Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Byłem ziemniaczanym oligarchą. Jak prowadzić biznes w Rosji i nie zwariować

Tłumaczenie: Ewa Kleszcz
Seria: Bieguny
Wydawnictwo: Carta Blanca
6,09 (70 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
6
7
17
6
26
5
13
4
3
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
I Was a Potato Oligarch: Travels and Travails in the New Russia
data wydania
ISBN
9788377052167
liczba stron
296
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Rever

Byłem ziemniaczanym oligarchą to kolejna znakomita powieść Johna Mole’a, autora bestsellerowej książki Moja wielka grecka przygoda. Anglik, absolwent studiów MBA z piętnastoletnim doświadczeniem w międzynarodowej bankowości oraz autor kilku książek, w saunie doznaje olśnienia i postanawia otworzyć sieć restauracji szybkiej obsługi z pieczonymi ziemniakami. Nawiązuje współpracę z brytyjską...

Byłem ziemniaczanym oligarchą to kolejna znakomita powieść Johna Mole’a, autora bestsellerowej książki Moja wielka grecka przygoda.

Anglik, absolwent studiów MBA z piętnastoletnim doświadczeniem w międzynarodowej bankowości oraz autor kilku książek, w saunie doznaje olśnienia i postanawia otworzyć sieć restauracji szybkiej obsługi z pieczonymi ziemniakami. Nawiązuje współpracę z brytyjską restauracją oraz rosyjskim Związkiem Rolników, zyskuje dotacje z brytyjskiego Funduszu Know-How i rozpoczyna pogoń za idealnym kartoflem we wchodzącej w krwiożerczy kapitalizm Rosji. W tym czasie próbuje rozkręcać inne biznesy, pada ofiarą śpiewających energetycznych wampirów, paraduje w spódniczce baletowej, demonstruje na placu Czerwonym i jeździ na grzbiecie świni. Aż w końcu… staje twarzą w twarz z rosyjskimi gangsterami.

 

źródło opisu: http://www.cartablanca.pl/

źródło okładki: http://www.cartablanca.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (201)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 185
bafomet | 2015-07-14
Na półkach: Przeczytane, Reportaż, Rosja
Przeczytana: 14 czerwca 2015

Stek bzdur i niespecjalnie prawdopodobnych historii człowieka zachodu, który na początku lat 90 chciał robić biznes w Rosji. Jak dla mnie strata czasu. Niewymagająca lektura dla niewymagającego czytelnika.

książek: 82
Darkiz | 2017-08-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 sierpnia 2017

Może to nie te dni?,może to wina upałów ? a może coś jeszcze innego ...?
Ogólnie jakoś książka nie przypadła mi do gustu ? I tak bywa ! Niech każdy sam przeczyta i oceni ;)

książek: 832
czytankianki | 2012-11-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 11 listopada 2012

Z autorem książki "Byłem ziemniaczanym oligarchą" mogłabym robić interesy. John Mole to człowiek z przygotowaniem zawodowym i doświadczeniem, bywały w świecie i otwarty na nowe wyzwania - nie straszna mu nawet Rosja doby raczkującego kapitalizmu. Co cenne, a niezbyt popularne wśród ludzi Zachodu przyjeżdżających do Europy Wschodniej, jest przyjacielsko i tolerancyjnie nastawiony do tubylców, a do tego autentycznie zainteresowany ich kulturą. Ma również duże poczucie humoru i zdrowy dystans wobec siebie.
Tytuł i okładka książki są zwodnicze - Mole oligarchą nie został, nie jest to również pocieszna opowiastka o absurdach rosyjskiej rzeczywistości, a tym bardziej opowieść o życiu bogacza w Rosji. Mole opisuje drogę do otworzenia biznesu w Moskwie, jakim miała być restauracja sprzedająca zapiekane w piecu ziemniaki z dodatkiem sosów. Tu pojawił się pierwszy problem: w kraju, który jest wiodącym producentem tego warzywa na skalę światową i uprawia ok. 180 jego odmian, brakowało...

książek: 0
| 2015-12-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 listopada 2015

Wciąż jestem oszołomiona tą lekturą! Zawsze zdawało mi się, że „Rosja to nie kraj, Rosja to stan umysłu” więc zaciekawiona sięgnęłam po książkę, która miała mi choć troszkę przybliżyć absurdy panujące w tym ogromnym i niezwykle różnorodnym kraju.
Jakie było moje zdziwienie, kiedy dostrzegłam jak bardzo Polska i Rosja są do siebie podobne!
Zamiast za autorem śmiać się z kapci czy zagrychy na suto zastawianych imprezach, ja zaśmiewałam się do rozpuku z biednego nieporadnego Anglika rzuconego w nieprawdopodobny wir wydarzeń.
To niezwykle humorystyczna lektura, pewna barw, która sprawiła, że odkurzyłam moją świnkę- skarbonkę i powtarzając sobie w myślach : „Na wycieczkę po Rosji” wrzuciłam do niej pierwsze zaskórniaki. Kiedy już będę się pakować na pewno zabiorę ze sobą wagon Marlboro. Po co? Życzę miłej lektury ! :)

książek: 1494
Evita | 2012-10-26
Na półkach: Przeczytane, 2012

"Szykuje się coś wielkiego", mówi zawsze swojej rodzinie John Mole kiedy wpada na świetny pomysł. Tym razem rodziny wokół niego nie było, John siedział w saunie bazy rakietowej sto sześćdziesiąt kilometrów od Moskwy, a w głowie kiełkował mu nowy pomysł. Z czego słynie Rosja? Z kawioru? Wódki? Dostojewskiego? Też. Ale Rosja to również jeden z ważniejszych producentów ziemniaków. Mole postanawia wykorzystać ten fakt, zainwestować w ziemniaczany biznes i otworzyć restaurację z pieczonymi ziemniakami jako brytyjską odpowiedź na pizzę. Jak przypomina mu rosyjski kolega Misza, sprzedawać ziemniaki Rosjanom, to jak sprzedawać śnieg Eskimosom. Nasz narrator jest jednak nieugięty w dążeniu do celu i jak postanawia tak czyni. Wyrusza w podróż po kraju w poszukiwaniu idealnego ziemniaka.

John Mole trafił do Rosji przez przypadek i z prozaicznej przyczyny, po prostu brakowało mu pieniędzy i nie mógł sobie znaleźć satysfakcjonującego zajęcia, a że w ręce wpadło mu zaproszenie na konferencję...

książek: 589
KocieLektury | 2013-11-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 kwietnia 2013

Prowadzenie własnego biznesu i związana z tym konieczność stawienia czoła wszelkim urzędniczym absurdom, może przyprawić o zawrót głowy. Gdy kilka lat po upadku ZSRR firmę w Rosji próbuje rozkręcić Anglik, może być tylko „zabawnie”.

John Mole był całkiem przeciętnym pracownikiem banku aż do dnia, w którym postanowił porzucić ciepłą posadę i zostać sławnym pisarzem. Niestety przedsięwzięcie nie do końca się powiodło, uznanie zdobyła tylko jedna z jego książek, dotycząca różnic kulturowych w Europie. Przedsiębiorczy Anglik ma głowę zawsze pełną pomysłów, drobne niepowodzenia nie podcinają mu skrzydeł. Postanawia otworzyć w Moskwie sieć restauracji serwujących pieczone ziemniaki. Idea wydaje się absurdalna. Jego znajomy, potem również wspólnik, tłumaczy, że sprzedawanie ziemniaków Rosjanom przypomina oferowanie śniegu Eskimosom. John Mole wierzy, że tym razem odniesie sukces, zbije majątek, a przy okazji przyczyni się do zbliżenia Rosji z Zachodem.

Fragment recenzji opublikowanej w...

książek: 129
Blanka9Ewa | 2015-02-09
Na półkach: Przeczytane

Gdybym była czytelnikiem z Europy Zachodniej pewnie bardziej zadziwiłaby mnie ta historia. Po lekturze książki zostaje mi w pamięci następujący obraz Rosji:to kraj absurdów, łapówkarstwa, ludzi, którzy ciągle narzekają na system, biedę i siebie nawzajem. Ma jednak to miejsce też swoje uroki. Mieszkańcy nie stronią od zabaw hulanek i swawoli,są rubaszni,przywiązani do tradycji, a gdy ktoś już zdobędzie ich sympatię, potrafią się dla niego poświęcić. Nie brzmi swojsko-polsko?

książek: 458
Gripper | 2015-03-23
Przeczytana: 23 marca 2015

Które z tych opowieści są prawdziwe?
Które są tylko podkoloryzowane?
W co wierzyć, a w co nie?
Czyta się jednym tchem - to jedyny fakt, co do którego nie mam wątpliwości :-)

książek: 66
Marciocha | 2012-11-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 14 listopada 2012

Zadziwiła mnie ta książka, bo myślałam, że o Rosji wiem sporo, a tutaj okazało się, że nie wiem prawie nic! John Mole próbując rozkręcić swój ziemniaczany interes wkroczył nieopatrznie na szerokie i baaardzo wzburzone wody biznesu w wydaniu rosyjskim. Wszystko niby sprowadza się do jednej, złotej zasady: gdzie nie posmarujesz, tam nie wejdziesz... ale ile będziesz mieć zabawy przy próbowaniu, to już inna bajka :) Zdaję sobie sprawę, że odwiedzając tylko Rosję, można się z Niej pośmiać i zagwizdać ze zdziwienia, ale sprawa przestaje być taka zabawna, kiedy trzeba w takim kraju żyć i jakoś funkcjonować. Odnoszę wrażenie, że TAM wciąż panuje regulamin życia rodem z Dzikiego Zachodu - strzelaj, zanim strzelą do ciebie i spierdzielaj na swoim koniu ( no tutaj mielibyśmy do wyboru jedynie własne nogi obute w walonki). Krótko i zwięźle pisząc, polecam gorąco wszystkim tym, którzy mają ochotę na zerknięcie "pod spódnicę" Mateczce Rosji i sprawdzenie, jak ona wygląda na prawdę ;P

książek: 23
krytyk | 2017-10-29
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane

Zabawna, zabarwiona dużą szczyptą ironii, opowieść o Rosji i jego mieszkańcach.

zobacz kolejne z 191 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd