. Wystarczyło mi samo zbliżanie się do celu". [Fragment książki]

 

źródło opisu: Fundacja Anima

źródło okładki: google

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1136
Jadwiga Zając | 2014-01-08
Na półkach: Przeczytane
książek: 3
PiotrWitold | 2013-07-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2008 rok
książek: 449
Basia22 | 2017-02-06
Na półkach: Chcę przeczytać
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd