Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Spotkajmy się w kawiarni

Tłumaczenie: Iwona Sumera
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,55 (163 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
12
8
31
7
43
6
41
5
15
4
8
3
3
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Meet Me At The Cupcake Café
data wydania
ISBN
9788308051610
liczba stron
420
język
polski
dodała
joly_fh

Pokochałyście zabawną i niewydarzoną Bridget Jones? Poznajcie rezolutną Issy Randall. Issy ma 31 lat, pracuje w międzynarodowej korporacji i po uszy zakochała się w swoim szefie. Tak naprawdę ma z nim romans, tylko nikt o tym nie wie. Ups! Już nie! Issy właśnie została zwolniona z pracy i wszystko się wydało. I co teraz? Co prawda, Issy ma pewien talent, odziedziczyła go po dziadku, a wszyscy...

Pokochałyście zabawną i niewydarzoną Bridget Jones? Poznajcie rezolutną Issy Randall.

Issy ma 31 lat, pracuje w międzynarodowej korporacji i po uszy zakochała się w swoim szefie. Tak naprawdę ma z nim romans, tylko nikt o tym nie wie. Ups! Już nie! Issy właśnie została zwolniona z pracy i wszystko się wydało. I co teraz? Co prawda, Issy ma pewien talent, odziedziczyła go po dziadku, a wszyscy przyjaciele i znajomi, widząc jego efekty, tylko oblizują się ze smakiem… Tak, Issy potrafi wypiekać prawdziwe cudeńka. Tylko czy to wystarczy, by poprowadzić własną kawiarnię? Issy, przestań w końcu użalać się nad sobą. Do dzieła!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2013

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 804
Paulina Kwiatkowska | 2013-08-09
Na półkach: Przeczytane

Elektryzujący tytuł, cukierkowa okładka i ten tytuł ,,Spotkajmy się kawiarni”, zapowiadający coś niesamowitego. Gdy przeczytałam słowa: ,,Rozkosz czytania – od pierwszej do ostatniej strony…” już wiedziałam, że się jej nie oprę. Jednak to co otrzymałam po zapoznaniu się z tą lekturą jest niemierzalne.

Panna Randall odkąd tylko pamiętała przebywała pod opieką dziadka Joe, który prowadził trzy piekarnie. Dziewczynka od najmłodszych lat otaczała się łakociami, a ukochany dziadzio uczył jej sztuki kulinarnej. Niestety, później z powodu problemów zdrowotnych był zmuszony zakończyć biznes, a przyjaciółka Issy, Helena pomogła jej znaleźć dla niego miejsce spokojnej starości. Tymczasem mimo zamiłowań do kulinariów Isabel nie pracowała w tej branży. Była pracownicą firmy Kalinga Deniki, gdzie miała potajemny romans z Graemem Dentonem. Nie bacząc na związek podczas redukcji etatów po prostu pozbył się jej z firmy. Issy po początkowym załamaniu postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i założyć Słodki Zakątek. Podczas ubiegania się o kredyt poznała Austina Tylera, który miał 10-letniego brata, którym się opiekował po śmierci rodziców. Czy coś narodziło się z tej znajomości? Czy właścicielka kawiarni bez doświadczenia zdołała rozwinąć ten interes, czy może splajtowała? Tego dowiecie się czytając ,,Spotkajmy się w kawiarni” Jenny Colgan.

W pozycji urzekły mnie przede wszystkim przepyszne przepisy na babeczki, ciasta, wszystko to, co można było znaleźć w menu Słodkiego Zakątku. Podczas czytania tej powieści cały czas byłam głodna. Całe szczęście, że miałam przygotowane szybciej babeczki to sobie podjadałam podczas lektury. I Wam też radzę mieć pod ręką coś słodkiego, zanim zaczniecie tą lekturę. Będzie słodko, jak w cukierni. Jedyne do czego się doczepię to fakt, że po otworzeniu książki i przeczytaniu ,,Przepisy na babeczki na każdą okazję!” na skrzydełku myślałam, że to już wszystkie. Jakież więc było moje zaskoczenie, gdy wgłębiając się coraz głębiej pojawiały się nowe. Mógłby być cały spis, żebym potem nie musiała szukać, ale to drobny szczegół. Czytając receptury na te pyszności aż mi ślinka ciekła, jak poczułam te wszystkie połączenia smakowe. I nie wytrzymałam, zrobiłam ,,Cytrynowe ciasto dla zdeterminowanych” ze str. 103, niedługo i z Wami podzielę się jego przepisem. Ciasto doprawdy rewelacyjne, więc nawet nie będę się długo zastanawiała nad częstszym wykonywaniem pozostałych przepisów.

Ale, ale, nie same przepisy tam w końcu były, bo jeszcze pomyślicie, że Pani Jenny Colgan stworzyła książkę kucharską. To nie tak, to cudowna opowieść o Issy, która po stracie pracy postanowiła zaryzykować i rozpocząć własną działalność. Bardzo szybko znalazła pomocnicę, Pearl Mc Gregor, a i pracownik banku nie pozostawał bierny, jeśli chodzi o pomoc nieco naiwnej i niedoświadczonej właścicielce kawiarenki. Muszę przyznać, że od początku kibicowałam Issy, aby jej lokalny mały biznesie odniósł sukces.

Styl Pani Jenny Colgan był bardzo lekki i przyjemny. Książkę czytało się bardzo szybko, strony przelatywały mi błyskawicznie i jak się można łatwo domyślić nie mogłam doczekać się kolejnego przepisu nadesłanego przez obłożnie chorego dziadka Joe. Na początku nieco obawiałam się objętości ,,Spotkajmy się w kawiarni”, to prawie 500 stron, jednak niepotrzebnie. Bardzo przyjemnie spędziłam z nią kilka popołudni. Myślę, że miłośnicy kulinariów, ale i szczęśliwych historii z pewnością będą nią oczarowani. Za granicą jest już 2 tom powieści, mam nadzieję, że i w Polsce zostanie on wydany, gdyż jestem bardzo ciekawa, jak potoczyły się dalsze losy z początku nieco nieporadnej Issy Randall !

Moja ocena : 9/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
O pochodzeniu łajdaków

Nad całością lekko unosi się duch surrealizmu i chyba właśnie dlatego sięgnęłam po ten tom opowiadań. Główny bohater odkrywa mechanizmy rządzące międz...

zgłoś błąd zgłoś błąd