Wiadomość do mnie

Tłumaczenie: Kornelia Krzystek
Cykl: Wiatr (tom 1)
Wydawnictwo: Dreams
7,14 (106 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
11
8
17
7
23
6
25
5
8
4
3
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Messaggio per me
data wydania
ISBN
9788363579166
liczba stron
192
język
polski
dodał
brenda95

Jest takie miejsce, do którego trafiają niedoręczone listy, zawieruszone paczki, wiadomości, które rozpłynęły się w powietrzu. Istnieją oczy, które znają mowę wiatru i serca. „Co za głupota!” – powiedziałaby natychmiast Greta, trzynastolatka w glanach, która ucieka na swoim rowerze, gdy tylko ktoś zaczyna mówić o uczuciu. Nikt nie wie, że anielsko przystojny, szaleńczo tajemniczy Anselmo,...

Jest takie miejsce, do którego trafiają niedoręczone listy, zawieruszone paczki, wiadomości, które rozpłynęły się w powietrzu. Istnieją oczy, które znają mowę wiatru i serca.
„Co za głupota!” – powiedziałaby natychmiast Greta, trzynastolatka w glanach, która ucieka na swoim rowerze, gdy tylko ktoś zaczyna mówić o uczuciu.

Nikt nie wie, że anielsko przystojny, szaleńczo tajemniczy Anselmo, przemierza Rzym na rowerze dostarczając dziwne przesyłki. Greta, chcąc odkryć jego sekret, ląduje w niezwykłym warsztacie rowerowym. Im bardziej zbliża się do chłopca, tym bardziej oczywiste staje się, że ta dwójka ma ze sobą o wiele więcej wspólnego, niż tylko rowerowa pasja...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dreams, 2012

źródło okładki: http://www.dreamswydawnictwo.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 829
Aithusa | 2013-01-10
Przeczytana: 09 stycznia 2013

"Powietrze przepełniają obrazy niewidoczne dla oczu. Jednak, jeśli znasz wiatr i umiesz słuchać jego głosu, może uda ci się dostrzec ślady słów przecinające niebo jak wstęgi świateł. To są zagubione wiadomości, nigdy niewysłuchane zdania, myśli rzucone na wiatr. Powietrze utkane jest z cieniuteńkich nici, które czasem się zrywają. My potrafimy czytać z nieba, odnajdywać wiadomości, łączyć rozerwane nici i wytyczać nowe ścieżki przeznaczenia. My tworzymy idealne chwile."

Anselmo nigdy nie miał szansy na zwykłe życie. Na co dzień zajmuje się tym, co odkrył w sobie, gdy miał zaledwie sześć lat. Chłopcu, jako jednej z niewielu osób, zostało przeznaczone zadanie. Jeżdżąc na rowerze, rozwozi pocztówki, listy i paczki. Nie są to jednak zwyczajne przesyłki! Kontaktując się z wiatrem, otrzymuje wiadomości, które musi przekazać wybranym osobom, aby choć pośrednio zapobiec ich przykremu losowi, złagodzić ból czy pomóc przeznaczeniu. Są to listy, które nie zostały nigdy wysłane, jednak są tak znaczące, że potrafią zmobilizować kogoś do walki o własne pragnienia. Paczki oznaczane są bowiem nie tylko nazwą odpowiedniego wiatru, do jakiego zostały przypisane, ale także barwą, która otacza ich aurę w zależności od znaczenia wiadomości, jaką w sobie zawierają.

"Czerwony dla słów, które palą gardło, rwą oddech i nie mogą się uwolnić; niebieski to prośba o przebaczenie przeszłości; żółty na otarcie łez; zielony, kiedy jest już za późno lub jeszcze za wcześnie, ale tak właśnie miało być; błękit to wspomnienia; różowe są obietnice; fiolet dla tego, co się zaczyna, zaś to, co się kończy, jest białe jak ostatnia strona książki; czarna jest niecierpliwość, oczekiwanie na przesyłkę, która musi zostać dostarczona, żeby spełniło się przeznaczenie."

Pewnego deszczowego dnia, gdy chłopiec rozwoził przesyłki, na swojej drodze spotkał Gretę. Dziewczyna ta w niczym nie przypominała typowej nastolatki. Spódniczki zastępowała bojówkami, a na nogi zamiast pantofelków wkładała masywne glany. Jej największą miłością był rower, któremu nadała imię Merlin. Życie trzynastolatki było nadzwyczaj nudne. Nie miała przyjaciół, nie rozmawiała praktycznie z nikim, a kontakty z matką ograniczała do minimum. W marcu miało się to zmienić! Do jej klasy dołączyła nowa, zamożna dziewczyna - Emma. Mimo iż wyrażała ogromne chęci w zapoznaniu się z Gretą, ta nie była dla niej zbyt miła. Sytuację tę wykorzystała Lucia i od tamtej pory dziewczyny nie rozstawały się nawet na krok. Któregoś dnia spacerując, zobaczyły tajemniczego chłopca na rowerze i postanowiły go poznać. W tym celu za wszelką cenę próbują wyciągnąć ze sobą Gretę, aby pomogła im w tej misji. Jednak czy jest to rzeczywiście dobry pomysł?

"Nie ma jednej jedynej drogi, aby dotrzeć do obranego celu. Czasem trasy okazują się trudniejsze, niż tego oczekiwałeś, czasem strome podejścia sprawiają, że żałujesz podjęcia wędrówki. Ale to właśnie na szycie najwyższej góry horyzont się rozszerza, a podróż staje się wielką przygodą. Nasz głos jest wołaniem nieskończonego nieba."

Trzydziestosześcioletnia Miriam Dubini urodziła się w Mediolanie. Zdobyła tytuł magistra w dziedzinie scenopisarstwa. W swoim życiu pracowała między innymi w zawodzie aktorki, autorki sztuk teatralnych dla dzieci, a także pisarki książek oraz komiksów. Obecnie mieszka w Rzymie, gdzie zajmuje się pisaniem scenariuszy i książek dla młodzieży. Jedną z nich jest seria Wiatr, której pierwszym tomem jest Wiadomość do mnie.

Podobnie do miejsca zamieszkania autorki, akcja książki dzieje się w stolicy Włoch - Rzymie. Pisarka dba o to, aby zapoznać czytelnika z każdym, często najdrobniejszym szczegółem, przy czym opowiada to w tak subtelny sposób, że spijamy z kartek niemal każde słowo. Oprowadza nas po życiu Grety i Anselmo, opowiadając na zmianę o uczuciach i wydarzeniach, które toczą się wokół tych bohaterów. Dzięki temu zabiegowi mamy szansę poznać historię miłości dwojga ludzi już od krótkich spojrzeń i nieśmiałych dotyków. Niemniej jednak Wiatr odkrywa przed czytelnikiem również opowieść o powstaniu przyjaźni pomiędzy osobami, których cechy charakteru są skrajnymi przeciwnościami.

"- Jesteś kimś wyjątkowym, a wyjątkowi ludzie nie mogą zachowywać się jak ludzie zwyczajni. Mają obowiązek być lepsi."

Mimo że akcja powieści nie należy do najszybszych, to mogę zapewnić, że lepszego sposobu opowiedzenia tej historii nie można sobie wyobrazić. Z pewnością jednak mogę orzec, że przy ciągłych zawrotach akcji, ta książka nie byłaby już tak dobra jak teraz. Tempo, w jakim wertowałam kartki, było znacznie większe, niż mogłam się tego spodziewać. Często też przyglądałam się rysunkom piór, które ozdabiają poszczególne strony książki i niewątpliwie dodają jej uroku, który rzadko możemy odnaleźć w literaturze fantastycznej. Z podobnym wątkiem, jaki został przedstawiony w Wietrze, jeszcze nigdy się nie spotkałam! Często zdarza się tak, że różne tytuły są choć w części powielane i czytelnik może zauważyć podobieństwa. Zwykle tego typu książki, z którymi się zapoznałam, zawierały naprawdę dużo magii, były przepełnione dziwnymi stworzeniami, o których nigdy wcześniej nie słyszałam, a duchy wyskakujące zza krzaków nie były niczym niezwykłym. Tutaj natomiast nic nie wyglądało tak, jak przedtem. Oryginalny pomysł autorki zasługuje na brawa!

"Czasem to jest przerażające, widzieć, czego inni nie widzą. Nie możesz odwrócić się do przyjaciela i krzyknąć: "Patrz, ale to piękne!". Tylko ten, kto pokochał nas szczerze może uwierzyć w naszą opowieść, pojąć nasz strach, dotrzymywać nam kroku w podróży, dać nam miejsce, do którego możemy wracać. My, jak wszyscy inni, też tego potrzebujemy. Nie wiemy, co się zdarzy, wiemy tylko to, co już miało miejsce. Nie znamy naszej przyszłości, ale czasem widzimy waszą wypisaną przez wiatr."

Podsumowując, chciałabym polecić tę książkę zarówno tej "młodszej" młodzieży, jak i tej starszej, albowiem każdy z nas znajdzie tu coś dla siebie. Fani literatury fantastycznej, mimo że nie było tu nic brutalnego, na pewno nie będą zawiedzeni, a jedynie podobnie do mnie, będą czekać na więcej. Obyśmy szybko to dostali!

http://oczami-czytelnika.blogspot.com/2013/01/wiatr-wiadomosc-do-mnie.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gliny z innej gliny

Podchodziłam do tej książki sceptycznie, gdyż nie za bardzo przepadałam za tego typu gatunkiem, ale to się zmieniło po rozpoczęciu czytaniu tego oto o...

zgłoś błąd zgłoś błąd