Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszechświaty

Tłumaczenie: Bożena Topolska
Cykl: Wszechświaty (tom 1)
Wydawnictwo: Dreams
6,55 (1044 ocen i 191 opinii) Zobacz oceny
10
67
9
88
8
163
7
241
6
211
5
141
4
52
3
50
2
20
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Multiversum
data wydania
ISBN
9788363579296
liczba stron
272
język
polski
dodała
raven

Według teorii wieloświatów, istnieje nieskończona liczba światów, jak i nieskończone są możliwości naszego w nich istnienia. Przypuszcza się, że te rzeczywistości nie komunikują się wzajemnie. Alex mieszka w Mediolanie, a Jenny w Melbourne. Cienka nić od zawsze wiąże losy tych dwojga – telepatyczne rozmowy, które odbywają bez uprzedzenia, w stanie nieświadomości. Aż do chwili, gdy zdecydują...

Według teorii wieloświatów, istnieje nieskończona liczba światów, jak i nieskończone są możliwości naszego w nich istnienia. Przypuszcza się, że te rzeczywistości nie komunikują się wzajemnie.
Alex mieszka w Mediolanie, a Jenny w Melbourne. Cienka nić od zawsze wiąże losy tych dwojga – telepatyczne rozmowy, które odbywają bez uprzedzenia, w stanie nieświadomości. Aż do chwili, gdy zdecydują się na spotkanie i odkrycie prawdy, która całkowicie zmieni ich egzystencję, niszcząc wszelkie pewniki świata, w którym żyją.

– ALEX, DLACZEGO NIE PRZYSZEDŁEŚ? PROSZĘ CIĘ, NIE MÓW MI, ŻE NIE ISTNIEJESZ.
– JENNY, JESTEM NA MOLO. JESTEM TUTAJ!
– JA TAKŻE, DOKŁADNIE TAM, GDZIE TY MÓWISZ, ŻE JESTEŚ.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dreams, 2013

źródło okładki: www.dreamswydawnictwo.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 651
myślnik | 2013-09-29
Przeczytana: 27 września 2013

Historia Jenny i Alexa dość inna,trochę jakby odległa,przykuła mnie do miejsca jeszcze zanim dorwałam ją w swoje ręce.

" - Alex,dlaczego nie przyszedłeś?
Proszę cię nie mów mi,że nie istniejesz.
- Jenny,jestem na molo,jestem tutaj!
- Ja także,dokładnie tam,gdzie ty mówisz,że jesteś."

Wiedziałam,że kiedyś.
Wiedziałam,że na pewno.
W końcu ją mam!
Cieszę się jak dziecko przed otwarciem prezentów pod choinkę.
Drżę z oczekiwanie.
Przebieram w miejscu nogami.
Wykręcam palce i nie mogę się już doczekać.
Nareszcie!
Droga wolna!
Padam na kolana sunąc jeszcze po śliskiej podłodze siłą rozpędu i drę...drę ten kolorowy papier bez opamiętania.
Oby to było to...oby to było to...krótka modlitwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła...oby to było to...
Och tak!
Co?!
O tym nie było mowy!
Gdzie do cholery jest mój wymarzony prezent?!

Gdybym była dzieckiem łzy lałyby się z oczu strumieniem,a wrzask jaki wzniecałabym otwierając ust,rozbijałby szkło.
Myślę,że nawet Whitney Houston zrobiłaby wielkie oczy,ze zdziwienia oczywiście.
Rozumiem debiut,rozumiem początki...
Owszem miała oczekiwania,jak widać wygórowane.
Ale dziwicie się?
Książki są pełne skojarzeń,z czymś co już było,z czymś co widzieliśmy,przeczytaliśmy,z czymś...
Więc dlaczego "Wszechświaty"miałyby być wyjątkiem od tej reguły.
Tylko wielka szkoda,że skojarzenie jest o niebo lepsze niż ta tutaj książka.
Mówi wam coś film "Dom nad jeziorem"?
Sandra Bullock i Keanu Reeves w niezwykle urzekającej,wzruszającej i poplątanej scenerii.
To rozumiem.
Coś takiego przemawia do człowieka.
Sprawia,że musi się wyjątkowo skoncentrować aby pojąc,co tak naprawdę się dzieje.
Na Boga,nie wystarczy jeszcze sam pomysł!
Myśl to za mało.
Światy równoległe,odnajdywanie siebie w innych ich częściach,poszukiwania swoich wcieleń na tej samej płaszczyźnie,w tym samym czasie...to mogła być wielobarwna opowieść.
A tak,bohaterowie są sztywni.
Niby coś się dzieje,ale jakoś bez polotu.
Dialogi ukazują jak bardzo woskowe są postacie.
Czy oni w ogóle myślą?!
A opisy.
Były jakieś?!
Nie wiem,może ja tak naprawdę wszystko przespałam,każdą kolejną stronę,może wydaje mi się,że ta książka już za mną.
Uszło ze mnie powietrze jak z przebitego balonu i nic,zupełnie nic tego nie zmieni.
Na pocieszenia,chyba tylko po to aby nie wyjść na wredną kobietę bez cienia skrupułów,pochwalę okładkę.
I nie chodzi o to,co widzicie na zdjęciu powyżej,bo to nic!
Uwierzcie,trzymając ją w dłoniach,ma się 100% wrażenia,że to książka o tym,iż można być w wielu miejscach i zarazem nie być nigdzie.

W życiu jest tak,jak już pewnie wiecie,że nie można mieć wszystkiego,nie ma się nawet połowy tego czego się chce,ale żeby aż takie niespełnienie?
Czym sobie na to zasłużyłam?!

Do wszystkich tych co mają ochotę na "Wszechświaty" - nie zrażajcie się,zawsze mogę się mylić i zawsze to jest tylko moje subiektywne odczucie.
Powodzenia,może wy dostrzeżecie jakieś światełko w tym tunelu między światami!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W ofierze Molochowi

Była to moja pierwsza książka tej autorki (aczkolwiek nie pierwszy szwedzki kryminał). I cóż mogę napisać- tak sobie. A zawiodłam się tym bardziej, że...

zgłoś błąd zgłoś błąd