Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,31 (8839 ocen i 391 opinii) Zobacz oceny
10
417
9
1 384
8
961
7
2 163
6
1 049
5
1 123
4
401
3
650
2
169
1
522
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308049112
liczba stron
296
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Wiórek

Inne wydania

Krytycy i badacze różnych pokoleń próbują rozszyfrować na nowo konteksty najgłośniejszej powieści Gombrowicza interesujące młodego czytelnika; wyjaśnione zostaje pochodzenie tytułu utworu, zanalizowane nowatorstwo formalne, styl i język, recepcja książki przed i po wojnie, wpływ, jaki powieść wywarła na dzieła innych pisarzy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

Brak materiałów.
książek: 688
Wiórek | 2013-02-28
Przeczytana: 24 lutego 2013

Z Gombrowiczem zetknęłam się po raz pierwszy czytając właśnie "Ferdydurke". Rzadko zdarza mi się znaleźć tak godne przeczytania i świetnie napisane książki, które niosą ze sobą głębokie przesłanie.

Akcja powieści o tym, jakże absurdalnym tytule, dzieje się w Polsce. Głównym bohaterem jest Józef, przez wszystkich zwany Józiem. Skończył on już trzydzieści lat i zaczął nawet obiecującą karierę pisarską. Jedyny jego problem stanowią ciotki kulturalne i krytycy, którzy najwyraźniej nie za bardzo rozumieją o co też może mu chodzić. Spokój jego życia zakłóca jednak przybycie belfra, który uznaje Józia za niewyedukowanego i postanawia go wysłać do szóstej klasy szkoły podstawowej. W tym momencie, pozornie normalny i nowoczesny świat okazuję się być karykaturą i groteską naszej rzeczywistości,co dostrzega jedynie Józio. Tutaj także zaczyna się jego droga przez mękę objawiająca się w upupianiu szkolnym, zniewoleniu przez łydkę nowoczesnej pensjonarki i rozpaczliwych próbach wyrwania się z tych nieudolnych form. Józio nie podda się bez walki. Użyje w tym celu wszystkich środków, jakie znajdzie: okaleczonej muchy, żebraka z gałązką w ustach, czy tańca w cudzym pokoju. Wysiłki te spełzną na niczym. Osobą, której nie uda mu się pokonać, będzie skrofułowata Zosia.

Autor kreuje w swej powieści dziwny i tragikomiczny świat. Na początku książki zdaje się on być zupełnie normalnym, jednak "im dalej w las", tym rzeczywistość okazuje się być coraz bardziej zdeformowaną. Nie ma tu ucieczki przed formą, która nas tłamsi i odbiera samodzielność. Wszystkie osoby popadają w schematy i konwenanse. Nawet bohaterowie, którzy zdają się być nowocześni, im ulegają. Tylko Józio zdaje się jeszcze walczyć. Manifestuje on w tym wypadku poglądy samego Gombrowicza, którego przerażały takiego rodzaju rzeczy. Autor zdaje się jeszcze wierzyć w możliwość wyzwolenia się z tych krępujących go form, narzuconych mu przez społeczeństwo. Z biegiem czasu straci jednak ten optymizm.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom pełen słońca

"Dom pełen słońca" to już VI tom z cyklu Stacja Jagodno. Gdy miałam w rękach część IV byłam przekonana, że to już koniec, bo na to wskazywał...

zgłoś błąd zgłoś błąd