Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

17 dni w Treblince

Tłumaczenie: Rafał Zubkowicz
Wydawnictwo: Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Łosickiej
6,25 (4 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
0
6
1
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Quenched steel : the story of an escape from Treblinka
data wydania
ISBN
9788392827603
liczba stron
123
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
Konrad

Eddie Weinstein w czasie wojny trafił do obozu śmierci w Treblince. Spędził tam 17 dni, zanim udało mu się uciec. Swoje wspomnienia spisał w książce, której polskie tłumaczenie właśnie wydało Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Łosickiej.

 

źródło opisu: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/zaproszenie_na_...(?)

źródło okładki: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/zaproszenie_na_...»

Brak materiałów.
książek: 90
Jarek | 2016-01-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 stycznia 2016

Od razu napiszę, że urodziłem się i wychowałem w Łosicach - miejsce z którego pochodzi autor i głowny bohater książki. Znam osobiście większość miejsc które autor opisuje i dlatego wartość książki jest dla mnie dużo większa niż dla czytelnika spoza regionu - oprócz wiadomej tematyki zagłady Żydów książka ma dla mnie dodatkowo wymiar sentymentalny - opisane jest w niej jak wyglądało moje miasto na długo zanim się urodziłem. Z tej perspektywy ocena wydawnictwa to 10.
Jeśli się skupić na samej historii bohatera, to jak zauważył Marek Jerzman w posłowiu, dużo informacji jest przekazanych przez autora wybiórczo, cześć istotnych wydarzeń historycznych została przez autora pominięta przez co wypacza obraz jaki może wynieść czytelnik.
Jeśli chodzi o aspekt czysto ludzki, to trochę razi relatywizm autora i wyraźne, wręcz groteskowe skupienie się na pieniądzach i ciągłe ich przeliczanie. Niestety, ale stereoptypy zazwyczaj mają jakieś pokrycie w rzeczywistości i tutaj mamy dobry tego przykład.
Kiedy opisane jest wyprowadzenie Żydów z Łosic w kierunku Siedlec autor ze zgorszeniem opisuje jak to pozostali w mieście Polacy podzielili między siebie mienie pozostałe po wysiedlonych z miasta Żydach. Jednak kilkadziesiąt stron dalej autor opisuje zupełnie bez żenady jak to "zaopatrzył" się w złote monety w obozie w Treblince - pieniądze zostawione tam przez zabitych jego współbratymców. Tutaj nie widzi on żadnej sprzeczności, jest to naturalna sprawa. Przez dalszą część opowieści ze szczegółami odnotowuje na co ile z tych pieniędzy wydał, za każdym razem wyrażając nadzieję, że ufa, iż go Polacy nie oszukali na cenach. Można odnieść wrażenie, że pomimo całego okropieństwa wojny i okupacji autor wciąż stąpa twardo po ziemi i perpektywa bycia oszukanym, czy nawet tylko zawarcia niekorzystnej transakcji finansowej jest dla niego nie do zniesienia. Pamiętajmy, że płaci on pieniędzmi które jakby nie patrzeć przywłaszczył sobie w obozie zagłady w Treblince. Mimo tego, "dziwi" fakt, że nie wspomniał co uczynił z pozostałymi mu złotymi monetami po tzw. wyzwoleniu. Jak już wspomniałem, stereotypy zazwyczaj mają oparcie w rzeczywistości.
Abstrachując od tego, książka warta przeczytania. Dobrze obrazuje "życie codzienne" w czasie okupacji niemieckiej i nieprzewidywalność życia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Już mnie nie oszukasz

Bardzo dobra powieść. Nieprzewidywalna, od początku, az do końca trzyma w napięciu. Świetnie wykreowane postacie, ciekawe wątki, przede wszystkim um...

zgłoś błąd zgłoś błąd