Metallica. Wczesne lata i rozkwit metalu

Tłumaczenie: Anna Czyżewska
Seria: Gwiazdy sceny
Wydawnictwo: Anakonda
6,57 (105 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
7
8
17
7
32
6
33
5
9
4
5
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Metallica. The Early Years and Rise of Metal
data wydania
ISBN
9788363885021
liczba stron
224
słowa kluczowe
Metallica, thrash metal, ikona, legenda
język
polski
dodała
Rever

Jedyna taka książka, opisująca olbrzymi wpływ pierwszych czterech albumów zespołu Metallica na międzynarodową scenę thrash metalu. Książka ta przedstawia narodziny i wzrost znaczenia dzisiejszego muzycznego monstrum o nazwie Metallica. Łączy ten zespół i amerykańską scenę metalową ze słynnym ruchem „New Wave of British Heavy Metal” i jego inicjatorami, jak Black Sabbath i Judas...

Jedyna taka książka, opisująca olbrzymi wpływ pierwszych czterech albumów zespołu Metallica na międzynarodową scenę thrash metalu.

Książka ta przedstawia narodziny i wzrost znaczenia dzisiejszego muzycznego monstrum o nazwie Metallica. Łączy ten zespół i amerykańską scenę metalową ze słynnym ruchem „New Wave of British Heavy Metal” i jego inicjatorami, jak Black Sabbath i Judas Priest.

Wczesny sukces Metalliki zbudowany został na bazie mocnych i energetycznych występów scenicznych i fantastycznych gitarowych riffach thrash metalowych. Grupa stała się szybko największym amerykańskim zespołem metalowym na świecie, a jej dziedzictwo w postaci albumów „Kill 'Em All”, „Ride The Lightning”, „Master of Puppets” i „... And Justice For All” żyje wśród fanów do dziś. Amerykański thrash metal wyprodukował cztery główne zespoły – Metallica, Slayer, Megadeth i Anthrax, które są obecnie nazywane Wielką Czwórką, ale oczywiście król może być tylko jeden i z pewnością tytuł ten należy się właśnie Metallice. Ta książka to historia początków niezwykłego globalnego sukcesu zespołu wraz z wieloma pamiątkami i wspomnieniami z wczesnych lat zespołu. Zawiera wywiady z ludźmi, którzy na własne oczy widzieli pierwsze koncerty i byli świadkami narodzin mega gwiazdy.

Obowiązkowa pozycja dla każdego fana thrash metalu!thrash metalu!

 

źródło opisu: http://www.empik.com/metallica-wczesne-lata-i-rozk...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/metallica-wczesne-lata-i-rozk...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 376
Leszczu | 2014-12-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Skłamałbym pisząc, że odkąd pamiętam byłem fanem zespołu. Coś tam znałem, coś tam słyszałem, ale pierwsze ciężkie dźwięki brzmiały inaczej. Na szczęście, przekonałem się do zespołu na M dość szybko. M. była zawsze, przynajmniej takie miałem odczucie. Poznawałem zespół, który miał już ugruntowaną pozycję na scenie, a jej legendarny status powodował, że właśnie dlatego podchodziłem nieco jak pies do jeża - kilku takich legend nie trawię lub co najwyżej są mi obojętne.
Koncept książki dotyczy właśnie początków, czy też może pierwszych kilku lat funkcjonowania zespołu. Jak reagowano na ukazywanie się kolejnych płyt - to uważam za najciekawsze. Wszak, jak już wspomniałem, muzyka ta była dla mnie od zawsze, i choć trafiała do mnie, to do czasu nie rozumiałem zachwytów nad przełomem, ale też i później (i teraz) trudno mi sobie wyobrazić tę różnicę, jaką robiły Master of Puppets czy Kill 'em All.
Nieco przybliża tę kwestię omawiana pozycja. Pozycja jednak niezadowalająca i - przynajmniej mnie - niesatysfakcjonująca. Czemu?
Mam wrażenie, że mimo wszystko traktuje te wczesne lata dość pobieżnie - może nie te najwcześniejsze, genezis samego zespołu, ale już później, okres w którym M. zyskiwała coraz lepszy status nie tylko w metalu. To raz.
Dwa - zbyt częste powtórzenia. Autor co jakiś czas przypomina, kto był największą inspiracją dla małego Duńczyka i jego wyższego kolegi z Kaliforni. Czytanie n-ty raz, że to Diamond Head, Motorhead i inne zespoły może wskazywać na pewien pośpiech w pisaniu lub/i pewną dozę niechlujności przy pisaniu i redagowaniu. Nie są to jedyne powtórzenia, ale najczęstsze. Mnie to w pewnym momencie nawet zaczęło irytować.
Irytuje również trzeci aspekt - autor stara się niemiłosiernie wszystko szufladkować. Tutaj thrash, tutaj speed, tutaj speedo-thrash... Z ostatnim przykładem może trochę przesadziłem, ale ogólnie Autorowi dość ciężko pozbyć się nadmiernego kategoryzowania.
Z punktem trzecim wiąże się punkt czwarty - stosunek Autora do zespołu i jego muzyki. Często odnosiłem wrażenie, że jest niekiedy aż nazbyt bałwochwalczy; tyczy się to przede wszystkim opisów kolejnych utworów z pierwszych czterech płyt. Poza tym nadmierne epatowanie epitetami typu: legendarny, kultowy, Wielka Czwórka itp. itd. Uznaję, że to mało profesjonalne, powielające obiegowe opinie schematy zbyt często używane w dziennikarstwie muzycznym (moim zdaniem St. Anger nie jest fatalną płytą! choć najlepszą też nie). Trzymanie pewnego dystansu wpłynęło by lepiej na jakość tekstu, przynajmniej w moim odczuciu.
Niemniej jednak, cieszę się, że przeczytałem tę książkę i wróciłem do czasów, kiedy to właśnie ten zespół był Tym Zespołem, w sumie: dalej jest, choć musi tolerować i inne. No ale to, co najlepsze w M., to właśnie Te Cztery Płyty, tutaj się zgadzam w stu procentach.
Książka dobra na sam początek poznawania historii czterech kolesi z Kalifornii (i Danii), jeśli ktoś miał w ręce inne książki o M., to potraktuje pewnie tę pozycję raczej w ramach ciekawostki (zdjęcia!).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przeklęci święci

Oj ciężko było mi wgryźć się w tą fabułę. To jedna z tych książek, które potrzebują od nas 100 % uwagi i skupienia. Cała mnogość bohaterów i ich pokr...

zgłoś błąd zgłoś błąd