Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Arab strzela, Żyd się cieszy

Wydawnictwo: Świat Książki
6,5 (213 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
7
8
26
7
73
6
68
5
21
4
9
3
4
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
272
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
dorsz

Jak żyje się w miejscu, w którym wszystko kojarzy się z polityką? Jak opisać kraj i ludzi, których życie nieustannie związane jest z wojną i terrorem? Paweł Smoleński znalazł niezmiernie eleganckie wyjście. Pisze o codzienności, o tym jak żyje się w państwie, w którym część obywateli z dnia na dzień stała się mniejszością. I jest mu z tym źle, tak jak Arabom uwięzionym w swoim, a jednak obcym...

Jak żyje się w miejscu, w którym wszystko kojarzy się z polityką? Jak opisać kraj i ludzi, których życie nieustannie związane jest z wojną i terrorem? Paweł Smoleński znalazł niezmiernie eleganckie wyjście. Pisze o codzienności, o tym jak żyje się w państwie, w którym część obywateli z dnia na dzień stała się mniejszością. I jest mu z tym źle, tak jak Arabom uwięzionym w swoim, a jednak obcym miejscu na ziemi, gdzie cudza jest flaga, hymn, język, religia i historia. Przez lata, które upłynęły od czasów wojny ta obcość nieco się oswoiła, wyblakła, ma swoje prawa i przywileje, ale wciąż pozostaje tęsknota za krajem, w którym: "jak Arab strzela, to Żyd się cieszy, bo razem im się udało".

 

źródło opisu: Świat Książki, 2012

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/arab-strzela-zyd-sie-ci...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 167
Gracjan Triglav | 2015-10-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 października 2015

Smoleński bazując na swobodnej wypowiedzi, na kolokwializmach (a nawet wulgaryzmach), tworzy bardzo ciekawy, barwny stylistycznie reportaż (który jest też oczywiście merytoryczny). Bardzo gawędziarski i jasny w odbiorze. Przemyślnie stosowane potocyzmy, chodnikowe refleksje, rytmika wypowiedzi, mile łechcą nasze poczucie estetyki; miejscami zdaje się, że reportaż zbacza w kierunku prozy poetyckiej, troszkę kojarzy się to z pisarstwem Stasiuka, ale jest o wiele lżejszy: mniejsza złożoność zdań, większa oszczędność w opisach. Miło się to czyta, ale niektóre konstrukcje powtarzają się tak, jakby autor zapomniał że już ich użył (nie chodzi o zamierzoną powtarzalność). To drobnostki, niemniej jeśli ocenia się całość, trzeba o tym wspomnieć. Na pewno to dobry tekst, wciąga od początku, ma dużo sensownych spostrzeżeń i błyskotliwych uwag. Naliczyłem trzy literówki (pominąwszy regularnie pisanie Ź zamiast Ż), jedną błędna odmianę – zapewne zamierzoną, ale dziwnie brzmiącą – na stronie 206 (jest „w piłkę nożną” a powinno być „w piłce nożnej”), oraz budzące wątpliwości interpunkcje: parokrotnie zamiast przecinka jest w tekście kropka i zamiast kontynuacji zdania, mamy nowe. (Nie jest to sensowne). A poza tym, to wszystko gra i trąbi – dobrze napisana książka. Przybliża nam punkt widzenia dyskryminowanych Arabów, którym bezsprzecznie dzieje się krzywda, którym dzieje się tam w tym Izraelu gorzej jak Żydom – głównie dlatego że Izrael powstał trochę jak Stany Zjednoczone czy Australia, bez poszanowania dla już funkcjonujących tam autochtonów, a może i gorzej, bo w zamyśle tworzony był jako państwo stricte narodowe, wykluczające. Mamy więc reaktywowane po tysiącleciach państwo, którego naród musiał się tam dopiero sprowadzić, i zaczynać wszystko od zera. Gdzie nie ma zmiłuj: jesteśmy my i wy, z akceptacją w ramach wyjątku dla jednostek. Może to zbyt dużo powiedziane: pewną dozą tolerancji, która często błyskawicznie się ulatnia. Zależnie od człowieka, nastroju chwili, pogody. Książka dobrze odmalowuje te niuanse i antagonizmy. Żydzi mniej lub bardziej świadomie sami hodują sobie sfrustrowanych radykałów. Na własne życzenie. Z pogardy rodzi się nienawiść, a z nienawiści dramat.

Tytuł samej książki jest z tej samej kategorii co „Izrael już nie frunie” – konstrukcja reportażu także podobna. Ale czy idzie brać to jako dopełnienie, drugą cześć izraelsko-palestyńskiej dylogii? Raczej nie. Smoleński cały czas siedzi w tej tematyce, napisał jeszcze inne pozycje o Bliskim Wschodzie i Lewancie, również podobne treściowo i koncepcyjnie. Co więcej autor będzie zapewne grzebał w tym dalej. Książka z 2012 jest dokumentacją pewnego stanu rzeczy – o tyle wartościową że bezstronną i rzetelną.
Wracając do kwestii tytułu: Arab strzela i utwierdza Żydów oraz resztę świata w przekonaniu o słusznym statusie schwarzcharaktera, łatce jaka jest wygodna dla 75% Żydów którzy chcieliby się pozbyć kłopotliwych tubylców? A może bardziej chodzi o tych z reprezentacji co kopią piłkę i strzelają gole dla Izraela? Tak by wynikało z lektury książki. Ale i ta pierwsza myśl jest zasadna.

Jeśli ktoś nie rozumie sytuacji w Izraelu, Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu – ta książka wskaże mu na kluczowe problemy, z punktu widzenia Palestyńczyków. Niestety jej lektura nie przybliży raczej nikogo do znalezienia zbawiennej solucji, która by cudownie zakończyła idący już w dekady spór żydowsko-arabski. Prawda jest taka, że trzeba by zrezygnować z narodowego charakteru państwa Izrael i powołać federację o nazwie Ziemia Święta, czy też Izrael-Palestyna. Chyba nic lepszego nie można wydumać. Żydzi utracili własny skrawek ziemi, ale zawsze byli ludem nomadów, no a tłuc się z bądź co bądź bliskimi kulturowo, genetycznie i mentalnie Arabami o kawałek pustyni to głupota. Problem w tym, że głupota i zawiść są bardzo powszechne. I ciężko je wyplenić. Jeden trzeźwo myślący Smoleński nie da chyba rady.

(Ciekawe czy ta Ela z podziękowań, to Ela Sidi od „Izraela oswojonego” z 2013?).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Powietrze, którym oddycha

Ta książka jest po prostu piękna, wciąga już od pierwszych stron, a emocje które we mnie wywołała zostaną ze mną na długo. Nie za bardzo wiem co napis...

zgłoś błąd zgłoś błąd