Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pele, Boniek i ja

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,9 (40 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
6
7
19
6
9
5
1
4
2
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788372989116
liczba stron
314
kategoria
sport
język
polski

Ma rację Stasiek Terlecki pisząc, że gdybym wtedy był z nimi na Okęciu, to nie byłoby bandy czworga. Dlaczego? Bo... bylibyśmy wówczas w pięciu. Razem bowiem szczekaliśmy kiedyś na dziennikarzy, razem też wzięlibyśmy w obronę Józka Młynarczyka. Ale przede wszystkim razem z Terleckim zagraliśmy wiele wspaniałych meczów. Porównywany często do Roberta Gadochy, na murawie w niczym mu nie...

Ma rację Stasiek Terlecki pisząc, że gdybym wtedy był z nimi na Okęciu, to nie byłoby bandy czworga. Dlaczego? Bo... bylibyśmy wówczas w pięciu. Razem bowiem szczekaliśmy kiedyś na dziennikarzy, razem też wzięlibyśmy w obronę Józka Młynarczyka. Ale przede wszystkim razem z Terleckim zagraliśmy wiele wspaniałych meczów. Porównywany często do Roberta Gadochy, na murawie w niczym mu nie ustępował, a już poza boiskiem, pod wieloma względami, na przykład charakterem, z pewnością go przewyższał. Do dziś nie mogę odżałować nieobecności Staśka podczas argentyńskiego mundialu, na który zasłużył jak mało kto. Choćby znakomitym występem w eliminacjach przeciwko Portugalii w Porto. Był pewniakiem w kadrze Jacka Gmocha i gdyby nie kontuzja, zagrałby z nami być może nawet o medal.Zabrakło też Staśka cztery lata później w Hiszpanii. Wtedy jednak na przeszkodzie stanął jego wyjazd do USA. Zadarł z wiceprezesem PZPN i w efekcie wyleciał Stasiek w Cosmos. Finansowo nie stracił, ale swego wielkiego talentu do końca rozwinąć nie mógł. Szkoda... Za to przygód przeżył co niemiara, więc nic dziwnego, że w końcu sięgnął po pióro. Grzegorz Lato

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (75)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 220
kacper_gangsta | 2014-09-08
Przeczytana: 07 września 2014

Bardzo przyjemnie się czytało. Autor przedstawił w swojej książce kulisy reprezentacyjnej i klubowej piłki czasów PRL-u, absurdy tamtejszej rzeczywistości (nie tylko tej piłkarskiej), różnice poziomu życia w PRL a krajach Europy Zachodniej i USA, a także słynną "aferę na Okęciu", która w bardzo znaczący sposób wpłynęła na jego dalszą karierę. Ponadto pozycja zawiera wiele ciekawych anegdot z życia piłkarzy. Polecam wszystkim sympatykom piłki nożnej.

książek: 36
mszh | 2015-08-14
Przeczytana: 14 sierpnia 2015

Jako miłośnik talentu bohatera książki i zagorzały kibic klubu, w którym spędził on lwią część swojej kariery, muszę ze smutkiem przyznać, że po lekturze jestem jednak trochę zawiedziony. Ktoś kto nie interesuje się piłką nożną i trafił na tę pozycję przypadkowo pomyśli zapewne, że Pan Stanisław był zaiste najlepszym futbolistą w historii globu - wszakże w Polsce znakomicie kręcił wszystkim obrońcami (zwłaszcza Markiem Dziubą), od Bońka - oczywiście- gorszy nie był, natomiast z Maradoną co prawda przegrał jako reprezentant Polski, ale znakomicie zrewanżował mu się w towarzyskim turnieju grając w barwach NY Cosmos. Dodatkowo Pan Staś świetnie grał w szachy, był tępiony za to, że był zbyt inteligentny (jako student historii na UŁ) oraz służył pomocą studentom z NZS. Uśmiechająca się szeroko niemal z każdej kartki książki megalomania jest głównym minusem tego tytułu. Kolejny minus to narracyjny chaos i zbyt wielkie akcentowanie mniej doniosłych zdałoby się zdarzeń. Z kolei kilka...

książek: 120
kroolu | 2016-01-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2007

Kiedy jeden z najlepszych i najbardziej wykształconych piłkarzy danej epoki zasiada do spisywania wspomnień z doświadczonym dziennikarzem, przedsięwzięcie musi się udać. I tak też się stało w tym przypadku. Można jedynie ubolewać, że ST szybko zniknął później kibicom z pola widzenia i rzadko udziela się publicznie...

książek: 76
Colet | 2012-01-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: czerwiec 2009

Uwielbiam sport, toteż ta pozycja obowiązkowo odczytywana regularnie co kilka miesięcy. Wielki humor, ciekawe absurdy czasów PRL-u(te sportowe, ale nie tylko) oraz ukazany przez autora jego ogrom różnic w poziomie życia w Polsce i USA. Gorąco polecam.

książek: 20
r2d2 | 2011-01-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: grudzień 2010

Świetna opowieść o futbolu i piłkarskim życiu. Wiele barwnych historii opowiedzianych przez osobę bez wątpienia kochającą ten sport.

książek: 230
Wojciech | 2013-02-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

Zbiór ciekawych anegdot związanych z karierą Stanisława Terleckiego. Polecam wszystkim pasjonatom piłki nożnej.

książek: 219
Szymon | 2016-11-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 113
ArekDao | 2016-08-30
Na półkach: Przeczytane
książek: 139
ElGreguito | 2016-04-13
Przeczytana: 13 kwietnia 2016
książek: 84
Mateusz Celej | 2015-12-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
zobacz kolejne z 65 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd