Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lizbona. Muzyka moich ulic

Wydawnictwo: G+J
6,88 (74 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
10
7
31
6
21
5
3
4
1
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375965155
liczba stron
250
słowa kluczowe
Lizbona, Portugalia
język
polski
dodała
joly_fh

Ta książka powstała nie tylko z mojej miłości do jednego z najpiękniejszych miast świata i jego przebogatej muzyki. W "Sieście" w radiowej Trójce od dwunastu lat sięgam po muzykę krajów języka portugalskiego. Tę, którą zewsząd słychać w Lizbonie. Ta muzyka ma w sobie szczególne światło, czułość, zmysłowość. Jak i miasto, które jest jej domem. To zatem podwójny portret. Obraz miasta na...

Ta książka powstała nie tylko z mojej miłości do jednego z najpiękniejszych miast świata i jego przebogatej muzyki.

W "Sieście" w radiowej Trójce od dwunastu lat sięgam po muzykę krajów języka portugalskiego. Tę, którą zewsząd słychać w Lizbonie. Ta muzyka ma w sobie szczególne światło, czułość, zmysłowość. Jak i miasto, które jest jej domem.

To zatem podwójny portret. Obraz miasta na krawędzi Europy i muzyków, którzy każdego dnia nadają mu ton.

To, spośród niezliczonej ilości, moja wersja historii jednego miejsca na ziemi. Zaledwie chwila jego istnienia: siedemset dni twarzy, smaków, zapachów, dźwięków, nastrojów. Ciekawe, że jeśli dokładnie w tych samych dniach próbowałby portretować Lizbonę ktokolwiek inny, powstała by całkowicie odmienna książeczka.

Jeśli dzięki tym stronicom ktokolwiek z Państwa zechce odwiedzić Białe Miasto, poznać je i rozwinąć parę rozpoczętych przeze mnie wątków, będę szczęśliwy.
Marcin Kydryński

 

źródło opisu: G+J Gruner&Jahr, 2013

źródło okładki: http://www.gjksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 785
ciociasamozloeluta | 2015-08-03
Na półkach: Przeczytane

Eh, te uliczki, to cieplo. Ta najwieksza ilosc ksiegarni w Europie. Do tego tramwaje, ciche zaulki i jedzenie. Przyjemna bryza przy pomniku odkrywcow. Most, ktory rowna sie temu co w San Francisco i Chrystus taki jak w Rio. Lisbona to jedno z najladniejszych miejsc, ktore odwiedzilam i bede wracac. Do muzyki, powolnego jedzenia i do tej tesknoty w oczach Portugalczykow. Przy Kydrynskim odkrylam Carlosa do Carmo, ktory uwielbiany przez sopocka publicznosc wygral tamtejszy festiwal w 1976 roku.
Fado to los. Los Marcina Kydrynskiego to niesamowity dar przekonywania i opisywania jednej z najladniejszch stolic swiata.
Uwaga: Trzeba przygotowac sie na tesknote w sercu i czesto sluchac Marizy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Głód miłości

PATRONACKA RECENZJA PRZEDPREMIEROWA PREMIERA: 26.09.2017 „Co tu się, do cholery, dzieje? Co w nią wstąpiło? Zachowuje się, jakby postradała zmysły,...

zgłoś błąd zgłoś błąd