Na wyżynach

Cykl: Klasyka Literatury Kobiecej (tom 18)
Wydawnictwo: Edipresse
6,41 (69 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
8
7
21
6
27
5
5
4
2
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377694145
liczba stron
320
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
esperanza

Po śmierci rodziców trójka dzieci Kryszpinów, pozbawiona środków do życia, zmuszona jest prosić o pomoc nieprzychylnego im wuja. Najstarszy z dzieci, szesnastoletni Dyzma, postanawia pracować jak dorosły, nie chcąc żyć na łaskawym chlebie. Śledząc jego dzieje poznajemy realia ówczesnej Polski, w tym skomplikowane powiązania między żyjącymi wspólnie Polakami i Niemcami. „- Jutro starszego...

Po śmierci rodziców trójka dzieci Kryszpinów, pozbawiona środków do życia, zmuszona jest prosić o pomoc nieprzychylnego im wuja. Najstarszy z dzieci, szesnastoletni Dyzma, postanawia pracować jak dorosły, nie chcąc żyć na łaskawym chlebie. Śledząc jego dzieje poznajemy realia ówczesnej Polski, w tym skomplikowane powiązania między żyjącymi wspólnie Polakami i Niemcami.

„- Jutro starszego można wziąć tu do pisania, młodszego do szpulowania. Zapłata wiadoma. (…)
Babka pobladła na sekundę, lecz wnet spuściła głowę zrezygnowana. (…) Po chwili podniosła oczy na Dyzmę. Stał prosty, spokojny i wzrokiem ją pocieszał. Potem spojrzał bystro na Rudolfa i rzekł:
- Proszę mi nie kazać pisać, ale przeznaczyć do machin. Znam się na tym, bo byłem przy machinie u pana Schulza aż do Wielkiejnocy.
- Czemu pisać nie chcesz? To miejsce lepiej płatne i stosowniejsze dla ciebie.
- Nie chcę, bom do tego się nie nadał i będę robił źle. A ja chcę robić dobrze.
- Bardzo chwalebny zamiar. Zostaniesz tedy przy machinie na własne żądanie. (…)
Babka przesunęła ręką po jego głowie.
- Podziękujcie teraz, dzieci, że wam nie dano jałmużny, ale pracę.”

 

źródło opisu: Wydawnictwo Edipresse Polska, 2013

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 755
Malwina | 2019-07-10
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 08 lipca 2019

Czułam ogromne zapotrzebowanie na tego typu literaturę, sięgając po powieść Rodziewiczównej, nie zawiodłam się. Pisana piękną polszczyzną, odwołująca się do podstawowych wartości, traktująca o prawdziwej naturze człowieka, dotykająca nizin społecznych dawnych czasów. To jest to :)
Historia rozpoczyna się przyjazdem do Holendrów trójki siostrzeńców Fusta, który dotąd w ogóle nie wiedział o ich istnieniu, matkę ich, a swoją siostrę, przegonił, gdy wbrew jego woli wyszła za mąż na Kryszpina, lekarza, żyjącego ideałami, który "nie lubił się z pieniędzmi" :) Przybyłych siostrzeńców, którym zmarli rodzice i opiekuje się nimi babka, też traktuje jako skaranie boskie, a nie rodzinę. Tym bardziej, że ułożył już sobie życie, dorobił się, ma fabrykę, którą rządzą i mają odziedziczyć jego pasierby. Im zresztą najbardziej nie w smak przybyła rodzina ojczyma, bo stanowią pewne zagrożenie i konkurencję co do spadku. Przyjazd trójki Kryszpinów i kwestie dziedziczenia są zresztą klamrą powieści - w...

książek: 565
Maras | 2019-01-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 stycznia 2019

Po śmierci rodziców Dyzma Kryszpin wraz ze swoją babcią i rodzeństwem przybywa do miejscowości Holendry. Uboga i pozbawiona dziedzictwa rodzina jest zmuszona poprosić o pomoc spokrewnionego z nimi pana Fusta, który nie mógł darować siostrze, że porzuciła dom dla lekarza, jego zdaniem nie poczuwającego się do odpowiedzialności. Ze względu na to, że zmarła była jego siostrą postanawia im pomóc, choć nie podoba mu się, że ma wziąć odpowiedzialność za kształcenie dzieci. Proponuje rodzinie, by zamieszkała w opuszczonym młynie. Dyzma zaś zaczyna pracować w fabryce prowadzonej przez Fusta i jego wspólnika Rudolfa.

"Na wyżynach" było moim pierwszym spotkaniem z twórczością Marii Rodziewiczówny. Dotychczas nie miałem okazji przeczytać jakiejkolwiek książki jej autorstwa. Sama powieść przypomina mi trochę "Ziemię obiecaną" Władysława Reymonta, ze względu na to, że spora część akcji rozgrywa się w fabryce, zaś jej pracownikami są przedstawiciele różnych kultur i wyznań. Rodziewiczówna...

książek: 100
Natalia | 2016-08-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dwa razy ją czytałam i tylko ogarnęłam czas akcji :|

książek: 845
Isabelle | 2013-05-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

"Na wyzynach" to wartka powiesc osadzona w realiach Polski przelomu XIX i XX wieku, paradoksalnie jednak opowiadajaca o problemach calkiem nam wspóczesnych, bowiem skupiajaca sie na ludzkich charakterach, które - jak wiadomo - najmniej sie zmieniaja. Maria Rodziewiczówn, jak nikt inny,potrafi polaczyc wiare w idealizm z trzezwa znajomoscia najgorszych cech ludzkich. Bohaterami powiesci jest rodzina Kryszpinów. Po smierci ojca lekarza i uwielbiajacej go zony,córki niemieckiego fabrykanta,trójka dzieci, pozbawiona srodków do zycia, zmuszona jest prosic o pomoc wuja, który dotad nie darowal ukochanej siostrze, ze porzucila dom dla polskiego lekkomyslnego, jego zdaniem, lekarza. Najstarszy z dzieci, siedmemnastoletni Dyzma, który odziedziczyl najlepsze cechy rodziców, postanawia pracowac jak dorosly, nie chcac zyc o laskawym chlebie. Pelen idealów, nie raz spotka sie z proza zycia, jednak nieustannie hartujac charakter, w przekonaniu, ze lepiej byc niz miec, stanie sie niezwyklym...

książek: 425
kAMyk | 2013-04-12
Na półkach: Przeczytane

Trudno się czyta ze względu na język, ale myślę, że każdy człowiek powinien przez nią przebrnąć.

książek: 1955
Agnieszek | 2013-03-03
Na półkach: Przeczytane, Domowa półka
Przeczytana: 03 marca 2013

Rodziewiczówna niby techniczna, bo fabryka, maszyny itp.
Rodziewiczówna niby proeuropejska, bo Polak i Niemiec w komitywie.
Rodziewiczówna niby mistyczna, bo główny bohater pokorny, wierzący, przekonany o potrzebie służby, przedkładający pracę nad gromadzenia majątku.

Ale przecież coś chwyta za serce. I nie są to opisy przyrody, tak częste u autorki, nie zawiłe losy bohaterów, ale chyba ta potrzeba krzepienia serc. Wieczna potrzeba.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd