Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dotyk Gwen Frost

Tłumaczenie: Anna Rojkowska
Cykl: Akademia Mitu (tom 1)
Wydawnictwo: Dreams
7,21 (1164 ocen i 167 opinii) Zobacz oceny
10
115
9
129
8
228
7
347
6
210
5
78
4
28
3
15
2
9
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Touch of Frost
data wydania
ISBN
9788363579043
liczba stron
312
język
polski
dodała
tombraiderka009

Inne wydania

Nazywam się Gwen Frost i posiadam wyjątkowy dar… Potomkowie legendarnych wojowników takich, jak Spartanie, Amazonki czy Walkirie posiadają magiczne moce. W Akademii Mitu uczą się panować nad swoimi umiejętnościami i ich odpowiednio używać. Główną bohaterką serii jest siedemnastoletnia Gwen Frost, obdarzona nadzwyczajnym talentem. Jej cygański dar, polega na tym, że wystarczy jej jeden...

Nazywam się Gwen Frost i posiadam wyjątkowy dar…
Potomkowie legendarnych wojowników takich, jak Spartanie, Amazonki czy Walkirie posiadają magiczne moce.
W Akademii Mitu uczą się panować nad swoimi umiejętnościami i ich odpowiednio używać.
Główną bohaterką serii jest siedemnastoletnia Gwen Frost, obdarzona nadzwyczajnym talentem. Jej cygański dar, polega na tym, że wystarczy jej jeden dotyk, aby wiedzieć wszystko o danym przedmiocie czy człowieku. Jednak Gwen czuje nie tylko pozytywne wibracje, lecz także te złe i niebezpieczne. Szybko się orientuje, że jest o wiele silniejsza niż myśli i że będzie potrzebowała swoich umiejętności, aby pokonać potężnego wroga – mrocznego boga Loki.

 

źródło opisu: http://www.dreamswydawnictwo.pl

źródło okładki: http://www.dreamswydawnictwo.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 561
Agata | 2013-01-27
Przeczytana: 27 stycznia 2013

Pamiętam, kiedy zaczęłam czytać "Harry'ego Pottera". Pierwsza pełnoprawna powieść o magicznej szkole, cały świat magicznych stworzeń, miejsc i umiejętności. Czytałam z zapartym tchem, nie raz jeden tom w ciągu jednego dnia. Pożerałam strony, chciałam tam być, ta historia była tak bardzo żywa... Od tamtej pory żadna książka nie wywołała we mnie takich emocji. Czekałam i czekałam, w końcu straciłam nadzieję. Aż wpadł mi w ręce "Dotyk Gwen Frost" i powróciły wszystkie uczucia z okresu fascynacji magią i fantastycznym światem.

Tytułowa Gwen Frost jest Cyganką. Pół roku temu w tragicznych okolicznościach straciła matkę, a wychowująca ją Babcia postanowiła wysłać dziewczynę do Akademii Mitu, niezwykłej szkoły dla osób obdarzonych ponadnaturalnymi zdolnościami. Gwen posiada dar psychometrii. Po dotknięciu jakiegoś przedmiotu widzi jego historię i czuje uczucia, które są z nim związane. Do tej pory nie wykorzystywała jednak swojej umiejętności do rzeczy innych niż znajdywanie zagubionych przedmiotów za pieniądze znajomych ze szkoły. Wkrótce to się zmieni.
Akademia Mitu nie jest tylko szkołą, która pomaga opanować magiczne zdolności. To szkoła dla potomków mitycznych bohaterów - Walkirii, Spartan, Wikingów, Rzymian, a nawet Samurajów i innych wojowników. Uczniowie - mimo pozorów normalności, designerskich ciuchów, najnowszych komórek czy laptopów - uczą się tu walczyć, wykorzystywać swoje moce i siłę. Wszystko, by wyszkolić ich jak najlepiej w razie powrotu mitycznego Lokiego, który zagraża bezpieczeństwu i porządkowi świata.
Gwen nie czuje się na swoim miejscu w Akademii. Jest tylko Cyganką pośród wielu silnych i potężnych nastolatków-wojowników. Nie radzi sobie też ze śmiercią ukochanej matki. Wkrótce jednak splot fatalnych wydarzeń - kradzież trzynastego artefaktu, Czary Łez, oraz morderstwo popularnej uczennicy Jasmine - wciąga Gwen w poplątaną i zawiłą intrygę; dziewczyna decyduje się bowiem odkryć kto stoi za morderstwem Jasmine i jakie złowrogie moce pojawiły się w Akademii...

Oklaski dla Jennifer Estep za niekonwencjonalne wpisanie się w trendy młodzieżowej literatury. Po fenomenie Harry'ego Pottera nadal najchętniej czytanymi opowieściami są historie fantastyczne, głównie z wampirami i wilkołakami w rolach głównych. Autorka jednak proponuje nam w tym gatunku coś zupełnie innego - nie czarodziejów czy wampiry, a potomków mitycznych bohaterów. Jest to ciekawe rozwiązanie. Osobiście jestem już znudzona falą zalewających rynek wydawniczy pseudokopii "Zmierzchu", więc to, co proponuje Jennifer Estep wreszcie wydało mi się interesujące.
Bohaterowie książki są bardzo wyraziści i dobrze przedstawieni. Daphne Cruz od razu budzi niechęć - wymalowana, bogata modnisia. Gwen jest zagubiona i wrażliwa, do tego rozsądna. A Logan Quinn wbrew temu co mówi i myśli Gwen to postać bardzo tajemnicza. Plusem jest, że postaci w trakcie książki zmieniają się i odkrywają inne strony swojego charakteru, więc nikogo nie powinniśmy osądzać od razu.
Tajemnica, intrygi i śledztwo, walki i akcja, wszystko to znajdziemy w "Dotyku Gwen Frost". Książka trzyma w napięciu. Po przeczytaniu kolejnych rozdziałów ciekawość czytelnika wzrasta. Osobiście bardzo czekałam na rozwój wątku miłosnego, byłam przekonana, że na końcu książki wszystko będzie jasne, wiadome i uczucie rozkwitnie. Jednak - ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu - tak się nie stało. Jest kolejny powód by niecierpliwie wyczekiwać kolejnego tomu!
Autorka nie stroni od wulgarnych słów - na szczęście zdarza się to rzadko. Nie mogę jednak uznać tego za minus, ponieważ tak wyraża się dzisiejsza młodzież, a użyte zwroty idealnie pasują do sytuacji, w których zostały zastosowane.

Nie można nie wspomnieć o polskim wydaniu, o którego jakość zadbało Wydawnictwo Dreams. Okładka jest po prostu prze-pię-kna, a literówek dopatrzyłam się dosłownie dwóch lub trzech. Brawa.

Pomysł na historię był bardzo ciekawy, akcja zręcznie prowadzona, wątki nie kończą się, ani nie rozwijają zbyt szybko. Nie mogę jednak nie zwrócić uwagi na coś, co mnie w książce niesamowicie denerwowało. Rozumiem, że Gwen miała być przedstawiona jako dziewczyna, która z trudem radzi sobie ze śmiercią matki, jednak przeżywanie tego co kilka stron i to dokładnie tymi samymi słowami po pewnym czasie stało się okropnie męczące. Instynktownie wyczuwałam momenty, w których znów pojawi się rozpamiętywanie wydarzeń z przeszłości. Tego autorka mogła nam oszczędzić.

Podsumowując - mimo małych niuansów, książka jest jedną z lepszych postpotterowskich pozycji jakie czytałam. Wciąga, intryguje, kreuje ciekawy świat, którego klimatu chciałoby się doświadczyć osobiście, nie tylko czytając kolejne rozdziały. Pozycja zupełnie oderwała mnie od rzeczywistości - i muszę przyznać - że książką, na jaką najbardziej teraz czekam, jest druga część Akademii Mitu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Śmierć na otwartym morzu

Moja przygoda z Andrea Camilleri zaczęła się od zbioru opowiadań Śmierć na otwartym morzu. Jest to pierwsza książka jego autorstwa, którą przeczyta...

zgłoś błąd zgłoś błąd