W domu. Krótka historia rzeczy codziennego użytku

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,5 (187 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
27
8
60
7
54
6
26
5
7
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
At Home: A Short History of Private Life
data wydania
ISBN
9788375067002
liczba stron
514
słowa kluczowe
rzeczy, sprzęty domowe
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Podczas gdy bestsellerowa "Krótka historia prawie wszystkiego" przedstawiała rozległą panoramę świata, uniwersum i w ogóle wszechrzeczy, "W domu. Krótka historia rzeczy codziennego użytku" zagląda w życie prywatne przez mikroskop. Billa Brysona pewnego dnia zafrapowała myśl, że znacznie więcej czasu poświęcamy studiowaniu historii bitew i wojen niż tego, z czego historia naprawdę się składa:...

Podczas gdy bestsellerowa "Krótka historia prawie wszystkiego" przedstawiała rozległą panoramę świata, uniwersum i w ogóle wszechrzeczy, "W domu. Krótka historia rzeczy codziennego użytku" zagląda w życie prywatne przez mikroskop.

Billa Brysona pewnego dnia zafrapowała myśl, że znacznie więcej czasu poświęcamy studiowaniu historii bitew i wojen niż tego, z czego historia naprawdę się składa: stuleci spokojnego zajmowania się przez ludzi codziennymi sprawami – jedzeniem, spaniem i próbami osiągnięcia bardziej komfortowych warunków życia. Zafrapowało go również, że większość najważniejszych odkryć ludzkości można znaleźć w czterech ścianach domów, w których mieszkamy. Zainspirowało go to do podjęcia podróży po własnym domu, starej plebanii w Norfolk - wędrował od pokoju do pokoju i zastanawiał się, jak powstały zgromadzone tam przedmioty codziennego użytku.

Przy okazji przeprowadził gigantyczne badania absolutnie wszystkiego, od architektury po elektryczność, od przechowywania żywności po epidemie, od handlu przyprawami po Wieżę Eiffla, od krynolin po ubikacje. Spenetrował również genialne, twórcze i często ekscentryczne umysły, które stały za rozmaitymi wynalazkami z tych dziedzin. I odkrył, że chociaż z pozoru w naszym codziennym życiu nie ma niczego niezwykłego, w zakamarkach każdego domu kryje się mnóstwo historii, fascynujących ciekawostek, a nawet niebezpieczeństw.

"Fascynująca książka o odkrywaniu na nowo rzeczy zwyczajnych i znajdowaniu rzeczy niezwyczajnych w codziennej życiowej rutynie. W swojej genialnej Krótkiej historii prawie wszystkiego Bryson zajął się nauką. Nową książkę można by zatytułować - Krótka historia prawie całej reszty".
"The Times"

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
swita77 książek: 276

Od piwnicy aż po strych

O przedmiotach codziennego użytku zwykliśmy myśleć w kategoriach przydatności, ewentualnie gadżeciarstwa. Bryson we, wcale nie takiej krótkiej, historii rzeczy codziennego użytku przywraca im należne miejsce, odkrywając przed czytelnikiem fascynujący świat rozmaitych przedmiotów, które mamy tuż pod ręką, a które tak nam spowszedniały, że przestaliśmy na nie zwracać uwagę. W tym celu zabiera nas w wędrówkę po pomieszczeniach starej plebanii w Norfolk. Niezwykła podróż staje się pretekstem do omówienia istotnych odkryć w dziejach ludzkości i oczywiście przedmiotów, z których na co dzień korzystamy.

Autor nie opuszcza żadnego pomieszczenia, wędrując od piwnicy aż po strych snuje fascynujące i zdumiewające historie, tym ciekawsze bo pełne ciekawostek i anegdot. Zwyczajny na pozór dom okazuje się być skarbnicą wiedzy wszelakiej, dotyczącej na przykład elektryczności, pomysłów duchownych, przypraw, nawozów, projektowania ogrodów, rozwoju medycyny, funkcji witamin i minerałów, cmentarzy i wielu innych dziedzin życia. Tematyka, którą się zajmuje, jest dość rozległa a autor nie szczędzi nam pikantnych szczegółów, zaglądając we wszystkie możliwe zakamarki.

Zanim przedmioty zawędrowały pod strzechy funkcjonowały jako odkrycia ułatwiające życie i podnoszące jego komfort, wynalezione przypadkiem bądź na skutek różnych palących potrzeb. To one były często przyczyną przelewu krwi, to one stawały się przedmiotami pożądania, świadczyły o statusie właściciela bądź zupełnym braku gustu. Ale...

O przedmiotach codziennego użytku zwykliśmy myśleć w kategoriach przydatności, ewentualnie gadżeciarstwa. Bryson we, wcale nie takiej krótkiej, historii rzeczy codziennego użytku przywraca im należne miejsce, odkrywając przed czytelnikiem fascynujący świat rozmaitych przedmiotów, które mamy tuż pod ręką, a które tak nam spowszedniały, że przestaliśmy na nie zwracać uwagę. W tym celu zabiera nas w wędrówkę po pomieszczeniach starej plebanii w Norfolk. Niezwykła podróż staje się pretekstem do omówienia istotnych odkryć w dziejach ludzkości i oczywiście przedmiotów, z których na co dzień korzystamy.

Autor nie opuszcza żadnego pomieszczenia, wędrując od piwnicy aż po strych snuje fascynujące i zdumiewające historie, tym ciekawsze bo pełne ciekawostek i anegdot. Zwyczajny na pozór dom okazuje się być skarbnicą wiedzy wszelakiej, dotyczącej na przykład elektryczności, pomysłów duchownych, przypraw, nawozów, projektowania ogrodów, rozwoju medycyny, funkcji witamin i minerałów, cmentarzy i wielu innych dziedzin życia. Tematyka, którą się zajmuje, jest dość rozległa a autor nie szczędzi nam pikantnych szczegółów, zaglądając we wszystkie możliwe zakamarki.

Zanim przedmioty zawędrowały pod strzechy funkcjonowały jako odkrycia ułatwiające życie i podnoszące jego komfort, wynalezione przypadkiem bądź na skutek różnych palących potrzeb. To one były często przyczyną przelewu krwi, to one stawały się przedmiotami pożądania, świadczyły o statusie właściciela bądź zupełnym braku gustu. Ale autor nie skupia się tylko na rzeczach i funkcjach, jakie pełniły przez dziesiątki lat. Z pasją opisuje rozwój architektury, obyczajowości, przemiany gospodarcze i społeczne, a także postaci wynalazców: ekscentryków, dziwaków, nadzwyczajnych pechowców i niczym nie wyróżniających się samotników.

Dom w oczach Brysona staje się miejscem, w którym hulają wichry historii. Autor przeskakuje od przedmiotu do przedmiotu i momentami czytelnik może czuć niedosyt na skutek mniej lub bardziej powierzchownego potraktowania niektórych faktów. Nie należy jednak mieć o to pretensji do autora, bo nie taki był zamysł książki. W końcu to krótka historia domowego życia i ludzkich pragnień, a nie kompleksowych dziejów ludzkości. Imponującą drobiazgowość udaje mu się utrzymać w ryzach, umiejętnie przeskakując z jednego tematu do drugiego i snując różnorakie dygresje. Dzieje przedmiotów okazują się często być nader skomplikowane. I tak na przykład jeśli jesteśmy w sypialni, to automatycznie myślimy o łóżku, a idąc dalej - możemy natknąć się na … pluskwy.

Przedmioty są przyczynkiem do snucia wielowymiarowych historii, tyleż pouczających, co frapujących. Bo w trakcie czytania okaże się, że wielcy wynalazcy uwiecznieni w encyklopediach i na pomnikach wcale nie mieli takich kryształowych życiorysów, a niektóre odkrycia po prostu sobie przywłaszczyli. Autor obali też kilka mitów i obiegowych opinii. Jego dociekliwość jest godna podziwu, jednak nawet jemu nie udaje znaleźć się odpowiedzi na niektóre pytania. Niemniej nie ujmuje to lekturze i aż do ostatniej strony książkę czyta się z nieustannym zainteresowaniem. Zaletą pisarstwa Brysona jest poczucie humoru, ironiczne i niekiedy złośliwe, ale zawsze w granicach dobrego smaku.

Gawędziarski styl i umiejętność autora w wyszukiwaniu ciekawostek stawiają zwyczajne przedmioty w zupełnie nowym świetle. Autor uzmysławia czytelnikowi, jak niewiele wie on na temat przedmiotów codziennego użytku. Ta lektura zmieni sposób ich postrzegania, a to, co dla nas dziś oczywiste nagle nabierze nowych znaczeń. Nie raz, ilekroć weźmiemy do ręki widelec, posolimy frytki czy włączymy światło przypomni nam się jakiś fragment z książki Brysona. 

Magdalena Świtała

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (858)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 679
kason83 | 2018-01-20
Przeczytana: 18 stycznia 2018

Czytanie w łóżku z kubkiem gorącej, słodzonej herbaty i zapaloną lampką u wezgłowia wydaje się tak niewinne, że łatwo zapominam ile to nas wszystkich kosztowało. Świadomość tego, jaką pomysłowością wykazali się nasi przodkowie oraz ile zbrodni i aktów odwagi dokonali bym mógł się temu oddawać, powinna przecież napawać mnie uczuciem zdumienia i trwogi.
Nic nie bierze się z niczego; zgodnie ze słowami autora: „domy nie są schronieniami przed historią, lecz miejscami, gdzie ostatecznie trafia historia”. Zanim dobra takie jak herbata, cukier, czy elektryczność zawitały pod nasze strzechy, musieliśmy je najpierw odkryć, wynaleźć lub sprowadzić z odległych krain. Ludzie, którzy tego dokonali mieli ogromny wpływ na ewolucję życia prywatnego, a zatem na to jak obecnie mieszkamy, posiłkujemy się, kochamy i cieszymy innymi drobnymi przyjemnościami; choćby z tego powodu warto się czegoś o nich dowiedzieć.

Zakupiona przez autora posiadłość, stara plebania na angielskiej prowincji, stała się...

książek: 455
Papusza | 2017-01-02
Przeczytana: 02 stycznia 2017

Książka „W domu. Krótka historia rzeczy codziennego użytku” Billa Brysona wcale nie jest krótka. Zawiera mnóstwo informacji kojarzących się z domem w którym żyjemy. I choć są to informacje dotyczące historii Wielkiej Brytanii i Ameryki, wcale mi to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie. Pomyślałam o tych którzy w czasach głodu w Polsce wyjeżdżali za chlebem do Ameryki. Ciekawa byłam, co zastali na tej ziemi którą każdy wyjeżdżający uznawał za raj na ziemi. Wiadomo było, że wyjeżdżali ludzie biedni więc i w Ameryce musieli na początku wykonywać pracę tę najpodlejszą, najsłabiej wynagradzaną. Zaletą było to, że Ameryka potrzebowała rąk do pracy i praca czekała na nowych przybyszów.

Stara plebania w Norfolk, w której mieszka obecnie autor, posłużyła do opowiedzenia wielu historii jakie wiązały się z budynkiem i poszczególnymi pomieszczeniami. Lecz zanim weszliśmy do domu, już dowiedzieliśmy się, dlaczego budynki wyglądają tak, jakby zapadały się w ziemię. Okazało się, że na cmentarzu...

książek: 445
mroźny_poranek | 2015-01-25
Przeczytana: 24 stycznia 2015

Świetna książka.
Autor wędrując przez swój dom, a dokładniej przez wszystkie jego pomieszczenia, przedstawia historię ich powstania, a także rzeczy z nimi związane.
Bill Bryson bazuje przede wszystkim na XVIII oraz XIX wieku.
Ukazuje m. in. w jaki sposób kobiety w tamtym okresie dbały o siebie, w jaki sposób były ubrane.
Porusza tematy chorób, sposoby walki z nimi - nie rzadko nieudolne, współżycia pomiędzy ludźmi.
Główny temat to oczywiście budynki, a także ich powstawanie.
Warto wspomnieć, że ludzie w tamtych czasach wznosili niesamowite pałace, wielkie, z przepychem.
Nie ważne, że często przeliczali się z kosztami.
Autor bardzo poważnie podszedł do tematu; swoje tezy opierał na bardzo wielu źródłach innych autorów.
Polecam książkę. Można z niej dowiedzieć się naprawdę wielu ciekawych rzeczy.

książek: 1080
Zuba | 2014-05-05
Przeczytana: 05 maja 2014

To będzie entuzjastyczna opinia :-)
"W domu" teoretycznie traktuje o historii kilku pomieszczeń w domu autora, który wcześniej pełnił role plebanii gdzieś w sielskiej Anglii. W rzeczywistości dygresja goni dygresję i przy okazji poznajemy historię budowy Crystal Palace i wieży Eiffle'a, złodziei zwłok, opieki medycznej, losu biedoty londyńskiej, sztućców, zwyczajów higienicznych, odkryć geograficznych, materiałów budowlanych, diety itp.
O cukrze autor pisze tak:
"Brytyjczycy zawsze lubili cukier do tego stopnia, [...], że dodawali go prawie do wszystkiego, nie wyłączając jajek, mięsa, wina, ziemniaków i zieleniny, a kto mógł sobie na to pozwolić, jadł cukier łyżeczkami. Chociaż cukier był bardzo drogi, ludzie spożywali tak wielkie jego ilości, że zęby im czerniały, a jeśli komuś nie czerniały, to przyczerniał je sztucznie dla pokazania, jaki jest bogaty i jak rozrzutne życie prowadzi."
Książkę uzupełnia krótkie (niestety) ale cenne posłowie pod tytułem "A tymczasem w Polsce i...

książek: 313
MonikaOrłowska | 2012-06-04
Przeczytana: 2012 rok

Re-we-la-cja. Przechodząc kolejno przez pokoje swojego angielskiego domu, Bryson przedstawia historię osadnictwa, architektury, rozwoju miast, higieny, komunikacji i czego tam jeszcze dusza zapragnie. Oczywiście robi to w swoim najlepszym stylu. Książkę łyka się błyskawicznie i... równie błyskawicznie zapomina większość faktów. Przynajmniej takie było moje doświadczenie. Mogę mieć tylko nadzieję, że z "At Home" jest jak z lodami - krótkotrwała rozkosz przy jedzeniu, poczucie, że niczego się nie zjadło, i centymetry, odkładające się cichcem na biodrach. Ufam nieśmiało, że wiedza zawarta w książce jednak odłożyła mi się gdzieś tam w pamięci.

książek: 350
Carmel | 2016-07-22
Przeczytana: 21 lipca 2016

„W domu” to książka świetna. Przede wszystkim czyta się jak powieść sensacyjna, czasem jak przygodową czy awanturniczą.
Stąd najmocniejsza strona pracy to sposób snucia opowieści przez Brysona.
Mi ona przypomina Jamesa Burka i jego świetne dokumenty historyczne, budowane na zasadzie skojarzeń, które doczekały się nawet książkowego wydania dostępnego i po polsku (http://lubimyczytac.pl/ksiazka/104027/skojarzenia).

Jeśli chodzi o sposób potraktowania tematu, to przebija o dwie klasy „Milion lat w jeden dzień” Jennera. Ta książka jest bardzo dobrze udokumentowana bibliograficznie, układ tekstu przemyślany no i ta lekkość języka w połączeniu z subtelnym dowcipem.
To taka szkatułka, w której wątki poboczne stanowią właściwie jej sedno. Może stanowić punkt wyjścia do dalszych lektur w różnych kierunkach. Jest tu i temat architektury w epoce nowożytnej. Mamy ciekawie opisane problemy medyczne i zarys kolosalnych problemów zwykłych ludzi związanych z walką o zdrowie. Świetnie czytało...

książek: 155
Tomasz | 2018-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 stycznia 2018

Bardzo interesująca i wciągająca. Dużo rzetelnych informacji, ale i błyskotliwych wrzutek. Jak to u Brayson'a :) Czytając, nie można zapomnieć, że historię budownictwa, nauki i odkryć kształtowała nie tylko Anglia i Anglicy. Poza tym polecam jak najbardziej.

książek: 4170
Kaklucha | 2013-10-20
Przeczytana: 19 października 2013

Po pierwsze: Bryson czasami się powtarza. "W domu" zawiera szereg faktów znanych z "Krótkiej historii...". Po drugie: chwilami bywa strasznie nudny. Na szczęście fragmenty fascynujące przeważają nad nudnymi. Po trzecie: spodziewałam się troszkę czegoś innego, raczej historii przedmiotów, które są dziś dla nas przedmiotami codziennego użytku, takich jak np. otwieracz do konserw a nie chociażby fragmentarycznej historii angielskiego ubioru okraszonej kilkoma anegdotami.

książek: 1050
kalofonia | 2013-10-16
Przeczytana: 04 października 2013

Jeśli jesteście ciekawi, jak często myto kiedyś włosy, czym jest tafefobia, jak wykorzystać nietoperza do działań wojennych, albo dlaczego lepiej pochować zmarłego w stanie lekkiego rozkładu niż świeżo po zgonie, lektura „W domu” sprawi Wam dziką przyjemność. Znajdziecie w niej ciekawostki („ludzie spożywali tak wielkie ilości cukru, że zęby im czerniały, a jeśli komuś nie czerniały, to przyczerniał je sztucznie dla pokazania, jaki jest bogaty[1]”), anegdoty („zobaczył, że jeden szczur wziął jajo w cztery łapki i przetoczył się na plecy, a drugi ciągnął go za ogon”[2]), a także liczne dygresje, zabawne historyjki, stateczne fakty i niepoważne wzmianki.

Bryson uczy nas badać otoczenie z dziecięcą ciekawością, nakazuje się pięknie dziwić i zaglądać za fasadę codzienności. Intrygują go historie zwyczajne, pozornie banalne i klinicznie normalne, a mimo to, pociągające i totalnie absorbujące.

[1] Bill Bryson, „W domu. Krótka historia rzeczy codziennego użytku”, s. 204.
[2] Ibidem,...

książek: 712
Fuzja | 2013-11-16

www.duzeka.pl | www.czytajzfantazja.blogspot.com

W domu. Krótka historia rzeczy codziennego użytku to obszerna książka zawierająca masę informacji dotyczących? wszystkiego! Pozycja ta jest moim pierwszym, bardzo udanym, spotkaniem z amerykańskim pisarzem Billem Brysonem. Człowiek ten ma na swoim literackim koncie kilka książek popularnonaukowych i podróżniczych, które odniosły niebywały sukces nie tylko za granicą, ale także w Polsce. Przyjrzyjmy się jednak zawartości jego najnowszej publikacji.

Inspiracją do przeprowadzenia badań, jakim Bill Bryson poświęcił książkę W domu była jego własna posiadłość, wcześniej plebania należąca do pewnego pastora, w Norfolk. Przechadzając się po pomieszczeniach zaczął zastanawiać się nad ich dawnymi funkcjami oraz nad historią przedmiotów, które wypełniają ich wnętrza i tak powstała ta książka. Na ponad pięciuset stronach autor zamieścił informację na temat uprawiania kukurydzy, rozwoju architektury, bakterii oraz szkodników zamieszkujących...

zobacz kolejne z 848 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd