rozwińzwiń

Metallica. Wczesne lata i rozkwit metalu

Okładka książki Metallica. Wczesne lata i rozkwit metalu autora Neil Daniels, 9788363885021
Okładka książki Metallica. Wczesne lata i rozkwit metalu
Neil Daniels Wydawnictwo: Anakonda Seria: Gwiazdy sceny biografia, autobiografia, pamiętnik
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Seria:
Gwiazdy sceny
Tytuł oryginału:
Metallica. The Early Years and Rise of Metal
Data wydania:
2012-11-28
Data 1. wyd. pol.:
2012-11-28
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363885021
Tłumacz:
Anna Czyżewska
Średnia ocen

6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Metallica. Wczesne lata i rozkwit metalu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Metallica. Wczesne lata i rozkwit metalu



książek na półce przeczytane 1713 napisanych opinii 713

Oceny książki Metallica. Wczesne lata i rozkwit metalu

Średnia ocen
6,4 / 10
117 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Metallica. Wczesne lata i rozkwit metalu

avatar
1076
831

Na półkach: , , ,

Moja przygoda z Metallicą rozpoczęła się bardzo późno czyli już w czasach licealnych. Na topie była wówczas płyta ReLoad oraz utwór pod tytułem Unforgiven II. Później na salony wkroczyła płyta S&M znano jako Metallica symfonicznie. Na tej płycie pojawiły się utwory ze wcześniejszych płyt tego zespołu. Wówczas zacząłem słuchać "...And Justice For All", a potem jeszcze wcześniejsze płyty i byłem zachwycony, szczególnie czwartym i drugim albumem.
Po około 25 latach od tamtych wydarzeń rozpocząłem czytać książkę autorstwa pana Neila Danielsa pt. Metallica. Wczesne lata i rozkwit metalu. Tytuł ten ukazał się nakładem Wydawnictwa Anakonda w serii Gwiazdy Sceny. Autor ukazuje w tej książce początki zespołu, kompletowanie składu, o pierwszych płytach i ich wpływie na międzynarodową scenę thrash metalową. Niby tych faktów było sporo, ale jakoś nie mogłem się przebić przez tą książkę. Miałem wrażenie, że czytam encyklopedię, by za chwilę autor opisał każdą z płyt i utworów na nich zawartych.
Tytuł ten to ledwie 203 strony, na przeczytanie których potrzebowałem pięciu dni i pięciu posiedzeń. Wynik taki plasuje tytuł ten na 139 miejscu wśród 217 Przeczytanych Na Tronie. Mnie z nią nie było po drodze, ale może Wam bardziej przypadnie do gustu.

https://www.facebook.com/czytamnatronie

Moja przygoda z Metallicą rozpoczęła się bardzo późno czyli już w czasach licealnych. Na topie była wówczas płyta ReLoad oraz utwór pod tytułem Unforgiven II. Później na salony wkroczyła płyta S&M znano jako Metallica symfonicznie. Na tej płycie pojawiły się utwory ze wcześniejszych płyt tego zespołu. Wówczas zacząłem słuchać "...And Justice For All", a potem jeszcze...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
394
12

Na półkach: ,

Książka przeznaczona dla ludzi interesujących się historią metalu. Fajny opis klimatu i inspiracji wczesnych thrash metalowców. Szczególnie podobało mi się omówienie inspiracji NWOBHM. Może nie jest napakowana ciekawostkami, ale mnie przypadła do gustu.

Książka przeznaczona dla ludzi interesujących się historią metalu. Fajny opis klimatu i inspiracji wczesnych thrash metalowców. Szczególnie podobało mi się omówienie inspiracji NWOBHM. Może nie jest napakowana ciekawostkami, ale mnie przypadła do gustu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
12
12

Na półkach:

Niechlujnie napisana książka, zawiera wiele błędów. Np. w rozdziale "Amerykanski thrash metal - przegląd twórczości" autor pominął takie zespoły jak Dark Angel, Flotsam and Jetsam czy Sacred Reich.
Momentami czytanie przypomina drogę przez mękę.

Niechlujnie napisana książka, zawiera wiele błędów. Np. w rozdziale "Amerykanski thrash metal - przegląd twórczości" autor pominął takie zespoły jak Dark Angel, Flotsam and Jetsam czy Sacred Reich.
Momentami czytanie przypomina drogę przez mękę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

276 użytkowników ma tytuł Metallica. Wczesne lata i rozkwit metalu na półkach głównych
  • 166
  • 103
  • 7
133 użytkowników ma tytuł Metallica. Wczesne lata i rozkwit metalu na półkach dodatkowych
  • 107
  • 8
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Metallica. Wczesne lata i rozkwit metalu

Inne książki autora

Neil Daniels
Neil Daniels
Neil Daniels to niezależny brytyjski dziennikarz, autor książek związanych z rockiem i metalem. Jego debiutem była biografia zespołu Judas Priest, w kolejnych latach napisał książki m.in. o Bon Jovi, Robercie Plancie czy Linkin Park.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Światło i cień. Jimmy Page w rozmowach Brad Tolinski
Światło i cień. Jimmy Page w rozmowach
Brad Tolinski
Jimmy Page to wybitny, legendarny gitarzysta i współtwórca zespołu Led Zeppelin. Mogłoby się wydawać, że wiemy o nim już wszystko, co trzeba. Nic bardziej mylnego. Muzyk milczał przez lata, choć jak się okazuje miał tak wiele do powiedzenia. Barierę nienawiści do dziennikarzy udało się przełamać tylko jednemu śmiałkowi, a był nim Brad Tolinski – redaktor naczelny magazynu Guitar World. To on namówił Page’a do wielogodzinnych zwierzeń, z których składa się omawiana książka. To on „oswoił” tak zamkniętą w sobie duszę, choć nie było to wcale łatwe zadanie. Jedno złe pytanie i publikacja zakończyłaby się szybciej, niż się rozpoczęła. Na szczęście wszystko się udało i mam zaszczyt przedstawić Wam pierwszą biografię legendy, która do redakcyjnych rąk trafiła dzięki uprzejmości wydawnictwa Bukowy Las. Konstrukcja książki nie przypomina budowy klasycznej biografii. Większość rozdziałów składa się ze wstępu, interludium oraz właściwej rozmowy, która nadaje całości wyjątkowego znaczenia. Zdjęć w środku nie znajdziemy wiele, ale jest to zabieg świadomy. Autor co i rusz odsyła czytelnika do jedynej autobiografii Page’a, opowiedzianej przy pomocy samych fotografii. Oprawa, zarówno wizualna, jaki i fizyczna także zasługują na uwagę. Twarde, ładne zdobione okładki to znak rozpoznawczy wyżej wspomnianej firmy wydawniczej. Wywiady z Jimmym to coś, na co czytając każdy rozdział czekałem najbardziej. Brad Tolinski podczas negocjacji z muzykiem dostał tylko jedno, ale jakże ważne zadanie – jeżeli choć raz nie przygotuje się skrupulatnie do rozmowy, lub zboczy za bardzo z umówionego tematu Page wyjdzie i już nigdy więcej się nie spotkają. Jak się więc domyślacie pytania zawsze były trafne, szczegółowe i bardzo rozbudowane. Podobnie zresztą jak odpowiedzi, w których gitarzysta opowiada o najdrobniejszych detalach swojej kariery. Wiedzieliście, że to Jimmy wymyślił nowatorską technikę zapisu dźwięku, jaką było odwrócone echo? Ja nie. Nie sposób nie wspomnieć innych wywiadów, które znalazły się wewnątrz publikacji. Jeff Beck, John Paul Jones czy Jack White bez ogródek wypowiadają się o wzlotach i upadkach, oraz współpracy z legendą. Zaskakujące, że żaden z zaproszonych gości nie wypowiedział choćby jednego złego zdania o Page’u. Więc albo Tolinski tak kierował rozmową, albo to Jimmy jest naprawdę złotym człowiekiem. Na uwagę zasługują także oddzielne rozdziały, takie jak „Dziesięć gitarowych perełek Led Zeppelin”, „Katalog wykorzystywanych przez Jimmy’ego Page’a najważniejszych gitar, wzmacniaczy i efektów dźwiękowych” czy „Astrologiczny wizerunek artysty”. Jestem pewny, że wspomniany szereg zalet zachęci przynajmniej część naszych czytelników do sięgnięcia po tę jakże wyjątkową pozycję. Portret legendarnego gitarzysty Led Zeppelin to coś, co powinno znaleźć się na półkach nie tylko fanów zespołu, ale także tych, którzy przez lata inspirowali się choćby wyglądem, czy mistycyzmem Page’a. Biografia zasługuje na najwyższą z możliwych ocenę, a Brad Tolinski na dozgonne uznanie wśród zwolenników muzyki gitarowej. Oby nadchodzącą biografia Roberta Planta była tak świetnie skomponowana.
DeathMagnetic - awatar DeathMagnetic
ocenił na1010 lat temu
Guns N' Roses. Najbardziej niebezpieczny zespół na świecie Mick Wall
Guns N' Roses. Najbardziej niebezpieczny zespół na świecie
Mick Wall
Dla mnie bardzo dobra. Teraz ludzie może inaczej odbierają taką książkę, kiedy wszystko można przeczytać i zobaczyć w internecie ale w czasie wydania na początku lat 90-tych, kiedy nie było jeszcze netu, a historię zespołu znało się jedynie z takich gazet jak Bravo i Popcorn, ta książka dosłownie miażdżyła ;) Język jakim posługiwali się bohaterzy, brak cenzury, w tamtych czasach to było coś. Dla mnie wtedy była to rewelacja, do dzisiaj mam do niej sentyment i lubię do niej wracać. Wspaniały był czas powstania tej książki, wywiady rzeki w latach, jak dobrze pamiętam 1988-90? Był to czas kiedy zespół był dokładnie u progu sławy, przed wydaniem Use Your Illusion, przed zostaniem megagwiazdami kiedy to sława i muzyczny biznes wszystko zniszczył. Byli wtedy jeszcze w miarę normalnymi i naiwnymi ludźmi, chociaż już wtedy zaczynała im ciążyć sława. Wywiady były bardzo szczere i otarte. Wiecznie pijani, naćpani, skacowani zabierają nas w podróż po barach, mieszkaniach, opowiadają swoje historie, rozczarowania, żale. Już wtedy, przed wielkim sukcesem, czują że stracili coś bezpowrotnie, że to początek końca, że wraz ze sławą kończy się przyjaźń, że sytuacja w zespole jest coraz trudniejsza, że coraz bardziej się oddalają, coraz bardziej spadają w przepaść, w nałogi. Książkę czyta się jednym tchem, chociaż jest sporo błędów, ale myślę że jest to wina polskiego wydania i tłumaczenia, chociażby to, że Vicky Hamilton, pierwsza menagerka zespołu występuje tutaj jako mężczyzna a nie kobieta :) Ps) Do postu Pauli: Axl nie zawsze nienawidził autora, gdyby tak było to nie wpuścił by go do domu i nie udzielił obszernego wywiadu. Nienawiść przyszła potem przez artykuł, który Mick Wall napisał w gazecie.
tomale - awatar tomale
ocenił na89 lat temu
Biała gorączka Ian Fraiser 'Lemmy' Kilmister
Biała gorączka
Ian Fraiser 'Lemmy' Kilmister
Zaskoczyła mnie „Biała gorączka”, nie powiem. Spodziewałem się wygładzonej dla potrzeb czytelnika historii człowieka, znanego lepiej jako Lemmy. Tymczasem czeka nas niezwykle naturalna i bezpośrednia wypowiedź muzyka, który z niejednego pieca jadł chleba. Nie unika tematów drażliwych, nie unika słów obraźliwych, mówi prosto z mostu, pozostając przy tym sobą. Czytając poszczególne rozdziały wręcz słyszałem jego charakterystyczny chrapliwy głos, tak jakby siedział tuż obok. Niektórych czytelników może razić swobodne podejście do spraw damsko-męskich, zażywanie narkotyków w ilościach „przemysłowych”, ale „Lemmy” Kilmister opowiada o tym niezwykle rubasznie, nie starając się kreować na inną osobę niż był. Prezentowane przezeń poglądy na temat społeczeństwa, muzyki czy polityki nie straciły na oryginalności, a czytane dziś nabrały niepokojąco prawdziwego wyrazu. Przy okazji udaje mu się odwzorować klimat muzyki rockowej, zwłaszcza ten z lat 60-tych i 70-tych: naprawdę można mu zazdrościć, ile zespołów było dane mu zobaczyć na własne oczy. Książka kończy się właściwie na etapie wydania płyty „Hammered” (2002 rok); niestety nie doczekała się wydania uzupełnionego choćby o kolejną dekadę z życia tego niezwykłego basisty. Jeżeli miałbym pretensje, to tylko o zbytni pośpiech w opisywaniu lat 90-tych, anegdoty z tras oraz sesji nagraniowych z tego okresu zostały opowiedziane zbyt pobieżnie. Kilkadziesiąt dodatkowych stron z pewnością by nie znudziło, zresztą książkę czyta się wartko i z zaciekawieniem. 7+/10
Kedar - awatar Kedar
ocenił na74 lata temu
Iron man. Moja podróż przez Niebo i Piekło z Black Sabbath Tony Iommi
Iron man. Moja podróż przez Niebo i Piekło z Black Sabbath
Tony Iommi
Moja ocena – 8,4/10 Biografia kolejnego z członków jednej z moich ulubionych kapel rockowych – Black Sabbath. Tym razem lidera i współzałożyciela zespołu, jednego ze 100 najlepszych gitarzystów wszech czasów według kultowego magazynu Rolling Stone – Tony’ego Iommiego. Podobnie jak autobiografia Ozzy’ego – Ja, Ozzy – jest to pozycja napisana bardzo lekkim i przystępnym językiem, zawierająca masę anegdot i zakulisowych historii ze zwariowanego świata gwiazd rocka. Jednak inna niż biografia Księcia Ciemności, bo też są to dwaj zupełnie inni charakterologicznie ludzie. Z pewnością poza szalonym życiem rock’n’rollowca jest to zarazem inspirująca historia samouka, który jeszcze przed startem poważnej kariery uległ wypadkowi w pracy. Wypadkowi, który w praktyce pozbawił go szansy grania na gitarze, czyli tego, co najbardziej kochał i z czym wiązał swoją przyszłość. Nie poddał się jednak i wszedł na sam szczyt heavy metalu. Polecam książkę nie tylko fanom Black Sabbath. Myślę, że podczas lektury dobrze będą się bawić również osoby, które nigdy nie słyszały o bohaterze tej książki, ale bardzo możliwe, że obiły im się o uszy jego genialne riffy. A jeśli interesuje Was historia rocka, ta książka zdecydowanie powinna znaleźć się na Waszej półce. Zapraszam na mój bookstagram https://www.instagram.com/libroholic87/
Kamil - awatar Kamil
ocenił na81 miesiąc temu
Slash. Rockowy dom wariatów Paul Stenning
Slash. Rockowy dom wariatów
Paul Stenning
Biografię (niestety) byłego gitarzysty Guns N’ Roses kupiłem właśnie ze względu na ten zespół. Solowe dokonania Slasha znam mniej niż powierzchownie. Stąd też było ryzyko, że książka zainteresuje mnie tylko w połowie. Inne ryzyko związane z czytaniem było takie, że Slash to nie jest gwiazdą rocka podobną do tych, o których książki są najbardziej interesujące (w kategoriach rozrywki),ponieważ Slash nigdy nie był postacią kontrowersyjną, taką o wybrykach której można było czytać w brukowcach. „Przez większość czasu milczał, niewiele o sobie mówił. A potem uderzał w struny i objawiał całą swoją duszę i serce” (Axl Rose o Slashu) W takim wypadku pozostaje autorowi skupić się na muzyce, a o tej w sposób ciekawy napisać wcale nie jest łatwo. Tym trudniej opisać muzykę osobom, które jej jeszcze nie słyszały. O ile w przypadku albumów, koncertów, teledysków i poszczególnych utworów Guns N’ Roses rozumiałem, co autor miał na myśli – na przykład pisząc o zbyt doszlifowanym i przekombinowanym „Use Your Illusion” – tak nie miałem pojęcia o późniejszych kawałkach, które Slash napisał po odejściu z zespołu Axla. Jeśli ktoś wielbi utwory ze schyłkowego okresu zespołu (późniejszego składu w ogóle nie uznaję za Guns N’ Roses),będzie się musiał zmierzyć z krytyką wielu utworów, które Slash oraz nawet sam autor książki Paul Stenning uznają za zbyt zmiksowane. Slash w wielu momentach książki mówi krytycznie o rzeczach, które nagrali razem z Guns N’ Roses, a które po doszlifowaniu ich przez Axla straciły na zawsze swój pierwotny rockandrollowy charakter. Przez większość książki czuć wyraźnie, że Slash to muzyk z krwi i kości, a nie celebryta albo marketingowiec. Ten człowiek od samego początku miał w dupie elementy promocyjne. Dla niego zawsze liczyła się tylko muzyka i występy na żywo. Biorąc pod uwagę jego charakter i oczekiwania w stosunku do wspólnego dzieła, jakim był zespół Guns N’ Roses, to i tak cud, że wytrzymał tak wiele lat przy bardzo antypatycznym kolesiu jakim jest Axl Rose. Axl jako artysta zmarnował wiele lat na tworzeniu zapowiadanego albumu widmo „Chinese Democracy”, podczas kiedy Slash po prostu realizował się jako muzyk. Nieważne czy jego projekty solowe miały odnieść komercyjny sukces. Slash to nie jest muzyk, który mógłby czekać latami, aż lider zespołu łaskawie oceni, kiedy i czy w ogóle jego wymarzony materiał może w końcu ujrzeć światło dzienne, a w tym czasie odcinać kupony od popularności. Slash uwielbiał koncertować i to zawsze był dla niego główny cel. Cała ta praca w studio nagraniowym, a tym bardziej kręcenie teledysków, udzielanie wywiadów itp. były tylko mniejszym złem. Osobiście jako fan kalifornijskiego Mötley Crüe miałem cichą nadzieję na nieco więcej historii związanych z relacjami obu zespołów, jako że w swoim czasie było głośno o konkurencji między tymi dwoma obozami. Koniec końców nie ma tego w książce wiele, podobnie jak niewiele jest informacji na temat sceny rocka, metalu i sytuacji na rynku muzycznym lat 80-tych i 90-tych. Uznając obiektywnie, że jeśli miała to być książka o Slashu, to i tak o Guns N’ Roses i rzeczach nie do końca związanych ze Slashem, jest tu sporo. Jestem przekonany, że tak jak autor skrócił opis solowej kariery Slasha, tak i czytelników mniej będzie obchodził ten okres jego twórczości, aniżeli wszystko związane z okresem przed i w czasie kariery z Guns N’ Roses. Wychodzę z założenia, że Paul Stenning wiedział najlepiej, o czym pisać więcej, a o czym mniej, żeby z tak tajemniczej i raczej introwertycznej postaci jak Slash wyciągnąć jak najwięcej ciekawych życiowych anegdot. Czy warto o nich przeczytać, to już zależy od tego, jaki jest nasz stosunek do Slasha albo chociaż Guns N’ Roses – bo nie oszukujmy się, takich czytelników jak ja, którzy sięgną po tę książkę jedynie ze względu na jeden z największych zespołów rockandrollowych w historii będzie więcej, niż fanów samego Slasha.
Michał Krzycki - awatar Michał Krzycki
ocenił na75 lat temu

Cytaty z książki Metallica. Wczesne lata i rozkwit metalu

Więcej
Neil Daniels Metallica. Wczesne lata i rozkwit metalu Zobacz więcej
Więcej